Tragiczny wypadek podczas Rajdu Nyskiego 2025. Nie żyje kierowca, pilot w ciężkim stanie

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, 12 października 2025 roku, podczas 5. Rajdu Nyskiego. Około godziny 11:30, na odcinku specjalnym numer 6 między miejscowościami Polski Świętów a Sucha Kamienica (gmina Głuchołazy, powiat nyski), samochód rajdowy marki BMW wypadł z trasy, uderzył w drzewo i stanął w płomieniach.

Z ustaleń policji wynika, że mimo błyskawicznej reakcji świadków i służb zabezpieczających odcinek, życia 40-letniego kierowcy nie udało się uratować. 41-letni pilot rajdowy w stanie ciężkim został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jego stan lekarze określają jako bardzo poważny.

Na miejscu zdarzenia przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nysie, wydział ruchu drogowego oraz grupa dochodzeniowo-śledcza pod nadzorem prokuratora. Trwa szczegółowe ustalanie przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku.

To już drugie poważne zdarzenie podczas Rajdu Nyskiego 2025. Dzień wcześniej, na jednym z odcinków specjalnych, doszło do groźnego wypadku, w którym dwóch fotoreporterów zostało rannych, gdy pojazd rajdowy wypadł z trasy i wjechał w strefę niebezpieczną.

Policjanci oraz organizatorzy rajdu przypominają, że bezpieczeństwo podczas imprez motoryzacyjnych zależy od odpowiedzialnego zachowania zarówno zawodników, jak i kibiców. Każde naruszenie zasad może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

Rajd Nyski od lat przyciąga miłośników sportów motorowych z całego regionu. Niestety, tegoroczna edycja zapisze się w historii jako jedna z najbardziej dramatycznych.

📸fot. Marek Śliwiński, KPP Nysa

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zignorowała zakazy, ominęła bariery i wjechała prosto do rzeki, gdzie nie było mostu. Dramatyczny finał nieostrożnej jazdy

Wczoraj, około godziny 23:00, doszło do niebezpiecznego zdarzenia na trasie Siestrzechowice – Biała Nyska. 24-letnia kobieta, kierująca samochodem marki Volkswagen, zignorowała znak zakazu ruchu w obu kierunkach oraz ustawione w tym miejscu bariery ochronne. W efekcie, jej pojazd wjechał wprost do koryta rzeki Białej Głuchołaskiej, w miejscu, gdzie przed laty znajdował się most, zniszczony podczas powodzi.

Na szczęście kierująca nie odniosła żadnych obrażeń i zdołała samodzielnie opuścić pojazd. Służby ratunkowe, które przybyły na miejsce, zabezpieczyły teren i upewniły się, że nikt inny nie ucierpiał w wyniku zdarzenia. Kobieta została ukarana mandatem karnym w wysokości 100 zł oraz otrzymała 8 punktów karnych za naruszenie przepisów ruchu drogowego.

To zdarzenie stanowi przestrogę dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Znaki drogowe oraz bariery ochronne są umieszczane w konkretnych miejscach nie bez powodu – ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno kierowcom, jak i pieszym. Ignorowanie takich oznaczeń może prowadzić do tragicznych konsekwencji.

Apelujemy do wszystkich kierowców o zachowanie ostrożności, zwracanie uwagi na oznakowanie drogowe oraz dostosowanie się do obowiązujących przepisów. Nawet pozornie niegroźne naruszenie przepisów może skończyć się groźnym wypadkiem lub niepotrzebnym zagrożeniem dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Policja Nysa