Pożar mieszkania w Pruszkowie

Dzisiaj (19 czerwca) koło południa doszło do pożaru mieszkania na parterze w budynku wielorodzinnym przy ul. Długiej 71 w Pruszkowie.

Na szczęście ogień nie rozprzestrzenił się na inne lokale, pożar został opanowany przez Straż Pożarną, która bardzo szybko pojawiła się na miejscu. Do zdarzenia przyjechał też patrol Policji.

Strażacy dogaszali na zewnątrz tlące się meble. Najważniejsza informacja: nikomu nic się nie stało.

Foto: Michał Zdunek

Tekst: Anna Sadowska

Wyścigi Rok Cup Poland na Autodromie w Słomczynie z Marcelem Burczenik i jego kartingową rodziną

Ryk silników, pełne emocji okrzyki z trybun, gorączkowe naprawy pomiędzy jednym wyścigiem a drugim, wskazówki od rodziców i nerwowe oczekiwanie na start, czyli dzieciaki w gokartach walczące o puchar Rok Cup Poland. Tak w wielkim skrócie wyglądały wczorajsze zawody na Autodromie w Słomczynie, którym mieliśmy okazję przyglądać się z nieco innej strony niż widzowie – towarzysząc jednemu z młodziutkich kierowców: Marcelowi Burczenik i jego rodzinie, bo motosport to ich wspólna wielka pasja.

Całe to „szaleństwo” zaczęło się od taty Marcina, któremu ryk silników towarzyszy przez większą część dnia, a samochody nie mają przed nim żadnych tajemnic, bo ma warsztat blacharsko-lakierniczy. To on zaraził synów miłością do czterech kółek, a mama Sylwia, która na co dzień zajmuje się kosmetologią przeistacza się „po godzinach” w kierowcę, menadżera i koordynatora wszystkich męskich wyjazdów pełnych adrenaliny.

Starszy z chłopaków, z tej kartingowej rodziny – Maksym, ma 16 lat, od 7- go roku życia jeździł w kartingu. Miał na koncie sporo sukcesów, a teraz zaczyna odnosić je już jako kierowca wyścigowy w Seicento. Staruje w dwóch kategoriach Rallycross oraz w Wyścigowych Samochodowych Mistrzostwach Polski i to właśnie w WSMP w Poznaniu, w niedzielę 15 maja, Maksym zajął 2. miejsce w Kategorii DN2!

W ślady brata idzie 10-letni Marcel. Wczoraj brał udział w kartingowych wyścigach Rok Cup Poland w Słomczynie, więc cała rodzina Burczenik (jak zawsze w weekend zawodów) przeniosła swoje życie na Autodrom.

Zawodnicy i całe zaplecze, więc tak naprawdę rodziny, nawet z maleńkimi dziećmi, zjechali już w czwartek, aby rozpocząć przygotowania do wyścigów. Cały teren Autodromu przeistacza się na „kartingowy weekend” w rodzinne miasteczko. Wszyscy się znają, rozmawiają, spotykają, bo w zawodach zarówno tutaj, jak i w Poznaniu czy Bydgoszczy, biorą udział ci sami kartingowi kierowcy. Taka, jedna wielka kartingowa rodzina.

Każdy zawodnik ma swoje zaplecze techniczne w namiocie. Tam gokart jest naprawiany, czyszczony – wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Zajmują się tym teamy, a w przypadku Marcela nad wszystkim czuwa tata Marcin, pomaga mu Maksym – dzięki doświadczeniu zna gokarty od podszewki.

Gotowy gokart na specjalnym wózku jest transportowany do Parku Maszyn i dopiero tam zakładane ma koła i szykowany jest do końca. W czasie, kiedy dorośli zajmują się ostatnimi szlifami techniczno-mechanicznymi, kartingowcy zakładają ubrania. Przy wczorajszej pogodzie najprzyjemniejsze z pewnością to nie było, bo chwilami żar lał się z nieba.

Mam specjalne buty, są wygodne bo mają cienką podeszwę żeby dobrze było czuć pedały – tłumaczył Marcel i dodał, że w kombinezonie na słońcu nie jest fajnie. – Gorącooooo! Ale wiem, że ma być bezpiecznie. Ten kombinezon ma datę ważności – pokazuje na kołnierzu nadruk z homologacją.

Gotowe maszyny ustawiane są na pozycje startowe, wsiadają do nich kierowcy, dostają sygnał i ruszają na tor. Wtedy zaczynają się wielkie emocje. Kibicują wszyscy, nawet ci, których dzieci akurat nie jadą w danym momencie. Adrenalina, nerwy – tego zwyczajnie nie da się opisać, to trzeba zobaczyć i przeżyć!

Niestety, jak jest prędkość i adrenalina, to zdarzają się też niebezpieczne sytuacje takie jak wypadnięcie z toru czy zderzenia. Wczoraj dwukrotnie do kartingowców podjeżdżała karetka. Na szczęście nic poważnego nikomu się nie stało, ale wyglądało naprawdę groźnie, wyścig został na chwilę przerwany.

Nasz młody mistrz startował w kategorii Mini Rok, w której było 31 zawodników. W pierwszym wyścigu zajął 22. lokatę, w drugim 24. w trzecim 12. miejsce, a czwartego niestety nie ukończył, bo po kontakcie z trzema zawodnikami doszło do uszkodzenia gokarta. Niestety, chociaż patrząc na wielką kraksę chwilę później, tak naprawdę wszyscy odetchnęliśmy z ulgą ciesząc się z tego, że jednak Marcel był już poza torem.

Po wszystkim nadszedł moment spojrzenia na gokarta i oceny szkód przez samego kierowcę.

Trzeba zobaczyć jak teraz wygląda. Pewnie trzeba będzie naprawiać – powiedział Marcel i ruszył do swojego namiotu. – Przód wgnieciony, ale tu z tyłu jak! Tato! Oś skrzywiona! – stwierdził przerażony, a mina była jeszcze gorsza jak usłyszał, że jej wymiana to koszt przynajmniej 800 zł.

I w tym momencie nie sposób pominąć ważną kwestię właśnie finansową. Rodzina Burczenik całe życie podporządkowała pasji chłopaków, wszyscy dzięki temu spędzają mnóstwo czasu razem. Zamiast jeździć na wakacje, ruszają na wyścigi. Wszystko było dobrze, ale los bywa okrutny i ich poukładany świat się rozsypał w marcu, kiedy doszło do ogromnego pożaru ich warsztatu blacharsko-lakierniczego. Straty były ogromne, pisaliśmy o tym TUTAJ. Remont pochłonął całe oszczędności, które były przeznaczone na tegoroczny sezon chłopaków. Potrzebni są sponsorzy.

W naszym pięknym kraju bez sponsorów, talenty takie jak Maksym czy Marcel, mają niewielkie szanse na podbój świata, a za to trzymamy mocno kciuki. 

Tekst i foto: Anna Sadowska

Miastotwórcy – Projektuj, postuluj, wyrażaj siebie!

Centrum Myśli Jana Pawła II zaprasza na bezpłatny letni cykl warsztatów adresowanych do warszawskiej młodzieży ze szkół ponadpodstawowych, zainteresowanej projektowaniem oraz partycypacją w życiu społecznym miasta. Warsztaty będą realizowane w ostatnie tygodnie wakacji: od 16 do 31 sierpnia. W programie m.in. wykłady dotyczące koncepcji miasta, warsztaty design thinking, rysunku architektonicznego oraz projektowania 3D, zwiedzanie muzeów i warszawskich instytucji kultury.

„Projektuj, postuluj, wyrażaj siebie” w tych słowach najlepiej zawiera się idea projektu – mówi Urszula Silwon-Bublej, koordynatorka programu. – Chcemy zaangażować młodzież w proces twórczy polegający na stworzeniu miasta bliskiego sobie, ale też wyposażyć ją w praktyczne narzędzia, sprawdzić czego potrzebują i zastanowić się wspólnie z nimi, jak to osiągnąć i jak zacząć realizować marzenia.

Idea projektu została oparta na klasycznym projekcie architektonicznym. Uczestnicy, podobnie jak architekci, zaczną od stworzenia projektu koncepcyjnego. Odwiedzając muzea i instytucje kultury szukać będą inspiracji do tworzenia i działania, by móc przystąpić do kolejnego etapu, czyli projektu budowlanego podczas warsztatów design thinking. Wraz z trenerami i ekspertami różnych dziedzin młodzież pracować będzie nad określeniem potrzeb swoich oraz rówieśników. Poznają klasyczne koncepcje miasta oraz współczesne pomysły na to, jak miasto wyglądać powinno. Wcielą się w rolę turystów, mieszkańców, bywalców i zastanowią, jak oddolne inicjatywy miastotwórcze wpływają na kształt przestrzeni miejskiej. Wyposażeni w te informacje przystąpią do pracy nad projektem wykonawczym. Zastanowią się czym dla nich jest „miasto bliskie” i jaki realny wpływ mogą mieć na kształtowanie miasta, przygotują listę postulatów zmian i z tymi praktycznymi narzędziami wkroczą na plac budowy, by zaprojektować miasto na miarę swoich potrzeb.

W czasie warsztatów rysunku architektonicznego i projektowania 3D uczestnicy stworzą, pod okiem ekspertów, swoje własne projekty miasta, które następnie przy użyciu technologii druku 3D zostaną wydrukowane w postaci makiet i zaprezentowane na otwartej wystawie.

Udział w Miastotwórcach będzie nie tylko okazją do zaangażowania się w proces twórczy, ale również do wyrażenia swoich potrzeb, pokazania, co w mieście jest ważne dla młodzieży, z czego chcieliby zrezygnować oraz co trzeba zmienić. Do projektu zaproszona jest młodzież ze szkół ponadpodstawowych, ucząca się w Warszawie.

Zapisy za pośrednictwem formularza na stronie internetowej https://www.centrumjp2.pl/miastotworcy/ do 23.06.2022 r.

Monster Truck Show w Nowym Dworze Mazowieckim

To były chwile, kiedy każdy mógł poczuć się jak na planie hollywoodzkiego filmu akcji! Światowej klasy kaskaderzy dostarczyli mnóstwo emocji podczas Monster Truck Show w niedzielę, 29 maja na parkingu Centrum Handlowego HIT w Nowym Dworze Mazowieckim.

Pokazy driftu, kontrolowane wypadki, przejazdy z człowiekiem na masce – brzmi interesująco? A to tylko część tego co rozgrzewało widzów, bo wielką adrenalinę zapewniał też pokaz przebijania głową płonącej ściany na masce BMW czy jazdna na bocznych kołach samochodów i quadów.

Owacje wywołała m.in. zaciekła jazda i demolka ogromnym MONSTER TRUCKIEM, były też jedyne w Polsce: DREAGSTER oraz AUTOROBOT!

Działo się!!!

Obszerna fotorelacja już wkrótce na naszym FB Warszawska Grupa Luka&Maro

Foto: Przemysław Rak

II Białołęcki Bieg Przełajowy

W niedzielę, 29 maja na polanie przy ul. Chudoby odbył się II Białołęcki Bieg Przełajowy. To zawody przeznaczone dla najmłodszych biegaczy w wieku od 3 do 14 lat.

Już po raz drugi organizatorem wydarzenia był Uczniowski Klub Lekkoatletyczny „Olimpijczyk 112” i Urząd Dzielnicy Białołęka. Mamy nadzieję, że Białołęcki Bieg Przełajowy, już na stałe wpisze się w kalendarz imprez biegowych dzielnicy, bo takich wrażeń nie spotkaliśmy jeszcze na żadnych sportowych zawodach dla dorosłych. Wielkie emocje samych startujących, niesamowity doping rodziców i rodzeństwa – gorąca atmosfera już na długo przed biegiem. Całość bardzo sprawnie „ogarniał” i prowadził szef UKL „Olimpijczyk 112”, Kamil Hentka.

Tekst i foto: Anna Sadowska

Piknik Jubileuszowy Zamku Królewskiego

W niedzielę 29 maja, całe rodziny bawiły się na Jubileuszowym Pikniku Zamku Królewskiego w Warszawie. Pogoda dopisała, więc była możliwość skorzystania z wielu atrakcji przygotowania specjalnie na ten dzień zarówno dla najmłodszych, jak i starszych mieszkańców stolicy.

Dzieciaki szalały w wielu konkurencjach sportowych, m. in. przeciąganiu liny, bawiły się z animatorami, oczywiście wielkim zainteresowaniem cieszyło się malowanie buziek, zabawy plastyczne, puzzle XXL czy kolorowe piłki.

Wszyscy, niezależnie od wieku, chcieli też zobaczyć co kryje Zamek Królewski, bo tego dnia, zwiedzanie było za darmo.

Atrakcji było wiele, nie sposób je wszystkie wymienić. Zobaczcie zdjęcia z jubileuszowego spotkania przy Zamku Królewskim!

Tekst i foto: Anna Sadowska

Gigantyczne utrudnienia na S8 po zderzeniu cysterny, TIRa i dwóch osobówek

Powoli puszczany jest ruch na S8 w stronę Białegostoku, na wysokości ul. Głębockiej po kolizji, do której doszło tam ok. godz. 10.40.

W zdarzeniu, przez które zupełnie zablokowano trasę, brały udział cztery pojazdy: TIR, cysterna i dwa samochody osobowe (maserati i mercedes). Sytuacja była poważna, bo jak zawsze w podobnych przypadkach, istniało ryzyko rozszczelnienia cysterny. Na szczęście do niczego takiego nie doszło, nie było również wycieków płynów eksploatacyjnych.

Nikt nie został ranny, ale usuwanie skutków kolizji trwało dość długo. Na miejscu pracowały dwa zastępy straży pożarnej, była też policja. Wciąż są korki, choć powoli trasa jest udrażniana.

Foto: Patryk Rudnik

Tekst: Anna Sadowska

Cztery rozbite samochody, kradzież torby, porzucenie aut i ucieczka – napad (?) koło Pruszkowa

Do scen rodem z filmu akcji doszło dzisiaj pod wieczór w Wolicy obok Pruszkowa. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że zaczęło się od tego, że volkswagen czołowo zderzył się z mercedesem na ul. Prostej (wąska osiedlowa uliczka). Wygląda na to, że czołówka była spowodowana celowo.

