Symbol wiary w płomieniach! Krzyż z pierwszej mszy Jana Pawła II spłonął w Warszawie

W samym sercu Warszawy wydarzyło się coś, co dla wielu wiernych trudno będzie pojąć i jeszcze trudniej zapomnieć. W Wielki Piątek w dniu ciszy, zadumy i pamięci o cierpieniu – ogień strawił krzyż stojący przed kościołem św. Maksymiliana Marii Kolbego przy ulicy Rzymowskiego na Mokotowie.

To nie był zwykły symbol. Ten krzyż niósł ze sobą historię, której nie sposób oddzielić od duchowych fundamentów współczesnej Polski. Był świadkiem wyjątkowej chwili – pierwszej mszy papieża Jana Pawła II na ojczystej ziemi, odprawionej 2 czerwca 1979 roku. Dla wielu stanowił namacalny znak tamtych dni nadziei, jedności i siły ducha.

Do zdarzenia doszło ok. godziny 15:25, gdzie jeden z wiernych zauważył płomienie. Ogień szybko ogarnął konstrukcję, pozostawiając po sobie jedynie zwęglone resztki i pytania, na które dziś trudno znaleźć odpowiedź. Czy to był nieszczęśliwy zbieg okoliczności? A może świadome działanie? Ta dramatyczna chwila, zbiegająca się z godziną śmierci Chrystusa w Wielki Piątek, dla wielu brzmi jak przejmujący, niemal symboliczny znak.

Wierni, którzy przychodzili tu przez lata, zatrzymują się dziś w milczeniu. Niektórzy ze łzami w oczach, inni z niedowierzaniem. Bo spłonął nie tylko drewniany krzyż – spłonęła część wspomnień, emocji i historii zapisanej w sercach ludzi.

Proboszcz parafii zapewnił, że krzyż zostanie odbudowany. I choć ogień zniszczył jego materialną formę, nie jest w stanie zniszczyć tego, co symbolizował. Być może właśnie teraz – w cieniu tej straty – jego znaczenie staje się jeszcze bardziej wyraźne.

Bo są rzeczy, których nie da się spalić. Wiary, pamięci i nadziei.

Fot. Anna Szymańska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Ktoś miał dość chaosu. Zgłoszenie zakończyło się blokadami na kołach kierowców

We wtorek, 24 marca 2026 roku, przy ulicy Dolnej 12 na warszawskim Mokotowie doszło do sporego zamieszania związanego ze zmianą organizacji parkowania. Kilka dni wcześniej wprowadzono tam nowe oznakowanie, nakazujące parkowanie równoległe do krawężnika. Mimo to wielu kierowców wciąż ustawia swoje pojazdy skośnie, jak było wcześniej.

Efekt? Zastawione przejścia, utrudnione poruszanie się pieszych i rosnąca frustracja mieszkańców.

„Zapłaciłem, więc mogę stać”

Parking przy Dolnej 12 jest płatny i znajduje się bezpośrednio przy ulicy. Wielu kierowców tłumaczyło swoje zachowanie tym, że uiścili opłatę w parkomacie, nie zwracając uwagi na zmianę oznakowania.

– „Zapłaciłem za postój, nie zauważyłem znaku” – to jedno z najczęściej powtarzanych wyjaśnień.

Problem w tym, że opłata za parkowanie nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów ruchu drogowego ani stosowania się do znaków.

Blokady i oburzenie

Na miejsce wkroczyła straż miejska, która zaczęła zakładać blokady na koła nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów. Reakcje kierowców były w większości negatywne – wielu z nich nie kryło oburzenia.

Warto jednak podkreślić, że straż miejska ma pełne prawo do takich działań. Blokada może zostać założona nawet na płatnym parkingu, jeśli pojazd stoi w sposób niezgodny z przepisami lub oznakowaniem. Celem jest egzekwowanie porządku i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu – w tym pieszym.

Co zrobić, gdy założono blokadę?

Jeśli znajdziemy blokadę na kole swojego auta:

  • należy pozostać przy pojeździe,
  • zadzwonić pod numer 986 (Straż Miejska),
  • zgłosić chęć odblokowania pojazdu i poczekać na patrol.

Konsekwencje mogą być kosztowne

Interwencja straży miejskiej zazwyczaj kończy się mandatem karnym:

  • od 100 do nawet 1200 zł,
  • w niektórych przypadkach również punktami karnymi.

Warto pamiętać, że samodzielne usunięcie blokady lub jej uszkodzenie może zostać potraktowane jako wykroczenie lub przestępstwo – np. niszczenie mienia.

Apel do kierowców

Zmiany w organizacji ruchu, nawet jeśli wprowadzone niedawno, obowiązują od momentu ustawienia znaków. Warto więc zachować czujność i zwracać uwagę na oznakowanie, by uniknąć niepotrzebnych kosztów i problemów.

Na Dolnej 12 sytuacja pokazuje jasno – chwila nieuwagi może słono kosztować, a przy okazji utrudnić życie innym.

Fot. Artur Stankiewicz

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poranny paraliż na Placu Unii Lubelskiej. Zderzenie tramwajów, ranni pasażerowie

Tuż przed godziną 7:00 rano, w samym sercu Plac Unii Lubelskiej w Warszawie, doszło do groźnie wyglądającego zderzenia dwóch tramwajów. W wyniku wypadku sześć osób zostało rannych i wymagało hospitalizacji.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że motorniczy tramwaju linii 10 nie zachował należytej ostrożności i z impetem uderzył w tył składu linii 18, który stał na przystanku, obsługując pasażerów. Siła uderzenia była na tyle duża, że w wagonach doszło do paniki, pasażerowie przewracali się, a część z nich doznała obrażeń.

Na miejsce natychmiast skierowano zespoły ratownictwa medycznego oraz służby mundurowe. Sześć osób z urazami, na szczęście określanymi jako niegroźne, zostało przetransportowanych do szpitali na dalszą diagnostykę.

Wypadek spowodował poważne utrudnienia komunikacyjne. Ruch tramwajowy w kierunku Mokotowa został całkowicie wstrzymany, co doprowadziło do porannego paraliżu w tej części miasta. W stronę centrum tramwaje kursowały bez zakłóceń.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komenda Stołeczna Policji, którzy zabezpieczali teren zdarzenia i wyjaśniali dokładne okoliczności kolizji.

Trwa ustalanie szczegółowych przyczyn wypadku.

Fot. Marek Śliwiński, KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Interwencja straży miejskiej: uczniowie palili marihuanę w czasie lekcji

Strażnicy miejscy przerwali niezdrową inhalację trójki młodych ludzi. Zamiast uczyć się w szkole nastolatkowie raczyli się na skwerku marihuaną.

Jednym z ważnych zadań strażników miejskich z referatów szkolnych jest przeciwdziałanie demoralizacji i uzależnieniom wśród dzieci i młodzieży. Z przejawem takich właśnie zagrożeń zetknęli się funkcjonariusze II Oddziału Terenowego, którzy wyszli w rejon Starego Mokotowa we wtorkowy poranek 18 listopada. W okolicach tzw. Skweru Słoweńskiego u zbiegu ulic Kazimierzowskiej i Wiśniowej strażnicy zaobserwowali niecodzienny (na szczęście) widok. Trójka nastolatków siedzących na ławce na przemian ssało plastikową butelkę, wewnątrz której falował siwy dym. Na widok mundurowych jeden z młodzieńców odrzucił w jedną stronę butelkę, a w drugą zakrętkę z przytwierdzoną szklaną fifką. W trakcie legitymowania młodzieży wyszło na jaw, że cała trójka to nieletni uczniowie pobliskich szkół. Nastolatkowie nie mieli wyjścia – w trakcie rozmowy przyznali, że z butelki raczyli się dymem z marihuany, której śladowe ilości jeszcze pozostały w odrzuconej fifce. Na miejsce wezwani zostali policjanci, którzy przejęli sprawę. Młodych ludzi czeka prawdopodobnie poważna pogadanka na temat szkodliwości tego typu inhalacji oraz zagrożeń, towarzyszących uzależnieniu od narkotyków.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Kolizja na Mokotowie: Ford, Mercedes i Opel zderzyły się na skrzyżowaniu Stępińskiej z Chełmską

Dzisiaj, około godziny 18:00, na skrzyżowaniu ulic Stępińskiej z Chełmską na Mokotowie doszło do zderzenia z udziałem trzech pojazdów – Forda, Mercedesa oraz Opla. W wyniku zdarzenia jedna osoba z Opla została zabrana do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego.

Na miejscu pracują policja i służby ratunkowe, a funkcjonariusze kierują ruchem. W rejonie zdarzenia występują utrudnienia, kierowcy powinni spodziewać się korków i rozważyć objazdy.

📸fot. Artur Stankiewicz

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groźny wypadek na Mokotowie – policyjny radiowóz staranowany przez toyotę

Poniedziałkowe południe na warszawskim Mokotowie zamieniło się w scenę dramatu. Około godziny 12:30, na ruchliwym skrzyżowaniu ulic Wołoskiej i Domaniewskiej, doszło do groźnego wypadku z udziałem policyjnego radiowozu oraz osobowej toyoty.

Radiowóz wydziału ruchu drogowego, jadący na sygnałach do pilnej interwencji, został uderzony w bok przez samochód osobowy. Osobówka wbiła się w pojazd od strony pasażera – tam, gdzie siedział jeden z policjantów. Funkcjonariusz został zakleszczony w zmiażdżonym wnętrzu radiowozu.

Na miejscu rozległ się huk blachy, krzyk świadków i odgłos tłuczonego szkła. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. Aby wydobyć zakleszczonego policjanta, musieli użyć narzędzi hydraulicznych. To były dramatyczne minuty – liczyła się każda sekunda.

Do szpitala trafiło troje poszkodowanych – dwóch funkcjonariuszy oraz pasażerka osobowej toyoty. Lekarze walczą o ich szybki powrót do zdrowia, a bliscy w napięciu czekają na informacje.

– To był koszmar. Najpierw usłyszałem sygnały, a potem potworny huk. Policjant nie mógł się ruszyć, strażacy cięli drzwi, żeby go uwolnić – relacjonuje świadek zdarzenia.

Na miejscu pracowała straż pożarna, ratownicy medyczni oraz policja. Skrzyżowanie zostało częściowo zablokowane. Występowały poważne utrudnienia w ruchu drogowym i tramwajowym – kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej musieli liczyć się z dużymi opóźnieniami. Usuwanie skutków wypadku trwało kilka godzin, co dodatkowo sparaliżowało tę część Mokotowa.

Obaj kierowcy byli trzeźwi. Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratora.

To kolejny dramat, który pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być chwila na drodze. Funkcjonariusze, którzy każdego dnia ryzykują dla bezpieczeństwa innych, tym razem sami stali się ofiarami.

📸 fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poszukiwany alimenciarz zatrzymany na Mokotowie. 57-latek wpadł podczas rutynowej kontroli

Policjanci z mokotowskiego komisariatu zakończyli poszukiwania 57-letniego mężczyzny, który od kilku lat uchylał się od odpowiedzialności. Mieszkaniec Mokotowa, skazany prawomocnym wyrokiem za uporczywe unikanie płacenia alimentów, był poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa.

Do zatrzymania doszło w trakcie rutynowej interwencji. Funkcjonariusze podjęli działania wobec trzech mężczyzn, którzy spożywali alkohol przed jednym ze sklepów. Podczas legitymowania szybko okazało się, że jeden z nich – 57-latek – figuruje w policyjnych bazach jako osoba poszukiwana. Policjanci ustalili, że mężczyzna od 2021 roku ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, a poszukiwania prowadziła Komenda Miejska Policji w Chełmie.

Zatrzymany został przewieziony do policyjnej celi, a następnie – po wykonaniu niezbędnych czynności – trafił do aresztu śledczego. Najbliższe 287 dni spędzi w zakładzie karnym, gdzie odbędzie zasądzoną karę.

Mokotowscy dzielnicowi podkreślają, że każdy, kto próbuje unikać odpowiedzialności, musi liczyć się z tym, że prędzej czy później zostanie zatrzymany. – Nie ma ucieczki przed wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej czy później osoby poszukiwane trafiają do celi – przypominają funkcjonariusze.

📸 fot. KRP II – Mokotów, Ursynów, Wilanów

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groźne zderzenie dwóch aut na skrzyżowaniu na Mokotowie

Dziś po południu na skrzyżowaniu ulic Rzymowskiego i Cybernetyki w warszawskim Mokotowie doszło do groźnego zderzenia dwóch samochodów osobowych – BMW oraz Toyoty.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że obaj kierowcy twierdzili, iż wjechali na skrzyżowanie przy zielonym świetle. Okoliczności zdarzenia badała policja, która sporządziła dokumentację i ustala, kto ponosi winę za kolizję.

Na miejsce przybył zespół ratownictwa medycznego. Jedna z osób uczestniczących w wypadku została przebadana w karetce pogotowia – na szczęście nie wymagała hospitalizacji.

Skrzyżowanie przez pewien czas było częściowo zablokowane, co spowodowało utrudnienia w ruchu. Ostatecznie pojazdy zostały usunięte, a policjanci rozstrzygnęli spór między kierującymi.

📸 fot. Michał Zdunek

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Trzy zastępy straży pożarnej ruszyły do akcji na Mokotowie

W poniedziałkowy wieczór, 9 czerwca 2025r. około godziny 20:45, przy ulicy Gagarina na warszawskim Mokotowie pojawiły się trzy zastępy straży pożarnej – dwa wozy gaśnicze oraz pojazd z drabiną mechaniczną.

Po przybyciu na miejsce strażacy przystąpili do działań rozpoznawczych. Przeszukano dokładnie budynek, jednak nie stwierdzono żadnych oznak pożaru – nie było widać dymu ani ognia.

Jak relacjonują świadkowie, jeden z mieszkańców miał wyczuć zapach przypominający dym i zgłosił zagrożenie, obawiając się pożaru. Na szczęście sytuacja okazała się fałszywym alarmem.

Straż pożarna przypomina, że każda interwencja wiąże się z mobilizacją sił i środków, dlatego ważne jest, aby w razie wątpliwości zgłaszać zdarzenia odpowiedzialnie – przy jednoczesnym zachowaniu czujności na realne zagrożenia.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Olga Gałecka

Nietypowy poranek na Moście Siekierkowskim – dziki wtargnęły na drogę, doszło do karambolu

Warszawa, czwartek – Około godziny 8:10 poranny ruch na Moście Siekierkowskim został gwałtownie zakłócony przez niespodziewane zdarzenie. Stado dzików wtargnęło na jezdnię w kierunku Mokotowa, doprowadzając do niebezpiecznej sytuacji i kolizji z udziałem pięciu pojazdów.

Zwierzęta wbiegły na drogę w momencie największego natężenia ruchu. Kierowcy, próbując uniknąć potrącenia dzików, zaczęli gwałtownie hamować, co doprowadziło do serii uderzeń. Jeden z dzików został śmiertelnie potrącony przez samochód, drugi zdołał zbiec. Jedna osoba została poszkodowana.

Świadek relacjonuje dramatyczne chwile:

„To wyglądało jak scena z filmu – dziki przebiegające przez most, krzyki, huk blachy. Jeden z kierowców wybiegł z auta i próbował sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. Niesamowite, że nie doszło do większej tragedii” — mówi nasza czytelniczka, która jechała w przeciwnym kierunku.

Dzikie zwierzęta coraz częściej zapuszczają się na tereny miejskie w poszukiwaniu pożywienia. Problem nasila się szczególnie w okresach suszy i zimy, gdy dostęp do naturalnego pokarmu jest ograniczony. Most Siekierkowski znajduje się w pobliżu korytarzy migracyjnych dzików. W przyszłości konieczne może być zamontowanie dodatkowych zabezpieczeń, takich jak ogrodzenia czy przejścia podziemne, aby zapobiec podobnym incydentom.

Eksperci zwracają uwagę, że to człowiek coraz bardziej wkracza na tereny dzikiej przyrody, co prowadzi do częstszych konfliktów z fauną. Urbanizacja i ekspansja osiedli mieszkaniowych w pobliżu lasów i parków przyczyniają się do tego, że dzikie zwierzęta coraz częściej odwiedzają miejskie przestrzenie.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Olga Gałecka