Tragiczne wydarzenia w Sanoku: policjanci i strażak ranni, w mieszkaniu znaleziono ciało kobiety

W jednym z mieszkań w Sanoku doszło do dramatycznych wydarzeń, w których życie straciły dwie osoby, a trzech funkcjonariuszy zostało rannych. Policja interweniowała po otrzymaniu zgłoszenia o agresywnym mężczyźnie, który zabarykadował się w mieszkaniu razem ze swoją matką.

Zgłaszający informowali, że zachowanie mężczyzny było wyjątkowo agresywne. Dodatkowym sygnałem zagrożenia okazał się uruchomiony czujnik gazu w mieszkaniu. Istniało podejrzenie, że napastnik mógł odkręcić kurki z gazem, co stwarzało ryzyko wybuchu i zagrożenia życia wielu osób. W tej sytuacji podjęto decyzję o natychmiastowym wejściu do lokalu.

Po sforsowaniu drzwi policjanci i strażacy zostali zaatakowani przez mężczyznę uzbrojonego w ostre narzędzie. W wyniku napaści ranny został strażak oraz dwóch policjantów, w tym jedna policjantka.

Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego, jednak okazały się one nieskuteczne wobec agresora. W sytuacji realnego zagrożenia życia policjantów podjęto decyzję o użyciu broni służbowej. Napastnik został postrzelony.

Mimo szybko podjętej reanimacji, życia mężczyzny nie udało się uratować. W trakcie przeszukania mieszkania policjanci dokonali makabrycznego odkrycia – odnaleziono ciało kobiety, matki napastnika. Okoliczności jej śmierci są obecnie przedmiotem szczegółowych ustaleń.

Rannym funkcjonariuszom udzielono pomocy medycznej. Policjantka została zaopatrzona na miejscu zdarzenia. Dwóch rannych policjantów trafiło do szpitali w Sanoku i Brzozowie. Najciężej ranny strażak został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Rzeszowie.

Pod nadzorem prokuratora pracują policyjni technicy, funkcjonariusze wydziału kryminalnego oraz służby ratunkowe. Trwają intensywne czynności mające na celu ustalenie dokładnego przebiegu zdarzenia, motywów działania sprawcy oraz okoliczności śmierci kobiety.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Brutalny atak na Bielanach. 28-latek raniony nożem – świadkowie i policja potwierdzają szczegóły

Informację o dramatycznym zdarzeniu na warszawskich Bielanach otrzymaliśmy od jednego z mieszkańców dzielnicy, który był w pobliżu miejsca zajścia. Po uzyskaniu sygnału natychmiast zweryfikowaliśmy go w policji, która potwierdziła, że w sobotę, 8 listopada, na ulicy Szegedyńskiej doszło do brutalnego ataku z użyciem noża.

Według ustaleń, między 39-letnią kobietą a 28-letnim mężczyzną doszło do gwałtownej kłótni, która z minuty na minutę narastała. Mieszkańcy relacjonują, że kobieta była wyraźnie pobudzona, krzyczała i wykonywała agresywne gesty. Mężczyzna próbował oddalić się od awanturującej się kobiety, jednak ta ruszyła za nim. W pewnym momencie wyciągnęła nóż i zadała mu dwa ciosy w okolice klatki piersiowej oraz brzucha.

Świadkowie natychmiast zareagowali, udzielając rannemu pierwszej pomocy i wzywając pogotowie oraz policję. 28-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala. Lekarze określają jego obrażenia jako poważne, ale dzięki szybkiemu udzieleniu pomocy mężczyzna ma szansę na powrót do zdrowia.

Sprawczyni została zatrzymana chwilę po ataku. Badanie alkomatem wykazało prawie 2,5 promila alkoholu w jej organizmie. Była agresywna i nie panowała nad zachowaniem. Po przewiezieniu do izby zatrzymań i wytrzeźwieniu została przesłuchana.

Prokuratura postawiła jej zarzut usiłowania zabójstwa, a sąd na wniosek śledczych zastosował trzymiesięczny areszt tymczasowy. W toku jest analiza nagrań z monitoringu oraz przesłuchania kolejnych świadków, aby ustalić dokładne okoliczności zajścia.

Mieszkańcy okolicy nie kryją niepokoju. Wielu podkreśla, że podobne sytuacje zdarzają się w rejonie osiedla Wrzeciono coraz częściej i apelują o zwiększenie obecności patroli. Kobiecie, która zaatakowała mężczyznę, grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

📸fot. poglądowe (archiwum Luka&Maro)

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!