Nerwowe zachowanie dwóch kobiet zwróciło uwagę strażników miejskich. Okazało się, że chwilę wcześniej ich matka straciła przytomność w trakcie podróży samochodem.
W niedzielny wieczór, 12 lipca, chwilę po godzinie 18 strażnicy z VI Oddziału Terenowego podczas kontroli rejonu Białołęki zauważyli na skrzyżowaniu ulic Modlińskiej i Mehoffera dwie kobiety, które desperacko próbowały zatrzymywać przejeżdżające pojazdy. Funkcjonariusze natychmiast podjechali, aby sprawdzić, co się stało. Zdenerwowane kobiety poinformowały strażników, że w stojącym na poboczu samochodzie znajduje się ich 75-letnia mama, która przed chwilą straciła przytomność. Strażnicy niezwłocznie przystąpili do oceny jej stanu oraz sprawdzenia czynności życiowych, jednocześnie wzywając na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego. W trakcie udzielania pomocy seniorka odzyskała przytomność. Z relacji kobiety wynikało, że nagle poczuła się słabo i miała trudności z oddychaniem. Strażnik-ratownik z certyfikatem KPP ułożył 75-latkę w pozycji ułatwiającej oddychanie, przeprowadził wstępny wywiad medyczny oraz monitorował jej stan do czasu przyjazdu ratowników. Po przybyciu pogotowia funkcjonariusze przekazali seniorkę pod opiekę ratowników wraz ze wszystkimi zebranymi informacjami dotyczącymi jej stanu zdrowia i przebiegu zdarzenia. Dzięki natychmiastowej reakcji strażników kobieta szybko otrzymała fachową pomoc medyczną.
W straży miejskiej służy ponad 150 funkcjonariuszek i funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi. W większości radiowozów patrolujących miasto znajduje się defibrylator AED.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Sekundy miały znaczenie – strażnik miejski chwycił plecak ratunkowy i pobiegł do mężczyzny leżącego w kałuży krwi na ulicy Maczka. Ranny rowerzysta otrzymał natychmiastową pomoc.
Strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego 12 grudnia, tuż przed godziną 14, wracali ze służbowego przejazdu na Bemowo. Za skrzyżowaniem z Aleją Armii Krajowej zauważyli, że na ulicy Maczka na jezdni leży mężczyzna w kałuży krwi, a obok niego rower. Funkcjonariusz, który jest ratownikiem KPP, natychmiast chwycił plecak ratunkowy i ruszył w kierunku leżącego człowieka. Obaj strażnicy miejscy błyskawicznie znaleźli się przy rannym, upewnili się, że pogotowie i inne służby są już powiadomione, po czym natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy. – Uraz głowy z prawej strony wyglądał na bardzo poważny, z możliwością pęknięcia czaszki, dlatego musieliśmy działać bardzo ostrożnie – mówi starszy inspektor Mariusz Zimnicki z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego. Intensywny krwotok 68-letniego mężczyzny był już zatamowany, gdy na miejsce przybyła straż pożarna. Jeden ze strażaków wspólnie z strażnikiem-ratownikiem KPP założyli poszkodowanemu kołnierz stabilizujący. Po chwili na miejsce przybyli policjanci oraz pogotowie ratunkowe, które przejęło dalsze czynności ratownicze i przewiozło mężczyznę do szpitala. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w jadącego rowerem 68-latka na przejeździe dla rowerów uderzył skręcający w prawo pojazd marki Toyota, którym kierował 92-letni mężczyzna. Dokładne okoliczności zdarzenia są wyjaśni policja.
Do równie niebezpiecznego zdarzenia doszło dwie godziny później na Ochocie. Strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego byli świadkami potrącenia pieszego na pasach przy skrzyżowaniu Drawskiej i Bohaterów Września. Potrącony 68-latek nie odniósł widocznych obrażeń. Strażnicy udzielili mu pomocy przedmedycznej, zawiadomili policję i pogotowie ratunkowe. Decyzją ratowników potrącony senior został zabrany do szpitala. Po ustaleniu świadków oraz danych kierowcy strażnicy przekazali je wezwanemu patrolowi policji, który wyjaśni okoliczności zdarzenia.
W Straży Miejskiej m.st. Warszawy jest już ponad 140 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi (ratownik medyczny lub ratownik KPP). Regularne szkolenia z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej przechodzą wszyscy strażnicy miejscy.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Kolejne 100 defibrylatorów AED wyruszy na stołeczne ulice w radiowozach Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Sprzęt trafi do strażników w ramach realizacji pomysłu zgłoszonego do budżetu obywatelskiego.
W ramach zakupu z budżetu obywatelskiego do Straży Miejskiej m.st. Warszawy trafiło 100 defibrylatorów, które w razie potrzeby będą ratować życie. Dołączą one do sprzętu, który jeździ już ze strażniczymi patrolami od 2022 roku. Przy współpracy ze strażą miejską powstała także miejska mapa miejsc, w których można znaleźć defibrylator AED. Teraz będą one jeszcze bardziej dostępne. Urazy, wychłodzenie, zasłabnięcia. Nierzadko to właśnie strażnicy miejscy w ramach codziennych patroli jako pierwsi docierają na miejsce kolizji drogowych czy innych zdarzeń, gdzie niezbędna jest pomoc przedmedyczna. W poprzednim roku blisko 1,5 tysiąca strażniczych interwencji wymagało wezwania na miejsce karetki pogotowia. Defibrylator AED to urządzenie bardzo proste w obsłudze. W razie potrzeby ratowania osoby, u której wystąpiło zatrzymanie krążenia, wystarczy je włączyć, a samo poinstruuje użytkownika jak dalej działać: jak i gdzie przymocować elektrody, co i kiedy zrobić dalej. Jego wykorzystanie podnosi skuteczność akcji resuscytacyjnej o 80%.
Mundurowi ze Straży Miejskiej m.st. Warszawy regularnie odwiedzają miejsca przebywania osób w kryzysie bezdomności w ramach Ulicznego Patrolu Medycznego – wspólnego projektu z przychodnią lekarską „Jesteśmy nadzieją” i Caritas Polska, biorą także udział w zabezpieczeniach imprez publicznych.
W warszawskiej straży miejskiej jest już ponad 140 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi (ratownik medyczny lub ratownik KPP). Regularne szkolenia z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej przechodzą wszyscy strażnicy miejscy.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Starszy mężczyzna przewrócił się na ulicy Kruczej, doznając urazu głowy i nosa. Na szczęście błyskawicznie zareagowali strażnicy miejscy, którzy zatamowali krwawienie i wezwali pogotowie, ratując seniorowi zdrowie, a być może i życie.
Przed południem 23 lipca, strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego realizowali swoje zadania w rejonie ulicy Brackiej. W pewnym momencie, w znacznej odległości od funkcjonariuszy, na ulicy Kruczej zauważyli leżącą na chodniku osobę. – Natychmiast wzięliśmy z radiowozu plecak ratunkowy i ruszyliśmy w kierunku leżącego człowieka – mówi młodszy inspektor Krzysztof Beń, ratownik KPP. Po chwili funkcjonariusze dotarli na miejsce, gdzie okazało się, że poszkodowanym był starszy mężczyzna, który podczas upadku doznał urazu głowy i nosa. Funkcjonariusze od razu podjęli akcję ratunkową – zatamowali krwawienie z głowy, założyli opatrunek i opatrzyli ranę nosa. – Mężczyzna był osłabiony, mówił z trudem i nieskładnie. Nie pamiętał momentu, w którym się przewrócił – dodaje funkcjonariusz. Po opatrzeniu ran i ułożeniu 64-latka w bezpiecznej pozycji na miejsce przyjechało wezwane wcześniej pogotowie ratunkowe. Po zbadaniu poszkodowanego ratownicy natychmiast zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala.
Na ulicach Warszawy służbę pełni już stu strażników miejskich, którzy posiadają uprawnienia ratowników kwalifikowanej pierwszej pomocy lub są wykwalifikowanymi ratownikami medycznymi. Wszyscy strażnicy regularnie uczestniczą w specjalistycznych szkoleniach z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Zajęcia prowadzone są zgodnie z międzynarodowymi protokołami TCCC (Tactical Combat Casualty Care).
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
📸 fot. Olga Gałecka
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
W warszawskiej straży miejskiej służy już 100 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi. W 2024 roku strażnicy miejscy z Warszawy podjęli blisko 1500 interwencji związanych z ratowaniem zdrowia i życia ludzkiego.
Wszyscy warszawscy strażnicy miejscy przechodzą regularne szkolenia z udzielania pomocy przedmedycznej. Pierwsze takie szkolenie odbywa się już w czasie kursu podstawowego, poprzedzającego przyjęcie nowego funkcjonariusza do pracy w rejonie. Następnie, kilka razy do roku uzupełniają i odnawiają wiedzę.
19 lat temu grupka strażników miejskich przekonała ówczesne kierownictwo Straży Miejskiej m.st. Warszawy, że warto skierować ich do studium ratownictwa medycznego. W tym roku liczba funkcjonariuszy warszawskiej Straży posiadająca specjalistyczne kwalifikacje ratownicze przekroczyła 100 osób (6 to ratownicy medyczni, pozostali skończyli i regularnie recertyfikują uprawnienia KPP – Kwalifikowanej Pomocy Przedmedycznej).
Strażnicy-ratownicy stanowią wsparcie, ale nie są alternatywą dla pogotowia ratunkowego, czy innych służb odpowiedzialnych za ratowanie życia. Na co dzień wykonują obowiązki z zakresu ochrony porządku publicznego w Warszawie, dbając o bezpieczeństwo uczniów, ekologię, udzielając pomocy osobom w kryzysie bezdomności, egzekwując przepisy ruchu drogowego, czy zabezpieczając miejskie wydarzenia. Wyróżniają się za sprawą charakterystycznych – czerwonych kamizelek taktycznych, które dzięki licznym kieszeniom, pełnią też funkcję nasobnych apteczek. Strażnicy z uprawnieniami ratownika KPP rozpoczynając służbę logują się jako patrol ratowniczy. Jeśli ktoś w rejonie ich działania będzie potrzebował pomocy przedmedycznej, to właśnie taki patrol będzie pierwszym wyborem dyspozytora z oddziału.
Interwencje dotyczące ratowania zdrowia i życia osób to chleb powszedni strażników miejskich. W 2024 roku funkcjonariusze zrealizowali półtora tysiąca takich czynności. Niosąc pomoc w czasie pracy i w czasie wolnym – nierzadko ratując ludzkie życie (w dalszej części kilka przykładów zdarzeń z ubiegłego roku).
Na wyposażeniu każdego z siedmiu warszawskich Oddziałów Terenowych oraz Oddziału Specjalistycznego są nie tylko specjalistyczne plecaki ratownicze, ale również elektryczne defibrylatory AED, które o ponad połowę zwiększają szanse powodzenia resuscytacji osoby, u której zatrzymało się krążenie.
Jeżeli w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia zobaczycie w pobliżu strażnika miejskiego, koniecznie poproście go o pomoc. Na pewno nie odmówi i będzie wiedział, co robić.
4 lipca: Kilkuosobowa banda napadła na mężczyznę na pl. Konstytucji. Ofiara została brutalnie pobita i skopana do nieprzytomności. Gdyby nie interwencja strażnika miejskiego, który w dniu wolnym od pracy przejeżdżał obok, napad mógł skończyć się tragicznie.
28 sierpnia: Usłyszał straszny huk i natychmiast ruszył na pomoc. Strażnik miejski z Oddziału Specjalistycznego brał udział w akcji ratowniczej podczas tragicznego wypadku w Brodach Dużych. To między innymi dzięki jego zaangażowaniu udało się ocalić życie jednej z poszkodowanych osób.
W naszej straży miejskiej już 100 funkcjonariuszy posiada uprawnienia ratownika medycznego lub ratownika kwalifikowanej pierwszej pomocy. Te bezcenne kwalifikacje wykorzystał poza służbą starszy inspektor Mariusz Pielat z Oddziału Specjalistycznego. To właśnie nasz kolega był jedną z pierwszych osób udzielających pomocy poszkodowanym w wypadku, do którego doszło w niedzielę 25 sierpnia. W feralny poranek przebywał na prywatnej działce w powiecie płockim, kiedy usłyszał huk dochodzący od strony drogi krajowej nr 62.
– Od razu pomyślałem, że stało się coś złego. W okolicy skrzyżowania tej szosy krajowej z drogą podporządkowaną już wcześniej zdarzały się stłuczki. Jednak tym razem hałas był przerażający – opowiada o tym zdarzeniu. – Złapałem podręczną apteczkę, wsiadłem na skuter i pojechałem ratować ludzi – mówi starszy inspektor Mariusz Pielat. Razem z załogą Ochotniczej Straży Pożarnej był jedną z pierwszych osób na miejscu strasznego wypadku. Podczas gdy strażacy zajęli się zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, przystąpił do oceny stanu poszkodowanych. Wśród nich była leżąca poza samochodem, nieprzytomna młoda kobieta, z dużymi problemami z oddychaniem. Nasz kolega niezwłocznie udrożnił drogi oddechowe poszkodowanej i przekazał ją w ręce strażaków z OSP, udając się na pomoc kolejnym uczestnikom zdarzenia.
Niestety, nie wszystkim można było pomóc. W wypadku zginęły dwie osoby. Pogotowie ratunkowe czwórkę poszkodowanych zabrało do szpitala – w tym właśnie nastoletnią pasażerkę jednego z samochodów, do której uratowania przyczynił się nasz funkcjonariusz.
Strażnicy miejscy są często pierwsi na miejscach wypadków komunikacyjnych i udzielają pomocy przedmedycznej. Działają wszędzie tam, gdzie jest potrzeba ratowania zdrowia i życia ludzi. To bardzo ważne, by mieszkańcy i odwiedzający Warszawę wiedzieli, że w razie zagrożenia zawsze mogą liczyć na pomoc strażniczek i strażników miejskich – ratowników, bo życie ludzkie jest najwyższą wartością. – powiedziała podczas konferencji Komendant Straży Miejskiej m.st. Warszawy Magdalena Ejsmont.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.