Areszt dla pięciu mężczyzn. Więziony mężczyzna z poważnymi obrażeniami

Młody mężczyzna był przetrzymywany i bity przez dwa dni, w jednym z mieszkań przy ulicy Kopernika 9 w Pruszkowie, w tym czasie sprawcy posługiwali się jego dowodem osobistym i wyłudzili ponad 1000 złotych. Zatrzymani oprawcy trafili do aresztu.

Jak informowaliśmy w poniedziałek, w ubiegłym tygodniu 16 kwietnia około godziny 15:30 do Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy Hubala 4 w Pruszkowie, wbiegł młody pół nagi zakrwawiony mężczyzna, twierdząc, że był przetrzymywany i torturowany w sąsiednim budynku, przy ulicy Kopernika 9. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala.

Podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy, przekazała wówczas, że jeszcze tego samego dnia około godziny 17:30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, w wyniku przeprowadzonych działań dokonali zatrzymania pięciu mężczyzn.

Nowe informacje w tej sprawie przekazuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Pokrzywdzony mężczyzna był przetrzymywany siłą w mieszkaniu w Pruszkowie dwa dni, 15 i 16 kwietnia – poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Został on zmuszony do tego, by zadzwonić do matki i zdobyć od niej 1,5 tysiąca złotych – dodaje.

Sprawcy używali przemocy fizycznej, powodując w efekcie u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci drobnych złamań bez przemieszczenia obu kości nosowych, ból żeber, licznych podbiegnięć krwawych na twarzy i całym ciele – tłumaczy Skiba. Zabrali mu też jego dowód osobisty.

Zatrzymani trafili do aresztu. Grozi im pięć lat więzienia

W sobotę Kamil S., Bartłomiej S., Stanisław S., Piotr W. i Jakub I. zostali zatrzymani. Usłyszeli już zarzuty dotyczące pozbawienia wolności, zmuszania do określonego zachowania, pobicia oraz posługiwania się cudzym dokumentem tożsamości.

Wobec wyżej wymienionych skierowano do Sądu Rejonowego w Pruszkowie wnioski o ich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy, które to zostały uwzględnione – poinformował na koniec prokurator Antoni Skiba.

Prokuratura nie chce ujawniać informacji o motywach, jakimi kierowali się sprawcy ani ich wieku. Zatrzymanym grozi do pięciu lat więzienia.

Z nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji, jakie otrzymaliśmy wynika, że więzionego mężczyznę miał uwolnić jeden z jego oprawców pod nieobecność pozostałych.

Jednocześnie ta sprawa pokazuje jak wielka wśród społeczeństwa panuje znieczulica. Młody więziony chłopak na pewno w jakiś sposób próbował szukać pomocy. Odgłosy krzyków, bicia też z pewnością były słyszalne. Teraz wszyscy sąsiedzi, którzy nie chcieli w żaden zareagować powinni odpowiedzieć sobie na jedno pytanie…czy dobrze zrobiłem/am, że wezwałem pomocy, przecież ten chłopak mógł zostać pobity na śmierć.

Policja kolejny raz apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na widoczną przemoc domową czy nawet jej odgłosy. Służby zapewnią całkowitą anonimowość osobom zgłaszającym i świadkom.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Mężczyzna był przetrzymywany i katowany. Pięć osób zatrzymanych. Sceny niczym z filmu w Pruszkowie.

Do jednej ze szkół wbiega pobity zakrwawiony mężczyzna, chwilę później policja otacza jeden z budynków mieszkalnych i zatrzymuje pięć osób. Brzmi jak fragment scenariusza do filmu, jednak te sceny wydarzyły się naprawdę w Pruszkowie.

W czwartek 16 kwietnia przed godziną 16, do Szkoły Podstawowej przy ulicy Hubala w Pruszkowie wbiega pół nagi zakrwawiony młody mężczyzna, twierdząc, że był więziony w sąsiednim bloku przy ulicy Kopernika. Pracownicy szkoły udzielili mu niezbędnej pomocy, na miejsce została wezwana policja i zespół ratownictwa medycznego, który zabrał mężczyznę do szpitala.

Jak informuje policja w wyniku przeprowadzonych czynności, jeszcze tego samego dnia dokonano zatrzymania aż pięciu osób.

Potwierdzamy, że w związku z tym zdarzeniem zostało przyjęte zawiadomienie i tego samego dnia zostało zatrzymanych pięciu mężczyzn – przekazała podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy.

Od piątku trwa śledztwo. Czynności z zatrzymanymi wykonuje sam prokurator – dodaje.

Obecnie śledztwo prowadzone jest o przestępstwo z art. 189 Kodeksu Karnego, czyli dotyczące pozbawienia wolności. Jeżeli dalsze czynności nie doprowadzą do zmiany kwalifikacji czynu, zatrzymanym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas