28 marca 2026 roku odbyły się Ogólnopolskie Warsztaty TCCC, które ponownie zgromadziły instruktorów, kandydatów na instruktorów oraz pasjonatów medycyny pola walki i działań ratowniczych w warunkach taktycznych. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Sylwestra Winiarskiego i stanowiło kolejny krok w rozwoju praktycznego szkolenia opartego o realistyczne scenariusze i wysokiej jakości symulacje.
Tegoroczna edycja warsztatów zyskała wyjątkowe wsparcie partnerów branżowych. Do grona współpracujących podmiotów dołączyła ParaMedica Polska, która już wcześniej aktywnie angażowała się w szkolenie kandydatów na instruktorów TCCC. Dzięki temu uczestnicy mogli pracować na nowoczesnym, zaawansowanym sprzęcie medycznym, który znacząco podniósł jakość prowadzonych symulacji.
Szczególne znaczenie miało również wsparcie technologiczne firmy ZOLL. Uczestnicy mieli możliwość korzystania z bardzo zaawansowanych urządzeń, co pozwoliło na jeszcze bardziej realistyczne odwzorowanie procedur ratunkowych w warunkach taktycznych i polowych.
Warsztaty odbyły się na wymagającym terenie poligonu Go-System Military Club, który znajduje się w miejscowości Karolew, w województwie łódzkim, w powiecie zgierskim, w gminie Aleksandrów Łódzki. Lokalizacja ta zapewniła uczestnikom warunki zbliżone do rzeczywistych działań operacyjnych: teren leśny, piaszczysty, z elementami umocnień wykorzystywanych w grach militarnych. Dodatkowym elementem realizmu były samochody terenowe oraz brak klasycznych karetek – ewakuacja i transport poszkodowanych odbywały się w warunkach maksymalnie odwzorowujących realne środowisko działań.
Zespoły czteroosobowe realizowały zadania związane z udzielaniem pomocy i ewakuacją poszkodowanych, co wymagało doskonałej komunikacji, podziału ról oraz szybkiego podejmowania decyzji w warunkach stresu. Zastosowano model pracy oparty na kilku stacjach symulacyjnych rozmieszczonych w terenie, które prowadziły do centralnego punktu – małego trauma roomu, gdzie trafiali poszkodowani wymagający dalszej oceny i interwencji.
Całość wydarzenia potwierdziła, że Ogólnopolskie Warsztaty TCCC są nie tylko miejscem nauki, ale przede wszystkim przestrzenią intensywnej wymiany doświadczeń i testowania procedur w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistych. Dzięki zaangażowaniu organizatora, partnerów oraz uczestników, edycja z 28 marca 2026 roku została zapamiętana jako jedna z najbardziej wymagających i jednocześnie najbardziej rozwijających w historii warsztatów.
Fot. Marek Śliwiński
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
W czasie wypadków niosą mieszkańcom pierwszą pomoc, czuwają podczas miejskich i dzielnicowych pikników, dbają o zdrowie Powstańców Warszawskich i opiekują się o osobami w kryzysie bezdomności. W Straży Miejskiej m.st. Warszawy pracuje już 110 ratowników, którzy każdego dnia wspierają służby medyczne na stołecznych ulicach. Dziś 8 września – Dzień Ratownika Medycznego.
Codziennie kilkudziesięciu ratowników medycznych wyjeżdża z plecakiem ratowniczym, a nawet z defibrylatorem na pokładzie radiowozu. Takie załogi logują się jako „patrol ratowniczy”. – Dzięki temu dyżurny w oddziale wie, gdzie znajduje się strażnik-ratownik. Gdy dzieje się coś, co wymaga obecności osoby z takimi kwalifikacjami, natychmiast sprawdza czy w pobliżu nie ma odpowiedniego patrolu – opowiada starszy inspektor Ireneusz Krawczyk z Wydziału Szkolenia, wieloletni ratownik medyczny.
– Z roku na rok podnosimy kwalifikacje. Coraz częściej wykorzystujemy na co dzień doświadczenia z medycyny pola walki. To bardzo skuteczne protokoły także w codziennych sytuacjach. Na naszym wyposażeniu są już między innymi stazy taktyczne, które świetnie sprawdzają się w czasie tamowania intensywnych krwotoków z różnych okolic ludzkiego ciała, do których może dojść między innymi w wypadkach komunikacyjnych – przybliża starszy inspektor Ireneusz Krawczyk.
Strażników-ratowników można spotkać m.in. na Bulwarach Wiślanych. – Patrolujemy je w weekendy ze względu na to, że jest tam dużo młodych ludzi, są dyskoteki, knajpy oraz jest alkohol. A jak są osoby nietrzeźwe, to wiadomo, że ktoś może przewrócić się i doznać jakiegoś wypadku – mówi starszy inspektor Jarosław Przychodzeń z Oddziału Specjalistycznego. Interwencje są różne. – Zdarzyła się taka sytuacja, że nietrzeźwy mężczyzna spadł ze schodka i rozbił sobie głowę. Opatrzyliśmy ranę i do przyjazdu pogotowia monitorowaliśmy stan poszkodowanego. Innym razem, młoda kobieta jechała na hulajnodze. Przewróciła się i miała otarcia. Założyliśmy jej opatrunki, porozmawialiśmy i odwieźliśmy do miejsca zamieszkania – opisuje strażnik miejski.
Starszy inspektor Andrzej Antonowicz, jego partner z patrolu zwraca uwagę, że ratownicy kontrolują przeważnie te miejsca, gdzie jest więcej osób, m.in. Nowy Świat czy Krakowskie Przedmieście. Powód? W bardziej zatłoczonych lokalizacjach prędzej dojdzie do zasłabnięcia, złamania, skaleczenia, czy innego zdarzenia wymagającego pomocy medycznej. – Reagujemy na wszystkie sytuacje, gdy dzieje się coś złego. Jeden z kolegów miał takie zdarzenie na Starówce, że dziewczyna zasłabła. Nikt się nie spodziewał, że jej serce po prostu stanęło. Przeprowadził resuscytację i ją uratował – opowiada strażnik miejski.
Strażnicy miejscy dbają o Powstańców Pod opieką ratowników-strażników są Powstańcy Warszawscy. Od jesieni 2018 roku Straż Miejska m.st. Warszawy pełni dyżury w Domu Powstańców Warszawskich przy ulicy Nowolipie 22. To tam Bohaterowie Stolicy mogą aktywnie spędzać czas, spotkać się czy po prostu odpocząć. Nasi ratownicy są przy Powstańcach codziennie, służąc zabezpieczeniem medycznym. – Powstańcy są w takim wieku, że cały czas istnieje ryzyko wystąpienia niebezpiecznej sytuacji. Groźne może okazać się zwykłe potknięcie czy zakrztuszenie. Były też sytuacje związane z zasłabnięciami, omdleniami, czy z podwyższonym ciśnieniem. Kilka razy musieliśmy wzywać karetkę – opowiada starszy inspektor Andrzej Kozłowski, kolejny strażnik-ratownik z Oddziału Specjalistycznego.
Jego partner z zespołu starszy inspektor Dariusz Bartnicki dopowiada: – Codziennie monitorujemy stan zdrowia powstańców, którzy tutaj przychodzą. Mierzymy im ciśnienie, sprawdzamy cukier i reagujemy, jeśli jest taka potrzeba. Jak twierdzą, po tylu latach powstańcy traktują ich już jak dobrych znajomych. – Ratownicy ze straży miejskiej to ludzie, którzy nie wstydzą się być życzliwi dla innych. Dzięki nim ma się świadomość, że na świecie są jeszcze ludzie, dla których warto żyć – potwierdza Stefan Maciąg, ps. Kropidło (V Obwód Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej – 5. Rejon – batalion „Oaza” – 8. kompania Wojskowej Służby Ochrony Powstania). – To naprawdę coś wyjątkowego, że mogę poznać osoby, które brały udział w Powstaniu Warszawskim. Każdy dzień, kiedy jestem tu na dyżurze, zapisuje się w mojej pamięci. Nie wiadomo przecież, jak długo będziemy mogli cieszyć się ich obecnością i wspomnieniami. W ostatnich latach zdarzało się już tak, że jednego dnia widzieliśmy się, a drugiego dnia docierały do nas smutne informacje – mówi starszy inspektor Andrzej Kozłowski.
Osoby w kryzysie bezdomności mogą na nich liczyć Ponad 20 spośród wszystkich ratowników straży miejskiej działa w ramach Ulicznego Patrolu Medycznego. Na czym polega ten projekt? – Pomagamy osobom w kryzysie bezdomności, które często są na marginesie społeczeństwa. Przez to wykluczenie stają się nieporadne, chociaż nie zawsze takie były – wyjaśnia Daniel Żołędowski, kierownik jednego z referatów VI Oddziału Terenowego.
Takie osoby można spotkać w pustostanach, opuszczonych altankach działkowych, stacjach „trafo” a nawet w namiotach, np. w okolicy Wisły. – W pierwszej kolejności staramy się dotrzeć do potrzebujących pomocy medycznej i ewentualnie skierować ich do przychodni dla osób w kryzysie bezdomności. Pomagamy im też w znalezieniu mieszkań socjalnych, kontaktujemy z pomocą społeczną – mówi ratownik. Strażnicy miejscy przeprowadzają podstawowe zabiegi i badania – opatrują rany, sprawdzają ciśnienie czy poziom cukru. Ratownicy mają do dyspozycji specjalne plecaki ze środkami opatrunkowymi, termometrami, ciśnieniomierzami, zestawami do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, a także defibrylatory i inny sprzęt medyczny.
Strażnicy z uprawnieniami ratownika lub ratownika medycznego są wyposażeni w naszywki Ratownik i w czerwone kamizelki taktyczne, dzięki czemu łatwo ich rozpoznać. Wszyscy ratownicy przyznają zgodnie, że największą satysfakcję sprawia im, jeśli pomogą drugiej osobie. Życie człowieka jest przecież bezcenne.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!