Dramatyczna akcja nad Kanałem Żerańskim – strażnicy miejscy i strażacy uratowali tonącego 69-latka

Strażnicy miejscy, strażacy i wędkarze walczyli o życie nietrzeźwego 69-letniego mężczyzny, który topił się w lodowatej wodzie. Dramatyczna akcja na odnodze Kanału Żerańskiego zakończyła się sukcesem.

W poniedziałek 23 marca, do strażników VI Oddziału Terenowego patrolujących rejon ulicy Kupieckiej podszedł człowiek krzycząc, że w pobliskiej odnodze Kanału Żerańskiego topi się człowiek. Funkcjonariusze natychmiast pobiegli we wskazane miejsce i rzeczywiście zauważyli w lodowatej wodzie walczącego o życie, starszego mężczyznę i przygodnych wędkarzy, którzy desperacko próbowali dostać się do niego z wysokiego brzegu kanału. Tonący był spanikowany i u kresu sił. Jego głowa raz po raz znikała pod powierzchnią wody. Gdy się wynurzał, ledwo łapał powietrze i wzywał pomocy. Strażnicy miejscy z pasów taktycznych i liny skonstruowali prowizoryczną uprząż, którą funkcjonariusz zarzucił w stronę tonącego, zwieszając się z brzegu. Koleżanka z patrolu i wędkarze przytrzymali go za nogi. Udało się. Tonący zahaczył się o pasy i został podciągnięty na kraniec kanałku. Nadal jednak nie było siły wydobyć go na brzeg, a woda miała temperaturę kilku stopni. Dopiero po chwili, z przeciwnej strony kanału, podpłynął nurek ze straży pożarnej, dzięki pomocy którego udało się wciągnąć 69-latka na brzeg. Przerażony poszkodowany został okryty kocem termicznym przez strażników miejskich. W stanie silnego wychłodzenia został zabrany przez karetkę pogotowia. Według zeznań świadków, mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego, łowił ryby z pokładu własnoręcznie wykonanej, prowizorycznej tratwy. W pewnym momencie miał się zachwiać i wpaść w ubraniu do wody. Mimo wielu prób, nie był w stanie wgramolić się na tratwę. Stracił siły i zaczął się topić. Na szczęście pomoc przyszła w samą porę

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramatyczna akcja ratunkowa w pociągu pod Warszawą. Strażniczka i uczennica pielęgniarstwa ratowały życie pasażera

Dramatyczna akcja ratownicza w podmiejskim pociągu. Dwie kobiety ratowały nieprzytomnego 65-latka. Nasza koleżanka wspólnie z adeptką szkoły pielęgniarskiej poprowadziła resuscytację pasażera, który zasłabł w drodze do pracy.

Była godzina 6:40 w środę 4 marca. Pociąg zatrzymał się na stacji w Falenicy i pasażerowie usłyszeli dramatyczny komunikat kierownika składu: „Zasłabł człowiek. Czy w pociągu jest ratownik albo lekarz?” Nie było. Była za to zmierzająca do pracy funkcjonariuszka straży miejskiej ze Starówki, która natychmiast ruszyła w kierunku wskazanym przez kolejarza.
– W wąskim przejściu leżał około 65-letni mężczyzna. Wszyscy wokół się rozstąpili, nikt nie reagował, prawdopodobnie ludzie się bali lub nie wiedzieli co robić – relacjonuje nasza koleżanka. – Kiedy pierwszy raz przeprowadziłam badanie funkcji życiowych, mężczyzna jeszcze oddychał i miał bardzo wysokie tętno. Po chwili – „zatrzymał się”.
– Kierownik pociągu przyniósł defibrylator AED. Poprosiłam, by natychmiast wzywał pogotowie.
Nasza funkcjonariuszka sama podjęła resuscytację. Na klatkę piersiową przykleiła elektrody defibrylatora i słuchała instrukcji urządzenia. Defibrylator kilkukrotnie uruchomił impuls elektryczny, następnie nakazał prowadzenie masażu serca. Nasza funkcjonariuszka zaczęła uciskanie klatki piersiowej walczącego o życie człowieka. Dołączyła do niej młoda dziewczyna (która okazała się uczennicą pierwszego roku szkoły pielęgniarskiej) i inny przypadkowy pasażer. Po kilku minutach resuscytacji ratowany odzyskał świadomość. Strażniczka wypytała go o objawy, które towarzyszyły zasłabnięciu, o choroby na które się leczy. Mężczyzna, ułożony w pozycji bocznej bezpiecznej, podał też numer telefonu do żony. Niestety, po chwili jego serce ponownie przestało bić i walka zaczęła się od początku. Ratujący natychmiast podjęli resuscytację. Prowadzili ją niestrudzenie, aż do przybycia załogi pogotowia, która przejęła czynności ratownicze, wdrażając bardziej zaawansowane środki medyczne. Około 7:20 pacjent został zabrany do szpitala.

Defibrylator AED to urządzenie, które wielokrotnie zwiększa szansę uratowania osoby dotkniętej nagłym zatrzymaniem krążenia. Straż Miejska m.st. Warszawy dysponuje ponad setką tego typu urządzeń. Są one w dyspozycji zdecydowanej większości zmotoryzowanych załóg strażniczych, pełniących służbę w mieście. Wszyscy strażnicy miejscy przechodzą regularne szkolenia z pierwszej pomocy przedmedycznej, ale obsługę defibrylatora może przeprowadzić każdy, bez specjalnego przeszkolenia. Urządzenie samo wydaje instrukcje głosowe.
Nie bój się pomagać!
Możesz uratować czyjeś życie.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Warszawa: alkohol, kanał i zagrożenie życia. Szybka akcja służb w Wawrze

Alkoholowa libacja o mało nie zakończyła się tragedią. Zapobiegły jej czujność mieszkańca i strażnicy miejscy.

W piątek 27 lutego, pół godziny przed południem strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego odebrali wezwanie z rejonu tzw. Zakola Wawerskiego o „alko-pikniku”, który miał odbywać się nad brzegiem kanału Nowa Ulga. Zgłaszający niepokoił się, ponieważ temperatury nie były jeszcze na tyle wysokie, by wylegiwać się na trawce. Co prawda piknik się już zakończył, jednak sytuacja, którą funkcjonariusze zastali na miejscu, wyglądała bardzo niebezpiecznie. Na zboczu kanałku na boku, częściowo zanurzony w wodzie leżał nieruchomo człowiek. Strażnicy natychmiast podbiegli do niego, wydobyli na suchy brzeg i próbowali ocucić, ale nie reagował. Był siny. Dopiero po kilku zabiegach ratowniczych, zakrztusił się i zaczął wypluwać wodę. Jego twarz nabrała kolorów. Strażnicy poczuli też od niego wyraźny zapach alkoholu. Funkcjonariusze nie mogli dowiedzieć się od mężczyzny nic więcej, ponieważ wydawane przezeń dźwięki tylko chwilami składały się w słowa. Na miejsce został wezwany patrol przewozowy, który przetransportował odratowanego uczestnika libacji do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Mimo zimnej kąpieli i czasu jaki upłynął to w trakcie rejestracji w SOdON, alkomat wykazał w organizmie 50-latka obecność ponad 2,2 promila alkoholu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poparzone dziecko w Pruszkowie. Na miejsce zdarzenia lądował śmigłowiec LPR

W świąteczny wieczór, 24 grudnia 2025 roku, mieszkańcy Pruszkowa byli świadkami akcji ratunkowej z udziałem wielu służb. Około godziny 18:30 przy ulicy Bolesława Prusa doszło do poważnego zdarzenia z udziałem małego dziecka, które doznało poparzeń. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wystarczyła chwila nieuwagi, aby doszło do nieszczęścia.

Zgłoszenie od początku traktowane było jako pilne. Na miejsce skierowano dwa zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarną, straż miejską oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy, którzy niezwłocznie udzielili dziecku pierwszej pomocy oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu zespołów ratownictwa medycznego. Ich szybka reakcja miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu akcji ratunkowej.

Ze względu na charakter obrażeń podjęto decyzję o zadysponowaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec LPR wylądował na terenie miejskiego targowiska, na wysokości ulicy Komorowskiej 33. Lądowisko zostało przygotowane i zabezpieczone przez strażaków. Całość prowadzona była w pełnej koordynacji służb.

Po udzieleniu specjalistycznej pomocy około trzyletnie dziecko zostało przekazane zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowane karetką do szpitala. Stan dziecka pozwolił na rezygnację z transportu lotniczego.

Po zakończeniu działań śmigłowiec LPR odleciał do bazy, a straż pożarna ponownie zabezpieczyła teren targowiska na czas startu maszyny. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez odpowiednie służby.

📸fot. Czarek Orzyłowski

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Tragedia na „starej trójce”. Jeden kierowca zginął, drugi w ciężkim stanie trafił do szpitala

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 19 grudnia 2025 roku tuż po godzinie 7:00, na drodze wojewódzkiej nr 119 prowadzącej w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego, tzw. „starej trójce”. W rejonie osady Jastrzębiec, na odcinku w kierunku Rynicy, czołowo zderzyły się dwa samochody ciężarowe.

Siła zderzenia była ogromna. Obie ciężarówki zostały kompletnie roztrzaskane. Jeden z pojazdów, wypadł z drogi i częściowo przewrócony zatrzymał się w przydrożnym rowie. Druga ciężarówka pozostała na jezdni, całkowicie blokując przejazd.

W wyniku wypadku jedna osoba poniosła śmierć na miejscu. Kierowcy obu ciężarówek zostali zakleszczeni w pojazdach. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja, jeden z poszkodowanych nie wykazywał już żadnych funkcji życiowych. Lekarz stwierdzili zgon na miejscu zdarzenia. Drugi kierowca, w stanie ciężkim, po udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Droga wojewódzka nr 119 w kierunku Gorzowa Wlkp. oraz Rynicy została całkowicie zablokowana. Na miejscu przez wiele godzin prowadzone były działania ratownicze, zabezpieczanie terenu oraz czynności dochodzeniowe. Okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Kierowcy poruszający się DW119 muszą korzystać z objazdów wyznaczonych drogami lokalnymi oraz drogą ekspresową S3. Służby apelują o ostrożność i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem.

To kolejny tragiczny wypadek na tym odcinku drogi, który od lat uznawany jest za szczególnie niebezpieczny.

📸fot. Sebastian

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Akcja ratunkowa na Pradze: strażnicy i strażacy pomogli mężczyźnie uwięzionemu w pustostanie

Zanocował w pustostanie. Gdy się obudził, okazało się, że nie może wyjść. W opuszczeniu pułapki mężczyźnie w kryzysie bezdomności pomogli strażnicy miejscy oraz strażacy.

W niedzielny poranek, 7 grudnia, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o osobie uwięzionej w pustostanie przy ulicy Targowej. Natychmiast udali się pod wskazany adres. Jak się okazało w dawnym sklepie schronił się mężczyzna w kryzysie bezdomności. Udało mu się wieczorem wejść do pustostanu, niestety rano wyjście zostało zablokowane. Mężczyzna wzywał na pomoc przechodniów i w końcu ktoś zadzwonił pod numer interwencyjny straży miejskiej 986. Funkcjonariusze wezwali na pomoc strażaków ze specjalistycznym sprzętem oraz policję. Po uwolnieniu z pułapki, mężczyzna okazał się dwudziestoletnim torunianinem, któremu jak stwierdził „posypało się trochę w życiu, ale się nie poddaje.” Został sprawdzony w policyjnych systemach. Nie figurował w nich jako osoba poszukiwana lub zaginiona. Strażnicy miejscy przekazali mężczyźnie pełną informację o pomocy, którą może uzyskać jako osoba w kryzysie bezdomności. Zawiadomili też administratora pustostanu o konieczności lepszego zabezpieczenia budynku.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramatyczne sceny na torach. Dzięki funkcjonariuszom SOK życie 17-latki zostało ocalone

Dzięki błyskawicznej interwencji funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei ze Skierniewic nie doszło do tragedii. Mundurowi w porę dotarli do młodej dziewczyny, która znajdowała się w niebezpiecznym miejscu przy torach i zamierzała odebrać sobie życie.

Zgłoszenie o osobie przebywającej na terenie kolejowym wpłynęło na numer alarmowy 112. Informacja została natychmiast przekazana do komendanta zmiany Straży Ochrony Kolei w Łodzi, który błyskawicznie skontaktował się z dyżurnym w Skierniewicach. Dzięki sprawnej wymianie informacji i doskonałej współpracy, patrol SOK szybko dotarł we wskazane miejsce.

Na torach w rejonie stacji Skierniewice funkcjonariusze odnaleźli roztrzęsioną 17-latkę. Mundurowi natychmiast podjęli działania, aby odciągnąć dziewczynę z niebezpiecznego miejsca i zapewnić jej bezpieczeństwo. Dzięki ich opanowaniu i szybkiemu działaniu udało się zapobiec tragedii. Nastolatką zajęła się następnie policja, która prowadzi dalsze czynności w tej sprawie.

Nie bądź obojętny – reaguj, gdy ktoś potrzebuje pomocy

Jeśli zauważasz, że ktoś z Twoich bliskich lub znajomych jest przygnębiony, wycofany lub mówi o chęci odebrania sobie życia – nie lekceważ tego. Porozmawiaj, okaż wsparcie i zainteresowanie. Zgłoś sytuację bliskim tej osoby lub służbom. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia zawsze dzwoń pod numer 112 i przekaż jak najdokładniejsze informacje o miejscu zdarzenia.

Na terenach kolejowych możesz również skontaktować się bezpośrednio ze Strażą Ochrony Kolei, dzwoniąc pod numer alarmowy 22 747 00 00.

Gdzie szukać pomocy psychologicznej

Nie bój się prosić o wsparcie – pomoc jest dostępna przez całą dobę, bezpłatnie i anonimowo:

  • 800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
  • 116 123 – telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych (czynny 7 dni w tygodniu)
  • 116 111 – telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (24 godziny na dobę, przez cały tydzień)

Każdy sygnał może uratować życie – reaguj, zanim będzie za późno.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Realizm i zaangażowanie. Ćwiczenia służb mundurowych w Kołobrzegu z udziałem mediów

W piątek, 11 października 2025 roku, ulica Okopowa w Kołobrzegu stała się areną szeroko zakrojonych ćwiczeń służb mundurowych i ratowniczych, zorganizowanych w ramach doskonalenia współdziałania w sytuacjach kryzysowych. W symulacji wzięły udział wszystkie kluczowe formacje odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców powiatu kołobrzeskiego.

Tegoroczne manewry przygotowano z dużym rozmachem. Scenariusz zakładał poważny wypadek drogowo-kolejowy – zderzenie samochodu osobowego z pociągiem pasażerskim, w wyniku którego doszło do wykolejenia jednego z wagonów. Kilkanaście osób zostało rannych, a sprawcy wypadku mieli zbiec z miejsca zdarzenia. Całość wydarzeń wymagała natychmiastowego reagowania i pełnej współpracy między służbami.

Na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kołobrzegu, wspierani przez druhów z jednostek OSP Dygowo, Stary Borek i Siemyśl. Ich zadaniem było zabezpieczenie miejsca wypadku, odłączenie źródeł energii, uwolnienie osób zakleszczonych w pojazdach i przygotowanie terenu dla ratowników medycznych.

Równolegle do działań gaśniczo-technicznych, ratownicy z grupy SGR Paramedic oraz zespoły medyczne przystąpiły do prowadzenia kwalifikowanej pierwszej pomocy, wykonując triage poszkodowanych według systemu START, co pozwoliło na szybkie określenie priorytetów ewakuacji i leczenia.

W ćwiczeniach wzięli udział również funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu, którzy zajęli się zabezpieczeniem terenu i organizacją objazdów, a także rozpoczęli poszukiwania symulowanych sprawców zdarzenia. Straż Graniczna i Straż Miejska wspierały działania logistyczne, dbając o bezpieczeństwo gapiów i porządek w rejonie ćwiczeń.
Na miejscu obecni byli także przedstawiciele Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Kołobrzeg oraz Służby Ochrony Kolei, którzy nadzorowali przebieg akcji i oceniali skuteczność procedur reagowania kryzysowego.

Podczas manewrów szczególny nacisk położono na:

  • skuteczność reakcji w warunkach nagłego zagrożenia,
  • współdziałanie między różnymi służbami i instytucjami,
  • poprawność przepływu informacji i komunikacji radiowej,
  • właściwe prowadzenie ewakuacji oraz segregacji rannych.

W manewrach aktywnie uczestniczyła również nasza redakcja, dokumentując przebieg ćwiczeń i działania poszczególnych służb.
Co więcej, nasza reporterka wzięła udział w symulacji jako pozorantka, wcielając się w jedną z osób poszkodowanych w wypadku kolejowym. Dzięki temu mogła z bliska doświadczyć, jak wyglądają realne działania ratownicze, jak przebiega ewakuacja i jak ważna jest współpraca wszystkich służb na miejscu zdarzenia. To niezwykle cenne doświadczenie reporterskie, które pozwala jeszcze lepiej zrozumieć trud i odpowiedzialność, z jaką na co dzień mierzą się ratownicy.

Choć była to tylko symulacja, dla uczestników ćwiczeń była to realistyczna próba sił i okazja do przetestowania procedur, które w prawdziwym zdarzeniu mogą decydować o ludzkim życiu.
Jak podkreślają organizatorzy, tego typu działania są niezbędne, by wszystkie służby mogły działać sprawnie, skoordynowanie i bezbłędnie, nawet w najbardziej stresujących okolicznościach.

Regularne ćwiczenia to klucz do skutecznego reagowania w realnych sytuacjach zagrożenia. Dzięki nim możemy doskonalić współpracę, uczyć się od siebie nawzajem i zwiększać poziom bezpieczeństwa mieszkańców całego regionu – podsumował jeden z koordynatorów działań.

Zakończone sukcesem manewry przy ul. Okopowej pokazały, jak ważna jest współpraca pomiędzy służbami mundurowymi i ratowniczymi. Wspólne działania, wymiana doświadczeń i ciągłe doskonalenie procedur to najlepsza inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców powiatu kołobrzeskiego.
Obecność mediów, w tym naszej redakcji, pozwoliła z kolei przybliżyć społeczeństwu kulisy pracy służb i pokazać, że bezpieczeństwo to wspólne dzieło – służb, samorządów i mieszkańców.

Na zakończenie nasza redakcja pragnie serdecznie podziękować wszystkim organizatorom i uczestnikom ćwiczeń za możliwość udziału w tym niezwykle ważnym przedsięwzięciu – zarówno w roli mediów, dokumentujących działania służb, jak i pozorantów, którzy mogli z bliska doświadczyć realiów pracy ratowników.
To dla nas cenne doświadczenie i zaszczyt być częścią inicjatywy, która ma tak ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców powiatu kołobrzeskiego.

Dziękujemy za zaproszenie, profesjonalizm, współpracę i otwartość wszystkich służb mundurowych.
Razem działamy dla wspólnego bezpieczeństwa!

📸fot. Olga Gałecka

📸 Niebawem pełna fotorelacja z tego wydarzenia pojawi się na naszym Facebooku – zapraszamy do obserwowania!

