Strażacy uczcili pamięć druha. Syreny rozbrzmiały w całej Polsce

W jednej chwili świat potrafi zatrzymać się w miejscu. Wystarczy sekunda, jeden nieprzewidziany moment, by codzienność zamieniła się w dramat, którego nie da się cofnąć…

W miejscowości Biskupice, w powiecie wielickim, rozegrała się tragedia, która wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością, ale i całym środowiskiem strażackim. 35-letni Druh – człowiek, który całe swoje życie poświęcał służbie innym – już nigdy nie dotrze tam, gdzie był najbardziej potrzebny.

Jechał na alarm. Tak jak robił to zapewne dziesiątki, setki razy wcześniej. Gotowy, by nieść pomoc, by ratować, by być tam, gdzie inni czekają na nadzieję. Niestety, tym razem los napisał inny scenariusz. Z nieznanych przyczyn jego samochód zjechał z drogi i z ogromną siłą uderzył w betonowy słup energetyczny.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby – strażacy, ratownicy medyczni, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rozpoczęła się dramatyczna walka z czasem. Walka o życie człowieka, który sam niejednokrotnie brał udział w podobnych akcjach, ratując innych.

Tym razem jednak nie udało się wygrać…

Odszedł Druh, Naczelnik jednostki OSP Trąbki. Strażak z powołania, lider, kolega, przyjaciel. Człowiek, na którego zawsze można było liczyć. Jego śmierć to nie tylko ogromna strata dla najbliższych – to cios dla całej strażackiej braci, dla wszystkich, którzy wiedzą, czym jest służba i poświęcenie.

Najbardziej poruszające jest to, że oddał życie w drodze do niesienia pomocy innym. Do samego końca pozostał wierny swojej misji.

Dziś, 15 kwietnia 2026 roku, dokładnie o godzinie 18:00, w całej Polsce zawyły syreny w jednostkach Ochotniczej i Państwowej Straży Pożarnej. Przez minutę rozbrzmiewały sygnały świetlno-dźwiękowe – nie jako alarm, lecz jako hołd. Symbol jedności, pamięci i strażackiej solidarności.

To była minuta ciszy, która mówiła więcej niż tysiące słów.

W tych dźwiękach było wszystko – ból, wdzięczność, szacunek i niewypowiedziana tęsknota.

Nasza redakcja składa najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Bliskim oraz całej społeczności strażackiej pogrążonej w żałobie. Łączymy się w bólu i oddajemy hołd Druhowi, który do końca pozostał wierny słowom strażackiej przysięgi.

Cześć Jego pamięci.

„Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie uczciła pamięć strażaka”

Fot. Marek Śliwiński

  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramatyczne zgłoszenie w Pruszkowie. Strażacy czekali na dostęp do budynku

W piątek około godziny 21:35 doszło do uruchomienia czujki przeciwpożarowej w budynku PZU przy ulicy Wojska Polskiego 12 w Pruszkowie. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie zadysponowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Pruszkowa.

Po przybyciu służb okazało się, że zarówno strażacy, jak i patrol ochrony, który również pojawił się na miejscu, nie mieli możliwości wejścia do budynku. Drzwi były zamknięte, a dostęp do wnętrza obiektu wymagał obecności osoby uprawnionej do ich otwarcia.

Mimo braku widocznych oznak pożaru, strażacy pozostali na miejscu i oczekiwali na przyjazd osoby odpowiedzialnej za udostępnienie budynku. Po wejściu do środka i przeprowadzeniu dokładnego sprawdzenia obiektu nie stwierdzono żadnego zagrożenia pożarowego.

Jak się okazało, zdarzenie było jedynie fałszywym alarmem. Dzięki szybkiej reakcji służb sytuacja została jednak w pełni zabezpieczona, a potencjalne zagrożenie wykluczone.

Służby przypominają, że każdy sygnał z systemu przeciwpożarowego traktowany jest z najwyższą powagą, a tego typu interwencje – nawet w przypadku fałszywych alarmów – mają kluczowe znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Straż pojechała gasić pożar. Okazało się, że to przypalona kolacja

Dziś, około godziny 18:15, służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze w jednym z mieszkań przy ulicy Al. Niepodległości 9 w Pruszkowie. Na miejsce natychmiast zadysponowano trzy zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, w tym drabinę z koszem ratowniczym. W akcji uczestniczył również patrol policji.

Po przybyciu na miejsce okazało się, że źródłem zadymienia było przypalenie potrawy na kuchence. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a w mieszkaniu nie doszło do poważnych strat. Strażacy stwierdzili jedynie duże zadymienie pomieszczeń, które wymagało przewietrzenia.

Dzięki szybkiemu działaniu służb, pożar został skutecznie opanowany, a interwencja zakończyła się około godziny 18:40. Mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich zajęć, a strażacy wrócili do jednostki po sprawnie przeprowadzonej akcji.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Pożar w Pruszkowie – ul. Pływacka. Strażacy opanowali groźny ogień

W poniedziałek, 19 stycznia 2026 roku w godzinach popołudniowych w Pruszkowie rozdarł blask ognia i dźwięk syren. Przy ulicy Pływackiej doszło do groźnego pożaru budynku gospodarczego. Z uzyskanych informacji wynika, że w obiekcie mieściła się stolarnia. Ogień bardzo szybko objął wnętrze budynku, a następnie całą jego konstrukcję. Płomienie były bezlitosne, trawiły wszystko, co napotkały na swojej drodze, pozostawiając po sobie zgliszcza i zapach spalonego drewna.

Przez kilka długich godzin do wieczora z żywiołem walczyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, wspierani przez druhów z OSP Nowa Wieś (woj. mazowieckie), OSP Moszna oraz OSP Młochów. Akcja była trudna i wymagająca, duże zadymienie, wysoka temperatura oraz obecność łatwopalnych materiałów znacząco utrudniały działania gaśnicze.

Strażacy prowadzili działania w pełnym skupieniu, sukcesywnie ograniczając rozwój pożaru i chroniąc pobliski dom. Ich szybka reakcja, doświadczenie i determinacja pozwoliły opanować sytuację.

Najważniejszą informacją jest fakt, że w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Pomimo poważnych zniszczeń obyło się bez osób poszkodowanych.

Na chwilę obecną nie są znane dokładne straty materialne, wiadomo jedynie, że wnętrze budynku gospodarczego oraz sama konstrukcja zostały poważnie zniszczone. Przyczyna pożaru nie została jeszcze ustalona. Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez odpowiednie służby po zakończeniu czynności operacyjnych.

To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak nieprzewidywalny i niszczycielski potrafi być ogień oraz jak ogromne znaczenie ma szybka i skoordynowana reakcja służb ratowniczych. Dzięki ich pracy udało się zapobiec znacznie większym stratom.

FOT. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Pruszków: Pożar budynku jednorodzinnego. Są poszkodowani, jedna osoba nie żyje

W poniedziałek, 29 grudnia 2025 roku, około godziny 10:10 przy ulicy Brzozowej w Pruszkowie doszło do pożaru w budynku jednorodzinnym z poddaszem. Na miejsce skierowano liczne siły ratownicze, w tym kilka zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję.

Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń domu, w którym w chwili zdarzenia przebywały cztery osoby. Sytuacja bardzo szybko stała się niebezpieczna, dlatego konieczna była natychmiastowa ewakuacja. Trzy osoby zdołały wydostać się na zewnątrz i wynieść czwartą osobę, która była nieprzytomna.

Łącznie w wyniku pożaru poszkodowane zostały trzy osoby. Jedna z nich znajdowała się w stanie zagrożenia życia i na miejscu prowadzono jej reanimację. Pomimo podjętej na miejscu reanimacji, życia jednej z poszkodowanych osób nie udało się uratować. Dwie osoby wymagały pomocy medycznej i były zaopatrywane przez ratowników. Pozostałe osoby zostały przebadane pod kątem ewentualnego zatrucia dymem.

Strażacy po przybyciu na miejsce natychmiast przystąpili do działań ratowniczo-gaśniczych. Ich priorytetem było opanowanie ognia oraz niedopuszczenie do jego rozprzestrzenienia się na kolejne części budynku, w szczególności na poddasze. Po ugaszeniu pożaru dokładnie sprawdzono wszystkie pomieszczenia.

Na czas prowadzonych działań ulica Brzozowa została całkowicie zablokowana dla ruchu. Po częściowym zakończeniu akcji i usunięciu największych zagrożeń wprowadzono ruch wahadłowy. Policja zabezpieczała teren oraz prowadziła czynności mające na celu ustalenie przyczyn i okoliczności pożaru.

Akcja służb trwała do momentu pełnego opanowania sytuacji i zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom oraz użytkownikom drogi. Okoliczności zdarzenia będą przedmiotem dalszego postępowania.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Pożar sadzy w kominie w kamienicy przy ul. Promyka w Pruszkowie

W niedzielne popołudnie, około godziny 17:35, doszło do pożaru sadzy w przewodzie kominowym kamienicy przy ul. Promyka w Pruszkowie. Na miejsce zdarzenia zadysponowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz drabinę mechaniczną z Komendy Powiatowej PSP w Pruszkowie.

Po przybyciu służb ratowniczych potwierdzono intensywne palenie się sadzy w kominie. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wygaszeniu pożaru oraz sprawdzeniu przewodów kominowych i pomieszczeń pod kątem ewentualnego zagrożenia.

Ze względów bezpieczeństwa mieszkańcy kamienicy zostali ewakuowani. Na czas prowadzonych działań ulica Królowej Jadwigi została zablokowana, natomiast ulica Promyka była zamknięta dla ruchu w obu kierunkach.

Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Po zakończeniu akcji i dokładnym sprawdzeniu budynku mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich mieszkań.

Straż pożarna przypomina, że regularne czyszczenie i kontrola przewodów kominowych są kluczowe dla bezpieczeństwa, szczególnie w sezonie grzewczym. Pożary sadzy, choć często szybko opanowywane, mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców oraz prowadzić do uszkodzeń konstrukcji budynku.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zginął na służbie. Syreny w całej Polsce oddały hołd druhowi Edwardowi Smagale

28 grudnia 2025 roku punktualnie o godzinie 18:00 w jednostkach Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej w całej Polsce zawyły syreny alarmowe. Był to symboliczny gest hołdu dla strażaka, który zmarł podczas pełnienia służby.

W Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Pruszkowie, podobnie jak w innych jednostkach w kraju, na jedną minutę uruchomiono syreny alarmowe oraz sygnalizację świetlną i dźwiękową w pojazdach pożarniczych 🚨🚒. Strażacy w ciszy i skupieniu oddali hołd swojemu koledze.

Chwila zadumy została przerwana przez kolejne zgłoszenie. Do pożaru sadzy w kominie kamienicy przy ul. Promyka w Pruszkowie zadysponowano dwa zastępy oraz drabinę mechaniczną. Jeden wóz bojowy pozostał w jednostce w gotowości operacyjnej. Nawet w czasie żałoby strażacy nie przestają nieść pomocy mieszkańcom.

Hołd oddany tego dnia był związany z tragicznymi wydarzeniami, do których doszło w nocy z 27 na 28 grudnia 2025 roku. Tuż przed godziną 4:00 służby ratownicze otrzymały zgłoszenie o pożarze domku letniskowego w miejscowości Siemiany. Do akcji natychmiast skierowana została jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej z Jerzwałdu.

Podczas dojazdu do zdarzenia kierujący wozem strażackim druh Edward Smagała – wieloletni strażak ochotnik i prezes OSP Jerzwałd – nagle stracił przytomność. Towarzyszący mu strażacy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego.

Pomimo ogromnego zaangażowania ratowników oraz blisko 90 minut nieprzerwanej walki o życie, nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Druh Edward Smagała zmarł w wieku 69 lat, pełniąc służbę – tak jak czynił to przez całe swoje strażackie życie.

Jego śmierć poruszyła środowisko strażackie w całym kraju. Syreny, które tego wieczoru zawyły w Polsce, były wyrazem solidarności, szacunku i pamięci o człowieku, który do końca pozostał wierny strażackiemu powołaniu.

Nasza redakcja łączy się w bólu z rodziną zmarłego Druha Edwarda Smagały oraz wszystkimi druhami Ochotniczej Straży Pożarnej w Jerzwałdzie. Składamy najszczersze wyrazy współczucia i solidarności w tych niezwykle trudnych chwilach.

Cześć Jego pamięci. 🖤🚒

📸fot. Marek Śliwiński, archiwum druha Edwarda

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nocny pożar kontenerów usługowych przy ul. Wojska Polskiego. Jedna osoba poszkodowana

W nocy z soboty na niedzielę, chwilę po godzinie 2:00, doszło do pożaru przy ulicy Wojska Polskiego 72B. Ogień objął dwa nieczynne kontenery usługowe, w których wcześniej mieściły się m.in. zakład szklarski oraz punkt sprzedaży artykułów spożywczych.

Na miejsce zdarzenia zadysponowano dwa zastępy straży pożarnej z PSP Pruszków oraz OSP Nowa Wieś (woj. mazowieckie), a także patrol Policji i Zespół Ratownictwa Medycznego. Pożar został szybko opanowany, co zapobiegło jego dalszemu rozprzestrzenieniu.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że w jednym z kontenerów przebywał mężczyzna – osoba bezdomna, który prawdopodobnie ogrzewał się przy użyciu ognia. Poszkodowany zdołał wydostać się z płonącego obiektu jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Mężczyzna doznał objawów podtrucia dymem oraz poparzeń, w związku z czym został przetransportowany do szpitala przez Zespół Ratownictwa Medycznego.

Strażacy podkreślają, że było to duże szczęście, iż ogień nie przeniósł się na tylną część kontenerów, gdzie bezpośrednio przy nich zaparkowane były samochody na pobliskim parkingu. W przypadku dalszego rozwoju pożaru mogło dojść do znacznie poważniejszych strat.

Spalone obiekty stanowiły pustostan typu kontener i od dłuższego czasu nie były użytkowane. Okoliczności zdarzenia bada Policja.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Pożar garażu w Raszynie. Domowników obudził alarm czujki przeciwpożarowej

W nocy z niedzieli na poniedziałek, około godziny 2:30, doszło do groźnego pożaru garażu przy ulicy Mokrej w Raszynie. Do zdarzenia najprawdopodobniej doprowadziło zwarcie instalacji elektrycznej.

Ogień pojawił się w garażu, który znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie budynku mieszkalnego. Domowników ze snu wyrwał alarm czujki przeciwpożarowej, który najprawdopodobniej zapobiegł tragedii. Dzięki szybkiej reakcji, mieszkańcy jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej podjęli próbę ugaszenia ognia przy pomocy gaśnic proszkowych o pojemności 1 kg. Choć ich możliwości były ograniczone, udało się stłumić płomienie na tyle, by zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia i uratować zaparkowany w garażu samochód.

Na miejsce błyskawicznie dotarły zastępy straży pożarnej, które opanowały sytuację i dogasiły pożar. Jak podkreślają strażacy, tylko dzięki przytomności domowników i szybkiemu działaniu służb ogień nie objął również budynku mieszkalnego.

Na szczęście, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń. Straty materialne ograniczyły się głównie do uszkodzeń wnętrza garażu i instalacji elektrycznej.

To kolejny przykład, jak ważne są sprawne czujki dymu i szybka reakcja w sytuacjach zagrożenia. Gdyby nie one, skutki tego pożaru mogłyby być znacznie poważniejsze.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Patryk

Tragiczny wypadek pod Warszawą. Dwie osoby nie żyją

Do dramatycznego w skutkach wypadku drogowego doszło na ulicy Pruszkowskiej w powiecie pruszkowskim. W wyniku zdarzenia dwie młode osoby poniosły śmierć na miejscu.

Według wstępnych ustaleń służb, kierująca pojazdem marki Peugeot 207, jadąc na prostym odcinku drogi, straciła panowanie nad autem. Samochód zjechał z jezdni i z ogromną siłą uderzył bokiem w drzewo. Siła uderzenia była tak duża, że pojazd dosłownie owinął się wokół pnia, uniemożliwiając natychmiastową ewakuację pasażerów.

Na miejsce błyskawicznie skierowano służby ratunkowe, w tym trzy zastępy straży pożarnej, dwie załogi Zespołu Ratownictwa Medycznego oraz policję pracującą pod nadzorem prokuratora. Strażacy, używając specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, przystąpili do wydobycia uwięzionych w pojeździe osób.

Mimo podjętej na miejscu reanimacji, kierującej pojazdem kobiety nie udało się uratować. Po kilkunastu minutach lekarz stwierdził jej zgon. Druga osoba podróżująca pojazdem również poniosła śmierć na miejscu.

Droga w rejonie wypadku została całkowicie zablokowana w kierunku Brwinowa i Pruszkowa. Policja prowadzi czynności wyjaśniające, mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn i okoliczności tragedii. Śledczy badają, czy do wypadku mogły przyczynić się nadmierna prędkość, warunki drogowe czy ewentualne usterki techniczne pojazdu.

Mieszkańcy okolicznych miejscowości są wstrząśnięci tragedią. To kolejny groźny wypadek w tym rejonie, co rodzi pytania o bezpieczeństwo na tej trasie. Apelujemy do wszystkich kierowców o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!

Zdjęcia: Maro