„Powrót do Jedwabnego.” Spotkanie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim w Łomży

We wtorek 12 października 2021 roku w Hali Kultury (dawniejszej hali targowej) przy Starym Rynku w Łomży odbyło się spotkanie autorskie z Wojciechem Sumlińskim promujące film pt. „Powrót do Jedwabnego” oraz serię trzech książek pod tym samym tytułem, zwłaszcza ostatniego tomu „Powrót do Jedwabnego. To tylko Polin”.

Na początku organizator spotkania Marcin Grodzki przywitał wszystkich przybyłych gości, a następnie dziennikarz przedstawił kilka interesujących faktów z planu filmu oraz skomentował nie mającą pokrycia w rzeczywistości opinię krążącą w mediach.

Takie epitety towarzyszą temu filmowi na długo, zanim została nakręcona pierwsza sekunda, kiedy tylko ogłosiliśmy, że będziemy pokazywać nieznaną prawdę o niemieckiej zbrodni i okolicznościach kłamstwa jej towarzyszącej – mówił autor – to jest wszystko bardzo dziwne, bo ludzie, którzy bardzo dużo mówią o wolności słowa, o wolności mediów, o tym, by wolno było w Polsce debatować i po prostu rozmawiać, zrobili absolutnie wszystko, żebyśmy nie mogli rozmawiać.

Warto podkreślić fakt, że osoby głoszące, opinię iż film jest jawnie antysemicki, odpowiedzieli że tego filmu nie widzieli tylko wiedzą, że jest antysemicki.

Po informacjach z planu, odbyła się krótka przerwa podczas której można było nabyć książkę „Powrót do Jedwabnego. To tylko Polin” lub pakiet trzech książek serii „Powrót do Jedwabnego” z dołączoną płytą DVD z filmem (film z kanału Youtube został usunięty wraz z całym profilem Wojciecha Sumlińskiego, gdzie każda próba publikacji ponownie kończy się fiaskiem). Następnie odbył się pokaz filmu w którym wystąpili m.in. Jerzy Kwaśniewski (fundacja Ordo Iuris), Rafał Ziemkiewicz (dziennikarz), Małgorzata Grupa (archeolog kierująca zespołem podczas ekshumacji, której przebieg był zakłócany), Adam Niebrzydowski (burmistrz Jedwabnego) oraz mieszkańcy miasta, m.in. obecna na sali 91. letnia Pani Anna Wądołowska, która wypowiedziała zebranym mocne słowa:

– Chodziłam na nauczki wtenczas i ja to na własne oczy widziałam. Tyle było tej żandarmerii i teraz, kochani Polacy, ja nie mogę się pogodzić z tym kłamstwem, jak ja to przeżywam, to kłamstwo, to oszczerstwo: stoję nad grobem, ale proszę Boga: czy jeszcze doczekam, czy ta prawda zwycięży? – mówi Pani Anna – Ale trzeba siły. My musimy Polacy, wszyscy się obudzić. Nie jeden, nie pięciu bo chyba my jesteśmy mądrym, silnym narodem. Jak można teraz oglądać politykę, kto rządzi. Toż to serce się kraje. Oni się nie nadają krowy paść (…) to jaką mamy Polskę? Gdzie my żyjemy? (…) I przykro mi jest, że się nie budzimy, te kłamstwa zaszły bo mało mamy osób”

Po projekcji filmu autor filmu dziennikarz otrzymał owacje na stojąco po czym odbyła się rozmowa zgromadzonych z autorem oraz możliwość zebrania autografów i zrobienia zdjęcia z Sumlińskim.

Jedna z uczestniczek publicznie powiedziała, że wątpiła w prawdomówność swojego ojca jeśli chodzi o pogrom w Jedwabnem, ale pod wpływem pracy Pana Sumlińskiego i wydarzeń z pogrzebu taty uwierzyła w prawdę. Opowiedziała wydarzenia o których podczas pogrzebu dowiedziała się od prezesa Milewskiego (prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej na południowy Nowy Jork – przyp. red.). Uczestniczki ojciec 10 lipca 1941 roku pasł krowy z kolegą i oboje pojechali na premierę książki Tomasza Grossa „Sąsiedzi”.

W pewnym momencie mój ojciec wstał i powiedział, że widział wokół tej stodoły Niemców, i że to oni podpalili tę stodołę. Jak ojciec to powiedział, cała sala wypełniona była Żydami, wtedy jeden do drugiego, rozmowy, szu, szu, szu. Mówię: a co Gross? Gross zczerwienił się i szybko zakończyli spotkanie. ­- opowiada kobieta.

Spotkanie pomimo zastraszania organizatorów odbyło się bez żadnych incydentów. Znalazło się dwóch semickich działaczy – Kamil Mrozowicz oraz Kamil Kamiński, którzy próbowali listem otwartym do Prezydenta Miasta Łomża Mariusza Chrzanowskiego nie dopuścić do wydarzenia argumentując, że „film zawiera kłamliwe tezy i jest jawnie antysemicki” co nie jest prawdą. Łukasz Czech z Urzędu Miasta w odpowiedzi na list otwarty przekazał, że „Hala Kultury jest obiektem mającym służyć mieszkańcom o różnych poglądach (…) Pomieszczenia Hali Kultury przeznaczone są na działalność kulturalno-edukacyjną skierowaną do zróżnicowanej grupy a samorząd Łomży nie jest od cenzurowania wydarzeń kulturalnych”.

Warto dopowiedzieć, iż jedynym przedstawicielem Kościoła Katolickiego który promował wydarzenie jest proboszcz parafii Krzyża Świętego ks. kan. Andrzej Godlewski u którego gościł na niedzielnej mszy Sumliński.

Organizatorom i prezydentowi Chrzanowskiemu należą się wyrazy szacunku, że pomimo nacisków wydarzenie w instytucji miejskiej odbyło się bez przeszkód. Jak wiadomo podobne spotkania w innych miastach są odwoływane pod pretekstem np. „zepsutych wszystkich projektorów”. Film trwa 100 minut.

Fach – Poż Service S.C

  • Autor artykułu i fotografii red. Paweł Dąbrowski