Akcja ratunkowa na Pradze: strażnicy i strażacy pomogli mężczyźnie uwięzionemu w pustostanie

Zanocował w pustostanie. Gdy się obudził, okazało się, że nie może wyjść. W opuszczeniu pułapki mężczyźnie w kryzysie bezdomności pomogli strażnicy miejscy oraz strażacy.

W niedzielny poranek, 7 grudnia, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o osobie uwięzionej w pustostanie przy ulicy Targowej. Natychmiast udali się pod wskazany adres. Jak się okazało w dawnym sklepie schronił się mężczyzna w kryzysie bezdomności. Udało mu się wieczorem wejść do pustostanu, niestety rano wyjście zostało zablokowane. Mężczyzna wzywał na pomoc przechodniów i w końcu ktoś zadzwonił pod numer interwencyjny straży miejskiej 986. Funkcjonariusze wezwali na pomoc strażaków ze specjalistycznym sprzętem oraz policję. Po uwolnieniu z pułapki, mężczyzna okazał się dwudziestoletnim torunianinem, któremu jak stwierdził „posypało się trochę w życiu, ale się nie poddaje.” Został sprawdzony w policyjnych systemach. Nie figurował w nich jako osoba poszukiwana lub zaginiona. Strażnicy miejscy przekazali mężczyźnie pełną informację o pomocy, którą może uzyskać jako osoba w kryzysie bezdomności. Zawiadomili też administratora pustostanu o konieczności lepszego zabezpieczenia budynku.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Rok na klatce schodowej. Dzięki cierpliwej rozmowie pan Piotr powiedział: „Potrzebuję pomocy”

Przez rok żył na klatce schodowej, odmawiając każdej formy wsparcia. W sierpniowy poranek, dzięki cierpliwej rozmowie strażników miejskich, pan Piotr wreszcie przyznał: „Potrzebuję pomocy”.

W środę 20 sierpnia o 8:30, strażniczka i strażnik z VI Oddziału Terenowego prowadzili działania kontrolne przy szkole podstawowej przy ulicy Balkonowej. Niespodziewanie podeszło do nich dwoje mieszkańców pobliskiego budynku z dramatyczną prośbą o pomoc. Opowiedzieli o mężczyźnie – cichym, niekłopotliwym, ale coraz bardziej wycieńczonym – który od roku mieszkał na ich klatce schodowej. Po utracie własnego mieszkania pan Piotr został bez dachu nad głową. Mieszkańcy nie pozostali obojętni – wielokrotnie próbowali nakłonić go do skorzystania z pomocy, wzywali służby, dzielili się tym, co mieli. Ale on zawsze odmawiał – coraz słabszy, coraz bardziej zamknięty w sobie. Kiedy strażnicy podeszli do mężczyzny, od razu zauważyli, że jest osłabiony i niedożywiony. Na szczęście jego stan nie wymagał hospitalizacji. Rozmowa jednak nie była łatwa – pan Piotr po raz kolejny odrzucał wszelkie propozycje wsparcia. Dopiero cierpliwość i empatia doświadczonej funkcjonariuszki sprawiły, że w pewnym momencie mężczyzna przełamał się. – Czułam, że walczymy o coś więcej niż tylko chwilową pomoc. Rozmawiałam z nim spokojnie, krok po kroku, próbując przekonać, że nie jest sam i że warto dać sobie szansę. Po dłuższej chwili ciszy, usłyszałam: „Pomoc jest mi potrzebna”. To były słowa, które dla mnie brzmiały jak zwycięstwo – zwycięstwo człowieka nad własnym zwątpieniem – mówi starsza inspektor Justyna Faltynowska. Ta chwila zmieniła wszystko. Strażnicy natychmiast rozpoczęli poszukiwania miejsca w ośrodku i już po kilku minutach udało się – Warszawskie Centrum Integracji zaoferowało schronienie. Funkcjonariusze wezwali patrol przewozowy i jeszcze przed godziną 10 pan Piotr znalazł się w bezpiecznym miejscu, gdzie czeka na niego opieka i wsparcie specjalistów.
Kiedy radiowóz odjechał, mieszkańcy długo jeszcze rozmawiali ze strażnikami. W ich oczach widać było ulgę i wzruszenie – nie mogli uwierzyć, że po tylu miesiącach walki o dobro człowieka, którego los tak mocno doświadczył, wreszcie udało się zrobić krok w stronę zmiany. Wyjście z kryzysu bezdomności to proces długi i trudny. Ale tego dnia – dzięki determinacji mieszkańców oraz profesjonalizmowi i cierpliwości strażników – pojawiła się nadzieja, że 52-latek odzyska godne życie.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Każdy z nas może pomóc – nie bądź obojętny! Mróz zabija! Jeden telefon może uratować życie!

Każdy z nas może pomóc. Jeśli zauważysz osobę, która może potrzebować pomocy, reaguj!
Nie bądź obojętny!
Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy Straży Miejskiej – 986.
Twój telefon może uratować czyjeś życie.

Zima staje się coraz surowsza, a prognozy przewidują silne mrozy. To wyjątkowo trudny czas dla osób w kryzysie bezdomności.
Dla osób bez dachu nad głową największym zagrożeniem jest mróz. Ciepło i ciepły posiłek to dla wielu z nich luksus. Przebywanie w pustostanach czy opuszczonych altanach daje tylko złudną ochronę przed zimnem.
Dlatego strażnicy miejscy intensyfikują działania pomocowe. Od 10 lat prowadzimy między innymi akcję z Caritas Polska „Trochę ciepła dla bezdomnego”. Tegoroczna akcja właśnie trwa, a w ubiegłym roku udało się dostarczyć osobom w kryzysie bezdomności 3200 litrów pożywanej zupy przygotowanej przez Caritas Polska. Oprócz tego do potrzebujących trafiły konserwy, koce, śpiwory, materace i odzież.

Liczba osób w miejscach niemieszkalnych stale się zmienia, gdyż często migrują one w poszukiwaniu nowego schronienia. Teraz w czasie silnych mrozów strażnicy miejscy, odwiedzają osoby w kryzysie bezdomności kilka razy dziennie, także w nocy, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. W nagłych przypadkach wzywają karetkę, a osobom, które nie wymagają interwencji medycznej, proponują przewiezienie do noclegowni lub ogrzewalni – jeśli wyrażą taką chęć.

Reaguj w nietypowych sytuacjach. Nie przechodź obojętnie widząc:
• osoby ubrane nieodpowiednio do panujących warunków atmosferycznych – podejdź i upewnij się, czy wszystko jest z nią w porządku,
• osoby nie opuszczające komunikacji miejskiej na przystankach końcowych – powiedz o tym kierującemu,
• człowieka śpiącego na ławce, na przystanku czy w altance śmietnikowej – zadzwoń po pomoc,
• seniorów sprawiających wrażenie zagubionych, czy przestraszonych, którzy mogą cierpieć na zaniki pamięci – podejdź i zapytaj czy nie potrzebują pomocy.

Nie bądź obojętny!

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy