Uciekali na widok strażników nad Wisłą. Powód wyszedł na jaw po pościgu

Strażnicy miejscy kontrolujący brzegi Wisły pod kątem nieodpowiedzialnego wchodzenia na kruchy lód, natknęli się na inne poważne zagrożenie dla młodzieży.

Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego regularnie kontrolują w ostatnich dniach brzegi Wisły, w związku z informacjami o niefrasobliwych osobach wchodzących na lód na rzece.
– Codziennie zauważamy nowe odciski butów. Są nawet ślady po płozach łyżew – relacjonuje jeden z funkcjonariuszy, biorących udział w tych patrolach. – Co prawda w zatoczkach nurt nie jest silny i woda zamarza, ale to bardzo zdradliwy lód – ostrzega.
To właśnie podczas jednej z takich kontroli, we czwartek 22 stycznia, funkcjonariusze zauważyli dwie młode osoby. Co prawda nie stały na lodzie, ale na widok funkcjonariuszy zaczęły uciekać. Strażnicy ujęli jednego z uciekinierów po ponad stumetrowym pościgu. Jak wykazała kontrola zawartości jego kieszeni, powodem zachowania młodego człowieka był fakt posiadania przez niego narkotyków. Sprawę przejęła wezwana na miejsce policja.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Dramatyczna ucieczka na lodzie: 29-latek wpadł do wody podczas szamotaniny z ratownikiem”(wideo)

Niecodzienne zdarzenie miało miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Zakanale. Policjanci z Janowa Podlaskiego podjęli próbę zatrzymania kierowcy osobowego Volvo, który jechał bez włączonych świateł mijania. Początkowo mężczyzna zatrzymał pojazd, ale po chwili ruszył z dużą prędkością, ignorując sygnały funkcjonariuszy.

Rozpoczął się pościg, który prowadził przez osiedle domów jednorodzinnych, a następnie na teren nieużytków w kierunku pobliskiego zbiornika wodnego. Gdy dalsza ucieczka była niemożliwa, 29-latek wbiegł na środek zamarzniętego akwenu, próbując uniknąć zatrzymania.

Na miejsce natychmiast wezwano straż pożarną, pogotowie ratunkowe oraz zespół negocjacyjny. Do wydostania mężczyzny ze środka zbiornika niezbędne było użycie specjalistycznego sprzętu przez strażaków. Pomimo interwencji ratowników, mężczyzna nie stosował się do poleceń, co doprowadziło do pęknięcia lodu i konieczności wydobycia go z wody.

Po zabezpieczeniu na brzegu policjanci ustalili, że zatrzymany to 29-letni mężczyzna, który wcześniej bez zgody właściciela wziął samochód. Okazało się również, że posiada on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Dodatkowo wyczuwalna była od niego silna woń alkoholu, a styl jazdy i zachowanie wskazywały, że mógł znajdować się pod jego wpływem. Od mężczyzny pobrano krew do badań.

Po interwencji ratunkowej mężczyzna trafił pod opiekę medyczną, a następnie spędził noc w policyjnym areszcie. Dziś usłyszy zarzuty związane z niezatrzymaniem się do kontroli, prowadzeniem pojazdu pomimo zakazu oraz innymi przestępstwami drogowymi. Za popełnione czyny grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

📸fot./wideo KMP BiałaPodlaska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

. Nałóg silniejszy od rozsądku. 20-latek ukradł e-papierosy i wpadł po pościgu

Ofiarą własnego nałogu padł 20-latek, który ukradł papierosy elektroniczne ze stoiska na Bakalarskiej. W bezpośrednim pościgu ujęły go dwie strażniczki miejskie.

Strażniczki miejskie, które 21 grudnia kontrolowały porządek na targowisku przy Bakalarskiej zauważyły około godziny 10 biegnącego młodego mężczyznę, za którym pieszo i na rowerze elektrycznym goniło kilka osób, krzycząc „łapać złodzieja”. Funkcjonariuszki włączyły się w pościg, który z sukcesem zakończył się przy ul. Podborskiej. Mężczyzna został ujęty, a później – z pomocą przybyłego na wsparcie, innego patrolu – zabezpieczony przed ucieczką przez założenie kajdanek. Jak się okazało, 20-latek ukradł z wystawy przed jednym z pawilonów 3 opakowania elektronicznych papierosów, co nie uszło uwadze sprzedających tam kupców.
Na miejsce została wezwana policja, której przekazano sprawcę. Wyroby tytoniowe wróciły na wystawę.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Wrocław: porwanie i pościg zakończone śmiercią mężczyzny przewożonego w bagażniku (wideo)

W nocy z wtorku na środę, tuż po północy, wrocławscy policjanci zostali poinformowani o podejrzeniu pobicia i siłowego uprowadzenia mężczyzny na terenie obsługiwanym przez Komisariat Policji Wrocław–Grabiszynek. Ze względu na charakter zgłoszenia natychmiast ogłoszono alarm, mobilizując funkcjonariuszy pionu kryminalnego zarówno z komendy miejskiej, jak i dolnośląskiej komendy wojewódzkiej.

