41-latek postrzelony w powiecie płockim. Policja poszukuje sprawcy

W niedzielne popołudnie w miejscowości Koszelówka w powiecie płockim doszło do groźnego incydentu z użyciem broni. W wyniku oddanego strzału ranny został 41-letni mężczyzna. Funkcjonariusze prowadzą intensywne czynności, których celem jest ustalenie okoliczności zdarzenia oraz zatrzymanie osoby odpowiedzialnej za atak.

Zgłoszenie o postrzeleniu wpłynęło do służb po godzinie 16:00. Na ulicę Jeziorną natychmiast skierowano patrole policji oraz zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowanemu udzielono pierwszej pomocy, po czym został przewieziony do szpitala. Na ten moment nie przekazano informacji dotyczących jego aktualnego stanu zdrowia.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń śledczych, strzał miał zostać oddany z samochodu znajdującego się w ruchu. Pojazd bez zatrzymywania się odjechał z miejsca zdarzenia, a jego kierunek ucieczki jest obecnie analizowany przez policjantów.

Na miejscu pracują funkcjonariusze, którzy zabezpieczają ślady, przesłuchują świadków oraz sprawdzają dostępne nagrania z monitoringu. Trwa również ustalanie motywu działania sprawcy oraz wszystkich okoliczności tego niebezpiecznego zdarzenia.

Policja apeluje do osób, które mogły być świadkami zdarzenia lub posiadają informacje mogące pomóc w identyfikacji sprawcy bądź pojazdu, o niezwłoczny kontakt z najbliższą jednostką Policji. Każda informacja może okazać się kluczowa dla prowadzonego postępowania.

Fot/Grafika. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Seryjny podpalacz zatrzymany. Miał siać strach wśród mieszkańców Pruszkowa

Wspólna praca policjantów pionu kryminalnego doprowadziła do zatrzymania 60-letniego mieszkańca powiatu pruszkowskiego, podejrzanego o wzniecenie dwóch pożarów w budynkach wielorodzinnych na terenie Pruszkowa. Zdaniem śledczych jego działania mogły doprowadzić do tragedii, ponieważ ogień zagrażał mieszkańcom oraz ich dobytkowi.

Pierwszy z pożarów wybuchł pod koniec czerwca w piwnicy jednego z bloków. Sprawca podpalił znajdujące się tam materiały, powodując powstanie ognia. Sytuacja była bardzo niebezpieczna, jednak dzięki błyskawicznej reakcji mieszkańców udało się ugasić płomienie, zanim rozprzestrzeniły się na większą część budynku.

Kilka dni później doszło do kolejnego podobnego zdarzenia. Tym razem podpalony materiał pozostawiono na klatce schodowej budynku wielorodzinnego. Ogień objął wycieraczki znajdujące się przed mieszkaniami, a wysokie temperatury uszkodziły ściany oraz sufit klatki schodowej. Sprawca uciekł z miejsca jeszcze przed przyjazdem służb.

Oba incydenty potraktowano jako wyjątkowo poważne. Policjanci rozpoczęli intensywne działania, analizując zabezpieczone ślady, nagrania oraz wszystkie informacje mogące doprowadzić do ustalenia sprawcy. Zgromadzony materiał pozwolił wytypować i zatrzymać 60-letniego mężczyznę.

Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. Zatrzymany usłyszał zarzuty związane z dwoma podpaleniami, za które grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

FOTO/Grafika. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

41-latek wynosił towar z pracy i zastawiał go w lombardzie

Policjanci z Komisariatu Policji w Raszynie zakończyli sprawę dotyczącą kradzieży mienia z jednego z magazynów działających na terenie gminy. Z ustaleń śledczych wynika, że za znikającymi przedmiotami stał pracownik firmy, który miał wykorzystywać swoje obowiązki służbowe, aby wynosić wartościowy towar z magazynu.

Według ustaleń funkcjonariuszy 41-letni mężczyzna przez pewien czas wyprowadzał z miejsca pracy należące do przedsiębiorstwa przedmioty. Następnie przewoził je do jednego z warszawskich lombardów, gdzie zastawiał je, oświadczając, że jest ich właścicielem. W ten sposób uzyskał blisko 12 tysięcy złotych.

Łączna wartość skradzionego mienia przekroczyła 30 tysięcy złotych, co spowodowało znaczne straty dla pracodawcy. Po zgłoszeniu sprawy policjanci rozpoczęli działania, które doprowadziły do ustalenia podejrzanego oraz zgromadzenia materiału dowodowego pozwalającego na jego zatrzymanie.

41-latek usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży oraz wprowadzenia lombardu w błąd poprzez potwierdzenie, że zastawiane przedmioty należą do niego. Podczas przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów. Nie ujawnił jednak powodów swojego działania, zapowiadając, że wyjaśni je dopiero przed sądem.

Oprócz odpowiedzialności karnej mężczyzna poniósł również konsekwencje zawodowe i stracił pracę. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Postępowanie prowadzą policjanci z Komisariatu Policji w Raszynie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie.

Fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Koniec sześcioletniej ucieczki. Zatrzymanie tuż po wyjściu z taksówki

To miał być spokojny, romantyczny powrót z walentynkowej wycieczki do Pragi. 29-latek nie przypuszczał jednak, że jego plany zakończą się spotkaniem z funkcjonariuszami z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

W poniedziałek, 16 lutego, opolscy „łowcy głów” namierzyli i zatrzymali mężczyznę na terenie Śląska. Do akcji doszło chwilę po tym, jak wysiadł z taksówki. 29-latek od blisko sześciu lat ukrywał się w Holandii. Był poszukiwany za włamania i oszustwa. Do Polski przyjechał tylko na krótki czas — nie spodziewał się jednak, że jego pobyt tak szybko się zakończy.

Na widok policjantów próbował jeszcze uciekać, lecz nie miał żadnych szans. Funkcjonariusze szybko obezwładnili i zatrzymali mężczyznę.

Najbliższe sześć lat spędzi w zakładzie karnym, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności.

Zdjęcia: Opolska Policja

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Demolka w Łubnej. „Spodziewałem się was”. 30-latek w rękach kryminalnych z Piaseczna

Chwile grozy w niewielkiej miejscowości Łubna zakończyły się zdecydowaną reakcją służb. Dzięki błyskawicznej i skutecznej współpracy kryminalnych z Piaseczna oraz funkcjonariuszy z Góry Kalwarii, sprawca brutalnej dewastacji lokalu gastronomicznego został zatrzymany zaledwie po dwóch dniach od zdarzenia.

Do ataku doszło nagle. W ruch poszła pałka teleskopowa, a wyposażenie lokalu zostało doszczętnie zniszczone. To, co dla właścicieli było miejscem pracy i źródłem utrzymania, w kilka chwil zamieniło się w pobojowisko. Skala zniszczeń wskazywała na agresję i całkowity brak kontroli sprawcy.

Policjanci nie tracili czasu. Natychmiastowe działania operacyjne, doskonała znajomość lokalnego środowiska oraz szybka wymiana informacji między jednostkami przyniosły efekt. Już po 48 godzinach funkcjonariusze stanęli pod drzwiami mieszkania 30-letniego mieszkańca Piaseczna.

Poranna wizyta była dla mężczyzny zaskoczeniem, choć – jak sam przyznał – liczył się z tym, że jego czyn nie pozostanie bez odpowiedzi. Podczas przeszukania mundurowi znaleźli kluczowy dowód: fragment pałki teleskopowej. Jak się okazało, broń, której użył do demolki, uległa uszkodzeniu, a jej część została na miejscu przestępstwa.

Zatrzymany szybko usłyszał zarzuty. Odpowie nie tylko za zniszczenie mienia przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, ale również za czyn o charakterze chuligańskim. To jednak nie wszystko. Mężczyzna działał w warunkach recydywy – miał już na koncie podobne przestępstwa i wrócił na drogę łamania prawa w ciągu pięciu lat od odbycia kary pozbawienia wolności.

Prokurator, dbając o prawidłowy tok postępowania, zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego środków wolnościowych. Mężczyzna objęty został policyjnym dozorem oraz zakazem zbliżania się do zdemolowanego lokalu.

Za swój czyn 30-latek może trafić za kratki nawet na pięć lat, a ze względu na powrót do przestępstwa kara ta może zostać znacząco zaostrzona.

Sprawa pozostaje pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, a dla lokalnej społeczności jest jasnym sygnałem: brutalna agresja i niszczenie cudzej własności spotkają się z szybką i zdecydowaną reakcją.

Fot. KPP w Piasecznie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Kobieta straciła ponad 60 tys. zł. 18-letni współsprawca zatrzymany na gorącym uczynku

Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów z Komisariatu Policji w Piastowie oraz skutecznej współpracy z pracownikami jednej z placówek bankowych, funkcjonariusze zatrzymali 18-letniego mieszkańca Mazowsza podejrzanego o udział w oszustwie internetowym. Mężczyzna wpadł w momencie, gdy próbował wypłacić pieniądze pochodzące z przestępstwa.

Z ustaleń śledczych wynika, że młody mężczyzna szukał sposobu na szybki zarobek i nawiązał kontakt z osobami obiecującymi „łatwą pracę” bez konieczności ponoszenia wysiłku. Jak się później okazało, była to grupa zajmująca się oszustwami internetowymi.

W tym czasie mieszkanka północnej Polski wystawiła na portalu ogłoszeniowym przedmiot na sprzedaż. Po krótkim czasie skontaktował się z nią rzekomy kupujący, deklarując chęć wpłacenia zaliczki. Kobieta zgodziła się na proponowane warunki, co wykorzystali oszuści, przechodząc do realizacji swojego planu.

Podszywając się pod pracowników banku, dzwonili do pokrzywdzonej, przesyłali jej fałszywe linki i informowali o fikcyjnych blokadach na koncie. Namawiali ją także do zainstalowania aplikacji, która — jak twierdzili — miała „zabezpieczyć” środki. W rzeczywistości program umożliwił im przejęcie zdalnej kontroli nad kontem bankowym kobiety. W wyniku tych działań straciła ponad 60 tysięcy złotych.

Na konto 18-latka trafiło 40 tysięcy złotych. Zdążył już wypłacić 20 tysięcy, zanim został namierzony. Podczas próby wypłaty kolejnej części środków w innym banku interweniowali policjanci. Mężczyzna nie krył zaskoczenia obecnością funkcjonariuszy i przyznał, że miał świadomość udziału w nielegalnym procederze.

Przeprowadzona przez policjantów szczegółowa analiza materiału dowodowego pozwoliła na przedstawienie 18-latkowi zarzutów. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu.

Za udział w oszustwie grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.

📸fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Wrocław: porwanie i pościg zakończone śmiercią mężczyzny przewożonego w bagażniku (wideo)

W nocy z wtorku na środę, tuż po północy, wrocławscy policjanci zostali poinformowani o podejrzeniu pobicia i siłowego uprowadzenia mężczyzny na terenie obsługiwanym przez Komisariat Policji Wrocław–Grabiszynek. Ze względu na charakter zgłoszenia natychmiast ogłoszono alarm, mobilizując funkcjonariuszy pionu kryminalnego zarówno z komendy miejskiej, jak i dolnośląskiej komendy wojewódzkiej.

Intensywne działania operacyjne szybko przyniosły efekty — policja ustaliła, jakim samochodem mieli poruszać się podejrzani. Około godziny 4:00 patrol zauważył wskazanego volkswagena. Kierowca jednak nie zatrzymał się do kontroli i rozpoczął ucieczkę. Po kilku minutach brawurowej jazdy auto wpadło w kolizję z tramwajem na skrzyżowaniu ulic Hallera i Gajowickiej.

W rozbitym pojeździe znajdowało się trzech mężczyzn — jeden z nich był przewożony w bagażniku. Policjanci oraz ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do udzielania pomocy. Strażacy, którzy również dotarli na miejsce, wsparli akcję, umożliwiając wydobycie poszkodowanych z zniszczonego samochodu.

Niestety, mimo podjętych działań ratowniczych, 34-letni mężczyzna transportowany w bagażniku zmarł w szpitalu po godzinie 6:00 rano. Na miejscu, pod kierownictwem prokuratora, pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza.

Śledczy analizują teraz wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym wątek pobicia i porwania, które doprowadziły do śmierci mężczyzny.

Nagranie z monitoringu
📸fot. Komenda Miejska Policji we Wrocławiu

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Policja zatrzymała 29-latka podejrzanego o sprowadzenie pożaru w Grodzisku Mazowieckim

Dzięki intensywnej pracy policjantów z Grodziska Mazowieckiego oraz funkcjonariuszy stołecznego Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw udało się zatrzymać mężczyznę podejrzanego o podpalenie sklepu wielkopowierzchniowego. Zatrzymany to 29-letni obywatel Polski, który usłyszał zarzut spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia znacznej wartości.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Grodzisku Mazowieckim zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, czyn ten zagrożony jest karą do 20 lat pozbawienia wolności.

Do pożaru doszło w nocy – już od pierwszych chwil na miejscu pracowali funkcjonariusze grodziskiej komendy, którzy zabezpieczali teren zdarzenia. W działaniach uczestniczyli również policjanci z Oddziału Prewencji, wspierający akcję gaśniczą oraz późniejsze czynności dochodzeniowe.

Równolegle prowadzone były intensywne czynności operacyjne mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i osób, które mogły mieć związek z pożarem. W miejscu zdarzenia przeprowadzono szczegółowe oględziny z udziałem biegłych z zakresu pożarnictwa i informatyki, prokuratorów oraz grupy dochodzeniowo-śledczej. Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że ogień został podłożony celowo.

Dzięki skrupulatnej analizie zebranych informacji policjanci w krótkim czasie ustalili i zatrzymali osobę podejrzaną o dokonanie tego przestępstwa. 29-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut sprowadzenia pożaru, który mógł spowodować zagrożenie dla wielu osób i przyniósł straty przekraczające 6 milionów złotych.

📸fot. KP PSP Grodzisk Maz., KPP w Grodzisku Mazowieckim

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Areszt za narkotyki. W rękach policji 31-latek z Ukrainy i 80 kilogramów nielegalnych substancji

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie zatrzymali 31-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet 13 lat więzienia.

Do zatrzymania doszło kilka dni temu w Wejherowie, po godzinie 17:00. Policjanci od dłuższego czasu prowadzili działania operacyjne, które doprowadziły ich do 31-latka. Podczas przeszukania należących do niego pojazdów funkcjonariusze natrafili na ogromne ilości narkotyków oraz substancji służących do ich produkcji.

W pierwszym z samochodów ujawniono prawie kilogram substancji przypominającej mefedron. W kolejnym pojeździe kryminalni zabezpieczyli ponad 32 kilogramy marihuany, 8 kilogramów mefedronu i blisko 20 kilogramów amfetaminy.

To jednak nie koniec odkryć – w trzecim aucie funkcjonariusze znaleźli 320 litrów płynnych prekursorów wykorzystywanych do wytwarzania narkotyków. Oprócz tego zabezpieczono 14 worków z substancją o właściwościach mefedronu (ponad 14 kg), 7 worków z zawartością przypominającą amfetaminę (ok. 7 kg) oraz kilka kolejnych partii o łącznej wadze przekraczającej 1,5 kg.

Łącznie policjanci przejęli ponad 80 kilogramów gotowych narkotyków oraz 320 litrów substancji chemicznych, które mogły posłużyć do dalszej produkcji środków odurzających.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz przewożenia prekursorów chemicznych przeznaczonych do ich wytwarzania. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem prokuratury.

Decyzją Sądu Rejonowego w Wejherowie mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

📸fot. Policja Pomorska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Napad na dostawcę jedzenia – dwóch mężczyzn zatrzymanych przez policjantów z Pragi-Północ

Policjanci z wydziału kryminalnego na Pradze-Północ zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalny napad na 32-letniego dostawcę jedzenia. Do zdarzenia doszło wieczorem 7 sierpnia br. przy ulicy Stalowej w Warszawie.

Według ustaleń śledczych, gdy kurier przekazał zamówienie i poprosił o zapłatę 83 złotych, został nagle zaatakowany przez dwóch klientów. Napastnicy pobili go, a następnie okradli, po czym schronili się w jednym z mieszkań na tej samej ulicy. Poszkodowany, obywatel Pakistanu, natychmiast powiadomił policję.

Funkcjonariusze szybko rozpoczęli działania operacyjne. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przeprowadzili czynności dochodzeniowe i ustalili tożsamość sprawców. W krótkim czasie w ręce policjantów trafili 19-letni mieszkaniec Pruszkowa oraz jego 35-letni wspólnik.

Obaj zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ, gdzie usłyszeli zarzuty rozboju. Prokurator zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za to przestępstwo grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

📸fot. KRP VI -Białołęka, Praga Północ, Targówek

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!