Interwencja przy ulicy Smoczej. 25-latka miała 6 gramów marihuany

Ratownicy z pogotowia poprosili o pomoc w przewiezieniu nietrzeźwej kobiety do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Przy 25-latce strażnicy miejscy ujawnili pudełko z 6 gramami marihuany.

W czwartek około godziny 23:00 funkcjonariusze z IV Oddziału Terenowego otrzymali od dyżurnego zlecenie udania się na ulicę Smoczą. Na miejscu załoga pogotowia przekazała strażnikom kobietę w stanie upojenia alkoholowego z zaleceniem przewiezienia do SOdON. Pomysł ten wyraźnie nie spodobał się pijanej 25-latce. Swoje niezadowolenie wyraziła obrzucając stekiem wulgaryzmów ratowników i strażników. Przed umieszczeniem kobiety w przedziale przewozowym radiowozu, funkcjonariusze sprawdzili, czy nie ma przy sobie niebezpiecznych przedmiotów. W trakcie kontroli, w torebce nietrzeźwej ujawnili pudełko z 6 gramami brązowo-zielonego suszu. Na pytanie, co to jest – właścicielka oświadczyła, że marihuana. Ponieważ posiadanie jej jest prawnie zakazane, strażnicy wezwali na miejsce patrol policji, który po użyciu testera potwierdził, że w pudełku rzeczywiście jest narkotyk. 25-latka została przewieziona do KRP IV przy ulicy Żytniej, gdzie zatrzymano ją do złożenia dalszych wyjaśnień – po wytrzeźwieniu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

3,5 promila i próba podpalenia na klatce schodowej. Interwencja przy ul. Międzynarodowej

Przed godziną 22 przestraszony mieszkaniec bloku przy ulicy Międzynarodowej na Pradze-Południe wezwał straż miejską, gdy agresywna kobieta zaczęła dobijać się do jego drzwi. Strażnicy szybko odnaleźli agresorkę.

Był piątek (5 grudnia), przed godziną 22, gdy przestraszony mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy Międzynarodowej zadzwonił do straży miejskiej, informując, że jakaś kobieta agresywnie dobija się do jego mieszkania. Dyspozytor numeru 986 uspokoił go i poinformował, że wysyła patrol. Po kilku minutach strażnicy z VII Oddziału Terenowego zapukali do mieszkania. Drzwi otworzył mężczyzna, który opisał okoliczności zdarzenia i oznajmił, że bardzo się tym zdenerwował. Przy drzwiach nie było już kobiety, która siedziała na półpiętrze i próbowała rozpalić ogień. Mieszkaniec stwierdził, że to ta sama osoba, którą widział przez wizjer. Funkcjonariusze ustalili jej dane i sprawdzili stan trzeźwości. Okazało się, że 30-letnia mieszkanka Warszawy miała w wydychanym powietrzu ponad 3,5 promila alkoholu. Nietrzeźwa, bełkotliwym głosem, powiedziała strażnikom, że weszła do budynku, bo „szukała narkotyków”. Strażnicy wezwali na miejsce policjantów. Kobieta nie była poszukiwana, a po sprawdzeniu, że nie posiada przy sobie przedmiotów zabronionych, pod opieką strażników miejskich odjechała do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Mieszkaniec bloku przy Międzynarodowej i jego sąsiedzi mogli w końcu cieszyć zasłużonym spokojem.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!