TRZY OSOBY W ROZBITYM AUCIE! DRAMATYCZNA AKCJA SŁUŻB W ZAKROCZYMIU

Chwilę po godzinie 5:30 spokojny poranek w Zakroczymiu został gwałtownie przerwany przez dramatyczny wypadek. Samochód osobowy zjechał z drogi, wpadł do rowu, z ogromną siłą uderzył w przepust oraz ogrodzenie pobliskiej posesji, a następnie dachował.

W rozbitym pojeździe znajdowały się trzy osoby. Wszystkie zostały poszkodowane i wymagały pomocy medycznej. Na miejsce skierowano zespoły ratownictwa medycznego, a ze względu na stan jednego z poszkodowanych zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala karetkami państwowego ratownictwa medycznego. Trzecia, po udzieleniu niezbędnej pomocy, została przetransportowana do szpitala przez śmigłowiec LPR.

Na miejscu natychmiast rozpoczęła się walka o bezpieczeństwo i zdrowie poszkodowanych. W działaniach uczestniczyły zastępy JRG Nowy Dwór Mazowiecki oraz OSP Zakroczym, zespoły ZRM, załoga LPR, policjanci oraz pogotowie energetyczne.

Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzone zostało również ogrodzenie posesji. Poszkodowany został także właściciel pobliskiej nieruchomości. Mężczyzna podczas otwierania bramy został uderzony przez odłamki powstałe w wyniku zdarzenia.

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w sprawie pojawia się również poważny wątek dotyczący kierującego. Z naszych informacji wynika, że mężczyzna miał prawdopodobnie obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów.

To kolejny przykład tego, jak w ciągu kilku sekund zwykła podróż może zamienić się w dramat. Poranny wypadek postawił na nogi kilka służb, a dla trzech osób zakończył się koniecznością hospitalizacji.

Dokładne okoliczności oraz przyczyny wypadku wyjaśniają policjanci

Fot. Komenda Powiatowa PSP w Nowym Dworze Mazowieckim

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

WALCZYLI O JEJ ŻYCIE. 4-LETNIA DZIEWCZYNKA ZMARŁA W SZPITALU

To miała być zwyczajna niedziela. Niestety, w jednej chwili wydarzyła się tragedia, której finału nikt nie chciał sobie wyobrażać.

W niedzielę, 9 sierpnia, około godziny 14 w miejscowości Dąbrówka, w gminie Czosnów, doszło do bardzo poważnego wypadku. Samochód osobowy zjechał z drogi i z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo. W pojeździe znajdowała się 23-letnia kobieta oraz jej 4-letnia podopieczna.

Dla małej dziewczynki rozpoczęła się dramatyczna walka o życie. Po wypadku doszło u niej do nagłego zatrzymania krążenia. Ratownicy przez około pół godziny prowadzili intensywną reanimację. Ich determinacja przyniosła skutek – udało się przywrócić czynności życiowe dziecka.

4-latka w stanie krytycznym została następnie zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Przez kolejne godziny lekarze walczyli o jej życie.

Niestety, obrażenia okazały się zbyt poważne.

Dziewczynka zmarła w szpitalu. Miała zaledwie cztery lata.

Ta informacja jest najbardziej bolesnym zakończeniem historii, w której do samego końca tliła się nadzieja. Za każdym razem, gdy ratownicy podejmują walkę o życie człowieka, liczy się każda sekunda. Tym razem, mimo ogromnego wysiłku służb i lekarzy, nie udało się uratować małego życia.

Jak ustalili policjanci, 23-letnia kierująca była trzeźwa. Kobieta nie posiadała jednak uprawnień do kierowania pojazdami. Po zdarzeniu została zatrzymana. Prokuratura nie zdecydowała o jej tymczasowym aresztowaniu, biorąc pod uwagę jej stan oraz okoliczności całej tragedii.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci i pozostałe służby. Pod nadzorem prokuratora zabezpieczano ślady i wykonywano czynności, które mają pomóc w dokładnym ustaleniu, dlaczego samochód zjechał z drogi i doszło do śmiertelnego w skutkach uderzenia.

Dziś najważniejsze pozostaje jednak jedno – odeszło dziecko, które miało przed sobą całe życie.

Cztery lata to zdecydowanie za mało, by żegnać się ze światem.

🕯️ Wyrazy współczucia dla rodziny i wszystkich bliskich dziewczynki.
Niech spoczywa w pokoju. 🕯️

Fot. Komenda Powiatowa PSP w Nowym Dworze Mazowieckim

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Akcja ratunkowa w Raszynie. LPR lądował na jezdni

W Raszynie (pow. pruszkowski) doszło do poważnych utrudnień w ruchu na Alei Krakowskiej. Droga została całkowicie zablokowana w obu kierunkach w związku z interwencją służb ratunkowych.

Na pomoc mężczyźnie z nagłym problemem zdrowotnym zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Maszyna wylądowała bezpośrednio na jezdni.

Na miejscu pracowała również straż pożarna, która zabezpieczała teren lądowania oraz dbała o bezpieczeństwo. W związku z prowadzoną akcją ratunkową Aleja Krakowska była czasowo nieprzejezdna, co powodowało znaczne utrudnienia dla kierowców.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Tragedia w Pionkach. 50-latek ciężko ranny podczas wypalania trawy, zmarł w szpitalu

W Pionkach doszło do tragicznego zdarzenia związanego z wypalaniem traw lub śmieci. 50-letni mężczyzna został ciężko ranny w wyniku pożaru, który najprawdopodobniej sam wzniecił. Na miejsce wezwano służby ratunkowe po tym, jak świadek zauważył leżącego w płonącej trawie mężczyznę przy ulicy Radomskiej.

Zgłoszenie wpłynęło do służb w czwartek (12 marca) po godzinie 11. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną oraz zespół ratunkowy. Poszkodowany z rozległymi obrażeniami ciała został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łęcznej. Niestety, mimo udzielonej pomocy, jego życia nie udało się uratować.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna rozpalił ogień, prawdopodobnie chcąc spalić trawę lub śmieci. W pewnym momencie sytuacja wymknęła się spod kontroli, a szybko rozprzestrzeniający się ogień doprowadził do tragedii.

Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Pionkach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zwoleniu.

Służby po raz kolejny przypominają, że wypalanie traw oraz spalanie odpadów jest niezwykle niebezpieczne. Ogień bardzo łatwo może wymknąć się spod kontroli, szczególnie przy wietrznej pogodzie. Wystarczy chwila nieuwagi lub nagły podmuch wiatru, aby niewielkie ognisko zamieniło się w groźny pożar.

Takie działania stwarzają poważne zagrożenie nie tylko dla osoby, która wznieca ogień, ale również dla innych ludzi, zwierząt, pobliskich domów, zabudowań gospodarczych oraz terenów leśnych. Apelujemy o rozwagę i odpowiedzialność – chwila lekkomyślności może doprowadzić do nieodwracalnej tragedii.

Fot. KMP w Radomiu

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poparzone dziecko w Pruszkowie. Na miejsce zdarzenia lądował śmigłowiec LPR

W świąteczny wieczór, 24 grudnia 2025 roku, mieszkańcy Pruszkowa byli świadkami akcji ratunkowej z udziałem wielu służb. Około godziny 18:30 przy ulicy Bolesława Prusa doszło do poważnego zdarzenia z udziałem małego dziecka, które doznało poparzeń. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, wystarczyła chwila nieuwagi, aby doszło do nieszczęścia.

Zgłoszenie od początku traktowane było jako pilne. Na miejsce skierowano dwa zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarną, straż miejską oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jako pierwsi na miejsce dotarli strażacy, którzy niezwłocznie udzielili dziecku pierwszej pomocy oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu zespołów ratownictwa medycznego. Ich szybka reakcja miała kluczowe znaczenie dla dalszego przebiegu akcji ratunkowej.

Ze względu na charakter obrażeń podjęto decyzję o zadysponowaniu Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Śmigłowiec LPR wylądował na terenie miejskiego targowiska, na wysokości ulicy Komorowskiej 33. Lądowisko zostało przygotowane i zabezpieczone przez strażaków. Całość prowadzona była w pełnej koordynacji służb.

Po udzieleniu specjalistycznej pomocy około trzyletnie dziecko zostało przekazane zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowane karetką do szpitala. Stan dziecka pozwolił na rezygnację z transportu lotniczego.

Po zakończeniu działań śmigłowiec LPR odleciał do bazy, a straż pożarna ponownie zabezpieczyła teren targowiska na czas startu maszyny. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez odpowiednie służby.

📸fot. Czarek Orzyłowski

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Tragedia na „starej trójce”. Jeden kierowca zginął, drugi w ciężkim stanie trafił do szpitala

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 19 grudnia 2025 roku tuż po godzinie 7:00, na drodze wojewódzkiej nr 119 prowadzącej w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego, tzw. „starej trójce”. W rejonie osady Jastrzębiec, na odcinku w kierunku Rynicy, czołowo zderzyły się dwa samochody ciężarowe.

Siła zderzenia była ogromna. Obie ciężarówki zostały kompletnie roztrzaskane. Jeden z pojazdów, wypadł z drogi i częściowo przewrócony zatrzymał się w przydrożnym rowie. Druga ciężarówka pozostała na jezdni, całkowicie blokując przejazd.

W wyniku wypadku jedna osoba poniosła śmierć na miejscu. Kierowcy obu ciężarówek zostali zakleszczeni w pojazdach. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja, jeden z poszkodowanych nie wykazywał już żadnych funkcji życiowych. Lekarz stwierdzili zgon na miejscu zdarzenia. Drugi kierowca, w stanie ciężkim, po udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy został przetransportowany do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Droga wojewódzka nr 119 w kierunku Gorzowa Wlkp. oraz Rynicy została całkowicie zablokowana. Na miejscu przez wiele godzin prowadzone były działania ratownicze, zabezpieczanie terenu oraz czynności dochodzeniowe. Okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Kierowcy poruszający się DW119 muszą korzystać z objazdów wyznaczonych drogami lokalnymi oraz drogą ekspresową S3. Służby apelują o ostrożność i stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy kierujących ruchem.

To kolejny tragiczny wypadek na tym odcinku drogi, który od lat uznawany jest za szczególnie niebezpieczny.

📸fot. Sebastian

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramat rodzinny w Kampinosie. Matka ugodzona nożem, córka zatrzymana przez policję

W środę, 22 października 2025 roku około godziny 9:50, na ulicy Chopina w Kampinosie (powiat warszawski-zachodni) doszło do poważnego zdarzenia o charakterze kryminalnym. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kobieta w wieku około 36 lat podczas kłótni miała ugodzić nożem swoją 60-letnią matkę.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pomiędzy kobietami doszło do gwałtownej sprzeczki, która przerodziła się w rękoczyny. W pewnym momencie młodsza z kobiet chwyciła za nóż i raniła matkę.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Jako pierwsi na miejsce zdarzenia przybyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kampinosie. Zabezpieczyli teren i udzielili kobiecie pierwszej pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu medyków. Następnie poszkodowaną przejęła załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która przetransportowała ją śmigłowcem do jednego z warszawskich szpitali.

Sprawczyni po zdarzeniu oddaliła się z miejsca, prawdopodobnie w panice. Dzięki szybkim działaniom funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Starych Babicach została jednak w krótkim czasie zatrzymana. 36-latka przebywa obecnie w dyspozycji policji, a śledczy pod nadzorem prokuratora ustalają dokładne okoliczności tego rodzinnego dramatu.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki, którzy prowadzili oględziny i zabezpieczali ślady.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Tragiczny wypadek podczas Rajdu Nyskiego 2025. Nie żyje kierowca, pilot w ciężkim stanie

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, 12 października 2025 roku, podczas 5. Rajdu Nyskiego. Około godziny 11:30, na odcinku specjalnym numer 6 między miejscowościami Polski Świętów a Sucha Kamienica (gmina Głuchołazy, powiat nyski), samochód rajdowy marki BMW wypadł z trasy, uderzył w drzewo i stanął w płomieniach.

Z ustaleń policji wynika, że mimo błyskawicznej reakcji świadków i służb zabezpieczających odcinek, życia 40-letniego kierowcy nie udało się uratować. 41-letni pilot rajdowy w stanie ciężkim został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jego stan lekarze określają jako bardzo poważny.

Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nysie, wydział ruchu drogowego oraz grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Trwa szczegółowe ustalanie przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku.

To już drugie poważne zdarzenie podczas Rajdu Nyskiego 2025. Dzień wcześniej, na jednym z odcinków specjalnych, doszło do groźnego wypadku, w którym dwóch fotoreporterów zostało rannych, gdy pojazd rajdowy wypadł z trasy i wjechał w strefę niebezpieczną.

Policjanci oraz organizatorzy rajdu przypominają, że bezpieczeństwo podczas imprez motoryzacyjnych zależy od odpowiedzialnego zachowania zarówno zawodników, jak i kibiców. Każde naruszenie zasad może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Rajd Nyski od lat przyciąga miłośników sportów motorowych z całego regionu. Niestety, tegoroczna edycja zapisze się w historii jako jedna z najbardziej dramatycznych.

📸fot. Marek Śliwiński, KPP Nysa

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poważny wypadek w gminie Poświętne. Dwie osoby ranne. Lądował śmigłowiec LPR

Do groźnego wypadku drogowego doszło w środę, 24 września 2025 roku w miejscowości Cygów, przy ulicy Jana Pawła II, w gminie Poświętne (powiat wołomiński, województwo mazowieckie).

Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Siła uderzenia była tak duża, że jeden z pojazdów wypadł z jezdni i zatrzymał się w przydrożnym rowie. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby. Obie trafiły do szpitala.

Na miejscu działy służby ratunkowe: straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz Załoga LPR. Droga w obu kierunkach była całkowicie zabłokowana na czas akcji ratunkowej i czynności policyjnych.

Policja wyjaśnia dokładne okoliczności i przyczyny wypadku.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Silny huk i wybuch w lesie. Dwóch rannych po eksplozji niewybuchu w Rembertowie

W sobotnie popołudnie na terenie wojskowym w lesie w warszawskim Rembertowie doszło do groźnego zdarzenia. Eksplodował niewybuch, w wyniku czego poważnie rannych zostało dwóch cywilów.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do detonacji pocisku, który znajdował się w lesie na terenie wojskowym. Obaj poszkodowani mężczyźni doznali ciężkich obrażeń i zostali pilnie przetransportowani do szpitali. Na miejscu interweniował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do akcji wezwano także saperów, którzy sprawdzają i zabezpieczają teren, aby wykluczyć ryzyko kolejnych eksplozji.

Świadkowie relacjonują, że w okolicy słychać było potężny huk. – „Usłyszeliśmy ogromny wybuch, ziemia aż zadrżała” – mówi jeden z mieszkańców.

Przyczyny oraz dokładne okoliczności tego zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane w toku prowadzonego postępowania.

📸 fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!