Jechał „pod prąd” i miał prawie promil — czujność strażników miejskich zapobiegła tragedii

Dziwne manewry kierowcy, a w końcu jazda „pod prąd” wzbudziły czujność kontrolujących rejon Śródmieścia strażników miejskich. Nietrzeźwy mężczyzna wiózł jeszcze dwie osoby.

Tuż przed północą 10 października, funkcjonariusze z Oddziału Specjalistycznego zauważyli samochód marki Dacia poruszający się „pod prąd” ulicą Wspólną. Strażnicy ruszyli za podejrzanym pojazdem, informując innych o zagrożeniu poprzez włączenie sygnalizacji świetlnej. Samochód, za którym podążali zatrzymał się. Wówczas funkcjonariusze polecili kierowcy wyłącznie silnika oraz opuszczenie pojazdu. Od kierującego czuć było wyraźną woń alkoholu. W aucie znajdowało się jeszcze dwóch pasażerów. Z uwagi na podejrzenie prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, strażnicy wezwali na miejsce patrol policji. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego przeprowadzili wstępne badanie kierowcy na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik nie pozostawiał wątpliwości – kierujący „wydmuchał” prawie 1 promil (0,46 mg/l). Strażnicy przekazali „kierowcę” policjantom w celu przeprowadzenia dalszych czynności służbowych. Mężczyzna poniesie odpowiedzialność karną za jazdę na „podwójnym gazie”.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Bydgoszcz wstrzymała oddech! Szaleńcza jazda „pod prąd” Aleją Jana Pawła II!

Na początku lutego, dokładnie 4 lutego 2025 roku, na Alei Jana Pawła II w Bydgoszczy doszło do skrajnie niebezpiecznej sytuacji. Kierowca samochodu marki Chevrolet Aveo wjechał na jezdnię pod prąd i kontynuował jazdę w kierunku ronda Toruńskiego, stwarzając poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Niebezpieczny manewr niemal doprowadził do kolizji z innymi pojazdami. Na szczęście, w tym przypadku nie doszło do tragedii, jednak incydent mógł skończyć się poważnym wypadkiem.

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę samochodową jednego z uczestników ruchu drogowego. Nagranie to trafiło na policyjną skrzynkę „STOP AGRESJI DROGOWEJ”, która umożliwia zgłaszanie niebezpiecznych zachowań na drodze. Dzięki temu materiałowi funkcjonariusze mają możliwość ustalenia tożsamości sprawcy oraz wyciągnięcia wobec niego konsekwencji.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jazda pod prąd jest poważnym wykroczeniem drogowym. Kierowcy grozi mandat karny w wysokości do 3000 zł oraz 6 punktów karnych. Jeżeli sprawa trafi do sądu, sankcje mogą być znacznie surowsze – grzywna może wynieść nawet 30 tysięcy złotych.

Policja przypomina, że nieostrożność i lekkomyślność na drodze mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji. Apeluje również do kierowców o rozwagę oraz stosowanie się do znaków drogowych i obowiązujących przepisów.

Dzięki nowoczesnym technologiom i aktywnej postawie świadków, coraz częściej udaje się eliminować z ruchu drogowego nieodpowiedzialnych kierowców. Nagrania przesyłane na policyjne skrzynki zgłoszeniowe stają się istotnym narzędziem w walce z agresją drogową i niebezpiecznym zachowaniem na jezdniach.

Każdy uczestnik ruchu ma wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Jeśli jesteśmy świadkami niebezpiecznej jazdy, warto dokumentować takie sytuacje i zgłaszać je odpowiednim służbom. Tylko wspólnymi siłami można skutecznie przeciwdziałać zagrożeniom i minimalizować ryzyko tragicznych wypadków.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcie: KWP w Bydgoszczy