Pruszków: Pożar budynku jednorodzinnego. Są poszkodowani, jedna osoba nie żyje

W poniedziałek, 29 grudnia 2025 roku, około godziny 10:10 przy ulicy Brzozowej w Pruszkowie doszło do pożaru w budynku jednorodzinnym z poddaszem. Na miejsce skierowano liczne siły ratownicze, w tym kilka zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.

Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń domu, w którym w chwili zdarzenia przebywały cztery osoby. Sytuacja bardzo szybko stała się niebezpieczna, dlatego konieczna była natychmiastowa ewakuacja. Trzy osoby zdołały wydostać się na zewnątrz i wynieść czwartą osobę, która była nieprzytomna.

Łącznie w wyniku pożaru poszkodowane zostały trzy osoby. Jedna z nich znajdowała się w stanie zagrożenia życia i na miejscu prowadzono jej reanimację. Pomimo podjętej na miejscu reanimacji, życia jednej z poszkodowanych osób nie udało się uratować. Dwie osoby wymagały pomocy medycznej i były zaopatrywane przez ratowników. Pozostałe osoby zostały przebadane pod kątem ewentualnego zatrucia dymem.

Strażacy po przybyciu na miejsce natychmiast przystąpili do działań ratowniczo-gaśniczych. Ich priorytetem było opanowanie ognia oraz niedopuszczenie do jego rozprzestrzenienia się na kolejne części budynku, w szczególności na poddasze. Po ugaszeniu pożaru dokładnie sprawdzono wszystkie pomieszczenia.

Na czas prowadzonych działań ulica Brzozowa została całkowicie zablokowana dla ruchu. Po częściowym zakończeniu akcji i usunięciu największych zagrożeń wprowadzono ruch wahadłowy. Policja zabezpieczała teren oraz prowadziła czynności mające na celu ustalenie przyczyn i okoliczności pożaru.

Akcja służb trwała do momentu pełnego opanowania sytuacji i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom oraz użytkownikom drogi. Okoliczności zdarzenia będą przedmiotem dalszego postępowania.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groźny wypadek drogowy w Kunowie. Pięć osób trafiło do szpitala, w tym troje dzieci

Do poważnego zdarzenia drogowego doszło w piątkowy wieczór, 26 grudnia 2025 roku, około godziny 17:30, w Kunowie w powiecie ostrowieckim. Na ulicy Partyzantów 12 zderzyły się czołowo dwa samochody osobowe, marki Toyota i Volkswagen, którymi łącznie podróżowało osiem osób, w tym troje dzieci i pies.

Jako pierwszy na miejsce wypadku najechał strażak Michał Witek z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kunowie, który natychmiast przystąpił do udzielania pierwszej pomocy poszkodowanym. Chwilę później dojechali zadysponowani strażacy z OSP Kunów, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, kierowali ruchem oraz udzielali kwalifikowanej pierwszej pomocy medycznej do czasu przybycia pozostałych służb ratunkowych.

Na miejsce zadysponowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Ostrowca Świętokrzyskiego oraz zastęp OSP Kunów. W działaniach brało udział sześć zespołów ratownictwa medycznego oraz policja.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 32-letni kierowca volkswagena, podróżujący z dwoma pasażerami, prawdopodobnie nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i zderzył się z jadącą z przeciwnego kierunku toyotą, prowadzoną przez 40-letniego mężczyznę. Toyotą podróżowało pięć osób.

W wyniku wypadku obrażeń doznali uczestnicy obu pojazdów. Poszkodowani zostali przetransportowani przez zespoły ratownictwa medycznego do różnych szpitali — w Ostrowcu Świętokrzyskim, Starachowicach oraz Kielcach.

W jednym z rozbitych samochodów przewożony był również pies. Zwierzę było prawidłowo zabezpieczone pasami i na szczęście nie odniosło żadnych obrażeń.

Na czas prowadzenia działań ratunkowych oraz czynności policyjnych występują poważne utrudnienia w ruchu. Ulica Partyzantów w Kunowie jest całkowicie zablokowana w obu kierunkach. Kierowcy proszeni są o omijanie tego rejonu i korzystanie z wyznaczonych objazdów.

Dokładne okoliczności i przyczyny zdarzenia są wyjaśniane przez policję.

Na zakończenie warto podkreślić ogromne zaangażowanie i profesjonalizm strażaków. Miasto Kunów ma powód do dumy – zarówno z druhów Ochotniczej Straży Pożarnej w Kunowie, jak i ze strażaka, który jako pierwszy znalazł się na miejscu wypadku i bez wahania przystąpił do udzielania pomocy poszkodowanym. Szybka reakcja, opanowanie i gotowość do działania po raz kolejny pokazały, jak niezwykle ważną rolę pełnią strażacy w lokalnej społeczności.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zderzenie dwóch pociągów WKD w Śródmieściu – cztery osoby ranne

Na stacji Śródmieście Warszawskiej Kolei Dojazdowej doszło dziś do niebezpiecznego incydentu, w wyniku którego zderzyły się dwa pociągi – poinformował Krzysztof Kulesza, rzecznik prasowy WKD.

Z naszych informacji jakie otrzymaliśmy, cztery osoby zostały poszkodowane w tym zdarzeniu.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby techniczne przewoźnika, które przystąpiły do zabezpieczenia pojazdów i infrastruktury kolejowej. Oba składy zostaną odstawione na tory boczne, co pozwoli na dokładną ocenę uszkodzeń i dalsze działania naprawcze.

W związku z wypadkiem podróżni muszą liczyć się z poważnymi utrudnieniami. Wszystkie pociągi WKD skracane są obecnie do stacji Komorów, co oznacza brak bezpośrednich połączeń do centrum stolicy. Przewoźnik zaleca rozważenie alternatywnych środków transportu i przygotowanie się na opóźnienia.

Po wznowieniu ruchu przewidziano kursy na odcinku Komorów – Warszawa jedynie jednym torem. Oznacza to, że nawet po częściowej normalizacji ruchu podróżni nadal mogą spodziewać się mniejszych częstotliwości przejazdów i utrudnień czasowych.

Służby kolejowe nadal prowadzą dochodzenie, weryfikując dokładny przebieg zdarzenia oraz stan pasażerów i obsługi pociągów. Na chwilę obecną trwa zbieranie informacji o ewentualnych dalszych poszkodowanych.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groza w Zwonowicach: pięcioosobowa rodzina zatruła się czadem

W piątkowe popołudnie, 1 listopada, w miejscowości Zwonowice w gminie Lyski (powiat rybnicki, woj. śląskie) doszło do dramatycznego zdarzenia. Pięcioosobowa rodzina, w tym troje małych dzieci, uległa zatruciu czadem.

Zgłoszenie o podejrzeniu ulatniania się tlenku węgla wpłynęło do służb ratunkowych około godziny 14:55. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy z Państwowej Straży Pożarnej w Rybniku oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej Lyski i Ochotniczej Straży Pożarnej Zwonowice.

Po przybyciu na miejsce ratownicy potwierdzili obecność niebezpiecznego gazu w budynku. Poszkodowanym natychmiast udzielono pomocy przedmedycznej, a następnie przekazano ich pod opiekę zespołów ratownictwa medycznego.

Z informacji uzyskanych od służb wynika, że w domu znajdowała się czujka tlenku węgla, jednak nie zadziałała – okazało się, że baterie były wyczerpane.

Tlenek węgla, zwany potocznie czadem, to bezwonny i bezbarwny gaz, który każdego roku zbiera tragiczne żniwo. Strażacy apelują o regularne przeglądy urządzeń grzewczych oraz kontrolę czujek – sprawne baterie i działające urządzenia mogą uratować życie.

📸fot. Ochotnicza Straż Pożarna w Lyskach

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poważny wypadek w gminie Poświętne. Dwie osoby ranne. Lądował śmigłowiec LPR

Do groźnego wypadku drogowego doszło w środę, 24 września 2025 roku w miejscowości Cygów, przy ulicy Jana Pawła II, w gminie Poświętne (powiat wołomiński, województwo mazowieckie).

Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Siła uderzenia była tak duża, że jeden z pojazdów wypadł z jezdni i zatrzymał się w przydrożnym rowie. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby. Obie trafiły do szpitala.

Na miejscu działy służby ratunkowe: straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz Załoga LPR. Droga w obu kierunkach była całkowicie zabłokowana na czas akcji ratunkowej i czynności policyjnych.

Policja wyjaśnia dokładne okoliczności i przyczyny wypadku.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groźny wypadek na Mokotowie – policyjny radiowóz staranowany przez toyotę

Poniedziałkowe południe na warszawskim Mokotowie zamieniło się w scenę dramatu. Około godziny 12:30, na ruchliwym skrzyżowaniu ulic Wołoskiej i Domaniewskiej, doszło do groźnego wypadku z udziałem policyjnego radiowozu oraz osobowej toyoty.

Radiowóz wydziału ruchu drogowego, jadący na sygnałach do pilnej interwencji, został uderzony w bok przez samochód osobowy. Osobówka wbiła się w pojazd od strony pasażera – tam, gdzie siedział jeden z policjantów. Funkcjonariusz został zakleszczony w zmiażdżonym wnętrzu radiowozu.

Na miejscu rozległ się huk blachy, krzyk świadków i odgłos tłuczonego szkła. Strażacy natychmiast przystąpili do akcji ratunkowej. Aby wydobyć zakleszczonego policjanta, musieli użyć narzędzi hydraulicznych. To były dramatyczne minuty – liczyła się każda sekunda.

Do szpitala trafiło troje poszkodowanych – dwóch funkcjonariuszy oraz pasażerka osobowej toyoty. Lekarze walczą o ich szybki powrót do zdrowia, a bliscy w napięciu czekają na informacje.

– To był koszmar. Najpierw usłyszałem sygnały, a potem potworny huk. Policjant nie mógł się ruszyć, strażacy cięli drzwi, żeby go uwolnić – relacjonuje świadek zdarzenia.

Na miejscu pracowała straż pożarna, ratownicy medyczni oraz policja. Skrzyżowanie zostało częściowo zablokowane. Występowały poważne utrudnienia w ruchu drogowym i tramwajowym – kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej musieli liczyć się z dużymi opóźnieniami. Usuwanie skutków wypadku trwało kilka godzin, co dodatkowo sparaliżowało tę część Mokotowa.

Obaj kierowcy byli trzeźwi. Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratora.

To kolejny dramat, który pokazuje, jak nieprzewidywalna potrafi być chwila na drodze. Funkcjonariusze, którzy każdego dnia ryzykują dla bezpieczeństwa innych, tym razem sami stali się ofiarami.

📸 fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Potężny pożar kompleksu mieszkalnego w Ząbkach. 250 ratowników, 60 jednostek PSP i OSP, cztery osoby ranne i aż 500 poszkodowanych mieszkańców

Wieczorem 3 lipca, po godzinie 19:20, przy ul. Powstańców w Ząbkach doszło do gwałtownego pożaru czterokondygnacyjnego budynku mieszkalnego, będącego częścią dużego kompleksu ułożonego w kształcie litery „U”.

Ogień objął znaczną część dachu i rozprzestrzeniał się bardzo szybko. Do działań skierowano ogromne siły – ponad 250 ratowników, w tym 60 zastępów z PSP i Ochotniczych Straży Pożarnych z Warszawy i Mazowsza. Na miejsce ściągane są kolejne jednostki.

Na miejscu operują również cysterny gaśnicze, które zapewniają nieprzerwany dostęp do wody, oraz mobilne laboratorium powietrza, które monitoruje stężenie niebezpiecznych substancji i poziom zadymienia w rejonie objętym pożarem.

Z kompleksu budynków ewakuowano kilkaset osób, a około 500 mieszkańców zostało bezpośrednio poszkodowanych – utracili dostęp do swoich mieszkań, dobytku lub wymagają wsparcia z powodu skutków pożaru.

W wyniku zdarzenia cztery osoby odniosły obrażenia:

  • trzy osoby – mieszkańcy – zostały lekko ranne i otrzymały pomoc medyczną na miejscu,
  • czwarta osoba – ratownik medyczny – doznał zwichnięcia stawu podczas działań ratowniczych i został przetransportowany do szpitala.

Warunki prowadzenia akcji są ekstremalne – wysoka temperatura, silne zadymienie oraz działania prowadzone na wysokościach wymagają ciągłej rotacji sił. Ratownicy pracują w pełnym zabezpieczeniu, w bardzo trudnych warunkach.

Na miejscu obecne są także zespoły ratownictwa medycznego, policja, pogotowie energetyczne, służby miejskie oraz władze lokalne. Dla ewakuowanych i poszkodowanych mieszkańców organizowane są punkty pomocy i czasowe miejsca zakwaterowania.

Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Dochodzenie prowadzić będą biegli z zakresu pożarnictwa po zakończeniu akcji gaśniczej i zabezpieczeniu pogorzeliska.

To jedna z największych i najbardziej wymagających akcji ratowniczo-gaśniczych w regionie od wielu lat.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸foto: Marek i Emilia „Chyża” Śliwińscy

Groźna kolizja na al. Krakowskiej – strażnicy miejscy ruszyli z pomocą

Do groźnie wyglądającej kolizji doszło w niedzielny wieczór na skrzyżowaniu alei Krakowskiej z Łopuszańską. Świadkami zdarzenia byli strażnicy miejscy, którzy błyskawicznie udzieli pomocy poszkodowanym i zabezpieczyli miejsce niebezpiecznego zdarzenia.

 W niedziele, 8 czerwca, około godziny 21:55 funkcjonariusze z III Oddziału Terenowego w trakcie patrolu alei Krakowskiej na wysokości skrzyżowania z Łopuszańską zauważyli samochód marki Volkswagen, którego kierowca – nie zważając na czerwone światło – wjeżdża na skrzyżowanie. Skutkiem było zderzenie z prawidłowo jadącym samochodem marki Toyota. Strażnicy miejscy błyskawicznie zabezpieczyli miejsce kolizji i ruszyli z pomocą poszkodowanym. Kierowca i pasażer toyoty nie doznali poważniejszych obrażeń i opuścili pojazd samodzielnie. Z auta nie mogła się natomiast wydostać kierująca volkswagenem. Duże zapylenie kabiny po odpaleniu poduszek powietrznych i zablokowane drzwi sprawiły, że kobieta utknęła w rozbitym samochodzie. Funkcjonariuszom udało się odblokować drzwi i pomóc jej opuścić auto. Poszkodowana była w szoku. Uskarżała się na ból w klatce piersiowej i zawroty głowy. Strażnicy wezwali pogotowie, policję i zawiadomili straż pożarną. Kobietę zaprowadzono do radiowozu, gdzie mogła dojść do siebie i do czasu przyjazdu pogotowia monitorowano stan jest zdrowia. Ratownicy po wstępnym badaniu, podjęli decyzje o przewiezieniu jej do szpitala. Przybyłemu na miejsce patrolowi policji z Wydziału Ruchu Drogowego, strażnicy przekazali dane osobowe uczestników kolizji oraz informację jak do niego doszło.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

Wypadek w Warszawie – ratownicy prywatnych karetek ruszyli na pomoc

W nocy z soboty na niedzielę, około godziny 00:40, na skrzyżowaniu ulicy Wolskiej i alei Prymasa Tysiąclecia w Warszawie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Siła uderzenia była na tyle duża, że jedna osoba odniosła obrażenia.

Tuż po zdarzeniu na miejscu pojawiły się dwie prywatne karetki pogotowia. Wśród nich byli ratownicy medyczni z firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy natychmiast udzielili poszkodowanemu niezbędnej pomocy przedmedycznej. Zespół przebadał i opatrzył jedną osobę poszkodowaną do przyjazdu służb.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Kamil Kozak

Kolizja na Bonifraterskiej utrudniła ruch we wtorkowe popołudnie – strażnicy miejscy na miejscu zdarzenia

Kolizja dwóch samochodów na Bonifraterskiej skomplikowała ruch podczas popołudniowego szczytu we wtorek 14 stycznia. Z pomocą w jego rozładowaniu i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia pospieszyli strażnicy miejscy.

Około godziny 16:20 strażnicy miejscy pracujący w rejonie Nowego Miasta usłyszeli huk dochodzący od strony ulicy Bonifraterskiej. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli w tamtym kierunku. Na szczęście – jak sprawdzili – nie było poszkodowanych. Jednak poważnie uszkodzonych samochodów nie można było usunąć z jezdni i stały się niebezpieczną przeszkodą dla innych kierujących. Strażnicy zabezpieczyli miejsce zdarzenia za pomocą radiowozu i trójkątów bezpieczeństwa, wezwali policję, ustalili świadków i przez ponad godzinę kierowali ruchem, dbając o bezpieczeństwo kierowców i pieszych.
Gdy swoją pracę zakończyła policja, uszkodzone samochody zostały usunięte z jezdni i ruch powoli wrócił do normy.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy