Pościg za półnagim mężczyzną na Ostrobramskiej. Finał w ślepym zaułku

Nietypowe zgłoszenie postawiło na nogi strażników miejskich z Pragi-Południe. Po ulicy Ostrobramskiej spacerował mężczyzna ubrany jedynie w skarpetki i slipki, który na widok radiowozu podjął próbę ucieczki.

Minęła godzina 22:00 w miniony czwartek, gdy strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego otrzymali niecodzienne zgłoszenie o mężczyźnie idącym w stroju kąpielowym ulicą Ostrobramską. Już sam widok człowieka idącego jedynie w skarpetkach i slipkach wzbudził u funkcjonariuszy zdziwienie, ale jego zachowanie było jeszcze dziwniejsze. Zachowywał się tak, jakby czegoś się obawiał – przyspieszał, zwalniał i rozglądał się na boki, a gdy zobaczył radiowóz, zaczął uciekać. Strażnicy ruszyli w pogoń za mężczyzną, który skierował się w stronę osiedla. Na szczęście nie uciekł daleko. Okazało się, że wbiegł w zaułek, z którego nie było dalszej ucieczki. Gdy strażnicy byli już kilka metrów od niego, ten nagle, zdezorientowany, podniósł ręce do góry i sam położył się na chodniku. Wyjaśnienia mężczyzny brzmiały jak dziwna opowieść. Twierdził, że idzie w kierunku dzielnicy Wesoła, a gdy szedł przez las, zrobiło mu się gorąco i postanowił się rozebrać, pozostawiając swoje rzeczy w lesie. Problem w tym, że w okolicy nie ma żadnego lasu, co sugerowało, że jego relacja miała niewiele wspólnego z rzeczywistością. W tym momencie strażnicy wiedzieli już, że 30-latek potrzebuje pomocy. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe oraz patrol policji. Do czasu przyjazdu wezwanych służb strażnicy zaopiekowali się nim, zajmując uspokajającą rozmową. Przybyli na miejsce policjanci, sprawdzili, że nie jest osobą poszukiwaną. Dalszą opiekę nad mężczyzną przejęli ratownicy, którzy po badaniu stwierdzili, że mężczyźnie potrzebna jest specjalistyczna pomoc. Chwilę później medycy przewieźli nietypowego spacerowicza do szpitala.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Groźny pożar auta przy ul. Szymanowskiego. Ogień mógł przenieść się na inne pojazdy

Do groźnego pożaru samochodu doszło poprzedniej nocy na warszawskiej Pradze-Północ. Zdarzenie zauważyli strażnicy miejscy, którzy natychmiast zabezpieczyli teren i zainicjowali akcję gaśniczą.

W nocy z 25 na 26 marca, strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego, patrolujący rejon Pragi-Północ zauważyli dym i płomienie wydobywające się spod maski, zaparkowanego przy ulicy Szymanowskiego.

  • Było po pierwszej w nocy. Patrolowaliśmy okolice placu Hallera. W pewnym momencie zauważyłem krótki błysk w lusterku wstecznym – relacjonuje zdarzenie funkcjonariusz, który podjął interwencję. Powiedziałem koledze, że musimy to sprawdzić. Zawróciliśmy i wtedy zobaczyliśmy, co się dzieje.

Sytuacja była bardzo groźna. Obok palącego się auta, przed budynkiem mieszkalnym, stały zaparkowane, jeden obok drugiego, inne samochody. Funkcjonariusze natychmiast zawiadomili straż pożarną, sami zaś upewnili się, czy wewnątrz ani w pobliżu płonącego auta nie ma ludzi. Podjęli próbę opanowania ognia, jednak samochodowa gaśnica tylko na krótki czas powstrzymała rozwój pożaru. Kiedy się wyczerpała, strażnicy odsunęli na większą odległość ciekawskich, którzy zaczęli pojawiać się na ulicy. Wybuch wisiał w powietrzu. W tym momencie na Szymanowskiego dotarła policja i trzy, wezwane przez strażników, wozy strażackie, których załogi bardzo szybko opanowały ogień, nie dopuszczając do tragedii. Dzięki skoordynowanej, profesjonalnej i szybkiej reakcji służb w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

3,5 promila i próba podpalenia na klatce schodowej. Interwencja przy ul. Międzynarodowej

Przed godziną 22 przestraszony mieszkaniec bloku przy ulicy Międzynarodowej na Pradze-Południe wezwał straż miejską, gdy agresywna kobieta zaczęła dobijać się do jego drzwi. Strażnicy szybko odnaleźli agresorkę.

Był piątek (5 grudnia), przed godziną 22, gdy przestraszony mieszkaniec jednego z bloków przy ulicy Międzynarodowej zadzwonił do straży miejskiej, informując, że jakaś kobieta agresywnie dobija się do jego mieszkania. Dyspozytor numeru 986 uspokoił go i poinformował, że wysyła patrol. Po kilku minutach strażnicy z VII Oddziału Terenowego zapukali do mieszkania. Drzwi otworzył mężczyzna, który opisał okoliczności zdarzenia i oznajmił, że bardzo się tym zdenerwował. Przy drzwiach nie było już kobiety, która siedziała na półpiętrze i próbowała rozpalić ogień. Mieszkaniec stwierdził, że to ta sama osoba, którą widział przez wizjer. Funkcjonariusze ustalili jej dane i sprawdzili stan trzeźwości. Okazało się, że 30-letnia mieszkanka Warszawy miała w wydychanym powietrzu ponad 3,5 promila alkoholu. Nietrzeźwa, bełkotliwym głosem, powiedziała strażnikom, że weszła do budynku, bo „szukała narkotyków”. Strażnicy wezwali na miejsce policjantów. Kobieta nie była poszukiwana, a po sprawdzeniu, że nie posiada przy sobie przedmiotów zabronionych, pod opieką strażników miejskich odjechała do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Mieszkaniec bloku przy Międzynarodowej i jego sąsiedzi mogli w końcu cieszyć zasłużonym spokojem.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!