Intensywne działania operacyjne szybko przyniosły efekty — policja ustaliła, jakim samochodem mieli poruszać się podejrzani. Około godziny 4:00 patrol zauważył wskazanego volkswagena. Kierowca jednak nie zatrzymał się do kontroli i rozpoczął ucieczkę. Po kilku minutach brawurowej jazdy auto wpadło w kolizję z tramwajem na skrzyżowaniu ulic Hallera i Gajowickiej.

W rozbitym pojeździe znajdowało się trzech mężczyzn — jeden z nich był przewożony w bagażniku. Policjanci oraz ratownicy medyczni natychmiast przystąpili do udzielania pomocy. Strażacy, którzy również dotarli na miejsce, wsparli akcję, umożliwiając wydobycie poszkodowanych z zniszczonego samochodu.

Niestety, mimo podjętych działań ratowniczych, 34-letni mężczyzna transportowany w bagażniku zmarł w szpitalu po godzinie 6:00 rano. Na miejscu, pod kierownictwem prokuratora, pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza.

Śledczy analizują teraz wszystkie okoliczności zdarzenia, w tym wątek pobicia i porwania, które doprowadziły do śmierci mężczyzny.

Nagranie z monitoringu
📸fot. Komenda Miejska Policji we Wrocławiu

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Szaleńczy pościg w Warszawie: kierowca BMW staranował blokadę policji i uderzył w latarnię

W Warszawie doszło do dramatycznego pościgu. Kierowca rozpędzonego BMW nie zatrzymał się do kontroli drogowej, mimo wyraźnych sygnałów wydawanych przez policjantów. Ucieczka zakończyła się na skrzyżowaniu ulic Stawki i Okopowej, gdzie mężczyzna staranował policyjną blokadę, po czym uderzył w przydrożną latarnię.

Do zdarzenia doszło dziś około godziny 19:10. Po wykroczeniu popełnionym na Rondzie Czterdziestolatka kierowca zignorował polecenie zatrzymania się, rozpoczynając brawurową ucieczkę ulicami miasta. W pościgu brało udział kilka radiowozów. Podczas ucieczki sprawca uszkodził co najmniej pięć pojazdów, w tym samochód marki Toyota Prius.

Finał akcji rozegrał się na skrzyżowaniu Stawki i Okopowej. Pędzące BMW otarło się o policyjną Skodę, po czym kierowca stracił panowanie nad pojazdem, wjechał pod prąd na pas ulicy Stawki i z impetem uderzył w słup oświetleniowy. W samochodzie znajdowały się dwie osoby, mężczyzna został zatrzymany, natomiast kobieta trafiła pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.

Na miejscu interweniowały dwa zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego oraz około dziesięciu patroli policji.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
    Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Nożownik zatrzymany po pościgu na placu Zamkowym

1 listopada do patrolujących Stare Miasto dwojga strażników miejskich podeszła kobieta, która zaalarmowała, że w okolicach ruchomych schodów na placu Zamkowym mężczyzna grozi przechodniom nożem.

Okazało się, że nie była jedynym świadkiem tego zdarzenia. Gdy patrol zbliżał się do miejsca, strażnicy miejscy dostali informację o kolejnych osobach, które zastraszał nożownik. Jedną z nich był Francuz, od którego napastnik domagał się pieniędzy. Poszkodowany obcokrajowiec wraz ze strażnikami ruszył tropem uzbrojonego w nóż napastnika i już po kilku minutach wypatrzył osobę, która usiłowała go okraść. Kiedy strażnicy zbliżyli się do podejrzanego, mężczyzna zaklinał się, że to pomyłka i nie ma przy sobie żadnego noża, co jednak szybko okazało się nieprawdą. W trakcie prewencyjnego sprawdzenia odzieży, strażnicy wyczuli nóż o długości ostrza 7 cm w rękawie bluzy 35-latka. Funkcjonariusze zdecydowali o konieczności zastosowania kajdanek. Wtedy ujęty stał się wulgarny i agresywny, a do listy postawionych mu zarzutów dołączyły groźby i znieważenie funkcjonariusza publicznego. Obezwładnionego, groźnego mężczyznę z całą listą poważnych przestępstw na sumieniu przekazano policji.
Interwencja wzbudziła spore uznanie i wdzięczność wśród przechodniów odwiedzających tego dnia Stare Miasto.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Atak w amoku! Policjant raniony w czasie pościgu za dwoma Ukraińcami”

