Pruszków z nocnym zakazem sprzedaży alkoholu

Pomysł wprowadzenia ograniczeń pojawił się w ubiegłym roku, kiedy interpelację w tej sprawie złożyli radni Katarzyna Włodarczyk oraz Bartosz Brzeziński. W odpowiedzi na ich postulat prezydent Pruszkowa Piotr Bąk przeprowadził konsultacje społeczne. Blisko 75 procent Pruszkowian, biorących udział w konsultacjach opowiedziało za wprowadzeniem nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu w sklepach i wskazało przedział godzinowy 22–6 jako najbardziej odpowiedni. Finalnie Rada Miasta Pruszkowa poparła pomysł.

Pod koniec zeszłego roku radni Katarzyna Włodarczyk (KO) oraz Bartosz Brzeziński (niezrzeszony) złożyli interpelację do prezydenta Pruszkowa Piotra Bąka, dotyczącą wprowadzenia w Pruszkowie zakazu sprzedaży alkoholu po godzinie 22. Oboje w rozmowie z naszą wskazali, że głównym celem jest poprawa bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także zmniejszenie skali spożywania alkoholu w miejscach publicznych i ograniczenie zachowań uciążliwych społecznie. Takie głosy płynęły bezpośrednio od samych mieszkańców.

Pomysł na nocny zakaz sprzedaży alkoholu bierze się z trzech rzeczy: z głosów mieszkańców o nocnym hałasie i incydentach pod sklepami/stacjami, z doświadczeń gmin ościennych oraz z tego, że prawo daje gminie możliwość ograniczenia sprzedaży alkoholu „na wynos” w godzinach nocnych – tłumaczył nam wówczas radny Bartosz Brzeziński.

Pomysł wynika z obserwacji narastających problemów porządkowych i społecznych w godzinach nocnych, głównie chodzi o spożywanie alkoholu w przestrzeni publicznej oraz zachowania aspołeczne, które nasilają się po zmroku – dodała Katarzyna Włodarczyk pruszkowska radna.

Oboje również jednogłośnie wskazali, że sam zakaz nocnej sprzedaży to jeden z kilku elementów profilaktyki alkoholowej.

Jednocześnie nie udaję, że to „złoty środek”, na pewno jest to element profilaktyki alkoholowej, który łączymy z edukacją poprzez kampanie informacyjne, pracą GKRPA czy MOPS. Dodatkowo prowadzone będą kontrole punktów sprzedaży, nastąpi wzmocnienie patroli tam, gdzie skarg jest najwięcej – mówił Bartosz Brzeziński.

Proponowana zmiana powinna iść w parze z konsultacjami społecznymi i komunikacją, wzmocnieniem działań prewencyjnych poprzez patrole Straży Miejskiej i Policji, a także programami profilaktycznymi i wsparcia dla osób z problemem uzależnienia i analizą punktów sprzedaży – tłumaczyła Katarzyna Włodarczyk.

Konsultacje społeczne i ich wynik

14 listopada Prezydent Pruszkowa Piotr Bąk, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami złożył wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych dotyczących wprowadzenia ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach wieczornych na terenie Pruszkowa.

Konsultacje społeczne kolejny raz pokazały, że mieszkańcy Pruszkowa twarda wyznają zasadę – nie będę brał w niczym udziału, ale za to będę głośno narzekał, w konsultacjach wzięło udział 1260 osób, za to na forach dotyczących Pruszkowa, aż wrzało od ilości komentarzy.

Blisko 75 proc. respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu. Przeciw było niecałe 24 proc., natomiast około 1 proc. uczestników zgłosiło inne uwagi w odpowiedziach otwartych.

Ponad 77 proc. ankietowanych wskazała przedział obowiązywania zakazu w godzinach 22–6 jako najbardziej pożądany. Kolejne 19 proc. poparło wariant rozpoczynający się od godz. 23, a jedynie 3 proc. opowiedziało się za ograniczeniem zaczynającym się od północy.

Wyniki konsultacji wskazują na jednoznaczne poparcie większości uczestników dla wprowadzenia ograniczenia sprzedaży napojów alkoholowych na terenie Miasta Pruszkowa – stwierdził Piotr Bąk Prezydent Miasta Pruszkowa.

Nocne ograniczenia w sprzedaży alkoholu uchwalone

23 kwietnia Rada Miasta Pruszkowa ostatecznie przyjęła uchwałę w sprawie wprowadzenia ograniczeń sprzedaży napojów alkoholowych w godzinach nocnych. Za głosowało 11 radnych, przeciw 5, wstrzymało się 5, nieobecnych 2.

Teraz uchwała zostanie przesłana do wojewody mazowieckiego, gdzie będzie sprawdzana pod kątem formalnym. Jeżeli nadzór prawny nie wniesie zastrzeżeń, zostanie ona skierowana do publikacji w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym.

Realnym terminem obowiązywania nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w godzinach 22-6 na terenie Pruszkowa, jest czerwiec tego roku.

Łukasz Ruszczyk największym przeciwnikiem zakazu. Jego wypowiedzi wprawiały w osłupienie

Radny Łukasz Ruszczyk (Pruszków Obywatelski) na ostatniej Komisja Prawa z 16 kwietnia, przesłuchiwał radnego Bartosza Brzezińskiego – jednego z pomysłodawców, zadając przy tym absurdalne pytania np. czy da się odróżnić alkohol kupiony po 22 od spożywanego wcześniej? Dlaczego całe miasto, a nie konkretne obszary?

Kto jak kto, ale wydaje nam się, że radny miasta powinien wiedzieć, że Pruszków to nie jest Warszawa i formalnie nie miastem podzielony na dzielnice.

Głos poparcia dla uchwały, który wypowiedział radny Paweł Makuch, również spotkał się z komentarzem, który zszokował pozostałych radnych.

Dla mnie kluczowe jest to, żeby na przykład osoba stosująca przemoc nie mogła o godzinie 23 wyjść z domu i bez problemu kupić kolejnej butelki. Dla mnie naprawdę nie ma znaczenia, czy ta osoba wypije alkohol w parku czy w mieszkaniu, ważne jest ograniczenie dostępu – powiedział Paweł Makuch.

Uważam, że warto wprowadzić tę uchwałę choćby po to, żeby funkcjonariusze straży miejskiej i policji mieli choć jedną interwencję mniej. A przecież każda interwencja może być tą najtrudniejszą, najbardziej niebezpieczną – dodał.

Radny Ruszczyk odpowiedział – Panie radny Makuch. Niedopity przemocowiec, o którym pan mówi, przede wszystkim kieruje swoją przemoc wobec domowników. Jeżeli nie będzie miał gdzie wyjść, to zostanie w domu. To po pierwsze. Po drugie, jakkolwiek to zabrzmi, dopity bywa mniej agresywny niż niedopity. Taka jest niestety rzeczywistość, niezależnie od tego, czy się nam to podoba.

Głos zabrała również Magdalena Sawicka (KO)

Co pan powie dziecku, które mieszka na osiedlu, którego ojciec po godzinie 23 wychodzi kupić alkohol, wraca do domu i wszczyna awanturę? – zwróciła się do Ruszczyka. Dla dobra choćby jednego takiego dziecka uważam, że warto ograniczyć sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych – stwierdziła radna Sawicka.

Jesteśmy miastem o charakterze mieszkaniowym, tak zwaną sypialnią. Ludzie tutaj przede wszystkim odpoczywają, śpią. Dajmy im możliwość normalnego funkcjonowania i spokojnego wypoczynku w godzinach nocnych. Jeżeli Warszawa wprowadza ograniczenia, to my również powinniśmy to rozważyć. Tym bardziej, że istnieje realne ryzyko, iż w przeciwnym razie do naszego miasta będą przyjeżdżać osoby z okolicznych miejscowości – uberami czy taksówkami – właśnie po to, by kupić alkohol – dodała na koniec.

Głosy poparcia ze strony służb

Z argumentami radnego Ruszczyka polemizowali również sami mieszkańcy, a jednocześnie przedstawiciele służb.

Powiem szczerze, że jako obywatel jestem zdumiony tym negatywnym podejściem do wprowadzenia nocnego zakazu sprzedaży alkoholu – mówił mieszkaniec Pruszkowa, gość Komisji Prawa, który jednocześnie jest strażnikiem miejskim.

W miesiącach wiosenno-letnich zgłoszenia w sprawie zakłócania porządku mamy praktycznie non-stop, nawet do godziny 2, 3 w nocy. Ci ludzie skądś ten alkohol biorą. Wystarczy spojrzeć na monitoring przy ulicy Bolesława Prusa, przed sklepem nocnym tworzą się kolejki nawet o pierwszej, drugiej czy trzeciej w nocy – tłumaczył.

Mieszkam w okolicach Parku Sokoła i widzę, co się dzieje później. Osoby, które kupiły alkohol, przenoszą się do parku i tam do rana trwa libacja. Intencją tej uchwały jest ograniczenie dostępu do alkoholu w godzinach nocnych, chodzi o to, żeby po godzinie 22 nie można było się już w niego zaopatrywać. Zawsze będzie jakaś grupa osób, które będą nadużywać alkoholu. Ale pytanie brzmi: dlaczego mamy im to ułatwiać? – stwierdził.

O tym, kto miał rację, przekonamy się już za kilka miesięcy. Najlepszym dowodem na to będą zapewne statystki policji i straży miejskiej, jak i odczucia samych mieszkańców.

Nocna kolizja na S8 przy Słowackiego – samochód uderzył w bariery

W nocy ze środy na czwartek, około godziny 1:30, na trasie S8 na wysokości ulicy Słowackiego, w kierunku Poznania, doszło do groźnie wyglądającej kolizji.

Samochód osobowy uderzył w bariery energochłonne. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzenia pojazdu mogły sugerować poważniejsze konsekwencje. Według wstępnych ustaleń przyczyną zdarzenia mogła być nadmierna prędkość oraz niedostosowanie jej do panujących warunków atmosferycznych. Noc, śliska nawierzchnia nie wybaczają błędów.

Na miejsce natychmiast zadysponowano służby ratunkowe. Działania prowadzili strażacy, funkcjonariusze policji oraz zespół ratowników z firmy KAM- MED Ratownictwo Medyczne. Teren został zabezpieczony, a pojazd usunięty z jezdni, aby przywrócić bezpieczeństwo pozostałym uczestnikom ruchu.

Na szczęście w tym zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń i nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej. To ogromne szczęście, bo nocne kolizje przy wyższych prędkościach często kończą się znacznie tragiczniej.

To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, że droga nie wybacza brawury ani chwili nieuwagi. Każdy kilometr pokonywany nocą wymaga podwójnej koncentracji i rozsądku. Prędkość powinna być zawsze dostosowana nie tylko do przepisów, ale przede wszystkim do warunków, jakie panują na drodze.

Bezpieczeństwo zaczyna się od decyzji kierowcy. Czasem wystarczy zdjąć nogę z gazu kilka sekund wcześniej, by uniknąć dramatycznych konsekwencji.

Fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Wypadek na moście Świętokrzyskim – szybka reakcja ratowników z RES

W nocy z piątku na sobotę, krótko po godzinie 00:30, na moście Świętokrzyskim doszło do groźnego wypadku z udziałem motocykla. Kierujący jednośladem, z nieustalonych jeszcze przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem. Motocykl uderzył w barierę energochłonną po lewej stronie jezdni, a następnie przemieścił się jeszcze kilkanaście metrów, zatrzymując się po przeciwnej stronie drogi.

Jako pierwsi na miejscu pojawili się ratownicy z RES Stowarzyszenie, którzy natychmiast udzielili pomocy poszkodowanym. Kierowca motocykla doznał poważnego urazu przedramienia i po udzieleniu pierwszej pomocy został przekazany w ręce zespołu ratownictwa medycznego. Pasażerka, która również jechała motocyklem, miała jedynie niegroźne otarcia i zadrapania – nie wymagała dalszej hospitalizacji.

Przyczyny i dokładne okoliczności wypadku bada policja.

📸 fot. RES Stowarzyszenie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.