Warszawa: alkohol, kanał i zagrożenie życia. Szybka akcja służb w Wawrze

Alkoholowa libacja o mało nie zakończyła się tragedią. Zapobiegły jej czujność mieszkańca i strażnicy miejscy.

W piątek 27 lutego, pół godziny przed południem strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego odebrali wezwanie z rejonu tzw. Zakola Wawerskiego o „alko-pikniku”, który miał odbywać się nad brzegiem kanału Nowa Ulga. Zgłaszający niepokoił się, ponieważ temperatury nie były jeszcze na tyle wysokie, by wylegiwać się na trawce. Co prawda piknik się już zakończył, jednak sytuacja, którą funkcjonariusze zastali na miejscu, wyglądała bardzo niebezpiecznie. Na zboczu kanałku na boku, częściowo zanurzony w wodzie leżał nieruchomo człowiek. Strażnicy natychmiast podbiegli do niego, wydobyli na suchy brzeg i próbowali ocucić, ale nie reagował. Był siny. Dopiero po kilku zabiegach ratowniczych, zakrztusił się i zaczął wypluwać wodę. Jego twarz nabrała kolorów. Strażnicy poczuli też od niego wyraźny zapach alkoholu. Funkcjonariusze nie mogli dowiedzieć się od mężczyzny nic więcej, ponieważ wydawane przezeń dźwięki tylko chwilami składały się w słowa. Na miejsce został wezwany patrol przewozowy, który przetransportował odratowanego uczestnika libacji do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Mimo zimnej kąpieli i czasu jaki upłynął to w trakcie rejestracji w SOdON, alkomat wykazał w organizmie 50-latka obecność ponad 2,2 promila alkoholu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Wracał odebrać dziecko z przedszkola. Ujął nietrzeźwego kierowcę na Modlińskiej

Wracając z pracy do domu, warszawski strażnik miejski ujął nietrzeźwego kierowcę. Uczestnik ruchu zwrócił uwagę funkcjonariusza swoim stylem jazdy.

W czwartek (19 lutego) po południu strażnik miejski z VI Oddziału Terenowego jechał odebrać dziecko z przedszkola. W pewnym momencie jego uwagę zwrócił jadący przed nim mercedes.
– Gwałtowne i niczym nieuzasadnione zmiany prędkości, charakterystyczne bujanie od lewej do prawej strony pasa ruchu i duży brak wyczucia odległości – wylicza starszy inspektor Mariusz Liżewski. – Do tego niedomknięte drzwi. Wiedziałem, że z kierowcą coś jest „nie tak” i podejrzewałem alkohol.
Biały mercedes sunął ruchliwą Modlińską, a samochód strażnika – za nim. Naszemu funkcjonariuszowi udało się wjechać przed podejrzany pojazd na światłach przed urzędem gminy Jabłonna.
– Podszedłem do stojącego za mną samochodu, pokazałem kierowcy, by otworzył okno i wtedy potwierdziły się moje podejrzenia. Spowolnione ruchy, bełkotliwa mowa, czerwona twarz – wylicza strażnik. – Wyraźny zapach alkoholu upewnił mnie, że mam do czynienia z nietrzeźwym kierowcą.
Funkcjonariusz stanowczym ruchem wyciągnął kluczyki ze stacyjki mercedesa i zadzwonił po policję. Policjanci w kilka minut zjawili się na miejscu i zbadali mężczyznę alkomatem. „Jedno piwo”, do którego się przyznawał, dało wynik 2,3 promila alkoholu w organizmie. Kierowca został zatrzymany. Musi się liczyć z utratą uprawnień do prowadzenia pojazdów.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nie przeszedł obojętnie. Jedna decyzja, która mogła zapobiec tragedii

Po służbie wracał spokojnie do domu. Pożar altanki śmietnikowej sprawił, że znowu znalazł się „na służbie”.

Na Bielanach w sylwestrowy wieczór, strażnik wracając ze służby do domu, zauważył pożar altany śmietnikowej. Dochodziła 22:35, funkcjonariusz przystąpił do błyskawicznej interwencji. W pierwszej kolejności, zadzwonił na numer 112. Jednak ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, obejmując już swoim zasięgiem prawie całą altanę. Dlatego strażnik zabezpieczył miejsce przed dostępem osób postronnych i ciekawskich, ostrzegając przed grożącym niebezpieczeństwem. Po chwili przybył, wezwany przez funkcjonariusza, zastęp straży pożarnej. Strażacy niezwłocznie przystąpili do gaszenia ognia. Aby ułatwić im pracę, strażnik pozostał na miejscu zdarzenia, aż do przyjazdu patrolu policji. Po przejęciu przez policjantów zabezpieczenia, strażnik mógł oddalić się, by przywitać nowy rok.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zima to nie tylko zabawa. Rodzice, pilnujcie swoich dzieci

Zima to dla dzieci wyjątkowy czas pełen radości i zabawy. Śnieg, sanki, bitwy na śnieżki czy lodowe ślizgawki dostarczają wielu emocji i niezapomnianych wrażeń. Warto jednak pamiętać, że zimowa aura niesie ze sobą także realne zagrożenia, których nie wolno bagatelizować.

Szanowni Rodzice,
w trosce o bezpieczeństwo Waszych dzieci zwracajcie uwagę nie tylko na to, czy są odpowiednio ubrane, ale również gdzie i w jakich warunkach się bawią. Codzienne obowiązki sprawiają, że czasem tracimy z pola widzenia miejsce, w którym aktualnie przebywa nasze dziecko. Tymczasem chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje.

Na załączonym zdjęciu widzimy dziewczynkę bawiącą się na śliskiej, nieodśnieżonej jezdni, toczącą śnieżną kulę. W takich warunkach nawet ostrożnie jadący samochód nie jest w stanie zatrzymać się natychmiast. Dziecko natomiast, zanim zda sobie sprawę z zagrożenia, może nie zdążyć się podnieść i zejść z drogi zwłaszcza gdy nawierzchnia jest oblodzona i wyjeżdżona przez inne pojazdy.

Apel do rodziców i opiekunów

Kontrolujcie, w jaki sposób i gdzie bawią się Wasze dzieci. Policja oraz służby ratunkowe regularnie apelują o wzmożoną czujność, szczególnie w okresie zimowym. Nawet niewielki przymrozek może stwarzać zagrożenie – zwłaszcza w przypadku wchodzenia na zamarznięte zbiorniki wodne, gdzie cienki lód stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Rozmawiajmy z dziećmi o możliwych zagrożeniach, tłumaczmy im zasady bezpiecznej zabawy i uczmy odpowiedzialnych zachowań. Świadomość i nadzór dorosłych to klucz do tego, aby zimowe ferie i codzienne zabawy były czasem radości, a nie tragedii.

Bezpieczeństwo dzieci zawsze powinno być naszym wspólnym priorytetem.

📸fot. Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!