Nawet do 3 tysięcy złotych kary. Rowerzyści i hulajnogi na celowniku Policji.

Wielu rowerzystów i osób poruszających się na hulajnogach wciąż zapomina, że przepisy Ustawy Prawo o ruchu drogowym obowiązują ich tak samo, jak kierowców samochodów. Jednym z najczęściej popełnianych wykroczeń jest jazda po chodniku, przejazd przez przejście dla pieszych i jazda bez kasku.

Jazda po drodze dla pieszych (chodniku) zasady i kiedy można

Rowerzyści oraz osoby na hulajnogach mogą poruszać się po chodniku wyłącznie w ściśle określonych w przepisach warunkach, o czym wciąż wielu zapomina i traktuje chodniki jak ścieżki rowerowe czy jezdnię, nie zwracając uwagi na pieszych i bardzo często dzwonią na nich dzwonkiem, by zeszli im z drogi.

Przepisy o ruchu rowerów, hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego, motorowerów zawarte są głównie w Ustawie Prawo o ruchu drogowym w art. 33 i 33a-d.

Każda osoba prowadząca rower, hulajnogę elektryczną lub inne urządzenie transportu osobistego może korzystać z drogi dla pieszych (chodnika) wyłącznie, wtedy kiedy spełnia warunki ściśle określone w przepisach.

Przede wszystkim rowerzysta oraz osoba poruszająca się na hulajnodze musi poruszać z prędkością pieszego, oraz ma bezwzględny nakaz ustąpienia pierwszeństwa pieszym (art. 33c Ustawy Prawo o ruchu drogowym). Oznacza to, że rowerzysta czy osoba na hulajnodze lub innym urządzeniu transportu osobistego nie może na chodniku poruszać się szybciej niż piesi, ani wymuszać na nich zmiany kierunku czy tym bardziej zatrzymania. Więc każde użycie dzwonka na pieszego i jazda szybsza niż prędkość pieszego jest wykroczeniem.

Mówi o tym art. 86a Kodeksu wykroczeń

Kto, kierując rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo poruszając się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch na drodze dla pieszych, nie porusza się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego lub nie ustępuje pierwszeństwa pieszemu, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Warto zaznaczyć, że funkcjonariusze Policji czy Straży Miejskiej nie muszą mierzyć takim osobom prędkości, ponieważ łatwo jest ocenić, że prędkość poruszania jest większa niż prędkość pieszego.

Za przekroczenie prędkości czeka nas kara. Wysokość kary określono w art. 97 Kodeksu wykroczeń.

Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie, podlega karze grzywny do 3000zł.

Jazda po chodniku jest całkowicie zabroniona, jeśli nie wymuszają tego ściśle określone w prawie warunki.

Zgodnie z art. 26 Prawa o ruchu drogowym rowerzystom czy osobom poruszających się na hulajnogach zabrania się całkowitego poruszania się po chodniku, chyba że wymuszają to wyjątki określone w art. 33.

Kiedy możemy więc jeździć chodnikiem?

  • Rowerzysta może jeździć po chodniku opiekując się dzieckiem do 10 lat, które samodzielnie kieruje rowerem,
  • Jazda po chodniku jest możliwa, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, gdzie prędkość pojazdów przekracza 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i nie ma wyznaczonej drogi dla rowerów,
  • Rowerzyści mogą korzystać z chodnika, gdy przed nim znajduje się znak „droga dla pieszych” z tabliczką „nie dotyczy rowerów”,
  • Korzystanie z chodnika jest dozwolone w trudnych warunkach pogodowych (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, mgła), gdy jazda po ulicy jest utrudniona.

Oznacza to, że nawet jeśli nie ma wyznaczonej ścieżki rowerowej, a droga nie pozwala samochodom na jazdę z prędkością powyżej 50km/h, rowerzysta ma obowiązek poruszania się wyłączenie po jezdni, jeśli nie występują wyżej wymienione wyjątki.

Coraz częściej spotykamy się z połączeniem ruchu rowerowego z ruchem pieszym. Wtedy należy zwracać baczną uwagę na oznakowanie, które mówi nam, kto na danej drodze posiada pierwszeństwo. Jeśli na znaku ikona pieszych jest nad ikoną roweru oznacza, że w tym wypadku bezwzględne pierwszeństwo ma pieszy, a rowerzystę obowiązują przepisy wymienione wyżej.

Co nam grozi za jadę po chodniku?

Z jazdę po chodniku w sytuacji, gdy nie zachodzą wyjątki określone w przepisach, rowerzyście grozi mandat w wysokości do 300zł.

Nagminnie spotykamy się również z przejazdem rowerzystów czy osób na hulajnogach przez przejścia dla pieszych. Takie zachowanie jest całkowicie zabronione przez art. 26 Prawa ruchu drogowym. W tej sytuacji musi liczyć się karą grzywną do 100zł.

Niejednokrotnie spotykamy się również, że mimo obecności ścieżki rowerowej lub ciągu pieszo-rowerowego, rowerzyści poruszają po jezdni. Wtedy muszą liczyć z karą grzywny w wysokości 100zł.

Młodzież największym zagrożeniem na drogach

Młodzi rowerzyści czy osoby na hulajnogach zupełnie ignorują wszelkie przepisy Prawa o ruchu drogowym i swoją nieodpowiedzialnością oraz całkowitą bezmyślnością stanowią największe zagrożenie w ruchu drogowym, zarówno dla innych, jak i dla samych siebie.

Należy jasno zaznaczyć, że jazda rowerem bez trzymanki jest całkowicie zabroniona w art. 33 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchy drogowym. Natomiast art. 63 Prawo o ruchy drogowym, mówi jasno, że zwykłym rowerem nie możemy przewozić osób na ramie, bagażniku, czy też na kierownicy. Za oba te wykroczenia trzeba liczyć się z karą grzywny.

Ponadto osoby do 16 roku życia mają prawny obowiązek jazdy w kaskach.

Zgodnie z przepisami kask musi posiadać oznaczenia znakami „CE” oraz „EN 1078” albo „PN-EN 1078”, za brak odpowiednich oznaczeń grozi dodatkowa kara.

W przypadku osób w przedziale wiekowych 13-18 lat wymagane są stosowne uprawnienia jak w sytuacji jazdy rowerem. Osoby takie muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Jeżeli osoba ma skończone 18 lat, nie musi posiadać żadnego z wymienionych wyżej dokumentów.

Przepisy dotyczące hulajnóg elektrycznych

Prawo o ruchu drogowym określa również, kto posiada uprawnienia do poruszania się za pomocą hulajnogi elektrycznej, oraz jaki pojazd jest w Polsce legalny.

Art. 20 Ustawy Prawo o ruchu drogowym, mówi nam o tym, że dopuszczlna prędkość hulajnogi, wynosi 20km/h.

Zgodnie ze zmienionymi przepisami szerokość hulajnogi elektrycznej i urządzenia transportu osobistego (UTO), nie może przekraczać 0,9 m, zaś masa własna hulajnogi elektrycznej nie może przekroczyć 30 kg.

Dzieci w wieku do 13 lat mają prawo jeździć na hulajnodze elektrycznej, tylko w strefie zamieszkania i pod opieką osoby dorosłej.

W przypadku osób w przedziale wiekowych 13-18 lat wymagane są dokładnie takie same uprawnienia jak w sytuacji jazdy rowerem. Osoby takie muszą mieć kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.

Osoby do 16 roku życia mają prawny obowiązek jazdy w kaskach.

Zgodnie z przepisami kask musi posiadać oznaczenia znakami „CE” oraz „EN 1078” albo „PN-EN 1078”, za brak odpowiednich oznaczeń grozi dodatkowa kara.

Jeżeli osoba ma skończone 18 lat, nie musi posiadać żadnego z wymienionych wyżej dokumentów.

Kierujący hulajnogą elektryczną ma obowiązek poruszania się po jezdni, po której pojazdy poruszają się z prędkością nie większą niż 30 km/h, w sytuacji w której brakuje drogi dla rowerów, drogi dla pieszych i rowerów lub pasa ruchu dla rowerów.

Kary

  • poruszanie się poza drogą dla rowerów w sytuacji, kiedy jest ona wyznaczona – 100 zł,
  • poruszanie się na hulajnodze w co najmniej dwie osoby (również osoba dorosła z dzieckiem) – 300 zł
  • nieprawidłowe parkowanie – 100 zł
  • jazda na hulajnodze bez uprawnień (po ukończeniu 17. roku życia)– 200 zł
  • jazda na hulajnodze bez uprawnień (przed ukończeniem 17. roku życia) – 1500 zł
  • jazda dziecka poniżej 13 roku życia – 1000zł
  • jazda bez kasku – 100zł
  • brak stosowanych oznaczeń na kasku – 100zł
  • poruszanie się z jedną ręką na kierownicy – 50 zł

Wtedy kara grzywny może wynieść nawet do 5000 zł.

Pieszy na ścieżce rowerowej?

Tak, ale wyłącznie w sytuacji, kiedy w pobliżu brakuje chodnika lub pobocza albo nie ma możliwości skorzystania z nich (np. w trakcie remontu) lub ruch pieszych jest dopuszczony stosownym oznakowaniem, z obowiązkiem ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście. W przeciwnym razie pieszy otrzyma karę w wysokości 100zł.

Rowerzyści i osoby na hulajnogach na celowniku Policji

W całej Polsce funkcjonariusze Policji i Straży Miejskiej/Gminnej, prowadzą działania skierowane głownie w rowerzystów i osób poruszających się na hulajnogach. Podczas kontroli sprawdzone są m.in.: uprawnienia – karta rowerowa lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T, posiadanie kasku, oświetlenie.

Obecnie Policja prowadzi również zorganizowane działania wymierzone w konkretne grupy, składające się głownie z osób nieletnich, które nie tylko całkowicie bagatelizują przepisy Ustawy Prawo o ruchu drogowym, ale swoją całkowitą bezmyślnością i nieodpowiedzialnością, stanowią ogromne zagrożenie dla zdrowia a nawet życia innych uczestników ruchu, a także ich samych.

Tu sprawy trafiają już przeważnie do Wydziałów Rodzinny i Nieletnich, w strukturach Sądów Rejonowych.

Dotyczy to również pruszkowskiej grupy nastolatków.

Ich „wyczyny” można „podziwiać” głównie na platformie TikTok.

W wielu miastach w Polsce wprowadza się coraz więcej stref zakazujących jazdę m.in na hulajnogach czy rowerach elektrycznych. Coraz więcej takich stref pojawia się np. w Warszawie, gdzie tylko w ubiegłym roku doszło do ponad 60 wypadków z udziałem hulajnóg, w których rannych zostały 73 osoby.

Jak to wygląda w Pruszkowie?

Z uzyskanych informacji wynika, że funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego wspierani przez Wydział Prewencji, również w ramach codziennej służby prowadzą stosowne działania dotyczące rowerzystów i osób na hulajnogach. Dodatkowo stosownym nadzorem objęte są również wyznaczone ulice i rejony szkół.

Podobne działania lecz w mniejszym zakresie prowadzi również Straż Miejska. Ponadto funkcjonariusze zapowiadają działania prewencyjne, skierowane bezpośrednio do szkół.

Jednak wielu mieszkańców uważa, działania służb za zbyt pobłażliwe i nieskuteczne.

Może w działania powinni się również bardziej zaangażować włodarze miasta i powiatu?

Jak wspominaliśmy wyżej, również w Pruszkowie obie służby prowadzą stosowne działania wymierzone w grupy nieletnich rowerzystów i osób na hulajnogach.

Zarówno Policja jak i Straż Miejska, apelują o każdorazowe zgłaszanie niebezpiecznych sytuacji oraz łamanie przepisów przez rowerzystów czy osób na hulajnogach. Odpowiedzialność społeczna to największa szansa, na zapobieganie wypadkom, i być może uratowanie czyjegoś zdrowia lub życia.

Zdjęcia: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Poważny wypadek na hulajnodze elektrycznej. Strażniczka i strażnik udzielili pierwszej pomocy 31-latce

31-letnia kobieta podczas jazdy elektryczną hulajnogą z impetem uderzyła głową w drzewo i straciła przytomność. Dzięki szybkiej reakcji strażniczki i strażnika poszkodowana trafiła pod opiekę ratowników.

Strażniczka i strażnik z VII Oddziału Terenowego patrolowali ulicę Dwernickiego, gdy w pewnym momencie zauważyli leżącą na chodniku kobietę. Widok był dramatyczny – leżąca w ogóle się nie ruszała. Była zamroczona i dopiero po dłuższej chwili z trudem próbowała wyjaśnić strażnikom, co się stało. Okazało się, że chwilę wcześniej jechała hulajnogą elektryczną i nie zauważyła drzewa, którego konar wchodził w światło chodnika. Z dużą siłą uderzyła głową w pień. Strażnicy natychmiast powiadomili pogotowie i przystąpili do udzielania pierwszej pomocy.
– Podczas szkoleń z pomocy przedmedycznej uczymy się i wiemy, jak postępować w sytuacjach, w których istnieje ryzyko np. uszkodzenia kręgosłupa. W pierwszej kolejności zabezpieczyliśmy głowę poszkodowanej i okryliśmy kocem termicznym bardzo zamroczoną 31-letnią kobietę – mówi starszy inspektor Artur Dmitruk. – Natychmiast wezwaliśmy też pogotowie.
W pewnym momencie poszkodowana zaczęła tracić świadomość. Strażnicy przez cały czas starali się prowadzić z nią uspokajającą rozmowę. Przybyli ratownicy, ustabilizowali poszkodowaną. Wspólnymi siłami 31-latka została ostrożnie i bezpiecznie ułożona na noszach, przeniesiona do karetki pogotowia i natychmiast przewieziona do szpitala.

Urazy twarzoczaszki należą do najczęściej występujących i bardzo niebezpiecznych skutków jazdy na hulajnogach i rowerach. Dlatego, mimo że prawo tego nie wymaga dobrze jest – dla własnego bezpieczeństwa – korzystać z kasku.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Plac Szembeka: kradzione telefony odzyskane, para zatrzymana

„Weź to skitraj” – krzyknął do kobiety mężczyzna i zaczął uciekać na hulajnodze. Strażnicy miejscy wraz z policjantami ujęli dwoje ludzi, przy których ujawniono kradzione telefony komórkowe.

W poniedziałkowe popołudnie, 15 września, uwagę strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego patrolujących okolice placu Szembeka, zwróciła para młodych ludzi. Na widok radiowozu mężczyzna, który palił susz z fifki, szybko połknął coś, co wcześniej trzymał w dłoni. Tuż potem wskoczył na hulajnogę elektryczną. Strażnicy zobaczyli jeszcze, jak przekazywał coś towarzyszącej mu kobiecie, krzycząc „skitraj to” i zaczął się szybko oddalać. Funkcjonariusze błyskawicznie zawiadomili dyżurującą w rejonie załogę policji o ucieczce hulajnogisty, sami zaś nie pozwolili, by oddaliła się towarzyszka z przekazanym przez niego pakunkiem. Jeszcze w czasie legitymowania kobiety, strażnicy dostali informację, że uciekinier został ujęty. W ramach sprawdzenia ujętych osób, policjanci znaleźli przy nich cztery telefony komórkowe, z których dwa widniały w kartotekach jako skradzione. W trakcie interwencji, na jeden z nich zadzwonił mężczyzna, któremu na innym urządzeniu wyświetliło się, że ktoś właśnie włączył zrabowany dwa dni wcześniej, telefon. Ujęci próbowali przerzucać się winą, twierdząc, że urządzenia należą do tej drugiej osoby, jednak policjanci ucięli te dyskusje – zatrzymując oboje w celu przeprowadzenia dalszych czynności. Odnalezione telefony wrócą do właścicieli, wobec zatrzymanych zostały zastosowane środki stosowne do ich roli w tej sprawie.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Piaseczyńska drogówka w akcji przeciwko nieodpowiedzialnym użytkownikom e-hulajnóg

Wypadki z udziałem elektrycznych hulajnóg stają się codziennością – i niestety, coraz częściej mają poważne konsekwencje. W odpowiedzi na rosnącą liczbę wykroczeń i niebezpiecznych zdarzeń drogowych, funkcjonariusze z piaseczyńskiej drogówki przeprowadzili akcję profilaktyczno-kontrolną pod hasłem „Hulajnoga to nie zabawka – myśl, zanim ruszysz!”.

Policjanci zdecydowanie reagowali na przypadki łamania przepisów – szczególnie przez osoby młode, które często wykazują się nie tylko brakiem wiedzy, ale też lekkomyślnością i brakiem wyobraźni. Choć hulajnoga elektryczna może wydawać się niewinnym środkiem transportu, w nieodpowiednich rękach staje się realnym zagrożeniem – zarówno dla użytkownika, jak i innych uczestników ruchu.

Najczęstsze wykroczenia?

  • Jazda w dwie osoby na jednej hulajnodze – to niedozwolone i wyjątkowo niebezpieczne. Pojazd przystosowany jest do przewozu jednej osoby, a przeciążenie powoduje utratę stabilności i wydłuża drogę hamowania.
  • Ignorowanie wyznaczonych tras dla rowerów – wielu użytkowników wybiera jezdnię mimo obecności ścieżki rowerowej, czym stwarza zagrożenie dla siebie i kierowców.
  • Przejazd przez przejścia dla pieszych – zabroniony i ryzykowny manewr, który może skończyć się poważnym wypadkiem.

Podczas działań policjanci zatrzymali również dwóch kierujących, którzy prowadzili hulajnogi pod wpływem alkoholu. Obaj mężczyźni zostali ukarani mandatami w wysokości 2500 zł. Policja nie ma żadnej tolerancji dla tak nieodpowiedzialnych zachowań – hulajnoga w rękach nietrzeźwej osoby to potencjalne narzędzie tragedii.

W sumie funkcjonariusze nałożyli 10 mandatów, a z każdym zatrzymanym przeprowadzili rozmowę przypominającą o zasadach bezpiecznego korzystania z hulajnogi.

Policja przypomina – hulajnoga to pojazd, a nie gadżet. Obowiązują konkretne przepisy:

✅ Maksymalna dozwolona prędkość to 20 km/h, ale należy ją dostosować do warunków i natężenia ruchu.
Osoby między 10 a 18 rokiem życia muszą mieć uprawnienia – kartę rowerową lub prawo jazdy (AM, A1, B1, T).
Dzieci poniżej 10 roku życia nie mogą poruszać się hulajnogą elektryczną po drogach publicznych – wyjątek stanowi strefa zamieszkania pod opieką dorosłego.
✅ Hulajnogą należy jeździć ścieżką rowerową lub pasem dla rowerów. Jeżeli ich nie ma – można korzystać z jezdni tylko wtedy, gdy dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h.
✅ Gdy nie ma ani ścieżki, ani pasa dla rowerów, a prędkość na jezdni przekracza 30 km/h – można korzystać z chodnika, pamiętając o pierwszeństwie pieszych i konieczności dostosowania prędkości.

Myśl, zanim ruszysz. Nie narażaj życia dla chwili zabawy.

Piaseczyńska drogówka zapowiada kontynuację działań. Zbyt wielu użytkowników hulajnóg traktuje przepisy jako sugestię, a nie obowiązek. Zanim po raz kolejny je zlekceważysz, zadaj sobie pytanie:
Czy warto ryzykować życiem – swoim lub cudzym – dla kilku minut wygody?

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych

📸 fot. policja.pl

Upadek na hulajnodze: Jeden chłopiec w szpitalu, drugi opatrzony przez strażników

Elektryczna hulajnoga nie podołała dwóm pasażerom na raz. Po wywrotce jeden chłopców musiał odwiedzić szpital. Drugiemu wystarczyła pomoc udzielona przez strażników miejskich.

Dwaj trzynastolatkowie, wbrew wskazówkom producenta, we dwóch użyli jednoosobowej hulajnogi. Pojazd zbuntował się, co skończyło się upadkiem młodzieńców. Ponieważ do zdarzenia doszło tuż obok siedziby II Oddziału Terenowego straży miejskiej na Wilanowie, świadkowie natychmiast zawiadomili strażników. Funkcjonariusze, korzystając z apteczki i umiejętności ratowniczych opatrzyli otarcia zanim na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe wezwane przez ze świadków zdarzenia. Karetka zabrała jednego z poszkodowanych do szpitala dziecięcego, drugiego odebrali rodzice.

Co prawda zdarzenie miało miejsce poza drogą publiczną, jednak przy okazji przypominamy, że przepisy o ruchu drogowym zakazują przewożenia przy użyciu hulajnogi elektrycznej innych osób, bagaży oraz zwierząt (a także holowania pojazdów). Dwaj chłopcy z Wilanowa boleśnie przekonali się z czego wynikają te zakazy.

Na naszym Instagramie dostępne są krótkie filmy, przypominające przepisy, jakie obowiązują podczas jazdy na hulajnodze pomieście:
Hulajnogisto! Znasz przepisy?
Hulajnogą parkuj z głową
Hulaj z zasadami

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

Strażnicy miejscy udzielili pomocy 5-latce po groźnym wypadku na hulajnodze

Strażnicy miejscy ze Starówki byli w niedzielę świadkami niebezpiecznego wypadku. Jadąca na hulajnodze 5-latka nie opanowała rozpędzonego pojazdu i z dużym impetem uderzyła głową w słup znaku drogowego. Strażnicy natychmiast udzielili jej pomocy przedmedycznej.

W niedzielę 9 marca, strażniczka i strażnik uczestniczący w akcji zabezpieczenia Starówki byli świadkami bardzo groźnie wypadku. Stromą ulicą Brzozową, zjeżdżało na hulajnogach dwoje małych dzieci. Jadący przodem starszy chłopiec zdołał ominąć stojący na chodniku znak drogowy. Niestety, podążająca za nim 5-letnia dziewczynka z dużą siłą uderzyła w metalowy słup. Dziecko upadło na ziemię i nieruchome pozostawało w szoku. Strażnicy natychmiast podbiegli do dziewczynki. Funkcjonariuszka – ratowniczka kwalifikowanej pomocy przedmedycznej fachowo oceniła stan dziecka, a kolega z patrolu natychmiast wezwał pogotowie. Strażnicy zatamowali krew i opatrzyli mocno rozbity łuk brwiowy, jak również zranioną w wyniku upadku nogę. Około kwadransa później karetka zabrała dziewczynkę wraz z mamą i bratem do szpitala dziecięcego. Strażniczka biorąca udział w tej interwencji podkreśla, że „5-latka przez cały czas była bardzo dzielna” i mimo dużego bólu pozwoliła udzielić sobie pomocy.

W warszawskiej straży miejskiej jest już 100 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratownika, w tym 6 dyplomowanych ratowników medycznych.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

Wypadek hulajnogi i ciężarówki

Wielka ciężarówka potrąciła na pasach 15-latkę. Dziewczyna została zabrana do szpitala. Udzieleniem poszkodowanej pomocy przedmedycznej i zabezpieczeniem miejsca wypadku zajęli się strażnicy miejscy.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło 7 stycznia w godzinach porannego szczytu. Według relacji świadków, nastolatka jechała na hulajnodze elektrycznej z dużą prędkością, drogą dla rowerów wzdłuż ulicy Ostrobramskiej. Skręcający w prawo w Zamieniecką kierowca TIRa nie zauważył na czas hulajnogistki i nie ustąpił pierwszeństwa. Doszło do kolizji. W zderzeniu z ciężarówką dziewczyna nie miała żadnych szans. Upadła na jezdnię. Obolałą i potłuczoną zauważyli strażnicy miejscy.


– Dziewczyna mogła mieć około 15 lat. Była przytomna, płakała. Mówiła że bardzo boli ją głowa. Nakazałem jej aby nie ruszała się z miejsca. Ktoś z ludzi okrył ją ciepłą kurtką. Wezwałem na pomoc pogotowie oraz policję – relacjonuje funkcjonariusz straży miejskiej, który brał udział w interwencji.
Podczas gdy funkcjonariusz monitorował stan zdrowia poszkodowanej, koleżanka z patrolu zabezpieczyła miejsce zdarzenia, a także zebrała dane sprawcy oraz świadków, aby ułatwić późniejszą pracę policji. Dopiero gdy pogotowie zabrało poszkodowaną do szpitala, a informacje niezbędne do prowadzenia dalszych czynności przejęli policjanci, strażnicy miejscy z referatu ds. Parkowania VII Oddziału Terenowego wrócili do swoich codziennych zadań.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy