Pożar hali w Płocku widoczny z kilometrów. Do akcji kierowane są kolejne siły

Groźny pożar wybuchł w poniedziałkowy wieczór w Płocku. Około godziny 19:00 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o ogniu, który pojawił się w hali administracyjno-biurowej przy ulicy Rembielińskiego. Ogień bardzo szybko objął dużą część obiektu, a nad miastem pojawił się ogromny słup gęstego, czarnego dymu widoczny z wielu kilometrów.

Płonący budynek ma około 40 na 100 metrów. Na miejsce skierowano liczne siły straży pożarnej – obecnie z ogniem walczy około 30 zastępów strażaków, jednak sytuacja jest dynamiczna i do akcji dysponowane są kolejne jednostki z regionu.

Strażacy prowadzą intensywne działania gaśnicze oraz starają się nie dopuścić do rozprzestrzenienia się pożaru na sąsiednie obiekty. W rejonie działań mogą występować utrudnienia w ruchu, a mieszkańcy proszeni są o zachowanie ostrożności i unikanie okolic miejsca pożaru.

Na tę chwilę nie ma oficjalnych informacji o osobach poszkodowanych. Przyczyny wybuchu pożaru będą ustalane po zakończeniu akcji gaśniczej.

Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Pożar hali suszarni warzyw – ogromne siły PSP i OSP na miejscu

Do takich pożarów nie dochodzi „po prostu”. To są te chwile, kiedy noc nagle przestaje być spokojna, a ciszę rozdzierają syreny i łuna ognia widoczna z wielu kilometrów…

W nocy z poniedziałku na wtorek, około godziny 23:45, doszło do ogromnego pożaru hali suszarni warzyw w Bramkach pod Warszawą. Ogień bardzo szybko objął kompleks kilku połączonych ze sobą hal produkcyjnych, tworząc potężny front pożaru. Płomienie rozprzestrzeniały się błyskawicznie, a sytuacja już od pierwszych minut była niezwykle trudna.

Na miejsce natychmiast ruszyły zastępy straży pożarnej z powiatu warszawskiego zachodniego, ale skala zdarzenia wymusiła kolejne dysponowania. Do akcji włączono liczne siły Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a wsparcie napływało z kolejnych powiatów: grodziskiego, pruszkowskiego, sochaczewskiego, wołomińskiego oraz z Warszawy.

W działaniach biorą udział również strażacy z Sochaczewa i Nowego Dworu Mazowieckiego. Na miejsce zadysponowano ciężki sprzęt, w tym cysternę z jednostki PSP Wołomin oraz dodatkowe cysterny z Warszawy. Do akcji ściągnięto także strażaków z powiatu pruszkowskiego, Żyrardowa i Grodziska Mazowieckiego. To ogromna mobilizacja sił — akcja ratunkowa cały czas się rozwija, a na miejscu pracują dziesiątki zastępów.

To walka z żywiołem, który nie odpuszcza.

Na miejscu obecne są również Zespoły Ratownictwa Medycznego oraz Policja, które zabezpieczają teren i czuwają nad bezpieczeństwem wszystkich zaangażowanych w działania. Z dostępnych informacji wynika, że z zagrożonego terenu ewakuowano znaczną cześć osób. Na tę chwilę nie ma doniesień o osobach poszkodowanych, to jedyna dobra wiadomość w tej dramatycznej sytuacji.

Strażacy od wielu godzin prowadzą wyczerpującą akcję gaśniczą, często w ekstremalnych warunkach, walcząc nie tylko z ogniem, ale i z czasem. Każda decyzja, każdy ruch ma znaczenie.

Okoliczności powstania pożaru będzie badać Policja.

To jedna z tych nocy, które na długo zostaną w pamięci mieszkańców regionu…

Fot: Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Gęsty dym nad Mazowszem. Pożar hali w Czosnowie

W środowe popołudnie w miejscowości Czosnów, w powiecie nowodworskim niedaleko trasy S7, doszło do poważnego pożaru na terenie zakładu należącego do firmy Kuchnie Świata.

Ogień pojawił się w hurtowni hali magazynowej i w bardzo krótkim czasie zaczął się intensywnie rozprzestrzeniać. Płomienie objęły nie tylko sam budynek, ale także teren wokół niego. Na placu zapaliły się zaparkowane pojazdy oraz składowane palety, co dodatkowo spotęgowało skalę zdarzenia. Sytuacja jest niezwykle dynamiczna, a kłęby gęstego, czarnego dymu są widoczne z odległości nawet kilkunastu kilometrów. Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru mogło być składowane na miejscu paliwo – szacunkowo około 5 tysięcy litrów. Obecność tak dużej ilości łatwopalnej substancji sprawiła, że ogień rozwija się bardzo gwałtownie i jest trudny do opanowania.

Na miejsce natychmiast skierowano liczne zastępy straży pożarnej, które prowadzą intensywną akcję gaśniczą. Strażacy walczą nie tylko z żywiołem, ale także z ryzykiem dalszych wybuchów i rozprzestrzenienia się ognia na kolejne obiekty.

Akcja gaśnicza wciąż trwa, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Priorytetem pozostaje opanowanie pożaru oraz zabezpieczenie terenu, aby nie dopuścić do zagrożenia dla okolicznych mieszkańców i infrastruktury. Przyczyny zdarzenia będą szczegółowo wyjaśniane przez odpowiednie służby.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Groźny pożar w Płocku: Płomienie objęły halę magazynową na Kostrogaju

W sobotę 26 lipca, późnym popołudniem, nad przemysłową częścią Płocka unosiły się gęste kłęby dymu, które zaniepokoiły wielu mieszkańców. Około godziny 19:00 doszło do poważnego pożaru w hali magazynowej przy ulicy Kostrogaj 19. Ogień objął budynek o wymiarach około 10 na 60 metrów, szybko rozprzestrzeniając się po jego wnętrzu.

Na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. W akcji gaśniczej udział wzięło 11 zastępów straży pożarnej, zarówno z Państwowej Straży Pożarnej, jak i jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych z okolicznych miejscowości. Łącznie działało około 40 strażaków.

Dzięki ich sprawnej i szybkiej interwencji udało się ograniczyć rozprzestrzenianie ognia. Do godziny 19:30 sytuacja została opanowana, jednak działania strażaków trwały jeszcze długo – prowadzono dogaszanie ukrytych zarzewi ognia oraz oddymianie wnętrza hali, szczególnie pod konstrukcją dachu, gdzie mogły pozostać tlące się elementy.

Na szczęście w pożarze nikt nie odniósł obrażeń. Jak informują służby, nie odnotowano żadnych osób poszkodowanych, a cała akcja przebiegła bezpiecznie i pod pełną kontrolą. Przyczyny wybuchu ognia na razie pozostają nieznane – ustaleniem okoliczności zdarzenia zajmą się odpowiednie służby dochodzeniowe.

Incydent wzbudził duży niepokój wśród mieszkańców pobliskich osiedli, jednak strażacy uspokajają – nie ma zagrożenia dla zdrowia ludzi ani dla środowiska. To kolejny tego typu pożar w regionie w ostatnich tygodniach, dlatego służby apelują o zachowanie czujności i zgłaszanie wszelkich potencjalnych zagrożeń.

📸 fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Potężny pożar hali przemysłowej w Mińsku Mazowieckim. Dojeżdżają kolejne zastępy straży

W niedzielny wieczór, tuż po godzinie 19:30, służby ratunkowe zostały zaalarmowane o ogromnym pożarze hali przemysłowo-magazynowej przy ulicy Dźwigowej w Mińsku Mazowieckim (woj. mazowieckie). Płomienie błyskawicznie objęły cały obiekt o powierzchni przekraczającej 1000 metrów kwadratowych, w którym odbywała się produkcja opakowań foliowych.

Na miejsce błyskawicznie skierowano liczne zastępy straży pożarnej – obecnie działa tam już ponad 20 jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a kolejne są w drodze. Z powodu intensywności pożaru i dużego zadymienia, akcja gaśnicza jest wyjątkowo trudna i wymaga zaangażowania znacznych sił i środków.

Nad miejscem pożaru unosi się gęsty, czarny słup dymu, widoczny z wielu kilometrów. Strażacy ostrzegają mieszkańców pobliskich osiedli i domów, by pozostali w mieszkaniach, zamknęli szczelnie okna i unikali przebywania na świeżym powietrzu. W atmosferze unoszą się niebezpieczne opary – efekty spalania tworzyw sztucznych oraz chemikaliów używanych w produkcji folii.

Działania służb trwają i mogą potrwać wiele godzin. Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Marek Śliwiński

Wielki pożar hali magazynowej pod Warszawą. Ponad 100 strażaków w akcji

W sobotni wieczór, 24 maja 2025 roku, tuż po godzinie 21:30, w miejscowości Kawęczyn (woj. mazowieckie, pow. piaseczyński) doszło do poważnego pożaru na terenie kompleksu magazynowego. Ogień błyskawicznie objął dwie duże hale o powierzchni około 1400 m² każda, w których składowano znaczne ilości materiałów łatwopalnych, w tym tworzywa sztuczne.

Na miejscu od pierwszych minut trwa intensywna akcja gaśnicza, w którą zaangażowano blisko 40 zastępów straży pożarnej z wielu powiatów. Łącznie z żywiołem walczy ponad 150 strażaków.

Jako pierwsza do zdarzenia dotarła jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej ze Słomczyna, która natychmiast rozpoczęła działania ratowniczo-gaśnicze. Sytuacja była bardzo dynamiczna — płomienie szybko się rozprzestrzeniały, a strażacy musieli skoncentrować się na tym, aby nie dopuścić do zajęcia ogniem sąsiednich obiektów oraz posesji.

Na miejscu operuje także specjalistyczna grupa chemiczno-ekologiczna z JRG6 Warszawa, która na bieżąco monitoruje jakość powietrza i poziom skażenia w związku z dużą ilością dymu i toksycznych substancji unoszących się nad rejonem pożaru.

Służby apelują do mieszkańców o pozostanie w domach i zamknięcie okien. Akcja może potrwać wiele godzin, a jej zakończenie będzie zależne od dalszego rozwoju sytuacji i warunków atmosferycznych.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Marek Śliwiński, Artur Stankiewicz

Groźny pożar hali magazynowej w Pruszkowie – z ogniem walczyło kilka zastępów straży pożarnej

W środowy wieczór doszło do groźnego pożaru hali magazynowej przy ulicy Parzniewskiej w Pruszkowie. Ogień zauważono około godziny 20:00. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych, które natychmiast podjęły działania. Na miejsce skierowano około sześć zastępów straży pożarnej z powiatu pruszkowskiego.

Według wstępnych ustaleń, pożar rozpoczął się od kontenera ze śmieciami znajdującego się na zewnątrz budynku. W krótkim czasie płomienie rozprzestrzeniły się na ścianę hali, a następnie przedostały się do jej wnętrza, co stworzyło zagrożenie dla przechowywanych tam materiałów.

Strażacy szybko przystąpili do działań gaśniczych, co pozwoliło na opanowanie sytuacji i zapobiegło większym stratom. Akcja była prowadzona z zachowaniem szczególnej ostrożności ze względu na potencjalnie materiały znajdujące się w hali.

Na szczęście, w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Służby obecnie badają przyczyny zdarzenia oraz szacują straty materialne.

To kolejny przypadek, który przypomina o konieczności zachowania szczególnej ostrożności w miejscach, gdzie składowane są łatwopalne materiały. Mieszkańcy oraz właściciele obiektów przemysłowych apelują o regularne kontrole i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa pożarowego.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński