Syreny zawyły także w Warszawie. Hołd w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 dla druha Edwarda Smagały

28 grudnia 2025 roku punktualnie o godzinie 18:00 w jednostkach Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej w całej Polsce zawyły syreny alarmowe. Był to symboliczny gest hołdu dla strażaka, który zmarł podczas pełnienia służby.

W Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Warszawie, podobnie jak w innych jednostkach w kraju, na jedną minutę uruchomiono syreny alarmowe oraz sygnalizację świetlną i dźwiękową w pojazdach pożarniczych 🚨🚒. Strażacy w ciszy i skupieniu oddali hołd swojemu koledze.

Hołd oddany tego dnia był związany z tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w nocy z 27 na 28 grudnia 2025 roku. Tuż przed godziną 4:00 służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w miejscowości Siemiany. Do akcji natychmiast skierowana została jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Jerzwałdu.

Podczas dojazdu do zdarzenia kierujący wozem strażackim druh Edward Smagała – wieloletni strażak ochotnik i prezes OSP Jerzwałd – nagle stracił przytomność. Towarzyszący mu strażacy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Pomimo ogromnego zaangażowania ratowników oraz blisko 90 minut nieprzerwanej walki o życie, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Druh Edward Smagała zmarł w wieku 69 lat, pełniąc służbę – tak jak czynił to przez całe swoje strażackie życie.

Jego śmierć poruszyła środowisko strażackie w całym kraju. Syreny, które tego wieczoru zawyły w Polsce, były wyrazem solidarności, szacunku i pamięci o człowieku, który do końca pozostał wierny strażackiemu powołaniu.

Cześć Jego pamięci. 🖤🚒

📸fot. Olga Gałecka, archiwum druha Edwarda

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Syreny żałoby w KM PSP Tychy. Strażacy oddali hołd druhowi Edwardowi Smagale

28 grudnia 2025 roku punktualnie o godzinie 18:00 w jednostkach Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej w całej Polsce zawyły syreny alarmowe. Był to symboliczny gest hołdu dla strażaka, który zmarł podczas pełnienia służby.

W Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach, podobnie jak w innych jednostkach w kraju, na jedną minutę uruchomiono syreny alarmowe oraz sygnalizację świetlną i dźwiękową w pojazdach pożarniczych 🚨🚒. Strażacy w ciszy i skupieniu oddali hołd swojemu koledze.

Hołd oddany tego dnia był związany z tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w nocy z 27 na 28 grudnia 2025 roku. Tuż przed godziną 4:00 służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w miejscowości Siemiany. Do akcji natychmiast skierowana została jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Jerzwałdu.

Podczas dojazdu do zdarzenia kierujący wozem strażackim druh Edward Smagała – wieloletni strażak ochotnik i prezes OSP Jerzwałd – nagle stracił przytomność. Towarzyszący mu strażacy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Pomimo ogromnego zaangażowania ratowników oraz blisko 90 minut nieprzerwanej walki o życie, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Druh Edward Smagała zmarł w wieku 69 lat, pełniąc służbę – tak jak czynił to przez całe swoje strażackie życie.

Jego śmierć poruszyła środowisko strażackie w całym kraju. Syreny, które tego wieczoru zawyły w Polsce, były wyrazem solidarności, szacunku i pamięci o człowieku, który do końca pozostał wierny strażackiemu powołaniu.

Cześć Jego pamięci. 🖤🚒

📸fot. Artur Stankiewicz, archiwum druha Edwarda

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zginął na służbie. Syreny w całej Polsce oddały hołd druhowi Edwardowi Smagale

28 grudnia 2025 roku punktualnie o godzinie 18:00 w jednostkach Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej w całej Polsce zawyły syreny alarmowe. Był to symboliczny gest hołdu dla strażaka, który zmarł podczas pełnienia służby.

W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, podobnie jak w innych jednostkach w kraju, na jedną minutę uruchomiono syreny alarmowe oraz sygnalizację świetlną i dźwiękową w pojazdach pożarniczych 🚨🚒. Strażacy w ciszy i skupieniu oddali hołd swojemu koledze.

Chwila zadumy została przerwana przez kolejne zgłoszenie. Do pożaru sadzy w kominie kamienicy przy ul. Promyka w Pruszkowie zadysponowano dwa zastępy oraz drabinę mechaniczną. Jeden wóz bojowy pozostał w jednostce w gotowości operacyjnej. Nawet w czasie żałoby strażacy nie przestają nieść pomocy mieszkańcom.

Hołd oddany tego dnia był związany z tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w nocy z 27 na 28 grudnia 2025 roku. Tuż przed godziną 4:00 służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w miejscowości Siemiany. Do akcji natychmiast skierowana została jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Jerzwałdu.

Podczas dojazdu do zdarzenia kierujący wozem strażackim druh Edward Smagała – wieloletni strażak ochotnik i prezes OSP Jerzwałd – nagle stracił przytomność. Towarzyszący mu strażacy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Pomimo ogromnego zaangażowania ratowników oraz blisko 90 minut nieprzerwanej walki o życie, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Druh Edward Smagała zmarł w wieku 69 lat, pełniąc służbę – tak jak czynił to przez całe swoje strażackie życie.

Jego śmierć poruszyła środowisko strażackie w całym kraju. Syreny, które tego wieczoru zawyły w Polsce, były wyrazem solidarności, szacunku i pamięci o człowieku, który do końca pozostał wierny strażackiemu powołaniu.

Nasza redakcja łączy się w bólu z rodziną zmarłego Druha Edwarda Smagały oraz wszystkimi druhami Ochotniczej Straży Pożarnej w Jerzwałdzie. Składamy najszczersze wyrazy współczucia i solidarności w tych niezwykle trudnych chwilach.

Cześć Jego pamięci. 🖤🚒

📸fot. Marek Śliwiński, archiwum druha Edwarda

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Uroczyste pożegnanie śp. Ryszarda Miękusa – zasłużonego druha i strażackiego kronikarza

W środę, 3 grudnia 2025 roku społeczność strażacka pożegnała śp. Ryszarda Miękusa – człowieka, którego zaangażowanie, pamięć o historii i nieustanna gotowość do działania na rzecz lokalnej społeczności pozostaną w pamięci mieszkańców Pionek, miasta położonego w województwie mazowieckim, w powiecie radomskim. W ostatniej drodze zmarłemu towarzyszył poczet sztandarowy oraz licznie zgromadzeni strażacy z OSP KSRG Pionki, jednostek OSP z terenu całej gminy, a także OSP Cerekiew.

Uroczystość miała wyjątkowo podniosły charakter. Wspólnota strażacka oddała hołd druhowi, który przez lata pełnił funkcję członka zarządu oraz kronikarza – osoby odpowiedzialnej za dokumentowanie wydarzeń, sukcesów i tradycji jednostki. Dzięki jego pracy historia OSP Pionki została zachowana dla przyszłych pokoleń.

Śp. Ryszard Miękus był druhen, na którego zawsze można było liczyć. Łączył doświadczenie z ogromnym sercem, dbając o dobre imię jednostki i inspirując młodszych strażaków do służby. Dzisiejsze pożegnanie stało się poruszającym świadectwem szacunku, którym darzyli go współdruhowie oraz mieszkańcy całej okolicy.

„W imieniu swoim oraz rodziny dziękujemy wszystkim, którzy towarzyszyli nam podczas tego trudnego dnia i oddali hołd naszemu Druhowi” – przekazano we wpisie opublikowanym na profilu OSP Pionki.

Choć Druh Ryszard odszedł, pozostawił po sobie dziedzictwo, które na długo pozostanie w sercach tych, którzy mieli zaszczyt go znać.

Spoczywaj w pokoju, Druhu Ryszardzie. 🕯️

Nasza redakcja również składa najszczersze kondolencje rodzinie, bliskim oraz wszystkim druhnom i druhom, których dotknęła ta bolesna strata. Łączymy się w żałobie i przesyłamy wyrazy głębokiego współczucia.

📸fot. OSP KSRG Pionki

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

O godz. 18.00 zawyły syreny w całym kraju. Strażacy oddali hołd druhowi Sławomirowi Nocuniowi

W poniedziałek 22 września 2025 roku, punktualnie o godzinie 18:00, w jednostkach PSP i OSP  w całej Polsce uruchomione zostały sygnały świetlno-dźwiękowe w pojazdach. To symboliczny i poruszajmycy gest strażaków – zarówno zawodowych, jak i ochotników – którzy w ten sposób oddali hołd zmarłemu druhowi Sławomirowi Nocuniowi z Ochotniczej Straży Pożarnej w Michałowie.

Związek Ochotniczych Straży Pożarnych RP wystosował apel do wszystkich jedynostek, aby w tym samym czasie uruchomiły sygnały świetlno-dźwiękowe.

Tragiczne wydarzenie miało miejsce 11 września, kiedy druh Sławomir Nocuń uczestniczył w akcji usuwania gniazda owadów. Podczas działań został ukąszony. Pomimo udzielonej pomocy, jego stan gwałtownie się pogorszył. Po kilku dniach walki o życie strażak zmarł w szpitalu.

Śmierć druha Nocunia to ogromna strata dla jego jednostki, lokalnej społeczności oraz całej strażackiej braci. Koledzy wspominają go jako człowieka pełnego pasji, odwagi i bezinteresownej gotowości do niesieni pomocy – niezależnie od dnia i godziny.

Dzisiejsze włączenie syren w całym kraju było nie tylko wyrazem pamięci, lecz także szacunku dla strażaka, który zginął, pełniąc służbę.


Spoczywaj w pokoju. Na wiecznej warcie.

  • Zdjęcia wykonane zostały w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 16 w Warszawie i OSP Ursus
  • Zdjęcia: Marek Śliwiński

Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

JRG 16 i OSP Ursus w geście solidarności z druhami z Sierakowic

W czwartek o godzinie 18:00 w całej Polsce zawyły syreny strażackie. Był to symboliczny gest solidarności i pożegnania tragicznie zmarłego druha Krystiana Dułaka z Ochotniczej Straży Pożarnej w Sierakowicach.

Strażak ochotnik zginął podczas akcji gaśniczej w Kawlach, gdzie płonęły zakłady przetwórstwa mięsnego. Jego śmierć wstrząsnęła całym środowiskiem strażackim oraz lokalną społecznością.

Do ogólnopolskiej akcji upamiętnienia dołączyli także warszawscy strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 16 oraz druhowie z OSP Ursus. Zatrzymali się na chwilę, oddając hołd swojemu koledze, który do końca pozostał wierny rotom strażackim i zginął, niosąc pomoc innym.

„Krystian odszedł na służbie, wypełniając strażackie powołanie – ratowanie życia i mienia. Dla nas wszystkich pozostaje bohaterem” – podkreślają strażacy.

📸 fot. Marek Śliwński

🕯️ Cześć Jego pamięci.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Marsz „Stop Agresji” w Siedlcach – Hołd dla Tragicznie Zmarłego Ratownika Medycznego

Dziś w Siedlcach odbył się Marsz „Stop Agresji”, którego celem było upamiętnienie tragicznie zmarłego ratownika medycznego oraz zwrócenie uwagi na narastający problem agresji wobec pracowników ochrony zdrowia. To wydarzenie miało na celu nie tylko uczczenie pamięci Kolegi, który zginął podczas pełnienia służby, ale także nagłośnienie problemu bezpieczeństwa osób ratujących ludzkie życie.

Ratownik medyczny, który padł ofiarą brutalnej napaści, został dźgnięty nożem w klatkę piersiową, gdy udzielał pomocy pacjentowi. Jego tragiczna śmierć stała się symbolem niebezpieczeństw, jakie codziennie spotykają pracownicy służby zdrowia. Narastająca brutalizacja społeczeństwa i wzrost agresji wobec medyków sprawiają, że konieczne jest podjęcie działań mających na celu ich ochronę. Organizatorzy marszu wyraźnie podkreślili, że nie można dłużej tolerować takich incydentów. Hasła „DOŚĆ! STOP AGRESJI!” wybrzmiały podczas wydarzenia jako apel do społeczeństwa i decydentów o podjęcie konkretnych kroków w tej sprawie.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez SPZOZ RM MEDITRANS w Siedlcach i zgromadziło licznych uczestników – zarówno pracowników medycznych, jak i mieszkańców miasta solidaryzujących się z ich sprawą. Marsz przeszedł głównymi ulicami Siedlec – Piłsudskiego, Kościuszki i Świrskiego – w ciszy, jako wyraz szacunku dla Zmarłego. Kulminacyjnym momentem było zatrzymanie pochodu przed siedzibą SPZOZ RM Meditrans, gdzie minutą ciszy uczczono pamięć ratownika. Następnie włączono syreny w ambulansach, symbolicznie oddając hołd tragicznie zmarłemu Koledze.

Marsz zakończyła uroczysta Msza Święta w intencji zmarłego ratownika, która odbyła się w Kościele Katedralnym pw. Najświętszej Marii Panny w Siedlcach. Po liturgii złożono kwiaty i zapalono znicze przed budynkiem SPZOZ RM Meditrans, gdzie upamiętniono Zmarłego.

To wydarzenie jest mocnym głosem sprzeciwu wobec agresji, z jaką na co dzień spotykają się ratownicy medyczni. Społeczność medyczna i mieszkańcy Siedlec pokazali, że nie godzą się na przemoc wobec tych, którzy niosą pomoc potrzebującym. Organizatorzy liczą na to, że marsz stanie się impulsem do zmian systemowych, które zapewnią większe bezpieczeństwo służbom medycznym.

Nasz portal lukamaro.pl również solidaryzuje się z ratownikami medycznymi w całym kraju. Uważamy, że ich praca zasługuje na najwyższy szacunek i ochronę. Wspieramy wszelkie inicjatywy mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa pracowników ochrony zdrowia oraz apelujemy o stanowcze działania, które zapobiegną podobnym tragediom w przyszłości.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Zdjęcia: Kamil Kozak

Ratownicy Medyczni, Strażacy i Policjanci Oddali Hołd Tragicznie Zmarłemu Koledze

W całej Polsce zawyły syreny ratownicze, strażackie i policyjne, by oddać hołd zmarłemu tragicznie ratownikowi medycznemu z Siedlec. To wzruszający gest solidarności środowisk służb mundurowych, które zjednoczyły się w bólu po stracie swojego kolegi.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w Siedlcach, gdzie 59-letni mężczyzna śmiertelnie ranił nożem 62-letniego ratownika medycznego, który próbował udzielić mu pomocy. Drugi z ratowników również padł ofiarą napaści i został zaatakowany. Sprawca usłyszał zarzuty zabójstwa oraz czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

W geście wsparcia dla rodziny zmarłego oraz całego środowiska ratowniczego, w środę punktualnie o godzinie 17:00 w całej Polsce włączono sygnały karetek, wozów strażackich i radiowozów policyjnych. Był to symboliczny sposób okazania szacunku i pamięci o tragicznie zmarłym ratowniku.

„To był nasz sposób, by wyrazić, że w takich chwilach jesteśmy jedną wielką rodziną,” powiedział jeden z uczestniczących w akcji strażak z Warszawy. „Nasza praca wiąże się z ogromnym ryzykiem, a ta tragedia przypomina nam o tym, jak ważne jest wzajemne wsparcie.”

Zdarzenie z Siedlec pokazuje, jak niebezpieczna może być codzienna praca ratowników medycznych. Często stykają się oni z agresją, napięciem i sytuacjami kryzysowymi, wymagającymi nie tylko profesjonalizmu, ale również stalowych nerwów. Niestety, zdarza się, że ich pomoc spotyka się z wrogością, a nawet przemocą.

„Przysięgamy ratować ludzkie życie, niezależnie od okoliczności,” podkreśliła jedna z ratowniczek medycznych. „Ale takie wydarzenia jak to sprawiają, że zastanawiamy się, czy wciąż mamy odpowiednie zabezpieczenia i wsparcie.”

Środowiska ratowników, strażaków i policjantów apelują o poprawę warunków bezpieczeństwa w trakcie interwencji. Wielu z nich podkreśla, że konieczne są szkolenia z zakresu samoobrony, lepsze zabezpieczenie prawne oraz zwiększenie świadomości społeczeństwa na temat szacunku wobec służb ratunkowych.

„Nasza praca to nie tylko obowiązek, ale i powołanie. Jednak nie możemy pozwolić, by bezpieczeństwo naszych ludzi było marginalizowane,” dodał przedstawiciel związku zawodowego ratowników medycznych.

Tragedia w Siedlcach wstrząsnęła całą Polską, ale jednocześnie pokazała, że w obliczu bólu i straty potrafimy się zjednoczyć. Syreny, które zawyły w całym kraju, były nie tylko hołdem dla zmarłego ratownika, ale również wyrazem wsparcia dla wszystkich tych, którzy każdego dnia ryzykują swoje życie dla dobra innych.

Niech ta tragiczna historia będzie przestrogą i przypomnieniem o wadze szacunku dla pracy ratowników medycznych i wszystkich służb mundurowych, którzy z narażeniem życia niosą pomoc potrzebującym.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Zdjęcia: Marek Śliwiński

W całym kraju zawyły syreny. Policjanci upamiętnili śmierć kolegi

O godzinie 12:00 w całym kraju zawyły policyjne syreny, oddając hołd śp. Mateuszowi Biernackiemu, 34-letniemu funkcjonariuszowi policji, który zginął śmiertelnie postrzelony podczas interwencji na warszawskiej Pradze w miniony weekend. Tragiczna śmierć policjanta wstrząsnęła całą społecznością mundurową i wywołała głębokie poruszenie w kraju.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się również o godzinie 12:00 w Kościele Rzymskokatolickim pw. Św. Michała Archanioła w Białej Podlaskiej. W ceremonii uczestniczyły tłumy: rodzina, przyjaciele, współpracownicy oraz przedstawiciele służb mundurowych z całej Polski. Msza święta, odprawiona w intencji zmarłego, była przejmującym momentem refleksji i wspomnień o jego poświęceniu oraz oddaniu służbie. Po mszy ciało funkcjonariusza zostało odprowadzone na miejsce wiecznego spoczynku, gdzie pożegnano go zgodnie z ceremoniałem policyjnym.

W pożegnaniu w Pruszkowie, przed budynkiem komendy, policjanci, strażnicy miejscy, strażacy oraz urzędnicy m.in. Piotr Bąk Prezydent Miasta Pruszkowa oraz Adrian Ejssymont – Starosta Pruszkowski uczcili pamięć Mateusza Biernackiego, oddając hołd wspólną minutą ciszy i symbolicznie włączając syreny radiowozów i wozów strażackich.

W ramach hołdu dla zmarłego kolegi, o tej samej godzinie w całym kraju zawyły syreny policyjnych radiowozów. Do akcji solidarnościowej przyłączyli się funkcjonariusze Straży Granicznej oraz strażacy z Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Ten symboliczny gest miał przypomnieć o poświęceniu, z jakim służyć muszą osoby pracujące w formacjach mundurowych, często narażając swoje życie dla bezpieczeństwa innych.

Mateusz Biernacki był funkcjonariuszem z wieloletnim stażem, cenionym za profesjonalizm i zaangażowanie w wykonywanie obowiązków. Jego odejście to ogromna strata nie tylko dla rodziny i przyjaciół, ale także dla całej społeczności policyjnej. Podczas ceremonii wielokrotnie podkreślano jego oddanie pracy, a także tragiczne okoliczności śmierci, która jest przypomnieniem o ryzyku, jakie niesie za sobą służba w policji.

Ta smutna chwila zjednoczyła społeczność mundurową w całej Polsce. Funkcjonariusze wyrazili swoją solidarność nie tylko poprzez wspomnianą akcję syren, ale również poprzez liczne gesty wsparcia dla rodziny zmarłego. Pogłębiający się problem niebezpieczeństw, na jakie narażeni są funkcjonariusze podczas codziennych interwencji, zwrócił uwagę opinii publicznej oraz decydentów na konieczność zapewnienia im odpowiednich środków ochrony.

Mateusz Biernacki pozostanie w pamięci jako bohater, który zginął w służbie społeczeństwu. Niech jego śmierć stanie się przestrogą oraz inspiracją do dalszych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa i wsparcia dla wszystkich, którzy podejmują trud ochrony życia i mienia obywateli.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Zdjęcia: Marek Śliwiński

Policjanci z Warszawy oddali hołd swojemu koledze sierz. szt. Mateuszowi Biernackiemu

W niedzielę, 24 listopada br. w godzinach wieczornych, na ulicy Inżynierskiej 6 w Warszawie, około 40 policjantów z całego miasta zgromadziło się, aby uczcić pamięć swojego tragicznie zmarłego kolegi. Sierżant sztabowy Mateusz Biernacki z KP Warszawa Targówek, ceniony przez kolegów i przełożonych za swoje oddanie i profesjonalizm, tragicznie zginął podczas interwencji. Miejsce, gdzie doszło do dramatycznych wydarzeń, zostało ozdobione światłem zniczy, symbolizujących pamięć, solidarność i szacunek.

Wśród zgromadzonych były zarówno osoby, które znały zmarłego policjanta osobiście, jak i te, które przybyły, by wyrazić wsparcie dla rodziny oraz kolegów z jednostki. Uczestnicy uroczystości podkreślali odwagę, poświęcenie i profesjonalizm swojego kolegi, który przez lata służył społeczności Warszawy.

„Był nie tylko wspaniałym policjantem, ale również przyjacielem i mentorem dla wielu z nas. Jego odwaga w obliczu niebezpieczeństwa jest dla nas wszystkich inspiracją” – powiedział jeden z uczestników ceremonii.

Symboliczna chwila ciszy pozwoliła wszystkim zgromadzonym na refleksję i wspomnienie kolegi, który zginął podczas wykonywania swojej służby.

Zdarzenia takie jak to przypominają o ryzyku, jakie podejmują funkcjonariusze policji, chroniąc obywateli. Warszawscy policjanci po raz kolejny udowodnili, że solidarność i wzajemne wsparcie to fundamentalne wartości w ich codziennej służbie.

23 listopada na ul. Inżynierskiej w Warszawie policja interweniowała wobec agresywnego mężczyzny z maczetą. W trakcie akcji sierżant Biernacki, będący po cywilnemu, został przypadkowo zastrzelony przez kolegę z policji. Mimo szybkiej pomocy medycznej, zmarł.

Komendant Główny Policji nadinsp. Marek Boroń, w imieniu kierownictwa, policjantów i pracowników cywilnych Polska Policja składa najszczersze kondolencje Rodzinie oraz Najbliższym zmarłego funkcjonariusza.

Spoczywaj w pokoju, nasz Niebieski Bracie.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Zdjęcia: Marek Śliwiński/Warszawa w Pigułce