Poważny wypadek motocyklisty w Pruszkowie. Skrzyżowanie całkowicie zablokowane

Do bardzo poważnego wypadku drogowego doszło przed godziną 14:00 w Pruszkowie, na skrzyżowaniu ulic Tadeusza Kościuszki i Alei Wojska Polskiego. Zderzyły się tam motocykl marki Yamaha oraz samochód osobowy marki Toyota. W wyniku zdarzenia ranny został kierujący jednośladem. Po udzieleniu pomocy na miejscu około 49-letni motocyklista został przetransportowany do szpitala.

Ze wstępnych informacji wynika, że kierujący Toyotą, około 60-letni mężczyzna, wykonywał manewr skrętu w lewo. W tym momencie doszło do zderzenia z motocyklem marki Yamaha, którym kierował około 49-letni mężczyzna.

Siła uderzenia była na tyle duża, że motocyklista odniósł obrażenia wymagające natychmiastowej pomocy medycznej. Po udzieleniu pierwszej pomocy przez strażaków, a następnie przekazany ratownikom medycznym został przetransportowany do szpitala. Jego stan jest stabilny.

Na miejscu pracują zespoły ratownictwa medycznego, straż pożarna oraz policja, która ustala dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia.

W związku z prowadzonymi działaniami ratunkowymi całkowicie zablokowane jest skrzyżowanie ulicy Tadeusza Kościuszki z Aleją Wojska Polskiego. Nieprzejezdna pozostaje również ulica Tadeusza Kościuszki. Kierowcy powinni omijać ten rejon miasta i korzystać z wyznaczonych objazdów.

Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie szczególnej ostrożności. Chwila nieuwagi może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Motocyklista ranny po kolizji na Trasie Łazienkowskiej. Pomogli strażnicy miejscy i świadkowie

Strażnicy miejscy i przechodnie udzielili pomocy motocykliście poszkodowanemu podczas kolizji. Pod wiaduktem Trasy Łazienkowskiej motocykl zahaczył o jadący w tym samym kierunku samochód.

W piątek 6 marca, około godziny 16, przy przejściu dla pieszych na przecięciu ulicy Paryskiej z Trasą Łazienkowską, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego, zauważyli leżącego na jezdni mężczyznę. Chwilę wcześniej doszło do kolizji jego motocykla z niedużym samochodem dostawczym. Jedna z funkcjonariuszek natychmiast podbiegła, by udzielić pomocy motocykliście. Poszkodowany był oszołomiony. Skarżył się na ból w kolanie i kręgosłupie, ale próbował podnieść się z jezdni. Strażniczka dopilnowała, by poczekał na pogotowie w niezmienionej pozycji. W tym samym czasie pozostali funkcjonariusze kierowali nasilającym się ruchem innych pojazdów, aby nie doszło do kolejnych kolizji. Po kilkunastu minutach na miejscu zjawiło się pogotowie ratunkowe i policja, wezwane przez świadków zdarzenia. Według ich relacji, motocyklista usiłował wyminąć samochód z prawej strony i zahaczył o jego bok, upadając na zabezpieczenia prowadzonych w tym miejscu robót drogowych. Wyjaśnieniem całego zdarzenia zajmie się przybyła na miejsce policja.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Piaseczno: 17-latek na crossie uciekał przed policją. Pościg zakończył się zatrzymaniem

Na ulicach Piaseczna doszło do niebezpiecznej sytuacji. Policjant drogówki zauwarzył młodego motocyklistę typu cross, który nie miał tablic rejestracyjnych i jechał bez kasku. Na dodatek przewoził pasażera. Funkcjonariusz natychmiast wydał polecenie zatrzymania, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Zamiast zatrzymać się do kontroli drogowej, 17-latek podjąd desperacką próbę ucieczki. W trakcie ucieczki motocyklista łamał przepisy w sposób rażący i niebezpieczny. Jechał chodnikiem, nie stosował się do oznakowania poziomego, wyprzedzał przed przejściem dla pieszych, ignorował czerwone światło na sygnalizatorze drogowym, wymuszał pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach, wjeżdżał na drogi dla rowerów. Każdy jego manewr strawarzał realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów i innych kierowców.

Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców funkcjonariusz zdecydował się przerwać pościg. Nastolatek mógł sądzić, że udało mu się uciec i uniknić kary. Jednak kilka dni później do jego domu zapakali policjanci z wydziału kryminalnego. Zaskoczony młody kierowca został zatrzymany i ułyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej,  który zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.  Odpowie również za wszystkie wykroczenia, których dopuścił się podczas ucieczki.

Ta sytuacja pokazje, że lekceważenie przepisów drogowych i bezpieczeństwa zawsze kończy się konsekwencjami. Brawurowa jazda mogła doprowadzić do tragedii, a 17-latek zamiast „przechytrzyć” policję, sam wpędził się w powożne problemy.

📸fot. KPP w Piasecznie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Czuje wiatr we włosach” – jechał bez kasku i prawa jazdy

Jechał na motocyklu bez kasku i, jak się okazało – bez uprawnień. Strażnicy miejscy przerwali niebezpieczną wycieczkę.

W niedzielę, 21 września funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego w trakcie patrolu rejonu ulicy Grochowskiej zauważyli niespotykaną i niezwykle niebezpieczną sytuację. Ruchliwą, kilkupasmową jezdnią jechał motocyklista, który – oprócz tego że na stopach miał klapki – to, przede wszystkim, nie miał na głowie obowiązkowego kasku. Inni kierujący sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi reagowali na zagrożenie w ruchu drogowym, jakie wprowadzał beztroskim zachowaniem. Zwróciło to uwagę funkcjonariuszy straży miejskiej, którzy zdecydowali się pojechać za „easy riderem”. Gdy ich pojazdy zrównały się na jednym ze skrzyżowań, strażnicy dali do zrozumienia kierowcy, by zjechał na pobocze. Mężczyzna był oburzony i arogancki. Określił niecenzuralnie, w jakim poważaniu ma obowiązki i mandaty. Jak stwierdził „frajdę sprawia mu jazda bez kasku, bo wtedy czuje wiatr we włosach”. Obcokrajowiec, który doskonale władał polskimi przekleństwami, nie posiadał przy sobie dokumentu tożsamości. Na miejsce została wezwana policja. Policyjna kontrola ujawniła kolejny „kwiatek”. Jak się okazało – motocyklista w ogóle nie miał prawa jazdy. Cała kontrola przeciągnęła się powyżej 2 godzin. Motocykl trafił na policyjny parking, a nieodpowiedzialny i opryskliwy kierowca będzie przed sądem tłumaczył się ze swojego zachowania. Za ogół naruszeń prawa, których się dopuścił, grozi mu wielotysięczna grzywna. Najważniejsze jednak, że udało się zapobiec poważnemu niebezpieczeństwu, wynikającemu z jazdy bez jakichkolwiek zabezpieczeń.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Wypadek na moście Świętokrzyskim – szybka reakcja ratowników z RES

W nocy z piątku na sobotę, krótko po godzinie 00:30, na moście Świętokrzyskim doszło do groźnego wypadku z udziałem motocykla. Kierujący jednośladem, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Motocykl uderzył w barierę energochłonną po lewej stronie jezdni, a następnie przemieścił się jeszcze kilkanaście metrów, zatrzymując się po przeciwnej stronie drogi.

Jako pierwsi na miejscu pojawili się ratownicy z RES Stowarzyszenie, którzy natychmiast udzielili pomocy poszkodowanym. Kierowca motocykla doznał poważnego urazu przedramienia i po udzieleniu pierwszej pomocy został przekazany w ręce zespołu ratownictwa medycznego. Pasażerka, która również jechała motocyklem, miała jedynie niegroźne otarcia i zadrapania – nie wymagała dalszej hospitalizacji.

Przyczyny i dokładne okoliczności wypadku bada policja.

📸 fot. RES Stowarzyszenie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zderzenie motocyklisty z samochodem osobowym na skrzyżowaniu Górczewskiej i Szańcowej

Do groźnego zderzenia motocyklisty z samochodem osobowym doszło niedawno na skrzyżowaniu ulic Górczewskiej i Szańcowej w Warszawie. Według wstępnych ustaleń, kierowca osobówki podczas zmiany pasa ruchu nie zauważył nadjeżdżającego motocyklisty i doprowadził do kolizji.

Na miejsce błyskawicznie pojawili się ratownicy z prywatnej firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy jako pierwsi udzielili pomocy poszkodowanemu motocykliście. Po wstępnym zaopatrzeniu został on przekazany do zespołu ratownictwa medycznego karetki systemowej. Mężczyzna jest obecnie badany w ambulansie – jego stan jest weryfikowany.

Na miejscu pracują również funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzą czynności mające na celu dokładne ustalenie przebiegu i przyczyn kolizji.

Ruch w okolicy skrzyżowania jest chwilowo utrudniony – kierowcy proszeni są o zachowanie ostrożności i wybór alternatywnych tras.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Kamil Kozak

Kolizja motocykla z osobówką na al. Jerozolimskich – nieletni motocyklista bez uprawnień

W niedzielne popołudnie na alejach Jerozolimskich w Warszawie doszło do kolizji motocykla z samochodem osobowym. Na miejscu zdarzenia pojawił zespół ratowników z firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne.

Według wstępnych ustaleń, kierującym jednośladem był nieletni chłopak, który nie posiadał jeszcze uprawnień do prowadzenia motocykla – jest w trakcie wyrabiania kategorii A1. Na szczęście, w wyniku zderzenia nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Ratownicy medyczni przebadali uczestników zdarzenia na miejscu – żadna z osób nie wymagała hospitalizacji ani dalszej pomocy medycznej.

Obaj kierowcy pozostali na miejscu zdarzenia, oczekując na przyjazd patrolu policji, który ma wyjaśnić okoliczności kolizji oraz sprawdzić legalność uczestnictwa nieletniego w ruchu drogowym.

Do czasu zakończenia czynności służb ruch na odcinku al. Jerozolimskich w kierunku centrum był częściowo utrudniony. Apelujemy do kierowców o ostrożność i zachowanie szczególnej uwagi na drodze.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Kamil Kozak

Cudem uniknął tragedii! Motocyklista staranowany przez osobówkę w Warszawie

W piątkowy wieczór, 30 maja 2025 roku, około godziny 20:40, na ulicy Kazimierza Gierdziejewskiego w kierunku ulicy Połczyńskiej doszło do groźnie wyglądającej kolizji z udziałem samochodu osobowego i motocyklisty.

Według relacji świadków, kierujący Fiatem podczas zmiany pasa ruchu nie zauważył nadjeżdżającego motocyklisty i uderzył w niego bokiem pojazdu. Siła uderzenia zepchnęła motocykl na pas zieleni.

Na miejscu zdarzenia drogowego pojawiły się dwa zespoły ratownictwa medycznego firmy Kam-Med. Na szczęście, mimo poważnie wyglądającego zdarzenia, nikt nie odniósł obrażeń, a motocyklista nie wymagał hospitalizacji.

Obaj kierowcy byli trzeźwi i zdecydowali się na spisanie wspólnego oświadczenia sprawcy kolizji, rezygnując z wzywania patrolu policji.

Zdarzenie spowodowało chwilowe utrudnienia w ruchu w kierunku ulicy Połczyńskiej, ale dzięki sprawnemu działaniu służb ratowniczych sytuację szybko opanowano.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Kamil Kozak

Nie da się pogodzić z taką stratą – wypadek zabrał Tomka i pieszego

Z ogromnym smutkiem i niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość o tragicznym wypadku, do którego doszło na ulicy Korkowej w Warszawie. W jego wyniku zginęły dwie osoby – pieszy oraz motocyklista. Wśród nich był nasz kolega, pasjonat dwóch kółek, człowiek o wielkim sercu – Tomek.

Do zdarzenia doszło w rejonie cmentarza, gdzie dwoje pieszych – małżeństwo – przechodziło przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Nadjeżdżający motocyklista nie zdążył wyhamować i doszło do potrącenia. 68-letni mężczyzna zginął na miejscu, jego 62-letnia żona trafiła do szpitala z obrażeniami nogi.

Tomek, kierujący motocyklem, został ciężko ranny. Lekarze walczyli o jego życie, jednak mimo ich wysiłków, zmarł w szpitalu.

Nie będziemy oceniać, kto zawinił – czy piesi, czy motocyklista. Każda strata jest ogromną tragedią. To chwile, w których cisza mówi więcej niż słowa. Rodzinie zmarłego pieszego składamy najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia. Łączymy się w bólu również z rodziną i przyjaciółmi Tomka – będzie nam Go bardzo brakowało.

Tomek miał tyle do zrobienia – tyle planów i marzeń do zrealizowania. Jego niezłomny duch i radość życia inspirowały każdego, kto miał przyjemność go poznać. Po drogach, które pokonywał, pozostawił ślad nie tylko oponami motocykla, ale również w sercach ludzi, którzy go otaczali.

Był człowiekiem, na którego zawsze można było liczyć – pogodny, pełen energii, zarażający uśmiechem. Kochał wolność, jaką dawała mu jazda na motocyklu, ale przede wszystkim kochał ludzi. Zawsze pierwszy wyciągał rękę do pomocy, gotów stanąć przy kimś w potrzebie.

Jednakże wiemy, że jego pasja do życia będzie żyła dalej w naszych wspomnieniach i w każdym kilometrze, który przejedziemy.

Niech odpoczywa w spokoju.
Zawsze będziemy pamiętać jego uśmiech i miłość do motocykli oraz ludzi wokół niego. Nie jesteśmy sami w tym bólu – razem możemy honorować jego pamięć i pielęgnować to wszystko, co od niego otrzymaliśmy.

Czasem los zabiera tych najlepszych zbyt wcześnie, zostawiając po sobie pustkę, której nie da się zapełnić. Tomek był człowiekiem, który żył pełnią życia, inspirował i dawał przykład, jak być dobrym człowiekiem.
Nie umarł – po prostu odjechał wcześniej.
Zawsze będziemy pamiętać. Dziękujemy Ci, Tomku.

[*]

Wczorajszy wypadek na trasie S8. Motocyklista trafił do szpitala po uderzeniu w Skodę

Do groźnego wypadku doszło w poniedziałek popołudniu, 13 kwietnia 2025 roku, na trasie S8 na wysokości Marymontu, w kierunku Białegostoku. Motocykl marki Yamaha uderzył w tył osobowej Skody.

Z informacji przekazanych przez służby wynika, że w wyniku zderzenia poszkodowany został motocyklista. Mężczyzna doznał obrażeń i został przetransportowany przez zespół Państwowego Ratownictwa Medycznego do szpitala. Na ten moment nie są znane szczegóły dotyczące jego stanu zdrowia.

Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policja, która obecnie ustala dokładne okoliczności zdarzenia. Przez pewien czas w rejonie wypadku występowały poważne utrudnienia w ruchu – tworzyły się korki, a jeden z pasów został wyłączony z użytkowania.

Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane. Policja prowadzi postępowanie mające na celu wyjaśnienie, co doprowadziło do zderzenia oraz czy któryś z uczestników zdarzenia mógł naruszyć przepisy ruchu drogowego.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli zaciekawił Cię artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński