Znany strażnikom 54-latek wpadł z cudzymi kartami płatniczymi

Mężczyzna, który zapłacił cudzą kartą za swoje zakupy został ujęty przez strażników miejskich. I to wcale nie na gorącym uczynku.

W piątek, 26 września na numer 986 zadzwoniła pracownica ochrony centrum handlowego. Poprosiła o podjęcie z placówki nietrzeźwego mężczyzny, który niepokoił klientów. Nietrzeźwy okazał się osobą znaną strażnikom z wcześniejszych interwencji. Przed umieszczeniem go w przedziale przewozowym funkcjonariusze z I Oddziału Terenowego przeprowadzili kontrolę osobistą, aby wykluczyć posiadanie przedmiotów niebezpiecznych. To właśnie wtedy znaleźli przy nim dwie, nienależące do mężczyzny karty płatnicze, z których jedna była tzw. złotą kartą. 54-latek nie owijał w bawełnę. Przyznał, że karty nie są jego oraz, że przy użyciu jednej z nich zdążył już zrobić zakupy. Wezwani na miejsce policjanci podjęli decyzję o przewiezieniu ujętego do KRP przy ulicy Wilczej w celu prowadzenia dalszych czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

📸fot. pixabay, Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Fałszywy policjant w Ostrołęce zatrzymany po jednym dniu

Błyskawiczna reakcja policjantów z Ostrołęki zakończyła nietypową sprawę oszustwa. 21-letni mieszkaniec miasta, który podszywając się pod funkcjonariusza wyłudził pieniądze od starszego małżeństwa, wpadł w ręce kryminalnych już po kilkunastu godzinach od zgłoszenia.

Do zdarzenia doszło w środę, 27 sierpnia. Do komendy zgłosił się 75-letni mężczyzna, informując, że został wraz z żoną oszukany. Para seniorów poruszała się rowerami przez przejazd na zielonym świetle, gdy zatrzymał ich młody mężczyzna jadący na hulajnodze. Przedstawił się jako policjant wydziału kryminalnego i zarzucił im złamanie przepisów ruchu drogowego, twierdząc, że rowery powinny być przeprowadzane, a nie przejeżdżane.

Aby uwiarygodnić swoje słowa, pokazał im przez chwilę dokument wyglądający na legitymację służbową, a następnie poinformował o konieczności zapłaty mandatu elektronicznego w wysokości 400 zł. Gdy starsze małżeństwo wyjaśniło, że nie ma przy sobie całej sumy, oszust przyjął 200 zł i odjechał.

O całym incydencie seniorzy powiadomili policję. Kryminalni natychmiast podjęli działania operacyjne, które bardzo szybko przyniosły efekt – już następnego dnia ustalono i zatrzymano sprawcę. Okazał się nim 21-letni ostrołęczanin.

Zebrane dowody pozwoliły postawić mu zarzuty oszustwa oraz podszywania się pod funkcjonariusza publicznego. Mężczyzna przyznał się do winy i odpowie teraz przed sądem.

📸 fot. KMP w Ostrołęce

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Hiszpański hrabia z Pruszkowa” znów za kratkami. Udawał arystokratę, wyłudzał pieniądze od kobiet

Wracamy do sprawy „hiszpańskiego hrabiego z Pruszkowa”, który kilka lat temu zasłynął jako mistrz oszustwa i manipulacji. 64-letni Zdzisław M., spawacz z podwarszawskiego Pruszkowa, został zatrzymany przez policjantów ze Śródmieścia w związku z podejrzeniem wyłudzania pieniędzy od kobiet, którym przedstawiał się jako członek hiszpańskiej arystokracji.

Mężczyzna odgrywał rolę „hrabiego Myszkowskiego”, rzekomo powiązanego z hiszpańską rodziną królewską. Starannie kreował swój wizerunek – markowe ubrania, złota biżuteria, luksusowe zegarki, zdjęcia na tle odrzutowców i jachtów. Wszystko po to, by przekonać swoje ofiary, że mają do czynienia z bogatym i wpływowym człowiekiem.

Policjanci ustalili, że Zdzisław M. najczęściej działał na lotniskach i dworcach kolejowych, gdzie zagadywał samotne kobiety. Zapraszał je na kawę lub drinka, roztaczając wizję bajkowego życia wśród europejskich elit. Wzbudzał zaufanie, a następnie prosił o pomoc finansową – tłumacząc się zablokowanymi kartami płatniczymi, koniecznością zakupu biletu czy nagłym zabiegiem medycznym.

W zamian obiecywał zwrot pieniędzy i zaproszenie do swojej „posiadłości” w Hiszpanii. Dwie pokrzywdzone kobiety zgłosiły się na policję – w sumie straciły niemal 20 tysięcy złotych. Śledczy podejrzewają jednak, że ofiar może być znacznie więcej – niektóre z nich mogły nie złożyć zawiadomienia z powodu wstydu.

To nie pierwszy raz, gdy Zdzisław M. dopuścił się tego typu przestępstw. Już ponad dekadę temu było o nim głośno, gdy jako 50-letni spawacz z Pruszkowa poszukiwany był przez policję z Podhala. Wówczas podszywał się pod lekarza ginekologa, wmawiał kobietom choroby nowotworowe i proponował „leczenie” polegające na patrzeniu w oczy i stosunku seksualnym. Twierdził, że opracował „nowatorską metodę terapeutyczną”. Koszt jednej takiej „wizyty” wynosił 1300 zł. Został za to skazany.

Na jego koncie są także wyroki za znęcanie się nad żoną oraz liczne oszustwa finansowe. Tym razem Zdzisław M. usłyszał kolejne zarzuty – za przestępstwa, których się dopuścił.

Tym razem „hrabia z Pruszkowa” trafił za kraty – i wszystko wskazuje na to, że szybko z nich nie wyjdzie.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: KSP
📸 fot. Archiwum prasowe KSP

Celowe stłuczki, lewe faktury i milionowe wyłudzenia. CBŚP rozbiło grupę przestępczą

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji oraz prokuratorzy z Podlaskiego Wydziału Prokuratury Krajowej uderzyli w zorganizowaną grupę przestępczą, która – według śledczych – od lat zajmowała się wyłudzaniem odszkodowań komunikacyjnych. Jej członkowie aranżowali fikcyjne kolizje drogowe, podstawiali auta, fałszowali dokumentację i wystawiali lewe faktury. Straty towarzystw ubezpieczeniowych mogą sięgać ponad 2 milionów złotych.

Grupa działała głównie na Mazowszu, ale jej działalność miała zasięg ogólnopolski. Proceder trwał co najmniej od 2013 do 2016 roku. Według ustaleń śledczych, przestępcy celowo powodowali wypadki i kolizje z udziałem podstawionych samochodów, a następnie – wykorzystując sfałszowane dokumenty, fikcyjne faktury i nieprawdziwe umowy wynajmu aut zastępczych – ubiegali się o wypłatę wysokich odszkodowań z polis OC.

W toku postępowania śledczy zabezpieczyli majątek podejrzanych wart blisko 3 miliony złotych. Łącznie zatrzymano już 12 osób, a zarzuty usłyszało 16. Podejrzani odpowiedzą m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia oraz fałszowanie dokumentacji. Sprawa dotyczy niemal 60 fikcyjnych zdarzeń drogowych.

Śledztwo wciąż trwa i nie jest wykluczone, że lista podejrzanych się wydłuży.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: CBŚP

Wystawił produkty na sprzedaż, padł ofiarą oszustwa.

Pod koniec lutego do Komisariatu Policji w Michałowicach w powiecie pruszkowskim, zgłosił się mieszkaniec, który padł ofiarą oszustwa internetowego, podczas próby sprzedaży internetowej.

Mężczyzna na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych wystawił do sprzedaży kufry boczne do motocykla. Po krótkim czasie otrzymał wiadomość od rzekomego kupca, który napisał „czy dostawa wchodzi w grę?”. W wiadomości znajdował się również link, który miał rzekomo ułatwić realizację transakcji.

Sprzedający, nie podejrzewając oszustwa, kliknął w przesłany link i postępował zgodnie z podanymi instrukcjami, logując się na swoje konto bankowe. Podczas wykonywania transakcji pokrzywdzony odebrał telefon od oszusta, który podając się za pracownika banku, dyktował kolejne etapy, które miał wykonać sprzedający.

W ten sposób pokrzywdzony nieświadomie umożliwił oszustom dostęp do swojego rachunku. W efekcie zamiast zyskać na transakcji stracił pieniądze z własnego konta.

Policjanci po raz kolejny apelują o ostrożność przy realizacji transakcji internetowych. Oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane metody, dlatego tak ważna jest czujność i zdrowy rozsądek.

Jak uchronić się przed tego typu oszustwami?

  • Nigdy nie klikaj w linki przesłane przez nieznane osoby, zwłaszcza jeśli dotyczą płatności lub bankowości internetowej.
  • Nie podawaj swoich danych do logowania na żadnych stronach poza oficjalną witryną banku.
  • Nie przekazuj kodów BLIK ani innych danych autoryzacyjnych, nawet jeśli osoba podająca się za kupca zapewnia, że jest to konieczne do sfinalizowania transakcji.
  • Zawsze sprawdzaj adres strony internetowej, na której się logujesz – oszuści często tworzą fałszywe strony łudząco podobne do stron bankowych.
  • Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się bezpośrednio z bankiem lub policją

Źródło: KPP Pruszków

„Zatrzymania i Akt Oskarżenia: Wstrząsające Oszustwa w Klubach „Go-Go””

CBŚP i dolnośląski pion PZ Prokuratury Krajowej przeprowadziły kolejne działania wymierzone w grupę oszukującą klientów nocnych klubów. Zatrzymano 4 kobiety, które pracowały w lokalach jako kierowniczki, tancerka i barmanka, a mogły oszukać klientów na kwotę ponad 300 tys zł. Ponadto w tej sprawie dolnośląska Prokuratura Krajowa skierowała do sądu akt oskarżenia wobec 9 osób, z których 7 podejrzane jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jednym z badanych wątków był przypadek 36-letniego obywatela Wielkiej Brytanii, który nie tylko stracił pieniądze w jednym z klubów ale także życie. W całym postępowaniu występuje już ponad 100 podejrzanych.

Policjanci Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Dolnośląskiego Wydziału Departamentu Do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, prowadzą od 2022 roku śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej pieniądze od klientów nocnych klubów „go-go”.

W ostatnim czasie funkcjonariusze krakowskiego CBŚP zatrzymali kolejne osoby podejrzane do tej sprawy. Działania przeprowadzono na terenie Siemianowic, Zakopanego, Krakowa i Jaworzna, gdzie policjanci zatrzymali 4 kobiety w wieku od 24 do 37 lat. Według śledczych podejrzane pracowały w klubach, gdzie dokonywano oszustw i rozbojów na klientach, w charakterze kierowniczek lokalu, tancerki i barmanki. Wszystko na to wskazuje, że zatrzymane kobiety mogły oszukać klientów klubów nocnych, które znajdowały się w Zakopanem, Katowicach i Sopocie, na kwotę ponad 300 tysięcy złotych. Zatrzymane zostały doprowadzone do dolnośląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Ogłoszone zarzuty dotyczyły udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw i rozbojów.

Ostatnie działania są kolejną realizacją wymierzoną w tę grupę przestępczą. Warto zobaczyć poprzednie akcje, o których pisaliśmy w komunikatach: „Potężne uderzenie w sieć klubów go-go”„Kolejne zatrzymania dotyczące oszustw w klubach go-go”„Kolejne zatrzymania w sprawie oszustw dokonywanych na klientach klubów go-go” i „Seria zatrzymań osób wyłudzających pieniądze od klientów nocnych klubów”. W całej sprawie występuje już ponad 100 podejrzanych osób.

Ponadto w ostatnim czasie dolnośląski pion PZ Prokuratury Krajowej skierował do sądu akt oskarżenia wobec 9 osób, z których 7 podejrzane jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jednym z badanych wątków w ramach tego śledztwa był przypadek 36-letniego obywatela Wielkiej Brytanii, który w 2017 roku w krakowskim klubie, został pozbawiony nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim życia. Mężczyznę celowo doprowadzono do stanu głębokiego upojenia alkoholowego, następnie okradziono i nie udzielono mu pomocy, wskutek czego zmarł. Jak się okazało badania wykazały, że miał we krwi 4 promile alkoholu.

Zespół Prasowy CBŚP, film i zdjęcie: archiwum CBŚP, muzyka: Universal Production Music

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Policja rozbiła grupę wyłudzającą dane osobowe i środki finansowe – tymczasowy areszt dla dwóch mężczyzn

Dzięki kilkumiesięcznej pracy operacyjnej policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, prowadzonej w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Praga Północ, zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 54 i 29 lat. Są oni podejrzani o popełnienie 140 przestępstw związanych z oszustwami i kradzieżą tożsamości, w wyniku których wyłudzili ponad 200 tysięcy złotych i usiłowali wyłudzić kolejne 400 tysięcy złotych.

Ich proceder polegał na wykorzystywaniu skradzionych danych osobowych do zakładania rachunków bankowych i zaciągania kredytów oraz pożyczek tzw. chwilówek. Przestępstwa dokonywali za pośrednictwem internetu, a wyłudzony towar odbierali na terenie Warszawy. Mężczyźni również dokonywali zakupów na skradzione dane w systemie płatności odroczonych.

Policjanci potwierdzili, że 54-latek już wcześniej był zatrzymywany w związku z podobnymi wyłudzeniami. Ustalenia wskazują, że uczynił z tej działalności stałe źródło dochodu.

Zatrzymania przeprowadzono równocześnie na dwóch warszawskich adresach – na Białołęce i Bielanach – przy wsparciu funkcjonariuszy Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji. W trakcie przeszukań zabezpieczono telefony komórkowe, karty SIM, nośniki pamięci, dokumenty bankowe, gotówkę oraz inne dowody świadczące o przestępczej działalności.

Zgromadzone dowody pozwoliły na postawienie obu mężczyznom 140 zarzutów, w tym oszustw komputerowych, kradzieży tożsamości oraz ich usiłowania. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt.

Śledztwo ma charakter rozwojowy, a policja pod nadzorem prokuratury analizuje inne podobne sprawy i ustala kolejne ofiary przestępców.

Zdjęcia: KRP VI – Białołęka, Praga Północ, Targówek

Zatrzymano 23-latka za pomoc w oszustwie finansowym

23-letni mieszkaniec Warszawy został zatrzymany przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Młody mężczyzna jest podejrzany o współudział w oszustwie finansowym, za co grozi mu kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Do zdarzenia doszło w październiku bieżącego roku. 23-latek, borykający się z trudną sytuacją materialną, postanowił skorzystać z propozycji znajomego. Według jego słów, miał to być szybki i łatwy sposób na zarobek. Mężczyzna zgodził się „użyczyć” swojego konta bankowego wraz z kartą płatniczą na potrzeby transakcji, które miały być rzekomo bezpieczne i legalne. Jak wynika z jego zeznań, na konto miały wpłynąć środki, które następnie wypłaciłby on z bankomatu, otrzymując za to niewielkie wynagrodzenie.

Okazało się jednak, że pieniądze przelane na jego konto pochodziły z oszustw dokonywanych przez nieznanych dotąd sprawców. Proceder ten jest znanym schematem wykorzystywanym przez grupy przestępcze, które potrzebują tak zwanych „słupów” — osób udostępniających swoje dane lub rachunki bankowe do prania pieniędzy.

Po zatrzymaniu przez policjantów, młody mężczyzna usłyszał zarzut udziału w oszustwie finansowym. Przyznał się do popełnienia czynu zabronionego, tłumacząc się nieznajomością prawa i brakiem świadomości, że bierze udział w nielegalnym procederze. Funkcjonariusze jednak podkreślają, że niewiedza nie zwalnia od odpowiedzialności karnej.

Zatrzymanemu grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności za współudział w przestępstwie. Jak informuje policja, sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. Funkcjonariusze kontynuują działania, by ustalić wszystkie osoby zamieszane w proceder oraz mechanizm działania grupy przestępczej.

Policja apeluje do obywateli o ostrożność i nieudostępnianie swoich danych osobowych ani kont bankowych obcym osobom. „Każdy, kto bierze udział w tego rodzaju operacjach, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi” – przypomina rzecznik pruszkowskiej policji.

To kolejny przypadek, który pokazuje, jak chęć szybkiego zarobku może prowadzić do poważnych problemów z prawem. Służby przestrzegają, że podobne oferty często okazują się oszustwem, a osoby dające się w nie wciągnąć stają się współodpowiedzialne za działania przestępców.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: KPP w Pruszkowie