Prognoza pogody: silny mróz do -18°C i śliskie drogi. IMGW wydał ostrzeżenia

Na podstawie najnowszych informacji z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej przygotowaliśmy dla Was przegląd ostrzeżeń meteorologicznych. W wielu regionach Polski prognozowane są ekstremalnie niskie temperatury oraz marznące opady, które mogą poważnie utrudnić poruszanie się po drogach i chodnikach.

Najtrudniejsza sytuacja czeka mieszkańców północno-wschodniej i wschodniej Polski. Tam termometry w nocy i nad ranem pokażą nawet -18°C. Silny mróz obejmie m.in. Suwalszczyznę, Podlasie oraz część Lubelszczyzny i Podkarpacia.

W centralnej Polsce, w tym w Warszawie i Łodzi, temperatury spadną do około -8°C. Na zachodzie kraju mróz będzie łagodniejszy (-2°C), ale zagrożenie stanowić będą marznące opady i powstawanie gołoledzi.

Przypominamy, że połączenie ujemnych temperatur i wilgotnej nawierzchni może prowadzić do bardzo śliskich dróg i chodników. Kierowcy powinni zwolnić, a piesi zachować szczególną ostrożność.

Na bieżąco monitorujemy sytuację i będziemy informować o wszelkich aktualizacjach ostrzeżeń IMGW.

Fot. /Grafika. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zima nie odpuszcza. Siarczysty mróz do -23°C uderzy w Polskę

Zima 2026 roku wdarła się do Polski z lodowatą bezwzględnością, jakby chciała przypomnieć nam, czym naprawdę jest siła natury. Najnowsze prognozy z Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej na poniedziałek, 16 lutego, brzmią jak ostrzeżenie, nadciąga arktyczny oddech, który zmrozi nie tylko krajobraz, ale i nas samych. Temperatura miejscami spadnie nawet do –23°C.

Polacy zdążyli już odzwyczaić się od tak mroźnych, surowych zim. Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do łagodniejszych sezonów, krótkich epizodów śniegu i temperatur balansujących w okolicach zera. Tymczasem tegoroczna aura pokazuje, że potrafi być bezwzględna. Zima nie odpuszcza. Wraca do nas w swoim najbardziej pierwotnym, ostrym wydaniu takim, jakie pamiętają starsze pokolenia.

To nie będzie zwykły zimowy poranek. To będzie dzień próby.

Już od początku tygodnia termometry w większości regionów pokażą dwucyfrowe wartości poniżej zera. Mróz stanie się wszechobecny, skrzypiący pod butami śnieg, zamarznięte szyby samochodów, para unosząca się z ust. A wiatr, szczególnie na południowym wschodzie, sprawi, że temperatura odczuwalna będzie jeszcze bardziej dotkliwa, jakby natura chciała sprawdzić granice naszej wytrzymałości. Każde wyjście z domu stanie się wyzwaniem. Każdy krok, starciem z lodowatym żywiołem.

Najbardziej dramatyczne chwile nadejdą w nocy z niedzieli na poniedziałek. Ostrzeżenia przed silnym mrozem obejmują przede wszystkim województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie. Tam zimno pokaże swoje najostrzejsze oblicze. –23°C to nie tylko liczba. To zagrożenie dla zdrowia, dla osób starszych, samotnych, dla tych, którzy nie mają gdzie się schronić. To także ryzyko dla infrastruktury – pękających rur, zamarzających instalacji, unieruchomionych pojazdów.

A jakby tego było mało, południe kraju przykryje śnieżna nawałnica. Biały puch, choć piękny, stanie się pułapką. Oblodzone drogi, ograniczona widoczność, zawieje i zamiecie szczególnie na południowym wschodzie mogą sparaliżować ruch i zamienić zwykłą podróż w niebezpieczną walkę o każdy przejechany kilometr.

Ta zima nie jest już tylko tłem codzienności. Ona narzuca tempo, wymusza ostrożność, budzi respekt. I choć wielu z nas zapomniało, czym jest prawdziwy, siarczysty mróz, natura właśnie nam o tym przypomina. Bez kompromisów. Bez taryfy ulgowej.

Dlatego zanim wyjdziesz z domu, zatrzymaj się na chwilę. Ubierz się najcieplej, jak potrafisz. Sprawdź, czy ktoś obok, starszy sąsiad, samotna osoba nie potrzebuje pomocy. Bo gdy zima nie odpuszcza, najważniejsze staje się to, byśmy my nie odpuszczali sobie nawzajem.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Rodzinny konflikt mógł skończyć się tragedią. Nastolatkę uratowała szybka reakcja strażników

Nastolatka pokłóciła się z matką. Tak jak stała – bez butów i w domowym stroju – wybiegła na trzaskający mróz. Dziewczynkę przed odmrożeniami i wychłodzeniem organizmu ustrzegli strażnicy miejscy.

Patrolujących nocą z 30 na 31 stycznia rejon Białołęki, funkcjonariuszy VI Oddziału Terenowego zaczepił pracownik ochrony osiedla z ulicy Odkrytej. Mężczyzna poinformował, że zgłosiła się do niego mieszkanka jednego z lokali z prośbą o pomoc w poszukiwaniach nastoletniej córki. Dziewczynka, w nieodpowiednim stroju, miała wybiec na mróz po domowej kłótni i nie wracać już od ponad trzech kwadransów. O sprawie zawiadomiono policję. Strażnicy natychmiast włączyli się w przeszukiwanie okolicy. Po kilku minutach napotkali roztrzęsioną matkę poszukiwanej, która szczegółowo opisała wygląd i strój dziewczynki. Jak powiedziała zrozpaczona kobieta, 15-latka wybiegła na dwór tak, jak stała – bez kurtki, czapki ani nawet zimowych butów. Temperatura tej nocy spadła już poniżej -10 stopni, dlatego dłuższe przebywanie na mrozie mogło stanowić dla dziewczynki bardzo poważne zagrożenie. Strażnicy poprosili matkę, by sprawdziła czy córka sama nie wróciła do domu, a sami metodycznie kontynuowali poszukiwania. Po kolejnych kilkunastu minutach poszukiwań, wreszcie zauważyli dziecko w pobliżu jednego z budynków. Dziewczynka była już mocno przemarznięta i szybko dała się przekonać do schronienia na klatce schodowej, a później powrotu do domu. Po tej przygodzie, wcześniejszy spór okazał się już mniejszym problemem.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Mróz to realne zagrożenie. Reagujmy, zanim będzie za późno

Według zapowiedzi synoptyków – przed nami kolejna fala silnych mrozów. Przypominamy: nie bądźmy obojętni na los drugiego człowieka. Reagujmy! Czasami wystarczy jeden telefon, by uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.

Gdy zauważymy osobę potrzebującą pomocy, leżącą na ulicy, przy niskiej temperaturze, najważniejsze jest, aby zareagować i nie przechodzić obojętnie. Osoby starsze, czy w kryzysie bezdomności, przebywające w skrajnych warunkach, są szczególnie narażone na zasłabnięcie, pogorszenie stanu zdrowia, a w konsekwencji nawet na śmierć. Ujemne temperatury mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu i nieodwracalnych skutków zdrowotnych.

Jeżeli zauważymy osobę, która znajduje się długo pod gołym niebem – zwłaszcza siedzi bezruchu na ławce czy ziemi, najlepszym i najbezpieczniejszym krokiem jest natychmiastowe powiadomienie odpowiednich służb. W Warszawie można zadzwonić pod numer interwencyjny straży miejskiej 986 lub wybrać ogólny numer alarmowy 112. Jeśli czujemy się na siłach i jesteśmy bezpieczni, możemy udzielić bezpośredniej pomocy. Nie jest to jednak konieczność. Jeśli czujemy się niepewnie lub obawiamy o własne bezpieczeństwo – wykonanie telefonu to już realna pomoc. Dyspozytorzy służb, na podstawie zgłoszenia, zadysponują patrol, który podejmie działania ratunkowe.

Straż miejska reaguje na wszystkie zgłoszenia, lokalizuje osoby, sprawdza ich stan oraz współpracuje z innymi instytucjami. Jeśli ktoś jest w złym stanie zdrowia, nietrzeźwy lub nieprzytomny, służby podejmują natychmiastowe działania.

Osobie, w zależności od sytuacji, może zostać udzielona różnorodna pomoc:
– sprawdzenie stanu zdrowia,
– przewiezienie do noclegowni lub ogrzewalni,
– skierowanie do szpitala lub skierowanie do pomocy medycznej,
– informacja o dostępnych formach wsparcia.

W Warszawie działa wiele form pomocy dla osób nieposiadających miejsca zamieszkania – schroniska, ogrzewalnie, punkty, w których można zjeść ciepły posiłek, oraz organizacje współpracujące ze strażą miejską. Wspierają one potrzebujących w codziennych trudnościach i pomagają zapobiegać zagrożeniom, w tym wychłodzeniu.

Miejsca w których mogą przebywać lub przebywają osoby w kryzysie bezdomności są regularnie kontrolowane przez strażników miejskich.

Reagujmy!

Nawet jeśli pomocą jest tylko telefon do służb. To realny krok, który uruchamia system pomocy i może – dosłownie – uratować czyjeś życie.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Fot. Marek Śliwiński, Artur Stankiewicz

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Ciała na łóżkach, pies w kącie. Horror przy Wiosny Ludów w Ursusie

Z pozoru zwyczajny, zimowy dzień okazał się tragedią dla mieszkańców jednej z posesji przy ulicy Wiosny Ludów w warszawskim Ursusie. W sobotę, 17 stycznia 2026 roku, w okolicach południa policjanci zostali wezwani do jednego z domów jednorodzinnych przez zaniepokojonych sąsiadów.

Od dłuższego czasu nikt nie widział mieszkańców domu. Jak przekazał nam jeden z sąsiadów, w budynku panowała cisza, która zaczęła niepokoić okolicznych mieszkańców. Dodatkowo okazało się, że dom był całkowicie odcięty od mediów, bez prądu i bez wody. W takich warunkach kobieta i mężczyzna mieli żyć przez nieokreślony czas.

Gdy policjanci weszli do środka, natrafili na wstrząsający widok. W jednym z pokojów, na łóżkach, leżały dwie osoby kobieta i mężczyzna. Bez oznak życia. Wnętrze było wychłodzone, a martwa cisza tylko potęgowała grozę sytuacji.

Na miejsce natychmiast wezwano zespół ratownictwa medycznego. Niestety, ratownicy nie byli już w stanie pomóc, stwierdzili zgon obojga mieszkańców.

Jedyną istotą, która przeżyła dramat, był pies. Skrajnie wyziębiony, wystraszony, skulony w rogu pokoju, jakby resztkami sił próbował przetrwać. Zwierzę zostało przekazane pod opiekę ekopatrolu Straży Miejskiej.

Teren posesji zabezpieczono, a dalsze czynności prowadzili policjanci pod nadzorem prokuratury. Na obecnym etapie nie są znane dokładne przyczyny śmierci kobiety i mężczyzny. Ciała zostaną poddane sekcji zwłok, która ma pomóc w wyjaśnieniu okoliczności tej tragedii.

Tragedia rodzi również pytania, na które dziś trudno znaleźć odpowiedź. Czy ktokolwiek wiedział, w jakich warunkach żyli mieszkańcy tego domu? Czy informacje o odciętych mediach, braku ogrzewania, prądu i wody docierały do miejskich instytucji, pomocy społecznej lub służb? Na razie nie wiadomo, czy rodzina była objęta jakąkolwiek formą wsparcia. Sprawa pokazuje, jak łatwo dramat może rozgrywać się w ukryciu, z dala od systemu i ludzkiej uwagi.

To dramat, który przez długi czas rozgrywał się w ciszy za zamkniętymi drzwiami, bez światła, bez wody i bez pomocy. Gdy sąsiedzi zareagowali, było już za późno.

FOT. Anna Szymańska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Mundurowi wybili szybę w aucie, by ratowac psa

Strażnicy miejscy wraz z policjantami wydobyli psa, którego ktoś zamknął w samochodzie. Mimo silnego mrozu, zwierzę siedziało w zaparkowanym aucie i wyglądało na przemarznięte.

Niecodzienna prośba o interwencję wpłynęła do strażników miejskich z Referatu ds. Parkowania VI Oddziału Terenowego 8 stycznia przed południem. Zgłaszający zaalarmował, że w zaparkowanym przy ulicy Bartniczej samochodzie głośno ujada pies. Funkcjonariusze, którzy po niespełna 15 minutach dotarli na miejsce, rzeczywiście zastali psa zamkniętego w samochodzie. Zwierzę jednak nie ujadało, a wręcz przeciwnie – zachowywało się apatycznie. Pies nie reagował ani na pukanie w szybę, ani na świecenie latarką. Ciałem zwierzęcia wstrząsały dreszcze, a szyby auta od wewnątrz pokryte były parą i zachodziły szronem. Na miejsce została wezwana policja. Z uwagi na niską temperaturę powietrza funkcjonariusze podjęli decyzję o wybiciu jednej z szyb i wydobyciu zwierzęcia. Pies został przeniesiony w celu ogrzania do radiowozu straży miejskiej. Po niedługim czasie, funkcjonariusze Ekopatrolu przejęli coraz żwawiej poruszającego się, rudego kundelka, który trafił do miejskiego Schroniska na Paluchu.

Ekopatrol straży miejskiej przypomina, by przy trzaskającym mrozie nie narażać zwierząt na długotrwałe przebywanie w zimnym samochodzie. Psu czy kotu, mimo naturalnego futra, również grozi śmiertelne wychłodzenie.

Referat Prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Niskie temperatury są zagrożeniem dla życia i zdrowia. Nie bądź obojętny!

Zima to czas, kiedy niskie temperatury mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, zwłaszcza dla osób bezdomnych, seniorów oraz dzieci. Mróz, wiatr i wilgoć zwiększają ryzyko wychłodzenia organizmu, a brak odpowiedniej odzieży czy schronienia może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Dlatego tak ważne jest, abyśmy nie pozostawali obojętni na potrzeby innych i reagowali, gdy widzimy kogoś w sytuacji zagrożenia.

Wychłodzenie organizmu, czyli hipotermia, następuje, gdy temperatura ciała spada poniżej 35°C. Objawia się drżeniem, dezorientacją, spowolnionymi ruchami, a w skrajnych przypadkach utratą przytomności. Nieleczona hipotermia może prowadzić do śmierci. Szczególnie narażone są osoby starsze, chore, pod wpływem alkoholu oraz te, które przebywają na dworze przez długi czas.

Jak możemy pomóc?

  • Reaguj na osoby w potrzebie – jeśli widzisz kogoś śpiącego na ławce, w bramie czy przystanku, nie przechodź obojętnie. Zapytaj, czy potrzebuje pomocy.
  • Zadzwoń po służby – w Polsce działa numer alarmowy 112 oraz straż miejska, która może przewieźć osobę bezdomną do noclegowni.
  • Informuj o miejscach pomocy – w wielu miastach działają schroniska, jadłodajnie i ogrzewalnie. Warto przekazać te informacje potrzebującym.
  • Podaruj ciepłą odzież i jedzenie – zbędna kurtka, rękawiczki czy termos z gorącą herbatą mogą komuś uratować życie.

Nie bądź obojętny!

Każdy z nas może uratować życie, podejmując prostą interwencję. Niska temperatura to realne zagrożenie, dlatego warto reagować i pomagać. Pamiętajmy, że dobro wraca, a niewielki gest może mieć ogromne znaczenie. Nie pozwólmy, aby zimno stało się wyrokiem dla najbardziej potrzebujących!

Zwracamy się z gorącym apelem do wszystkich, abyśmy nie pozostawali obojętni na los innych. Każdy z nas ma możliwość niesienia pomocy! Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112 lub zgłoszenie poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Na KMZB można zaznaczyć kategorię „Osoba bezdomna wymagająca pomocy” i wskazać konkretne miejsce na mapie.

Nasza czujność i zaangażowanie mogą sprawić, że uratujemy komuś życie. Okazujmy życzliwość i wsparcie tym, którzy tego potrzebują. Nie przechodźmy obojętnie!

Pamiętajmy – nasze działania mogą ocalić czyjeś życie!

Nasza redakcja, mając na uwadze trudną sytuację osób bezdomnych, podejmuje działania na rzecz ich wsparcia. Część naszego zespołu patroluje miejsca, w których mogą przebywać osoby bezdomne, odwiedzając je i oferując pomoc. Staramy się monitorować sytuację i reagować tam, gdzie nasza obecność może pomóc w zapewnieniu bezpieczeństwa i wsparcia potrzebującym.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński

Każdy z nas może pomóc – nie bądź obojętny! Mróz zabija! Jeden telefon może uratować życie!

Każdy z nas może pomóc. Jeśli zauważysz osobę, która może potrzebować pomocy, reaguj!
Nie bądź obojętny!
Wystarczy zadzwonić pod numer alarmowy Straży Miejskiej – 986.
Twój telefon może uratować czyjeś życie.

Zima staje się coraz surowsza, a prognozy przewidują silne mrozy. To wyjątkowo trudny czas dla osób w kryzysie bezdomności.
Dla osób bez dachu nad głową największym zagrożeniem jest mróz. Ciepło i ciepły posiłek to dla wielu z nich luksus. Przebywanie w pustostanach czy opuszczonych altanach daje tylko złudną ochronę przed zimnem.
Dlatego strażnicy miejscy intensyfikują działania pomocowe. Od 10 lat prowadzimy między innymi akcję z Caritas Polska „Trochę ciepła dla bezdomnego”. Tegoroczna akcja właśnie trwa, a w ubiegłym roku udało się dostarczyć osobom w kryzysie bezdomności 3200 litrów pożywanej zupy przygotowanej przez Caritas Polska. Oprócz tego do potrzebujących trafiły konserwy, koce, śpiwory, materace i odzież.

Liczba osób w miejscach niemieszkalnych stale się zmienia, gdyż często migrują one w poszukiwaniu nowego schronienia. Teraz w czasie silnych mrozów strażnicy miejscy, odwiedzają osoby w kryzysie bezdomności kilka razy dziennie, także w nocy, by sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy. W nagłych przypadkach wzywają karetkę, a osobom, które nie wymagają interwencji medycznej, proponują przewiezienie do noclegowni lub ogrzewalni – jeśli wyrażą taką chęć.

Reaguj w nietypowych sytuacjach. Nie przechodź obojętnie widząc:
• osoby ubrane nieodpowiednio do panujących warunków atmosferycznych – podejdź i upewnij się, czy wszystko jest z nią w porządku,
• osoby nie opuszczające komunikacji miejskiej na przystankach końcowych – powiedz o tym kierującemu,
• człowieka śpiącego na ławce, na przystanku czy w altance śmietnikowej – zadzwoń po pomoc,
• seniorów sprawiających wrażenie zagubionych, czy przestraszonych, którzy mogą cierpieć na zaniki pamięci – podejdź i zapytaj czy nie potrzebują pomocy.

Nie bądź obojętny!

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy