Pruszków z nocnym zakazem sprzedaży alkoholu

Pomysł wprowadzenia ograniczeń pojawił się w ubiegłym roku, kiedy interpelację w tej sprawie złożyli radni Katarzyna Włodarczyk oraz Bartosz Brzeziński. W odpowiedzi na ich postulat prezydent Pruszkowa Piotr Bąk przeprowadził konsultacje społeczne. Blisko 75 procent Pruszkowian, biorących udział w konsultacjach opowiedziało za wprowadzeniem nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach i wskazało przedział godzinowy 22–6 jako najbardziej odpowiedni. Finalnie Rada Miasta Pruszkowa poparła pomysł.

Pod koniec zeszłego roku radni Katarzyna Włodarczyk (KO) oraz Bartosz Brzeziński (niezrzeszony) złożyli interpelację do prezydenta Pruszkowa Piotra Bąka, dotyczącą wprowadzenia w Pruszkowie zakazu sprzedaży alkoholu po godzinie 22. Oboje w rozmowie z naszą wskazali, że głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także zmniejszenie skali spożywania alkoholu w miejscach publicznych i ograniczenie zachowań uciążliwych społecznie. Takie głosy płynęły bezpośrednio od samych mieszkańców.

Pomysł na nocny zakaz sprzedaży alkoholu bierze się z trzech rzeczy: z głosów mieszkańców o nocnym hałasie i incydentach pod sklepami/stacjami, z doświadczeń gmin ościennych oraz z tego, że prawo daje gminie możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu „na wynos” w godzinach nocnych – tłumaczył nam wówczas radny Bartosz Brzeziński.

Pomysł wynika z obserwacji narastających problemów porządkowych i społecznych w godzinach nocnych, głównie chodzi o spożywanie alkoholu w przestrzeni publicznej oraz zachowania aspołeczne, które nasilają się po zmroku – dodała Katarzyna Włodarczyk pruszkowska radna.

Oboje również jednogłośnie wskazali, że sam zakaz nocnej sprzedaży to jeden z kilku elementów profilaktyki alkoholowej.

Jednocześnie nie udaję, że to „złoty środek”, na pewno jest to element profilaktyki alkoholowej, który łączymy z edukacją poprzez kampanie informacyjne, pracą GKRPA czy MOPS. Dodatkowo prowadzone będą kontrole punktów sprzedaży, nastąpi wzmocnienie patroli tam, gdzie skarg jest najwięcej – mówił Bartosz Brzeziński.

Proponowana zmiana powinna iść w parze z konsultacjami społecznymi i komunikacją, wzmocnieniem działań prewencyjnych poprzez patrole Straży Miejskiej i Policji, a także programami profilaktycznymi i wsparcia dla osób z problemem uzależnienia i analizą punktów sprzedaży – tłumaczyła Katarzyna Włodarczyk.

Konsultacje społeczne i ich wynik

14 listopada Prezydent Pruszkowa Piotr Bąk, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami złożył wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących wprowadzenia ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach wieczornych na terenie Pruszkowa.

Konsultacje społeczne kolejny raz pokazały, że mieszkańcy Pruszkowa twarda wyznają zasadę – nie będę brał w niczym udziału, ale za to będę głośno narzekał, w konsultacjach wzięło udział 1260 osób, za to na forach dotyczących Pruszkowa, aż wrzało od ilości komentarzy.

Blisko 75 proc. respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu. Przeciw było niecałe 24 proc., natomiast około 1 proc. uczestników zgłosiło inne uwagi w odpowiedziach otwartych.

Ponad 77 proc. ankietowanych wskazała przedział obowiązywania zakazu w godzinach 22–6 jako najbardziej pożądany. Kolejne 19 proc. poparło wariant rozpoczynający się od godz. 23, a jedynie 3 proc. opowiedziało się za ograniczeniem zaczynającym się od północy.

Wyniki konsultacji wskazują na jednoznaczne poparcie większości uczestników dla wprowadzenia ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych na terenie Miasta Pruszkowa – stwierdził Piotr Bąk Prezydent Miasta Pruszkowa.

Nocne ograniczenia w sprzedaży alkoholu uchwalone

23 kwietnia Rada Miasta Pruszkowa ostatecznie przyjęła uchwałę w sprawie wprowadzenia ograniczeń sprzedaży napojów alkoholowych w godzinach nocnych. Za głosowało 11 radnych, przeciw 5, wstrzymało się 5, nieobecnych 2.

Teraz uchwała zostanie przesłana do wojewody mazowieckiego, gdzie będzie sprawdzana pod kątem formalnym. Jeżeli nadzór prawny nie wniesie zastrzeżeń, zostanie ona skierowana do publikacji w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym.

Realnym terminem obowiązywania nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6 na terenie Pruszkowa, jest czerwiec tego roku.

Łukasz Ruszczyk największym przeciwnikiem zakazu. Jego wypowiedzi wprawiały w osłupienie

Radny Łukasz Ruszczyk (Pruszków Obywatelski) na ostatniej Komisja Prawa z 16 kwietnia, przesłuchiwał radnego Bartosza Brzezińskiego – jednego z pomysłodawców, zadając przy tym absurdalne pytania np. czy da się odróżnić alkohol kupiony po 22 od spożywanego wcześniej? Dlaczego całe miasto, a nie konkretne obszary?

Kto jak kto, ale wydaje nam się, że radny miasta powinien wiedzieć, że Pruszków to nie jest Warszawa i formalnie nie miastem podzielony na dzielnice.

Głos poparcia dla uchwały, który wypowiedział radny Paweł Makuch, również spotkał się z komentarzem, który zszokował pozostałych radnych.

Dla mnie kluczowe jest to, żeby na przykład osoba stosująca przemoc nie mogła o godzinie 23 wyjść z domu i bez problemu kupić kolejnej butelki. Dla mnie naprawdę nie ma znaczenia, czy ta osoba wypije alkohol w parku czy w mieszkaniu, ważne jest ograniczenie dostępu – powiedział Paweł Makuch.

Uważam, że warto wprowadzić tę uchwałę choćby po to, żeby funkcjonariusze straży miejskiej i policji mieli choć jedną interwencję mniej. A przecież każda interwencja może być tą najtrudniejszą, najbardziej niebezpieczną – dodał.

Radny Ruszczyk odpowiedział – Panie radny Makuch. Niedopity przemocowiec, o którym pan mówi, przede wszystkim kieruje swoją przemoc wobec domowników. Jeżeli nie będzie miał gdzie wyjść, to zostanie w domu. To po pierwsze. Po drugie, jakkolwiek to zabrzmi, dopity bywa mniej agresywny niż niedopity. Taka jest niestety rzeczywistość, niezależnie od tego, czy się nam to podoba.

Głos zabrała również Magdalena Sawicka (KO)

Co pan powie dziecku, które mieszka na osiedlu, którego ojciec po godzinie 23 wychodzi kupić alkohol, wraca do domu i wszczyna awanturę? – zwróciła się do Ruszczyka. Dla dobra choćby jednego takiego dziecka uważam, że warto ograniczyć sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych – stwierdziła radna Sawicka.

Jesteśmy miastem o charakterze mieszkaniowym, tak zwaną sypialnią. Ludzie tutaj przede wszystkim odpoczywają, śpią. Dajmy im możliwość normalnego funkcjonowania i spokojnego wypoczynku w godzinach nocnych. Jeżeli Warszawa wprowadza ograniczenia, to my również powinniśmy to rozważyć. Tym bardziej, że istnieje realne ryzyko, iż w przeciwnym razie do naszego miasta będą przyjeżdżać osoby z okolicznych miejscowości – uberami czy taksówkami – właśnie po to, by kupić alkohol – dodała na koniec.

Głosy poparcia ze strony służb

Z argumentami radnego Ruszczyka polemizowali również sami mieszkańcy, a jednocześnie przedstawiciele służb.

Powiem szczerze, że jako obywatel jestem zdumiony tym negatywnym podejściem do wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu – mówił mieszkaniec Pruszkowa, gość Komisji Prawa, który jednocześnie jest strażnikiem miejskim.

W miesiącach wiosenno-letnich zgłoszenia w sprawie zakłócania porządku mamy praktycznie non-stop, nawet do godziny 2, 3 w nocy. Ci ludzie skądś ten alkohol biorą. Wystarczy spojrzeć na monitoring przy ulicy Bolesława Prusa, przed sklepem nocnym tworzą się kolejki nawet o pierwszej, drugiej czy trzeciej w nocy – tłumaczył.

Mieszkam w okolicach Parku Sokoła i widzę, co się dzieje później. Osoby, które kupiły alkohol, przenoszą się do parku i tam do rana trwa libacja. Intencją tej uchwały jest ograniczenie dostępu do alkoholu w godzinach nocnych, chodzi o to, żeby po godzinie 22 nie można było się już w niego zaopatrywać. Zawsze będzie jakaś grupa osób, które będą nadużywać alkoholu. Ale pytanie brzmi: dlaczego mamy im to ułatwiać? – stwierdził.

O tym, kto miał rację, przekonamy się już za kilka miesięcy. Najlepszym dowodem na to będą zapewne statystki policji i straży miejskiej, jak i odczucia samych mieszkańców.

Areszt dla pięciu mężczyzn. Więziony mężczyzna z poważnymi obrażeniami

Młody mężczyzna był przetrzymywany i bity przez dwa dni, w jednym z mieszkań przy ulicy Kopernika 9 w Pruszkowie, w tym czasie sprawcy posługiwali się jego dowodem osobistym i wyłudzili ponad 1000 złotych. Zatrzymani oprawcy trafili do aresztu.

Jak informowaliśmy w poniedziałek, w ubiegłym tygodniu 16 kwietnia około godziny 15:30 do Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy Hubala 4 w Pruszkowie, wbiegł młody pół nagi zakrwawiony mężczyzna, twierdząc, że był przetrzymywany i torturowany w sąsiednim budynku, przy ulicy Kopernika 9. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala.

Podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy, przekazała wówczas, że jeszcze tego samego dnia około godziny 17:30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, w wyniku przeprowadzonych działań dokonali zatrzymania pięciu mężczyzn.

Nowe informacje w tej sprawie przekazuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Pokrzywdzony mężczyzna był przetrzymywany siłą w mieszkaniu w Pruszkowie dwa dni, 15 i 16 kwietnia – poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Został on zmuszony do tego, by zadzwonić do matki i zdobyć od niej 1,5 tysiąca złotych – dodaje.

Sprawcy używali przemocy fizycznej, powodując w efekcie u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci drobnych złamań bez przemieszczenia obu kości nosowych, ból żeber, licznych podbiegnięć krwawych na twarzy i całym ciele – tłumaczy Skiba. Zabrali mu też jego dowód osobisty.

Zatrzymani trafili do aresztu. Grozi im pięć lat więzienia

W sobotę Kamil S., Bartłomiej S., Stanisław S., Piotr W. i Jakub I. zostali zatrzymani. Usłyszeli już zarzuty dotyczące pozbawienia wolności, zmuszania do określonego zachowania, pobicia oraz posługiwania się cudzym dokumentem tożsamości.

Wobec wyżej wymienionych skierowano do Sądu Rejonowego w Pruszkowie wnioski o ich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy, które to zostały uwzględnione – poinformował na koniec prokurator Antoni Skiba.

Prokuratura nie chce ujawniać informacji o motywach, jakimi kierowali się sprawcy ani ich wieku. Zatrzymanym grozi do pięciu lat więzienia.

Z nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji, jakie otrzymaliśmy wynika, że więzionego mężczyznę miał uwolnić jeden z jego oprawców pod nieobecność pozostałych.

Jednocześnie ta sprawa pokazuje jak wielka wśród społeczeństwa panuje znieczulica. Młody więziony chłopak na pewno w jakiś sposób próbował szukać pomocy. Odgłosy krzyków, bicia też z pewnością były słyszalne. Teraz wszyscy sąsiedzi, którzy nie chcieli w żaden zareagować powinni odpowiedzieć sobie na jedno pytanie…czy dobrze zrobiłem/am, że wezwałem pomocy, przecież ten chłopak mógł zostać pobity na śmierć.

Policja kolejny raz apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na widoczną przemoc domową czy nawet jej odgłosy. Służby zapewnią całkowitą anonimowość osobom zgłaszającym i świadkom.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Miasto Pruszków z kolejnym nowym zabytkiem

Nie tak dawno na łamach naszego portalu pisaliśmy o pojawianiu się nowego zabytku, na terenie Miasta Pruszkowa, jakim jest budynek dawanej kasy biletowej EKD w Tworkach. W ciągu ostatnich dni Pruszków zyskał kolejny nowy zabytek na swojej mapie, jakim jest Dom Handlowy „Społem” przy ul. Kościuszki w Pruszkowie. Dom handlowy w Pruszkowie uznawany był za jeden z najnowocześniejszych sklepów wielkopowierzchniowych w regionie.

Decyzją Marcina Dawidowicza Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia 7 listopada SDH „Społem”, został wpisany do rejestru zabytków.

Historia

Dom Handlowy „Społem” mieszczący się przy ulicy Kościuszki 52 w Pruszkowie został wzniesiony w latach 1961-1965 według projektu Tadeusza Mycka.

Powszechna Spółdzielnia Spożywców (PSS) „Społem” w Pruszkowie założona została na początku XX w., która na skutek powojennych przekształceń w 1955 roku została włączona do struktur państwowych. PSS w Pruszkowie zarządzał handlem detalicznym w Pruszkowie, Piastowie, Ożarowie Mazowieckim, Ursusie i Komorowie.

Koncepcja projektowa budynku „Społem” przy ulicy Kościuszki 52 w Pruszkowie, opracowana została w latach 1959-1960 przez warszawskiego architekta Tadeusza Mycka, a następnie nieznacznie zmodernizowana w oparciu o zasady zreferowane m.in. w czasie seminarium poświęconego pięcioleciu rozwoju i dorobku SDH w 1963 r. W uroczystości otwarcia domu handlowego, która miała miejsce w lipcu 1965 roku, uczestniczyli przedstawiciele zarządu i dyrekcja „Społem”, ówczesny minister handlu wewnętrznego Mieczysław Lesz oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy.

Dom handlowy w Pruszkowie uznawany był za jeden z najnowocześniejszych sklepów wielkopowierzchniowych w regionie, co sprawiło, że był on prezentowany podczas wizyt zagranicznych gości m.in. z Włoch, RFN, Anglii, Szwecji, ZSRR, Francji, Węgier, Rumunii i Holandii.

W budynku znajdowały się sale sprzedażowe z asortymentem z branży spożywczej, odzieżowej, pasmanteryjnej, obuwniczej, muzycznej, galanteryjnej i kosmetycznej, a także magazyny i biura „Społem”.

Kompozycja architektoniczna domu handlowego została opracowana w oparciu o rozwiązania typowe dla modernizmu. Ich dobór oraz zestawienie zdecydowały o samoistnych wartościach obiektu – wsparte na filarach podcienia, nadwieszenie elewacji, przeszklone płaszczyzny ścian skontrastowane z pozbawionymi otworów partiami ścian oraz nieregularnie rozmieszczonymi kwadratowymi otworami okiennymi o szerokiej opasce zapewniającej efekty światłocieniowe.

Najważniejszym zabiegiem, kompozycyjnym było nadwieszenie ostatniej kondygnacji o 2-spadowym pogrążonym dachy, na którym wyeksponowane zostały jedne z pierwszych reklam neonowych na terenie miasta Pruszkowa.

Nośnikiem wartości artystycznych jest również wnętrze, które stanowi udane połączenie wymogów funkcjonalnych, narzuconych przez zleceniodawcę, ze względami artystycznymi. Elementem centralnym są reprezentacyjne schody o monolitycznej formie i ażurowej balustradzie, które łączą poszczególne kondycje sal sprzedażowych.

Decyzja MWKZ

Po przeprowadzeniu analizy zabranego materiału dowodowego Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków stoi na stanowisku, iż Społeczny Dom Handlowy „Społem” wzniesiony w latach 1961-1965, położony przy ulicy Kościuszki 52 w Pruszkowie, posiada wartości historyczne, artystyczne i naukowe.

W ramach decyzji ochoroną konserwatorską poprzez indywidualny wpis do rejestru zabytków nieruchomych zostaje objęty cały budynek wraz z elementami zagospodarowania, stanowiącymi integralny element projektu. Są to bryła budynku wraz z nadwieszoną trzecią kondygnacją wspartą na słupach, poprzedzającym je tarasem i schodami wzdłuż elewacji południowo-zachodniej i południowo-wschodniej.

Jak podkreśla Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków jego trwałe zachowanie dla przyszłych pokoleń leży w interesie społecznym.

Jakie plany na najbliższe lata? Czy budynek zyska dawny blask?

O wizję przyszłości i kolejnych decyzji dotyczących budynku, również zapytaliśmy i oczekujemy na odpowiedź. Do sprawy będziemy wracać po otrzymaniu odpowiedzi.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zdjęcia: MWKZ

Znamy przyszłość dawnej kasy biletowej w Pruszkowie

Nie tak dawno, bo 6 marca budynek dawnej kasy biletowej Elektrycznych Kolei Dojazdowych (EKD) w Pruszkowie, decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków został wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego. Dziś już wiemy co w najbliższym czasie stanie się z budynkiem.

Historia obiektu

Budynek w rejonie stacji WKD Tworki przy ulicy Partyzantów 2 został wybudowany około 1928 roku, był on częścią przystanku Pruszków-Tworki, który należał do linii Warszawa – Grodzisk Mazowiecki EKD, uruchomionej w 1927 roku. Stację zlokalizowano w pobliżu Zakładu Państwowego dla Chorych Psychicznie. Budynek przez wiele lat pełnił funkcję kasy biletowej.

Podczas II wojny światowej infrastruktura EKD została bardzo poważnie uszkodzona, jednak kasa biletowa przetrwała bez większych zniszczeń. Podczas odbudowy infrastruktury kolejowej przystanek został przeniesiony bliżej głównego wejścia do szpitala psychiatrycznego, a sam budynek przestał pełnić swoją funkcję.

Autor projektu budynku do dziś pozostaje jednak nieznany. Jest on wzniesiony w rzucie owalnym, jednokondygnacyjnym, z centralnym umieszczonym poddaszem o żłobkowanych ścianach. Od strony południowej znajduje się ganek wsparty na dwóch kolumnach.

W ostatnich latach mieściły się w nim różne punkty usługowe takie jak: kiosk, kwiaciarnia czy sklepik z nabiałem.

Stan techniczny budynku ocenia się jako zły.

Wniosek o wpis do rejestru zabytków

Wniosek do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, z prośbą o wpis do rejestru nieruchomych zabytków został opracowany w 2013 roku, przez Stowarzyszenie „Za Pruszków” – obecnie Pruszków – Dobro Wspólne, którego ówczesnym prezesem był Arkadiusz Gębicz.

Co dalej z budynkiem dawnej kasy biletowej?

Przez wiele lat budynek wraz z przyległym terenem należał do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. W tym czasie budynek wraz z przyległą działką dwukrotnie był wystawiany na sprzedaż, jednak za każdym razem przetargi kończyły się wynikiem negatywnym z powodu braku zgłoszeń.

Dziś budynek dawnej kasy biletowej jest własnością Miasta Pruszkowa.

Jak informuje Marzanna Zarychta Główny Specjalista Urzędu Miasta w Pruszkowie, Miasto zamierza przeprowadzić jego remont z zachowaniem cennych walorów architektonicznych. Pragniemy aby budynek był przeznaczony do realizacji szeroko rozumianych celów publicznych, w tym kulturalno – oświatowych, ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie jednak podjęta po uzgodnieniu z Radą Miasta Pruszkowa – dodaje Zarychta.

Działania, jakie zamierza podjąć Miasto Pruszków, to bardzo ważny krok w ochronie dziedzictwa Miasta Pruszkowa, a jednocześnie przypomnienie o ważnej roli, jaką EKD odegrały w historii podwarszawskich miejscowości.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Kamil Tuzek

Pruszków: Kolejny sukces mieszkańców w ratowaniu zabytków

Nie tak dawno na łamach naszego portalu opisywaliśmy sukces mieszkańców Pruszkowa, którym udało się wygrać pierwszą bitwę o ratowanie zabytku, którego władze miasta ratować nie chciały. Okazuje się, że to nie jedyny sukces mieszkańców.

Pod koniec marca ubiegłego roku Stowarzyszenie „Za Pruszków!” złożyło wniosek do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o przeprowadzeni kontroli w sprawie zaniedbań zabytku, jakim jest Pałac Teichfelda przy Alei Armii Krajowej w Pruszkowie. 16 marca bieżącego roku Konserwator Zabytków wydał zalecenia, które sprawią, że zabytek przestanie popadać w ruinę.

Zalecenia wydane przez Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków obejmują następujące prace:

1.Uzupełnienie ubytków oraz usunięcie nieszczelności w systemie odprowadzania wód opadowych budynku,
2. Udrożnienie zachowanych betonowych koryt oraz montaż brakujących koryt odprowadzających wody opadowe od budynku.

Na przeprowadzenie powyższych tych prac spółka Longbridge 100, będąca dysponentem obiektu, otrzymała termin do 01.12.2023r.

3. Renowacja drewnianej stolarki okiennej zgodnie ze sztuką konserwatorską,
4. Uzupełnienie brakujących elementów dekoracyjnych obramień okiennych,
5. Renowacja zniekształconej obróbki blacharskiej,
6. Wykonanie prac renowacyjnych tynku poprzez uzupełnienie odparzeń oraz spękań tynku przy wykorzystaniu materiałów oraz technik zgodnych ze sztuką konserwatorską.

Powyższe prace muszą zostać przeprowadzone do 30.04.2025r.

 

Pałac Teichfelda został wybudowany w 1872 roku z inicjatywy Jakuba Teichfelda, współzałożyciela nieistniejącej już Fabryki Porcelany. Po II wojnie światowej pałac pełnił funkcję siedziby Państwowego Instytutu Szkła i Ceramiki, a także wzorcowni wyrobów zakładów produkcji porcelitu. Po przeprowadzce instytutu do Warszawy obiekt przekazany został w użytkowanie Pruszkowskim Zakładom Porcelitu. W 2005 roku syndyk masy upadłościowej sprzedał pałac z fabryką firmie deweloperskiej Longbridge 100. Obecnie obiekt jest w złym stanie technicznym i ulega coraz większej degradacji.

 

Pałac to dwukondygnacyjny, podpiwniczony budynek, wzniesiony na rzucie litery L, nakryty niskim czterospadowym dachem. W elewacjach rezydencji znajduje się kilka ryzalitów zwieńczonych trójkątnymi szczytami. Do boku przylega czterokondygnacyjna, kwadratowa wieża. W okresie powojennym do pałacu dostawiono od strony ul. Armii Krajowej szpetną, bezstylową dobudówkę. Całość otoczona jest niewielkim parkiem.

Wydana przez MWKZ decyzja to kolejny sukces mieszkańców Pruszkowa, którym los zabytków i historia miasta nie są objęte. Przykry jest fakt, że władze miasta Pruszkowa bronią się jak tylko mogą przed podjęciem próby ratownia miejskich zabytków, co gorsza w ostatnim czasie władze miasta postanowiły usunąć znaczną część zabytków z Gminnej Ewidencji Zabytków utworzonej w 2009r. Dlaczego obecnym włodarzom tak zależy na pozbywaniu się zabytków, dlaczego nie chcą ich ratować? To pytania mieszkańców Pruszków, które zapewne pozostaną bez odpowiedzi.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wystosował również osobne podziękowania na ręce prezesa Stowarzyszenia „Za Pruszków!” Arkadiusza Gębicza, za troskę o zabytki i współpracę.

 

Tekst i zdjęcia: Kamil Tuzek