998 strażaków wspólnie zdobyło Klimczok w geście solidarności dla chorego małego Kazika

W sobotę, 8 listopada o godzinie 9:00, strażacy z OSP Bystra (woj. śląskie, powiat bielski, gmina Wilkowice) oraz liczni uczestnicy cywilni wyruszyli spod remizy, by wspólnie zdobyć szczyt Klimczok. Cel wyprawy był wyjątkowy – wsparcie 3-letniego Kazika, syna strażaka z OSP Bystra, który choruje na DMD.

Strażacy ruszyli w pełnym umundurowaniu bojowym – w hełmach, z aparatami powietrznymi i całym ekwipunkiem, który ważył około 20 kilogramów. Pokonali trasę długości około 7 km i przewyższeniu 1117 metrów. Jak podkreślali uczestnicy, to symboliczny gest solidarności – namiastka tego, przez co każdego dnia przechodzi mały Kazik, walczący z chorobą.

Pomimo trudnych warunków pogodowych – deszczu, błota i śliskich szlaków, wszyscy uczestnicy z determinacją dotarli na szczyt. Woda spływająca górskim potokiem dodatkowo utrudniała wędrówkę, ale nikt się nie poddał.

W trakcie marszu nasza redakcja spotkała prawdopodobnie najstarszego uczestnika wyprawy – 75-letniego strażaka z powiatu opoczyńskiego z Opoczna, który mimo wieku bez problemu zdobył szczyt góry. Jego postawa wzbudziła ogromny szacunek i pokazała, że strażacki duch nie zna granic wieku.

W wyprawie uczestniczyła także nasza redakcja, w trzyosobowym składzie wraz z czworonożną reporterką Westą. Udało się nam zdobyć szczyt w czasie 2 godzin i 10 minut.

To wyjątkowe wydarzenie zgromadziło 998 strażaków z całej Polski, którzy wspólnie pokonali wymagającą trasę, by okazać wsparcie małemu Kazikowi i jego rodzinie.

Nasza redakcja objęła przedsięwzięcie patronatem medialnym. Po zejściu z góry, na zakończenie wydarzenia, głos zabrała wiceprezes naszej redakcji – jedyna w Polsce strażaczka-poetka, która zaprezentowała trzy swoje wiersze z tomiku „Strażackie Serce”. Jej poezja poruszyła uczestników i dodała uroczystości wyjątkowego, wzruszającego wymiaru.

– Cały ten Nomex, kask, aparaty powietrzne – to tylko sprzęt. Prawdziwy ciężar dźwigają rodzice i sam Kazik. My możemy choć na chwilę pokazać, że jest z nami – powiedział jeden ze strażaków z OSP KSRG Ligota Mała.

Urodzinowe wejście na Klimczok było nie tylko gestem solidarności, ale też pięknym dowodem strażackiej jedności, empatii i siły ducha. Wśród uczestników nie zabrakło również piesków oraz najmłodszych wędrowców, którzy dzielnie weszli na szczyt, pokazując, że odwaga i zaangażowanie nie mają wieku.

Organizatorem był fanpage WyzwaniaStrażackie

https://www.siepomaga.pl/urodzinowe-wejscie-na-klimczok-dla-kazika?

📸fot. Marek Śliwiński, Artur Stankiewicz

📲 Zapraszam na nasz profil Warszawska Grupa Luka&Maro, gdzie już niebawem pojawi się obszerna fotorelacja i materiały filmowe z tego niezwykłego wydarzenia!

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

PILNE: Strażak Błaga o Ratunek dla Swojego Małego Synka

TO JEDNA Z NAJPILNIEJSZYCH ZBIÓREK NA SIEPOMAGA.PL! Kazik, nasz ukochany synek, cierpi na śmiertelną chorobę – dystrofię mięśniową Duchenne’a. Mięśnie w jego małym ciele powoli słabną i umierają. Bez pomocy nasze dziecko niedługo może przestać poruszać się, połykać, oddychać… Choroba ta nie zna litości – prowadzi do wózka inwalidzkiego, respiratora i przedwczesnej śmierci. Każda myśl o przyszłości Kazika łamie nam serca. Nie możemy pozwolić, by nasz synek odszedł. Musimy go ratować!

Jest lek, który może powstrzymać rozwój choroby, ale jest on dostępny tylko w USA. Jego cena to gigantyczne 15 milionów złotych. Potrzebujemy wsparcia tysięcy ludzi o dobrych sercach, którzy zechcą pomóc nam zebrać te fundusze i uratować życie naszego synka. Prosimy każdego, kto czyta te słowa – pomóżcie nam w walce o Kazika.

Kiedy Kazik miał kilka miesięcy, pojawiły się pierwsze problemy z oddawaniem moczu. W szpitalu wykonano szereg badań, które wykazały niepokojące wyniki. Zalecono nam wykonanie testów genetycznych. Pamiętamy każdą sekundę dnia, w którym dostaliśmy wyniki. 20 lutego 2024 roku, wtorek – telefon z Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach zmienił nasze życie na zawsze. Diagnoza była druzgocząca – dystrofia mięśniowa Duchenne’a. To choroba, która stopniowo niszczy mięśnie i prowadzi do śmierci.

Chociaż diagnoza jest przerażająca, istnieje promyk nadziei. Ostatnie lata przyniósły przełom w leczeniu DMD – terapia genowa dostępna w USA może uratować Kazika. Działa, dostarczając organizmowi gen odpowiedzialny za produkcję mikrodystrofiny, co powstrzymuje śmierć mięśni. Jest jednak jeden warunek – leczenie musi zostać podane szybko, zanim Kazik straci zdolność chodzenia. Terapia zatrzymuje chorobę, ale jej nie cofa, dlatego każda sekunda jest na wagę życia.

Dominik, tata Kazika, od lat jest strażakiem OSP. Jego misją jest niesienie pomocy innym, ratowanie życia i zdrowia. Nigdy nie przypuszczał, że znajdzie się po drugiej stronie, że to jego rodzina będzie potrzebować pomocy. Niestety, los bywa okrutny. Kazik jest chory, a bez ratunku umrze. Dlatego dziś Dominik i cała nasza rodzina zwracamy się do Was z apelem – pomóżcie nam ocalić naszego synka.

Prosimy, dołączcie do nas w walce o Kazika. Każda wpłata, udostępnienie i dobre słowo ma znaczenie. Nie pozwólmy, by nasz mały bohater przegrał z chorobą. Kazik ma całe życie przed sobą – pomóżmy mu je przeżyć.

Link do zbiórki poniżej ⬇️

https://www.siepomaga.pl/kaziu-sromek?

Każda wpłata, nawet najdrobniejsza, daje szansę naszemu dziecku na lepsze życie i przybliża nas do celu. Prosimy, pomóżcie nam ocalić Kazika!

Kazik kontra DMD – śledź walkę Kazika na Facebooku

Licytacje dla Kazika – uratuj życie, licytując i kupując fanty!

Trzymamy kciuki za naszego małego bohatera i wierzymy, że wspólnymi siłami uda się uratować jego życie. W imieniu rodziców dziękujemy za każde wsparcie!

Redakcja Luka&Maro

Zdjęcia: Archiwum prywatne rodziny