To miała być rutynowa interwencja. Zgłoszenie o mężczyźnie z nożem przy ulicy Drozdów w Katowicach nie zapowiadało aż tak dramatycznych wydarzeń. Jednak w ciągu kilku minut zwykły patrol przerodził się w walkę o życie.

Gdy policyjni wywiadowcy pojawili się na miejscu, zauważyli dwóch mężczyzn zachowujących się nerwowo, spoglądających wokół jakby czegoś szukali. W momencie, gdy padło hasło „Policja!”, obaj rzucili się do ucieczki. Rozpoczął się pościg, w którym liczyła się każda sekunda.

Jeden z funkcjonariuszy dogonił uciekającego 21-latka. To, co wydarzyło się chwilę później, było jak scena z thrillera. Mężczyzna odwrócił się i w amoku zaatakował policjanta nożem. Uderzał na oślep, z wściekłością i desperacją. Ostrze kilkukrotnie uderzyło w kamizelkę kuloodporną funkcjonariusza, a jedno z pchnięć trafiło w jego rękę.

Pomimo bólu i chaosu wywiadowca nie odpuścił. Dzięki zimnej krwi i wyszkoleniu zdołał obezwładnić napastnika i założyć mu kajdanki. W tym czasie jego partner zatrzymał drugiego uciekiniera. Dopiero gdy sytuacja została opanowana, okazało się, że policjant jest ranny. Krew spływała mu po łokciu, ale życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo — uratowała go kamizelka.

Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie. Ranny funkcjonariusz trafił do szpitala, a dwaj 21-letni obywatele Ukrainy zostali przewiezieni do policyjnej celi.

W samochodzie, którym przyjechali, znaleziono marihuanę. Jak się później okazało, młodzi mężczyźni przyjechali w to miejsce, by „odkopać” narkotyki ukryte wcześniej przez innych. Ich plan jednak zakończył się fiaskiem, a desperacka próba ucieczki przerodziła się w brutalny atak.

Następnego dnia agresor usłyszał zarzut czynnej napaści na policjanta i spowodowania obrażeń ciała, a także usiłowania wejścia w posiadanie narkotyków. Sąd nie miał wątpliwości – 21-latek trafił na trzy miesiące do aresztu. Grozi mu do 10 lat więzienia.

Drugi z mężczyzn również nie uniknie odpowiedzialności – odpowie za posiadanie marihuany i pomocnictwo w próbie przejęcia środków odurzających. Otrzymał policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju.

Każdego dnia policjanci w całej Polsce ryzykują własne życie, by chronić innych. Ten wieczór w Katowicach mógł skończyć się tragedią. Mógł — ale dzięki odwadze i determinacji mundurowych nie skończył.

Nie ma i nie będzie żadnej tolerancji dla przemocy wobec funkcjonariuszy.

📸fot. KMP e Katowicach

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Piaseczno: 17-latek na crossie uciekał przed policją. Pościg zakończył się zatrzymaniem

Na ulicach Piaseczna doszło do niebezpiecznej sytuacji. Policjant drogówki zauwarzył młodego motocyklistę typu cross, który nie miał tablic rejestracyjnych i jechał bez kasku. Na dodatek przewoził pasażera. Funkcjonariusz natychmiast wydał polecenie zatrzymania, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Zamiast zatrzymać się do kontroli drogowej, 17-latek podjąd desperacką próbę ucieczki. W trakcie ucieczki motocyklista łamał przepisy w sposób rażący i niebezpieczny. Jechał chodnikiem, nie stosował się do oznakowania poziomego, wyprzedzał przed przejściem dla pieszych, ignorował czerwone światło na sygnalizatorze drogowym, wymuszał pierwszeństwo na pieszych i rowerzystach, wjeżdżał na drogi dla rowerów. Każdy jego manewr strawarzał realne zagrożenie dla pieszych, rowerzystów i innych kierowców.

Ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców funkcjonariusz zdecydował się przerwać pościg. Nastolatek mógł sądzić, że udało mu się uciec i uniknić kary. Jednak kilka dni później do jego domu zapakali policjanci z wydziału kryminalnego. Zaskoczony młody kierowca został zatrzymany i ułyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej,  który zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.  Odpowie również za wszystkie wykroczenia, których dopuścił się podczas ucieczki.

Ta sytuacja pokazje, że lekceważenie przepisów drogowych i bezpieczeństwa zawsze kończy się konsekwencjami. Brawurowa jazda mogła doprowadzić do tragedii, a 17-latek zamiast „przechytrzyć” policję, sam wpędził się w powożne problemy.

📸fot. KPP w Piasecznie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nielegalny „artysta” zatrzymany po nocnym pościgu w Warszawie

Niezamieszkały budynek na rogu Miedzianej i Pańskiej nie raz padał już ofiarą dewastacji. Na ścianie pustostanu w biurowym centrum Woli trzeba było zamazywać bazgroły i wulgarne wyrazy. W nocy z 24 na 25 września sprawcę kolejnego zniszczenia ujęli na gorącym uczynku strażnicy miejscy.

Funkcjonariusze Oddziału Specjalistycznego, którzy co noc patrolują miasto, zauważyli dwóch mężczyzn malujących po ścianie budynku Miedziana 20. Sprawcy wandalizmu doskonale wiedzieli, że dopuszczają się czynu zabronionego, bo na widok strażników miejskich rzucili się do ucieczki. Mundurowi błyskawicznie wybrali jednego z nich i ruszyli w pogoń. Sprawdzian biegowy wypadł na korzyść funkcjonariuszy, którzy zastosowali wobec 28-letniego nocnego malarza środki przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających i kajdanek. Po około pół godzinie mężczyznę odebrał z rąk strażników zawiadomiony o zdarzeniu patrol policji, która poprowadzi dalsze czynności.

W Warszawie jest wiele miejsc, gdzie można – w zgodzie z prawem – dać upust artystycznym skłonnościom i wenie. Ich lista aktualizowana jest na stronie internetowej Zarządu Dróg Miejskich, pod adresem: bit.ly/FreeGraffitiWwa. Tworzenie malunków w innych miejscach wymaga zgody zarządcy terenu lub nieruchomości. W przeciwnym razie grozi wysokimi kosztami i nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nocny pościg ulicami Pragi. 22-latek wpadł po kradzieży toyoty

W nocy z soboty na niedzielę warszawscy policjanci otrzymali drogą radiową pilny komunikat o kradzieży samochodu marki Toyota. Informacja natychmiast postawiła na nogi wszystkie patrole pełniące służbę na terenie stolicy. W działania zaangażował się również kierownik ogniwa patrolowego z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, aspirant Piotr Kryza.

Na wysokości ronda Starzyńskiego funkcjonariusz zauważył auto odpowiadające rysopisowi skradzionego pojazdu. Po włączeniu sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazujących zatrzymanie kierowca toyoty zamiast stanąć – gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Policjant natychmiast przekazał informację do dyżurnego oraz operatora stanowiska kierowania, na bieżąco relacjonując trasę pościgu.

Uciekinier łamał kolejne przepisy drogowe, jadąc m.in. pod prąd i stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W pewnym momencie uderzył w bok policyjnego radiowozu, próbując wymknąć się z pułapki. Gdy aspirant Kryza zablokował mu drogę, kierowca porzucił auto i rzucił się do ucieczki pieszo. Po kilkuset metrach, na torowisku w rejonie stacji kolejowej Warszawa Targówek, został dogoniony i obezwładniony.

Na miejsce szybko dotarły kolejne patrole, które wsparły zatrzymanie i zabezpieczenie skradzionego pojazdu. Sprawdzenie tożsamości wykazało, że zatrzymany to 22-letni mieszkaniec Ząbek – znany policji z wcześniejszych spraw dotyczących kradzieży, oszustw i przestępstw narkotykowych. Badanie alkomatem potwierdziło, że był trzeźwy.

Radiowóz i toyota, które ucierpiały w trakcie pościgu, zostały poddane oględzinom przez policjantów ze stołecznego Wydziału Ruchu Drogowego. Z kolei śledczy z północnopraskiej komendy prowadzili czynności procesowe związane ze zdarzeniem.

Już po północy właściciel samochodu zgłosił jego kradzież spod siedziby firmy. Auto zostało odzyskane jeszcze tej samej nocy.

W poniedziałek zatrzymany 22-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ, gdzie usłyszał zarzuty kradzieży pojazdu, niezatrzymania się do kontroli oraz uszkodzenia radiowozu. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

📸 fot. KRP VI – Białołęka, Praga Północ, Targówek