Rękoczyny w Suzuki na światłach. Strażnicy miejscy przerwali awanturę

Na czerwonym świetle wysiadła z auta i próbowała wyciągnąć kierowcę. Ten niecodzienny widok spowodował szybką interwencję strażników miejskich.

W trakcie patrolu w rejonie Bulwarów Wiślanych w nocy 18 kwietnia strażnicy z Oddziału Specjalistycznego zauważyli na skrzyżowaniu ulic Wioślarskiej i Ludnej niecodzienną scenę. Pasażerka auta marki Suzuki próbowała wyciągnąć z pojazdu kierowcę. Gdy udało się jej to zrobić, sama zajęła miejsce za kierownicą. W tym momencie do akcji wkroczyli strażnicy. Kobieta była roztrzęsiona i wyraźnie bardzo zdenerwowana. Jeden ze strażników wyłączył silnik w aucie i próbował ją uspokoić. Po chwili, nieco spokojniejsza, powiedziała, że w aucie doszło do kłótni między nią a jej partnerem, w wyniku której doszło do rękoczynów. Na ustach kobiety widoczna była krew, a na siedzeniu samochodu znajdowały się powyrywane włosy. Od obojga wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu. Kobieta, mimo sugestii funkcjonariuszy, odmówiła pomocy medycznej. Po przyznaniu się obojga do wcześniejszego spożywania alkoholu strażnicy wezwali na miejsce policję. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że kierujący pojazdem miał 1,20 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Oboje, już bez awantury, zostali przewiezieni do komendy policji przy ulicy Wilczej, a pojazd został odholowany na policyjny parking.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Strażnicy miejscy zaopiekowali się 16-latkiem w kryzysie na nadwiślańskich bulwarach”

Strażnicy miejscy patrolujący nadwiślańskie bulwary zaopiekowali się 16-latkiem, który przeżywał załamanie nerwowe. Funkcjonariusze Oddziału Specjalistycznego wypatrzyli nietypowo zachowującego się młodzieńca w deszczowy wieczór, 26 listopada.

Bulwary wiślane objęte są miejskim monitoringiem wizyjnym. Nabrzeże kontrolują też regularnie patrole straży miejskiej. W deszczowy wieczór, 26 listopada, funkcjonariuszy jednego z takich patroli zaniepokoiło zachowanie młodego mężczyzny na moście pieszo-rowerowym. Mimo siąpiącej od popołudnia mżawki, młody człowiek siedział przemoczony na ławce z nieruchomo utkwionym w toń wzrokiem. Strażnicy natychmiast podjęli interwencję. Jednak gdy podeszli i spytali młodzieńca o powód nietypowego zachowania, 16-latek zapewnił ich, że wszystko jest w porządku. Funkcjonariusze nie dali za wygraną. Dzięki wrażliwości i doświadczeniu, strażnikom udało się zdobyć zaufanie młodego człowieka, który po pewnym czasie przyznał, że ma życiowe kłopoty. Mundurowi otoczyli opieką roztrzęsionego chłopaka i odprowadzili do ciepłego radiowozu. Po chwili na miejsce dojechały policja, straż pożarna i pogotowie. Jak się okazało, młody człowiek wcześniej wykonał niepokojący telefon na numer alarmowy 112.

Pamiętaj!
Jeżeli przeżywasz trudności psychiczne lub chcesz pomóc osobie z takimi problemami, możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych, np.:

800 70 2222 – Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym
800 12 12 12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
116 111 – Telefon wsparcia dla Dzieci i Młodzieży.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m. st Warszawy