Podróżujący mercedesem mężczyźni i towarzyszący im inni z volvo, które też uczestniczyło w zdarzeniu, wylądowało na płocie, zabrali torbę z mercedesa i uciekli. W kolizji brała też udział skoda, ma wybitą szybę.

Nikomu na szczęście nic się nie stało. Sprawcy zdarzenia uciekli pozostawiając rozbite samochody.

Jak opowiadali świadkowie zdarzenia na miejscu, sprawcy mieli na sobie kominiarki i zanim doprowadzili do tej groźnej kolizji, próbowali zajeżdżać drogę kierowcom mercedesa i skody. Straż pożarna, która też przyjechała na miejsce otrzymała zgłoszenie o napadzie lub próbie zaaranżowania napadu. Co faktycznie wydarzyło się w Wolicy ustali policja.

Foto: Marek Śliwiński

Tekst: Anna Sadowska

Skup Aut Kasacja Pojazdów Samochodów

W Dolinie Wkry – idealne miejsce na weekendowy wypad za miasto

Pomiechówek – wieś w powiecie nowodworskim, do której można dojechać zarówno samochodem, jak i pociągiem. Urokliwe miejsce położone nad Wkrą, walory rzeki i jej otoczenie zostały świetnie wykorzystane, dzięki czemu powstało tam miejsce, do którego naprawdę warto się wybrać, by naładować akumulatory po tygodniu pracy w mieście.

W Dolinie Wkry” tak nazywa się cały zielony kompleks o którym mowa, a w nim jest mnóstwo naturalnych atrakcji dla całych rodzin. W Parku znajdziemy m.in. edukacyjną ścieżkę przyrodniczą – nie ma przewodnika, jego rolę może pełnić książka Emila Dziubaka „Rok w lesie” (ilustracje z niej znajdziemy na billboardach w parku, w wiatach edukacyjnych). W wiatach są też modele grzybów, gry, łamigłówki. Alejki mogą służyć nie tylko spacerowiczom, ale też biegaczom czy rowerzystom. Można też wybrać się tam z psem, warunek – musi być na smyczy.

Dużym zainteresowaniem odwiedzających „Dolinę Wkry” cieszy się kładka pomiędzy koronami drzew. Jej mostki są między gniazdami, a na gałęziach można podziwiać modele ptaków, do złudzenia przypominające prawdziwe, leśne ptactwo.

W parku jest też wieża widokowo-obserwacyjna, z której można oglądać całe bogactwo przyrodnicze z wysokości 15 metrów. Wchodząc na jej szczyt dowiemy się ciekawostek o faunie i florze, zobaczymy różne rodzaje budek lęgowych, jest też multimedialny kiosk z głosami ptaków. A z tarasu widokowego można podziwiać bajeczne widoki całej okolicy.

Chętni wrażeń mogą skorzystać z parku linowego o trzech stopniach trudności, dla najmłodszych przygotowano piaszczysty, ogrodzony plac zabaw z basenem pełnym kulek. Jest też miejsce na ognisko. Ścianka wspinaczkowa, tyrolka, plaża – to po prostu trzeba wszystko zobaczyć! Dodajmy jeszcze, że w Parku organizowane są imprezy okolicznościowe, warsztaty, a w sezonie letnim działa też wypożyczalnia sprzętu.

Jak znaleźć Park „W Dolinie Wkry”?

Pomiechówek, ul. Nasielska 1b: https://maps.app.goo.gl/jhtMLXDhH7H5XwxVA

Foto: Przemysław Rak

Tekst: Anna Sadowska

Zerwane linie, powalone dwa słupy na Trakcie Lubelskim. Nikt nic nie widział, nikt nic nie słyszał?

Mieszkańcy okolic Traktu Lubelskiego nie mają prądu i nie jest to wina zapowiadanych nawałnic, bo tych póki co nie widać (mają nadejść nad Warszawę po północy), a zerwanych linii energetycznych.

Co ciekawe do awarii doszło w tajemniczy sposób, bo na razie nie wiadomo jak zostały uszkodzone dwa słupy na wysokości posesji Trakt Lubelski 230. Na miejscu jest policja, która próbuje ustalić sprawcę zdarzenia, które wprowadziło duże zamieszanie w tej części Wawra. Wykluczając istoty pozaziemskie, bo o UFO w okolicy nikt nie słyszał, jedyną prawdopodobną wersją braną pod uwagę, jest przewrócenie słupów przez pojazd z wysokim ładunkiem.

Tekst: Anna Sadowska

Foto: Michał Zdunek