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Niecodzienna akcja ratunkowa – uratowany jeż trafił do ośrodka rehabilitacji

Mały jeż utknął między chodnikiem a betonową ścianą przy Wybrzeżu Kościuszkowskim. Dzięki szybkiej interwencji strażników miejskich z Ekopatrolu oraz strażaków zwierzę udało się bezpiecznie uwolnić z pułapki, która zagrażała jego życiu.

W czwartek 18 września, strażnicy miejscy z Ekopatrolu otrzymali zgłoszenie o jeżu zaklinowanym między chodnikiem a betonową ścianą budynku przy ulicy Wybrzeże Kościuszkowskie. Na miejscu funkcjonariusze zastali obróconego brzuszkiem do góry malutkiego jeża. Widać było, że zwierzę jest wycieńczone i wyraźnie przerażone. Jeżyk nie mógł się ruszyć, a każda próba uwolnienia potęgowała jego lęk – mówi młodsza strażniczka Katarzyna Caldarella. Bezpieczne dla zdrowia zwierzęcia uwolnienie wymagało specjalistycznego sprzętu, dlatego strażnicy poprosili o wsparcie Straż Pożarną. Już po kilku chwilach przybyła załoga strażaków wyposażonych w odpowiednie narzędzia. Bezurazowe i bezpieczne uwolnienie zwierzęcia wymagało poruszenia płyt chodnikowych. – Poczuliśmy ulgę, gdy jeżyk, choć mocno zestresowany, powoli dochodził do siebie – dodaje strażniczka. Funkcjonariusze ostrożnie umieścili małego pechowca w specjalistycznym kontenerze i przetransportowali do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt przy ulicy Korkowej, skąd po zregenerowaniu sił powróci do naturalnego środowiska.

Jeże to niewielkie, nocne ssaki, znane przede wszystkim ze swoich kolców, które służą im jako naturalna ochrona przed drapieżnikami. W Polsce najczęściej można je spotkać w lasach, parkach czy ogrodach. Ich dieta opiera się głównie na owadach, dżdżownicach i ślimakach, ale nie gardzą też owocami. Jesienią intensywnie gromadzą zapasy energii, by w zimie zapaść w sen zimowy. Warto pamiętać, że jeże są objęte ochroną gatunkową, dlatego każdy uratowany osobnik ma szczególne znaczenie dla przyrody.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Samochód w ogniu, pasy zablokowane. Interwencja straży miejskiej na S8

Patrolując rejon, nagle zauważyli dym. Płonęło auto na trasie szybkiego ruchu. Natychmiast ruszyli z pomocą.

W poniedziałek, 25 sierpnia funkcjonariusze z IV Oddziału Terenowego w trakcie patrolu ulicy Szeligowskiej zauważyli słup ciemnego dymu unoszący się nad trasą S8. Strażniczka i strażnik włączyli sygnały uprzywilejowania w radiowozie i natychmiast ruszyli w stronę zdarzenia. Na pasie technicznym trasy szybkiego ruchu zlokalizowali samochód dostawczy, którego kabina była prawie w całości zajęta ogniem. Funkcjonariusze zablokowali pas ruchu radiowozem, by inni użytkownicy nie wjechali w płonący pojazd i błyskawicznie sprawdzili czy nikogo nie ma w dostawczym samochodzie. Na szczęście kierowca i jego pasażer w porę zauważyli, że coś się dzieje z autem i zdążyli się ewakuować. Strażnicy wezwali na miejsce straż pożarną i przystąpili do zabezpieczania drogi wzdłuż Alei Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 roku, by umożliwić szybki dojazd służbom. Na czas trwania akcji gaśniczej zamknięto oba pasy ruchu w kierunku Janek. Na miejscu pojawiło się pogotowie, policja oraz służby drogowe. Po ugaszeniu pożaru i sprawdzeniu pojazdu wznowiono ruch na zamkniętej czasowo drodze. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!