1,5-roczny chłopiec zginął przygnieciony płytą na cmentarzu. Prokuratura wyjaśnia sprawę

Do tragedii doszło wczoraj (18 kwietnia) po południu na cmentarzu w miejscowości Kamienica, w gminie Załuski.To był zwyczajny spacer rodzinny. Matka, wybrała się z trójką dzieci na grób bliskich. Kiedy dzieci przechodziło obok jednego z nagrobków, oderwała się od niego pionowa płyta i uderzyła półtorarocznego chłopca w główkę.

Płyta przygniotła dziecko. Pomocy maluchowi od razu udzielała matka, szybko na miejscu pojawił się zespół reanimacyjny śmigłowcem LPR. Niestety, pomimo godzinnej reanimacji, dziecka nie udało się uratować.

Do tej pory nie udało się przesłuchać jego mamy, bo wciąż nie doszła do siebie od tego tragicznego zdarzenia. Prokuratura wykluczyła wersję o uszkodzeniu nagrobka przez dziecko, ponieważ było ono zbyt małe. Powołani zostaną biegli z zakresu kamieniarstwa, którzy mają ustalić w jakim stanie był nagrobek i czy prawidłowo był wykonany. Planowana jest też sekcja zwłok chłopca.

  • Tekst: Anna Sadowska
  • Zdjecia: Kamil Tuzek