Znany strażnikom 54-latek wpadł z cudzymi kartami płatniczymi

Mężczyzna, który zapłacił cudzą kartą za swoje zakupy został ujęty przez strażników miejskich. I to wcale nie na gorącym uczynku.

W piątek, 26 września na numer 986 zadzwoniła pracownica ochrony centrum handlowego. Poprosiła o podjęcie z placówki nietrzeźwego mężczyzny, który niepokoił klientów. Nietrzeźwy okazał się osobą znaną strażnikom z wcześniejszych interwencji. Przed umieszczeniem go w przedziale przewozowym funkcjonariusze z I Oddziału Terenowego przeprowadzili kontrolę osobistą, aby wykluczyć posiadanie przedmiotów niebezpiecznych. To właśnie wtedy znaleźli przy nim dwie, nienależące do mężczyzny karty płatnicze, z których jedna była tzw. złotą kartą. 54-latek nie owijał w bawełnę. Przyznał, że karty nie są jego oraz, że przy użyciu jednej z nich zdążył już zrobić zakupy. Wezwani na miejsce policjanci podjęli decyzję o przewiezieniu ujętego do KRP przy ulicy Wilczej w celu prowadzenia dalszych czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

📸fot. pixabay, Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nietrzeźwy pasażer grozy. W autobusie linii 511 doszło do szokujących scen

Naruszał porządek publiczny, niepokoił podróżnych i załatwiał swoje potrzeby fizjologiczne. Strażnicy miejscy wyprowadzili skandalicznie zachowującego się pasażera linii 511. W jego bagażu znaleźli dokumenty, z których posiadania będzie musiał wytłumaczyć się policji.

Kilka minut po godzinie 19, we środę 17 lipca, strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego otrzymali wezwanie z autobusu linii 511. Podróżował nim skandalicznie zachowujący się mężczyzna. Nietrzeźwy 25-latek był hałaśliwy, zaczepiał innych pasażerów, nie wspominając o intensywnym zapachu alkoholu, który przeszkadzał innym podróżującym „pięćset jedenastką”. Strażnicy porozumieli się z kierowcą i oczekiwali na autobus na przystanku przy białołęckim ratuszu. W chwili gdy wsiedli do pojazdu, mężczyzna… oddawał mocz na podłogę oraz siedzenie. Wokół leżały porozrzucane rzeczy nietrzeźwego. Wśród nich kilka telefonów, szklana fifka, a także nóż z ostrzem o długości 15 cm. Ze względu na opór stawiany przez wyprowadzanego mężczyznę, konieczne było zastosowanie kajdanek. Podczas kontroli osobistej, wśród rzeczy 25-latka ujawniono kilka dokumentów należących do innych osób. Przyczyn ich posiadania ujęty nie potrafił w żaden sposób wyjaśnić. Dlatego, zamiast trafić na rekonwalescencję do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych, został przekazany policji.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy