Odwilż odsłania zaniedbania. Bryły lodu spadały na chodnik

Mandat, polecenie jak najszybszego usunięcia zagrożenia i poradę jak można mu zapobiegać, odebrała od strażników miejskich właścicielka posesji przy Kamionkowskiej, przed którą spadały z dachu bryły lodu. To kolejne z serii niebezpieczeństw, do których przyczynia się tegoroczna śnieżna i mroźna zima.

W związku z dodatnimi temperaturami i odwilżą, z dachów zaczyna zsuwać się zalegający na nich w dużych ilościach śnieg i lód. Nie zapobiegła temu właścicielka jednej z posesji przy Kamionkowskiej, przed którą w czwartek 12 lutego na chodnik zaczęły spadać bryły lodu. Interweniujący na miejscu strażnicy z VII Oddziału Terenowego, natychmiast wygrodzili niebezpieczne miejsce, kierując ruch na drugą stronę ulicy. Następnie zajęli się ustaleniem osoby odpowiedzialnej. Była nią właścicielka posesji, która została niezwłocznie wezwana na miejsce. Kobieta została uświadomiona o zagrożeniu i obowiązkach, których nie wypełniła, po czym niezwłocznie sama zabrała się do oczyszczania chodnika. Na szczęście uliczka nie jest zbyt ruchliwa i piesi bezpiecznie mogli się nią poruszać po drugiej stronie jezdni. Kobieta, która nie wypełniła obowiązku oczyszczania przyległego do jezdni chodnika i oznaczenia niebezpiecznego miejsca została ukarana mandatem. Strażnicy poradzili jej również, w jaki sposób może zapobiegać osuwaniu się z dachu lodowej skorupy.

Od pierwszego dnia „prawdziwej zimy”, funkcjonariusze prowadzą w całej Warszawie intensywne kontrole wywiązywania się właścicieli i zarządców posesji z obowiązków: odśnieżania, odladzania i usuwania zagrożeń, powstających o tej porze roku.

oplus_2

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramatyczny poranek na ul. Maszewskiej w Płocku. Samochód wbił się w dom. Trzy osoby trafiły do szpitala

Poranek na ul. Maszewskiej w Płocku zamienił się w scenę rodem z koszmaru. Ciszę spokojnej okolicy przerwał potężny huk. Samochód osobowy marki Toyota, jadący ulicą, nagle wypadł z drogi i z ogromną siłą uderzył w elewację domu mieszkalnego.

Siła zderzenia była na tyle duża, że na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. W rozbitym aucie znajdowały się trzy osoby. Kierowca oraz dwóch pasażerów odnieśli obrażenia i wymagali pilnej pomocy medycznej. Zespoły Ratownictwa Medycznego udzieliły im pierwszej pomocy na miejscu, a następnie wszyscy zostali przetransportowani do szpitala na dalsze badania. Ich stan zdrowia na ten moment nie został oficjalnie podany.

W chwili zdarzenia w domu, w który uderzył pojazd, przebywały dwie osoby. To prawdziwy cud, że mieszkańcy nie odnieśli żadnych obrażeń. Choć budynek został uszkodzony, nikt znajdujący się w środku nie ucierpiał fizycznie.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu, kierowca Toyoty z nieznanych jeszcze przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Okoliczności zdarzenia będą teraz szczegółowo wyjaśniane.

To kolejny dramatyczny przykład, jak w jednej chwili rutynowa jazda może zamienić się w walkę o zdrowie i życie.

Fot. KMP w Płocku

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!