„AWANTURA NA STACJI PALIW. 3 POLICJANTÓW W ZDARZENIU, KOMENDANT ODWOŁANY I ZAWIESZONY”

Zaczęło się od kolejki na stacji paliw. Skończyło na interwencji, nagraniu, zawiadomieniu i konsekwencjach służbowych wobec jednego z najwyższych rangą uczestników zdarzenia.

Do sieci trafiło nagranie przedstawiające fragment zdarzenia, do którego doszło na terenie jednej ze stacji paliw w Wałbrzychu. Materiał wywołał duże zainteresowanie internautów, a sprawa szybko trafiła na biurka osób odpowiedzialnych za kontrolę funkcjonariuszy.

Po przeprowadzeniu pierwszych ustaleń potwierdzono, że w zdarzeniu uczestniczyło trzech policjantów. Jednym z nich był funkcjonariusz pełniący obowiązki Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze.

Sprawą zajęła się Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu. KWP we Wrocławiu opublikowała w mediach społecznościowych oficjalny komunikat dotyczący tej sprawy, informując o podjętych czynnościach oraz decyzjach wobec komendanta.

Zgodnie z przekazanymi informacjami czynności wyjaśniające prowadzi Wydział Kontroli KWP we Wrocławiu. Funkcjonariusze mają szczegółowo odtworzyć przebieg zdarzenia, ustalić role poszczególnych uczestników oraz sprawdzić, czy doszło do naruszenia przepisów prawa lub zasad służby.

Wstępne ustalenia kontroli dały podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariusza pełniącego obowiązki Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze.

Decyzją Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu został on odwołany z zajmowanego stanowiska, przeniesiony do dyspozycji KWP we Wrocławiu oraz zawieszony w czynnościach służbowych.

To jednak nie oznacza zakończenia sprawy. Policjanci prowadzą dalsze czynności, które mają wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.

CO WYDARZYŁO SIĘ NA STACJI?

Według wstępnych informacji, które do nas dotarły, wszystko miało rozpocząć się od pozornie błahej sytuacji, sporu o kolejkę na stacji paliw w Wałbrzychu.

Z czasem konflikt miał eskalować i przerodzić się w fizyczną konfrontację. W zdarzeniu miał uczestniczyć pan Maciej z Wałbrzycha oraz trzy osoby związane z Policją.

Według przekazywanych nam informacji jeden z uczestniczących policjantów miał być poza służbą, a podczas zajścia miało dojść do użycia pałki teleskopowej. Wśród pozostałych uczestników miał znajdować się funkcjonariusz pełniący obowiązki Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze oraz policjantka związana z pionem zajmującym się cyberprzestępczością.

Podkreślamy, że są to informacje dotyczące przebiegu zdarzenia wymagające potwierdzenia w prowadzonym postępowaniu. Nie przesądzamy o winie żadnej z osób.

Pan Maciej miał już złożyć zawiadomienie w związku ze zdarzeniem. Z przekazanych nam informacji wynika również, że została mu zapewniona pomoc prawna i ustanowiono adwokata.

Opublikowany w internecie materiał nie pokazuje całego przebiegu zajścia, a jedynie jego fragment. Dlatego tak istotne będzie ustalenie, co wydarzyło się przed rozpoczęciem nagrania, co doprowadziło do eskalacji konfliktu oraz jaki był udział poszczególnych osób.

Na tym etapie najważniejszym faktem pozostaje decyzja Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu o odwołaniu funkcjonariusza z pełnionej funkcji i zawieszeniu go w czynnościach służbowych oraz wszczęcie wobec niego postępowania dyscyplinarnego.

Sprawa nadal jest wyjaśniana.

Fot. archiwum Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

Policja odpowiada na materiał programu „Państwo w Państwie”. Jest oficjalne oświadczenie

Po emisji programu Państwo w Państwie w stacji Polsat News z 15 marca 2026 roku Policja opublikowała obszerne oświadczenie, w którym stanowczo sprzeciwia się przedstawionej w materiale narracji. Zdaniem funkcjonariuszy zaprezentowane w programie tezy godzą w dobre imię policjantów oraz wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Materiał telewizyjny dotyczył sprawy nieletniego podejrzanego o udział w bójce, który decyzją sądu został umieszczony w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. W programie pojawiła się sugestia, że zatrzymanie mogło być formą „zemsty” ze strony policjantów wobec jednego z rodziców.

Policja podkreśla jednak, że decyzja o zatrzymaniu została podjęta wyłącznie na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego na pierwszym etapie postępowania, który wskazywał na możliwy związek nieletniego z czynem karalnym. Funkcjonariusze działali zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz procedurami dotyczącymi postępowania w sprawach nieletnich.

W oświadczeniu odniesiono się również do informacji, jakoby policjanci planowali zatrzymać nieletniego bezpośrednio w klasie podczas zajęć. Jak podkreślono, funkcjonariusze najpierw próbowali ustalić aktualny adres zamieszkania chłopca. Dane znajdujące się w policyjnych bazach okazały się nieaktualne, co potwierdzili mieszkańcy wskazanego miejsca.

Po ustaleniu numeru telefonu do opiekuna prawnego policjanci skontaktowali się z matką nieletniego. Kobieta odmówiła podania aktualnego adresu przebywania syna i zażądała oficjalnego wezwania. Funkcjonariusze poprosili więc o stawiennictwo następnego dnia w komisariacie wraz z synem, jednak do spotkania nie doszło.

Dopiero później ustalono szkołę, do której uczęszczał nieletni. Zatrzymanie nastąpiło w gabinecie dyrektora placówki z poszanowaniem godności młodej osoby oraz w sposób najmniej ingerujący w funkcjonowanie szkoły. Chłopiec został wyprowadzony podczas trwających zajęć, aby ograniczyć kontakt z innymi uczniami i uniknąć niepotrzebnego rozgłosu.

Rodzice nieletniego oraz właściwy sąd rodzinny zostali niezwłocznie poinformowani o całej sytuacji. Tego samego dnia materiały sprawy przekazano do sądu, który zgodnie z ustawą z 9 czerwca 2022 roku o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich podejmuje decyzje dotyczące środków wychowawczych wobec osób nieletnich.

Jak podkreśla Policja, to sąd – a nie funkcjonariusze – decyduje o zastosowaniu takich środków, w tym o umieszczeniu w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. W tej sprawie postanowieniem z 12 września 2025 roku sąd zdecydował właśnie o takim rozwiązaniu.

Do szkoły przyjechało czterech policjantów, jednak – jak wyjaśniono – było to działanie standardowe. Funkcjonariusze podkreślają, że przy zatrzymaniu młodej osoby należy brać pod uwagę różne możliwe scenariusze i potencjalne zagrożenia.

Dwóch policjantów wykonywało czynności związane z zatrzymaniem, natomiast pozostali prowadzili inne działania procesowe. Po uzyskaniu aktualnego adresu zamieszkania udali się pod wskazane miejsce w celu przeprowadzenia przeszukania, o czym również zostali poinformowani rodzice.

W materiale telewizyjnym pojawiła się także sugestia, że Policja próbowała „wrobić” nieletniego w kolejne czyny poprzez analizę zawartości jego telefonu. Policja zdecydowanie odrzuca te zarzuty.

Jak podkreślono w oświadczeniu, oględziny telefonu są standardową czynnością procesową, jeśli istnieje podejrzenie, że mogą się w nim znajdować materiały istotne dla postępowania. Zabezpieczone urządzenie zostało poddane analizie zgodnie z obowiązującymi przepisami, a ujawnione materiały przekazano do sądu rodzinnego.

Krytyka sposobu prowadzenia programu

Policja odniosła się również do sposobu prowadzenia programu przez Przemysław Talkowski. W oświadczeniu wskazano, że pytania w trakcie programu wielokrotnie były formułowane w sposób sugerujący określoną odpowiedź, co mogło wpływać na kierunek wypowiedzi i budować przekaz stawiający Policję w negatywnym świetle.

Funkcjonariusze podkreślają, że tego typu praktyki nie powinny mieć miejsca w materiałach dziennikarskich, które – ich zdaniem – powinny opierać się na rzetelności, weryfikacji faktów oraz przedstawieniu pełnych stanowisk wszystkich stron.

„Pełne oświadczenie w tej sprawie zostało opublikowane przez Policję w jej oficjalnych mediach społecznościowych.”

Apel o rzetelność

W końcowej części oświadczenia Policja przypomina, że wszystkie podejmowane przez funkcjonariuszy działania odbywają się w granicach obowiązującego prawa, a nadrzędnym celem jest zapewnienie bezpieczeństwa oraz wyjaśnienie wszystkich okoliczności danej sprawy.

Policja zwraca również uwagę, że przedstawienie jej stanowiska w skróconej i wybiórczej formie może wprowadzać opinię publiczną w błąd oraz budować jednostronny obraz zdarzeń.

Grafika: Marek Śliwiński
Źródło: Policja Województwa Łódzkiego

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Areszt za wymuszenie rozbójnicze: groził pobiciem i upublicznieniem filmu, żądał 5 tysięcy dolarów”

Działania operacyjne policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu na warszawskiej Woli doprowadziły do zatrzymania 31-letniego mężczyzny podejrzanego o wymuszenie rozbójnicze. Z ustaleń wynika, że przez kilka dni groził on pokrzywdzonemu przemocą fizyczną, żądając od niego 5 tysięcy dolarów. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Z relacji pokrzywdzonego wynika, że cała sytuacja rozpoczęła się od wiadomości tekstowych i telefonów, w których podejrzany groził mu pobiciem, a nawet pozbawieniem życia. Sprawca sugerował również, że zamierza nagrać brutalny atak na pokrzywdzonego i udostępnić nagranie w internecie. Celem tych działań było wymuszenie pieniędzy od ofiary.

Dla pokrzywdzonego sytuacja stała się na tyle poważna, że zdecydował się zgłosić sprawę na policję. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do działań, podejmując równocześnie czynności operacyjne i dowodowe.

Dzięki intensywnej pracy policjantów udało się szybko ustalić tożsamość podejrzanego oraz miejsce jego pobytu. Mężczyzna został zatrzymany w jednym z wynajmowanych przez niego mieszkań na terenie Woli. Podczas przeszukania lokalu funkcjonariusze natrafili na narkotyki, co dodatkowo obciążyło podejrzanego w trakcie postępowania.

Po zatrzymaniu podejrzany został przewieziony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola, gdzie przedstawiono mu zarzuty wymuszenia rozbójniczego oraz posiadania środków odurzających. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec 31-latka tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.

Zarzuty ciążące na podejrzanym są poważne – za wymuszenie rozbójnicze oraz posiadanie narkotyków grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. Policja nadal bada wszystkie okoliczności tego zdarzenia i sprawdza, czy podejrzany może być powiązany z innymi podobnymi przypadkami.

Policjanci przypominają, jak ważne jest reagowanie na groźny i szantaż. Każda sytuacja, w której czujemy się zagrożeni, powinna zostać zgłoszona odpowiednim służbom. Dzięki szybkiej reakcji można uniknąć poważniejszych konsekwencji i skutecznie doprowadzić sprawcę przed wymiar sprawiedliwości.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: KRP IV – Bemowo , Wola