Roboty drogowe na S8. Kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość

Kierowcy podróżujący trasą Toruńską S8 w kierunku Bródna muszą przygotować się na utrudnienia w ruchu. Na odcinku od centrum handlowego M1 Marki do rejonu ul. Ostródzkiej prowadzone są obecnie roboty drogowe związane z wymianą nawierzchni jezdni.

W miejscu prowadzonych prac przejezdny jest wyłącznie lewy pas ruchu, co powoduje spowolnienie ruchu oraz tworzenie się zatorów, szczególnie w godzinach zwiększonego natężenia ruchu.

Drogowcy układają nową warstwę asfaltu w ramach remontu nawierzchni trasy S8. Prace są częścią szerszej modernizacji odcinków Trasy Toruńskiej pomiędzy węzłami Powązkowska i Marki, prowadzonej etapami przez zarządcę drogi.

Apelujemy do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do tymczasowego oznakowania oraz uwzględnienie dodatkowego czasu na przejazd. W rejonie robót obowiązują zwężenia jezdni i mogą występować okresowe spowolnienia ruchu.

Szerokiej drogi i bezpiecznej podróży!

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Ten detal na szybie może kosztować Cię 300 zł. Kierowcy robią to nagminnie

Wielu kierowców robi to automatycznie i bez zastanowienia, nie zdając sobie sprawy, że może naruszać przepisy. Tymczasem wystarczy drobny element umieszczony na przedniej szybie, aby narazić się na mandat, a nawet poważniejsze konsekwencje podczas kontroli drogowej.

Problem dotyczy rzeczy, które dla większości użytkowników samochodów są czymś zupełnie normalnym. Uchwyty na telefon, wideorejestratory, urządzenia GPS czy różnego rodzaju naklejki często trafiają w miejsca, które ograniczają pole widzenia. Z czasem kierowcy przyzwyczajają się do ich obecności i przestają zauważać potencjalne zagrożenie.

Nie brakuje też osób, które ozdabiają przednie szyby dużymi naklejkami, np. symbolizującymi przynależność do klubów motoryzacyjnych. Choć dla właścicieli aut to forma wyrażenia siebie, w praktyce może to wpływać na bezpieczeństwo jazdy. Tym bardziej że obecnie wiele wydarzeń motoryzacyjnych wymaga wcześniejszego zgłoszenia, a niektóre formy spontanicznych spotkań zostały ograniczone.

Kluczową kwestią pozostaje widoczność. Przepisy jasno określają, że kierowca musi mieć możliwie niezakłócone pole widzenia. Nawet niewielki przedmiot może zasłonić fragment drogi, pieszego czy nadjeżdżający pojazd — szczególnie w newralgicznych sytuacjach, takich jak skrzyżowania czy wykonywanie skrętu.

Podczas kontroli drogowej funkcjonariusze zwracają uwagę nie tylko na prędkość czy dokumenty. Coraz częściej sprawdzają również stan techniczny pojazdu, w tym to, co znajduje się na przedniej szybie. Jeśli uznają, że dany element ogranicza widoczność, kierowca może otrzymać mandat sięgający nawet 300 zł.

W skrajnych przypadkach konsekwencje mogą być poważniejsze. Jeśli pojazd zostanie uznany za niespełniający wymogów bezpieczeństwa, policja ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny. Dla wielu osób to zaskoczenie, ponieważ traktują takie dodatki jako standardowe wyposażenie auta.

Warto więc spojrzeć na swój samochód krytycznym okiem. Każdy element znajdujący się na przedniej szybie powinien być dobrze przemyślany. Czasem wystarczy zmienić jego położenie lub całkowicie go usunąć, aby uniknąć problemów.

To jeden z tych przypadków, w których drobny szczegół może mieć realne skutki. Lepiej zareagować zawczasu, niż dowiedzieć się o błędzie dopiero podczas kontroli na drodze.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Ktoś miał dość chaosu. Zgłoszenie zakończyło się blokadami na kołach kierowców

We wtorek, 24 marca 2026 roku, przy ulicy Dolnej 12 na warszawskim Mokotowie doszło do sporego zamieszania związanego ze zmianą organizacji parkowania. Kilka dni wcześniej wprowadzono tam nowe oznakowanie, nakazujące parkowanie równoległe do krawężnika. Mimo to wielu kierowców wciąż ustawia swoje pojazdy skośnie, jak było wcześniej.

Efekt? Zastawione przejścia, utrudnione poruszanie się pieszych i rosnąca frustracja mieszkańców.

„Zapłaciłem, więc mogę stać”

Parking przy Dolnej 12 jest płatny i znajduje się bezpośrednio przy ulicy. Wielu kierowców tłumaczyło swoje zachowanie tym, że uiścili opłatę w parkomacie, nie zwracając uwagi na zmianę oznakowania.

– „Zapłaciłem za postój, nie zauważyłem znaku” – to jedno z najczęściej powtarzanych wyjaśnień.

Problem w tym, że opłata za parkowanie nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów ruchu drogowego ani stosowania się do znaków.

Blokady i oburzenie

Na miejsce wkroczyła straż miejska, która zaczęła zakładać blokady na koła nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów. Reakcje kierowców były w większości negatywne – wielu z nich nie kryło oburzenia.

Warto jednak podkreślić, że straż miejska ma pełne prawo do takich działań. Blokada może zostać założona nawet na płatnym parkingu, jeśli pojazd stoi w sposób niezgodny z przepisami lub oznakowaniem. Celem jest egzekwowanie porządku i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu – w tym pieszym.

Co zrobić, gdy założono blokadę?

Jeśli znajdziemy blokadę na kole swojego auta:

  • należy pozostać przy pojeździe,
  • zadzwonić pod numer 986 (Straż Miejska),
  • zgłosić chęć odblokowania pojazdu i poczekać na patrol.

Konsekwencje mogą być kosztowne

Interwencja straży miejskiej zazwyczaj kończy się mandatem karnym:

  • od 100 do nawet 1200 zł,
  • w niektórych przypadkach również punktami karnymi.

Warto pamiętać, że samodzielne usunięcie blokady lub jej uszkodzenie może zostać potraktowane jako wykroczenie lub przestępstwo – np. niszczenie mienia.

Apel do kierowców

Zmiany w organizacji ruchu, nawet jeśli wprowadzone niedawno, obowiązują od momentu ustawienia znaków. Warto więc zachować czujność i zwracać uwagę na oznakowanie, by uniknąć niepotrzebnych kosztów i problemów.

Na Dolnej 12 sytuacja pokazuje jasno – chwila nieuwagi może słono kosztować, a przy okazji utrudnić życie innym.

Fot. Artur Stankiewicz

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Warszawa: burza wokół SCT. Czy kierowcy odzyskają prawo wjazdu?

W Warszawie narasta polityczny spór o kształt Strefy Czystego Transportu. Radni klubu Prawo i Sprawiedliwość domagają się istotnych zmian w jej funkcjonowaniu. Chcą, aby z ograniczeń wyłączone zostały osoby, które kupiły swoje samochody przed wejściem w życie nowych przepisów. Argumentują, że mieszkańcy nie mogą być karani za decyzje podjęte w czasie, gdy strefa jeszcze nie obowiązywała.

Strefa Czystego Transportu w stolicy działa od lipca 2024 roku i obejmuje centralne obszary miasta. Jej celem jest ograniczenie emisji spalin oraz poprawa jakości powietrza. W praktyce oznacza to zakaz wjazdu dla pojazdów niespełniających określonych norm emisji. System kontroli jest bezwzględny – każdego dnia straż miejska ustawia cztery mobilne kamery, które skanują wszystkie pojazdy wjeżdżające do strefy. Nie ma tu miejsca na uznaniowość – działa algorytm i automatyczna weryfikacja tablic rejestracyjnych.

Projekt zmian trafił do komisji rady miasta podczas ostatniej sesji. Radni PiS wskazują, że podobne rozwiązanie przyjęto już w Krakowie, gdzie mieszkańcom zagwarantowano okres ochronny dla aut kupionych przed wprowadzeniem strefy.

Propozycja zakłada w praktyce zasadę ochrony praw nabytych. Jej zwolennicy podkreślają, że wielu warszawiaków zainwestowało oszczędności życia w samochody, które w momencie zakupu były w pełni legalne i dopuszczone do ruchu. Dziś z dnia na dzień mogą zostać wykluczeni z części miasta, bez realnej możliwości szybkiej wymiany pojazdu. W dobie rosnących kosztów życia, kredytów i inflacji, dla wielu rodzin to cios finansowy.

Z kolei radni Koalicja Obywatelska oraz Lewica nie popierają łagodzenia przepisów. Ich zdaniem rozszczelnienie systemu podważy sens całej strefy i osłabi efekt ekologiczny. Podkreślają, że walka o czyste powietrze wymaga konsekwencji, a przepisy były znane z wyprzedzeniem.

Spór nie jest już wyłącznie techniczny, stał się symbolem szerszej debaty o tym, jak wprowadzać zmiany klimatyczne: twardo i bez wyjątków, czy z uwzględnieniem społecznych realiów. Warszawa stoi dziś przed wyborem, czy iść drogą bezkompromisowej restrykcji, czy zastosować model przejściowy, który ochroni tych, którzy znaleźli się w potrzasku między ekologią a codziennym życiem.

Jedno jest pewne: temat Strefy Czystego Transportu nie zniknie z agendy. A decyzja radnych pokaże, czy stolica potrafi połączyć ambicje klimatyczne z elementarnym poczuciem sprawiedliwości wobec własnych mieszkańców.

Zdjęcia: Olga Gałecka

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Pośpiech i śliska nawierzchnia po opadach śniegu doprowadziły do zderzenia dwóch samochodów na DK46 pod Opolem

W niedzielne popołudnie na drodze krajowej nr 46 w kierunku Częstochowy doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Do kolizji przyczyniły się trudne warunki drogowe, świeże opady śniegu oraz minusowa temperatura, która doprowadziła do oblodzenia jezdni.

Zdarzenie miało miejsce na wysokości Opola. Po zderzeniu pojazdów zablokowany został prawy pas ruchu, co spowodowało znaczne utrudnienia i tworzenie się korków. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, zabezpieczając teren oraz udzielając pomocy uczestnikom zdarzenia.

Według wstępnych ustaleń kierowcy nie dostosowali prędkości do panujących warunków. Śliska nawierzchnia, ograniczona przyczepność i opady śniegu wymagały szczególnej ostrożności, jednak – jak podkreślają służby – wielu kierujących w takich sytuacjach zamiast zwolnić, nadal wciska pedał gazu, ryzykując utratę kontroli nad pojazdem.

Policja apeluje do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę. W okresie zimowym nawet pozornie niewielkie oblodzenie może znacząco wydłużyć drogę hamowania i doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drodze.

📸fot. Emilia „Chyża” Śliwińska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Mokra nawierzchnia i klasyczne najechanie – kolizja na Wybrzeżu Gdyńskim

Mokra nawierzchnia i klasyczne najechanie – kolizja na Wybrzeżu Gdyńskim

W sobotni wieczór w Warszawie, około godziny 18:20, na Wybrzeżu Gdyńskim w kierunku centrum, na wysokości Cytadeli Warszawskiej, doszło do kolizji drogowej. Przyczyną było typowe w takich warunkach najechanie na tył pojazdu poprzedzającego.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca taksówki nie zdążył wyhamować na śliskiej nawierzchni i uderzył w tył jadącego przed nim Suzuki. Do zdarzenia doszło przy intensywnym ruchu i opadach deszczu, które znacznie pogorszyły warunki drogowe.

Na szczęście nikomu nic się nie stało – co więcej, kierowca taksówki okazał się być ratownikiem. Tuż po kolizji szybko ocenił stan zdrowia uczestników i zabezpieczył miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu służb.

Zarówno kierowca Suzuki, jak i kierowca taksówki nie odnieśli obrażeń. Doszło jedynie do niegroźnych uszkodzeń blacharskich. Kolizja spowodowała chwilowe utrudnienia w ruchu, ale sytuacja została sprawnie opanowana.

Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza przy mokrej nawierzchni – deszcz znacząco wydłuża drogę hamowania i zwiększa ryzyko poślizgu.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Emilia „Chyża” Śliwińska

Pruszkowska policja skutecznie walczy z nietrzeźwymi kierowcami

W okresie świątecznym pruszkowska policja zatrzymała sześciu nietrzeźwych kierujących, którzy mimo świadomości konsekwencji prawnych, wciąż decydują się na jazdę pod wpływem alkoholu. 24 grudnia, tuż po północy, funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego KPP Pruszków patrolując Raszyn zauważyli samochód, którego tor jazdy sugerował, że kierowca może być nietrzeźwy. Po zatrzymaniu pojazdu, badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile alkoholu. 26-letni mężczyzna, który przyznał się do popełnienia przestępstwa, tłumaczył swoje zachowanie chęcią poznania dziewczyny oraz spożywaniem alkoholu „na odwagę”.

Dzień później, 41-letni mieszkaniec Pruszkowa postanowił wsiąść za kierownicę po spożyciu alkoholu i udać się na stację benzynową. Dzięki czujności świadków, mężczyzna został zatrzymany przez wezwanych policjantów. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu we krwi.

Tego samego dnia policja zatrzymała kolejnych trzech nietrzeźwych kierowców, w tym jednego, który spowodował kolizję. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym zdarzeniu.

26 grudnia funkcjonariusze zatrzymali 42-letniego mężczyznę, który prowadził pojazd mając prawie promil alkoholu w organizmie. Jego nieodpowiedzialne zachowanie mogło mieć tragiczne konsekwencje dla niego i innych uczestników ruchu drogowego.

Pruszkowska policja wciąż apeluje o rozwagę. Zbliżają się kolejne dni wolne, które powinny być czasem odpoczynku, a nie ryzykownych decyzji. Policjanci nieustannie czuwają nad naszym bezpieczeństwem na drogach. Pamiętajmy, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo nas wszystkich spoczywa na każdym uczestniku ruchu. Dbajmy o siebie i innych, aby te świąteczne dni były czasem radości, a nie tragicznych wydarzeń.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: KPP w Pruszkowie