Nocna interwencja na Woli: od alkoholu do zatrzymania za narkotyki

Spał za przystankiem i pachniał alkoholem – wszystko wskazywało na rutynową interwencję wobec osoby nietrzeźwej. Jednak w kieszeni mężczyzny znajdowało coś, co całkowicie zmieniło przebieg zdarzenia.

W nocy z 8 na 9 listopada strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego podjęli interwencję wobec mężczyzny, który zasnął przy przystanku autobusowym niedaleko wolskiego ratusza. Silna woń alkoholu wskazywała, że interwencja zakończy się przewiezieniem mężczyzny do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Finał okazał się jednak zupełnie inny. Z trudem dobudzony mężczyzna chwiał się na nogach i bełkotliwie próbował wyjaśnić strażnikom, że nic się nie stało. Funkcjonariusze zaopiekowali się nietrzeźwym, a przed umieszczeniem go w przedziale przewozowym radiowozu sprawdzili, czy nie posiada niebezpiecznych przedmiotów. Mężczyzna okazał się niegroźny, ale strażnicy ujawnili przy nim woreczek strunowy z zielono-brunatnym suszem roślinnym. Gdy jeden z funkcjonariuszy zapytał, co to jest, mężczyzna bez wahania odpowiedział: „Jak to co? Marihuana”. W związku z posiadaniem zabronionego narkotyku, strażnicy wezwali na miejsce policję, która przejęła ujętego mężczyznę oraz jego zakazaną własność.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Autor: Marek Śliwiński

Specjalista ds. komunikacji oraz realizacji kampanii społecznych. Pomysłodawca i prezes portalu. Z zawodu chemik i fotoreporter.

Jeden komentarz do “Nocna interwencja na Woli: od alkoholu do zatrzymania za narkotyki”

  1. Człowiek czyta i czuje, że to jest szczere.Dobrze się to czytało. Forma i treść – jedno wspiera drugie. Lubię, gdy autor pisze tak, jakby mówił do jednej konkretnej osoby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *