W CAŁEJ POLSCE ZABRZMIAŁY SYRENY POLICYJNYCH RADIOWOZÓW. HOŁD DLA SIERŻ. NATANA SIERONIA

W piątek, punktualnie o godzinie 12:00, w całej Polsce policjanci oddali hołd tragicznie zmarłemu sierżantowi Natanowi Sieroniowi. W wielu miejscach funkcjonariusze zatrzymali radiowozy i uruchomili sygnały świetlne oraz dźwiękowe, aby w symboliczny sposób uczcić pamięć swojego kolegi, który zginął podczas pełnienia służby.

W tym wyjątkowo trudnym momencie nasza redakcja była przed Komendą Powiatową Policji w Pruszkowie. To właśnie tam policjanci oraz pracownicy cywilni wspólnie włączyli sygnały w radiowozach, oddając hołd zmarłemu funkcjonariuszowi.

Przez chwilę przed komendą rozbrzmiały syreny, a niebieskie światła policyjnych pojazdów stały się symbolem pamięci i solidarności z rodziną oraz bliskimi sierżanta Natana Sieronia.

Sierżant Natan Sieroń zginął podczas policyjnej interwencji. W trakcie działań został postrzelony w głowę. Pomimo podjętej walki o jego życie, funkcjonariusza nie udało się uratować.

Dla policjantów była to szczególnie trudna chwila. Wspólne uruchomienie sygnałów świetlnych i dźwiękowych było wyrazem szacunku dla kolegi, który do końca wykonywał swoje obowiązki i pełnił służbę.

Śmierć funkcjonariusza to ogromny cios dla jego rodziny, przyjaciół i całego środowiska mundurowego. Za każdym mundurem stoi przecież człowiek – syn, mąż, ojciec, przyjaciel i kolega.

Hołd sierżantowi Natanowi Sieroniowi oddali policjanci w całym kraju. W wielu jednostkach o godzinie 12:00 zatrzymano radiowozy i uruchomiono sygnały świetlne oraz dźwiękowe, tworząc przejmujący symbol pamięci o tragicznie zmarłym funkcjonariuszu.

Jak informują śledczy, w związku z tragedią zarzuty usłyszał 33-letni mężczyzna.

W Pruszkowie również zabrzmiały policyjne syreny. Był to moment zadumy, pamięci i solidarności z rodziną oraz bliskimi sierżanta Natana Sieronia.

Cześć Jego pamięci.

Fot. warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

Jedna decyzja uratowała życie? Policjant po służbie zatrzymał brutalnego napastnika

To mogła być kolejna tragedia rozgrywająca się na oczach przypadkowych przechodniów. W samym centrum Białegostoku 58-letni mężczyzna został brutalnie zaatakowany przez młodego napastnika. Bity i kopany leżał na chodniku, błagając o pomoc. Według ustaleń policji, mimo obecności świadków, nikt nie zareagował. Dopiero policjant wracający po zakończonej służbie przerwał dramatyczne wydarzenia.

Funkcjonariusz z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, jadąc samochodem do domu, zauważył rozgrywającą się napaść. Bez chwili wahania zatrzymał pojazd, wybiegł na ulicę i ruszył w pościg za uciekającym agresorem. Po krótkiej chwili obezwładnił napastnika i uniemożliwił mu dalszą ucieczkę.

W tym czasie pobity 58-latek próbował wezwać pomoc, dzwoniąc pod numer alarmowy. Był jednak tak roztrzęsiony, że nie potrafił przekazać dyspozytorowi informacji o zdarzeniu. Sytuację opanował policjant, który sam skontaktował się z dyżurnym i przekazał wszystkie niezbędne szczegóły. Kilka minut później na miejsce dotarł patrol.

Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, dramat rozpoczął się od pozornie niewinnego pytania o papierosa. Gdy 58-latek odmówił, młody mężczyzna zaczął go wyzywać i kierować pod jego adresem groźby. Pokrzywdzony próbował odejść, jednak napastnik ruszył za nim. Po chwili doszło do brutalnego ataku – sprawca przewrócił mężczyznę na chodnik, bił go i kopał.

Na tym agresja się nie skończyła. Gdy ofiara próbowała zadzwonić po pomoc, napastnik zażądał telefonu, grożąc, że jeśli go nie odda, zabije 58-latka. Mężczyzna desperacko wołał o pomoc, jednak – jak ustalono – nikt z obecnych w pobliżu przechodniów nie zareagował.

Dzięki zdecydowanej postawie policjanta wracającego ze służby dramat został przerwany. Zatrzymanym okazał się 22-letni mieszkaniec Wasilkowa. Trafił do policyjnej celi, a śledczy przedstawili mu zarzuty związane z usiłowaniem rozboju.

Za popełnione przestępstwo grozi mu kara nawet 15 lat pozbawienia wolności.

Ta historia pokazuje, że jeden człowiek potrafi zmienić bieg wydarzeń. Gdy inni pozostali bierni, policjant po zakończonej służbie nie odwrócił wzroku i zareagował. Jego szybka interwencja mogła uratować 58-latka przed znacznie poważniejszymi konsekwencjami.

Fot. KMP Białystok

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas