Tłumy mieszkańców na pruszkowskim Orszaku Trzech Króli. Wzorowe zabezpieczenie i rodzinna atmosfera

Tegoroczna trasa pruszkowskiego przemarszu rozpoczęła się w Parku Potulickich, skąd uczestnicy przeszli ulicami Lipową i Mikołaja Kopernika, następnie przez plac Jana Pawła II, ulicę Niecałą oraz Park Tadeusza Kościuszki. Zakończenie wydarzenia zaplanowano przed Pałacykiem „Sokoła” w Pruszkowie.

Nad bezpieczeństwem mieszkańców oraz gości czuwali policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego oraz Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, a także funkcjonariusze Straży Miejskiej w Pruszkowie. Wśród strażników byli również ratownicy, dodatkowo na miejscu obecna była karetka pogotowia z zespołem medycznym.

Dzięki profesjonalnemu zabezpieczeniu i dobrej organizacji całe wydarzenie przebiegło spokojnie, podczas obchodów nie odnotowano żadnych niebezpiecznych zdarzeń. To najlepszy dowód na wzorową współpracę służb oraz skuteczność organizatorów, którym należą się słowa uznania.

Na zakończenie przemarszu na wszystkich uczestników czekała ciepła, pyszna strażacka grochówka, przygotowana przez strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowej Wsi (woj. mazowieckie). Najmłodsi również nie zostali pominięci, dla dzieci przygotowano słodką niespodziankę w postaci świeżych pączków.

W wydarzeniu wzięli udział m.in. Piotr Bąk Prezydent Miasta Pruszkowa oraz Adrian Ejssymont Starosta Pruszkowski. Jak co roku, na przemarszu nie zabrakło tłumów mieszkańców Pruszkowa oraz gości z okolicznych miejscowości, jak również i z Warszawy co tylko potwierdza, że wydarzenie na stałe wpisało się w kalendarz miejskich uroczystości.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Odszedł Arrow – pies poszukiwawczy OSP Ratownictwo Wodne

Pewne wiadomości odbierają głos. Zatrzymują na chwilę oddech i sprawiają, że nawet najbardziej doświadczeni ratownicy czują bezradność.
14 grudnia 2025 roku odszedł Arrow – pies ratowniczy, towarzysz służby, przyjaciel i bohater, który przez lata uczył nas, czym naprawdę jest odwaga, wierność i poświęcenie.

Mimo choroby do samego końca był sobą – dzielnym, silnym, skupionym na człowieku. Nawet wtedy, gdy wyniki badań odbierały nadzieję, on patrzył tak, jakby chciał powiedzieć: „Spokojnie, jeszcze dam radę. Jeszcze tu jestem.” I był. Walczył cicho, bez skarg, z tą samą determinacją, z jaką wyruszał na akcje, gdy gdzieś ktoś nie wrócił do domu.

Arrow był czymś więcej niż psem poszukiwawczym Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne w Nowym Dworze Mazowieckim. Był partnerem w służbie – takim, na którego można było liczyć bez względu na porę dnia, pogodę czy zmęczenie. Gdy liczyły się sekundy, gdy napięcie wisiało w powietrzu, on robił swoje. Skupiony, pewny, oddany. Jego nos, łapy i serce ratowały ludzkie życie, a jego obecność dawała nadzieję tam, gdzie często jej już brakowało.

Każda akcja, każdy powrót do bazy, każdy moment, gdy po odnalezieniu zaginionego można było odetchnąć – to także była jego zasługa. Arrow nie szukał uznania. Wystarczał mu głos przewodnika, dotyk dłoni i poczucie, że znów zrobił coś ważnego.

Choroba przyszła niespodziewanie i była bezlitosna. Chłoniak szpiku okazał się przeciwnikiem, z którym nawet największa determinacja nie zawsze wystarcza. Było leczenie, była nadzieja, była wiara opiekunów i lekarzy weterynarii. Była też ogromna miłość i troska, która towarzyszyła Arrowowi do ostatniej chwili. Odszedł otoczony tym, co znał i komu ufał.

Zostawił po sobie ciszę, której nie da się zagłuszyć. Pustkę w samochodzie, na placu, w sercach ludzi, którzy każdego dnia pracowali z nim ramię w ramię. Ale zostawił też coś więcej – wdzięczność, dumę i wspomnienia, które nie znikną. Historie odnalezionych osób. Zdjęcia z akcji. Spojrzenia pełne zaufania. Ślady łap, które na zawsze pozostaną w pamięci.

Dziękujemy Ci, Arrow.
Za każdą godzinę służby.
Za każdy odnaleziony ślad.
Za to, że byłeś dokładnie takim psem, jakiego świat ratownictwa potrzebuje – mądrym, oddanym i niezwykle dzielnym.

Paula – jesteśmy z Tobą w tym piekielnie trudnym czasie. Strata takiego partnera boli podwójnie: jak odejście przyjaciela i jak cisza po kimś, kto zawsze był obok. Nie jesteś sama.

Arrow odszedł, ale jego historia nie kończy się dziś. Będzie żyła w ludziach, którym pomógł. W strażakach i ratownikach, którzy wiedzą, że dzięki niemu świat stał się choć odrobinę bezpieczniejszy.
Bohater na czterech łapach. Na zawsze w służbie. 🖤🐾

📸fot. Archiwum OSP Ratownictwo Wodne

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zderzenie dwóch przewozów osób na skrzyżowaniu Andersa i Anielewicza w Warszawie

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło w godzinach wieczornych na skrzyżowaniu ulic Andersa i Anielewicza w Warszawie. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe, które po kolizji zablokowały część jezdni, powodując chwilowe utrudnienia w ruchu.

Jak wynika ze wstępnych ustaleń, do zderzenia doszło najprawdopodobniej wskutek nieustąpienia pierwszeństwa przejazdu. Siła uderzenia spowodowała widoczne uszkodzenia obu pojazdów, jednak – co najważniejsze – żadna z osób podróżujących nie odniosła obrażeń wymagających hospitalizacji.

Na miejsce zdarzenia jako pierwsi najechali ratownicy z prywatnej karetki firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy zatrzymali się, aby sprawdzić stan uczestników kolizji. Przeprowadzili wstępne badania oraz udzielili niezbędnej pomocy przedmedycznej, potwierdzając, że nikt nie ucierpiał.

Chwilę później na miejsce dotarły także patrole Policji, które zabezpieczyły skrzyżowanie, przeprowadziły czynności wyjaśniające oraz kierowały ruchem do czasu usunięcia rozbitych pojazdów.

Służby apelują do kierowców o zachowanie ostrożności, szczególnie na ruchliwych skrzyżowaniach, gdzie nawet chwila dekoncentracji może doprowadzić do niebezpiecznych sytuacji.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

11 Listopada – Marsz Niepodległości. Ci, o których mało kto wspomni…

Każdego roku, 11 listopada, tysiące ludzi gromadzą się na ulicach Warszawy, by wspólnie świętować Narodowe Święto Niepodległości. W biało-czerwonym morzu flag, wśród okrzyków i śpiewu hymnu, trudno nie poczuć dumy z bycia Polakiem. Marsz Niepodległości to jedno z największych patriotycznych wydarzeń w kraju – budzi emocje, przyciąga uwagę mediów i opinii publicznej.

Ale mało kto wspomina o tych, którzy w tym czasie stoją z boku – nie po to, by maszerować, lecz by czuwać nad bezpieczeństwem uczestników.

Ratownicy, strażacy, medycy – niewidzialni bohaterowie

Podczas, gdy tłumy świętujących przemierzają stołeczne ulice, setki ratowników medycznych, strażaków ochotników, a także wolontariuszy zabezpieczenia medycznego i technicznego są w pełnej gotowości. Często w ciszy, z dala od kamer i mikrofonów, stoją na posterunku — gotowi w każdej chwili ruszyć na pomoc.

Ich służba to nie etat, nie obowiązek i nie rozkaz. To czysty wolontariat — poświęcenie własnego czasu, sił i zdrowia po to, by inni mogli bezpiecznie świętować.

Gotowi, by pomagać – niezależnie od pogody i sytuacji

Warunki bywają trudne. Listopadowy chłód, wiatr, długie godziny czuwania, często bez możliwości ogrzania się czy odpoczynku. Mimo to, na ich twarzach trudno dostrzec zniechęcenie. Wiedzą, że ich obecność może zadecydować o czyimś życiu lub zdrowiu.

Strażacy z jednostek OSP i PSP dbają o bezpieczeństwo przeciwpożarowe, reagują na wszelkie incydenty, pomagają służbom porządkowym i medycznym. Ratownicy medyczni i wolontariusze z grup ratowniczych zabezpieczają trasy marszu, udzielają pierwszej pomocy w razie zasłabnięć, kontuzji czy wypadków.

Ich praca często pozostaje niewidoczna, dopóki coś się nie wydarzy. Ale to właśnie oni są pierwszymi, którzy reagują, gdy potrzebna jest pomoc.

Marsz Niepodległości to święto wszystkich Polaków – tych, którzy maszerują, i tych, którzy czuwają. Bez ratowników, strażaków i służb medycznych, takie wydarzenie nie mogłoby się odbyć w sposób bezpieczny.

To oni dbają o to, byśmy wszyscy mogli wrócić do domów cali i zdrowi.

Warto o nich pamiętać. Warto podziękować tym, którzy 11 listopada zamiast świętować z rodziną, zakładają mundury i kamizelki ratownicze. To dzięki nim Marsz Niepodległości co roku może odbywać się w atmosferze bezpieczeństwa i spokoju.

Ich służba to prawdziwy patriotyzm — cichy, bez fanfar, ale z ogromnym sercem do ludzi i Ojczyzny.

Niech w tym dniu pamięć o bohaterach w hełmach, mundurach i kamizelkach odblaskowych będzie równie żywa, jak ta o bohaterach sprzed stu lat. Bo to oni — współcześni strażacy, ratownicy i wolontariusze — również niosą w sobie ducha Niepodległej.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Zderzenie audi i peugeota na skrzyżowaniu Jana Pawła II z Nowolipki

W poniedziałek wieczorem, na skrzyżowaniu al. Jana Pawła II z ulicą Nowolipki w Warszawie, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych – audi i peugeota. Na szczęście w kolizji nikt nie odniósł obrażeń.

Na miejscu jako pierwsi pojawili się ratownicy z prywatnej firmy KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy sprawdzili stan uczestników oraz zabezpieczyli teren zdarzenia do czasu przybycia policji. Kierowcy obu pojazdów zachowali się odpowiedzialnie, zjechali na pobocze, by nie utrudniać ruchu i spokojnie oczekiwali na przyjazd funkcjonariuszy.

Policja wyjaśnia dokładne przyczyny kolizji. Ruch w rejonie skrzyżowania był chwilowo utrudniony, jednak po zakończeniu czynności służb został szybko przywrócony do normy.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Kolizja na Wybrzeżu Gdyńskim z udziałem przewozu osób. Pasażerowie uciekli z miejsca zdarzenia

W poniedziałek wieczorem, na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie na wysokości Cytadeli doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Kierowca toyoty należącej do firmy przewozowej, jadąc po śliskiej nawierzchni, nie zdołał w porę wyhamować i uderzył w BMW.

Na szczęście w wyniku zderzenia nikt nie został poszkodowany. Po kolizji dwóch pasażerów podróżujących w pojeździe przewozu osób oddaliło się z miejsca zdarzenia przed przyjazdem służb.

Na miejscu pierwsi pojawili się ratownicy z prywatnej karetki KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy zabezpieczyli teren i zadbali o bezpieczeństwo uczestników zdarzenia do momentu przyjazdu policji. Funkcjonariusze prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności kolizji oraz ustalenie tożsamości pasażerów, którzy opuścili miejsce zdarzenia.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramat rodzinny w Kampinosie. Matka ugodzona nożem, córka zatrzymana przez policję

W środę, 22 października 2025 roku około godziny 9:50, na ulicy Chopina w Kampinosie (powiat warszawski-zachodni) doszło do poważnego zdarzenia o charakterze kryminalnym. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kobieta w wieku około 36 lat podczas kłótni miała ugodzić nożem swoją 60-letnią matkę.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pomiędzy kobietami doszło do gwałtownej sprzeczki, która przerodziła się w rękoczyny. W pewnym momencie młodsza z kobiet chwyciła za nóż i raniła matkę.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Jako pierwsi na miejsce zdarzenia przybyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kampinosie. Zabezpieczyli teren i udzielili kobiecie pierwszej pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu medyków. Następnie poszkodowaną przejęła załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która przetransportowała ją śmigłowcem do jednego z warszawskich szpitali.

Sprawczyni po zdarzeniu oddaliła się z miejsca, prawdopodobnie w panice. Dzięki szybkim działaniom funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Starych Babicach została jednak w krótkim czasie zatrzymana. 36-latka przebywa obecnie w dyspozycji policji, a śledczy pod nadzorem prokuratora ustalają dokładne okoliczności tego rodzinnego dramatu.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki, którzy prowadzili oględziny i zabezpieczali ślady.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

O włos od tragedii – poranny poślizg skończył się na ścieżce rowerowej

Niedzielny poranek mógł zakończyć się tragedią. Rozbite auto na drodze dla rowerów, zniszczony znak, nadłamane drzewo oraz siedząca na ziemi kobieta w powypadkowym szoku – taki widok zastali strażnicy miejscy, patrolujący aleję Prymasa Tysiąclecia.

W niedzielny poranek, 19 października, tuż po godzinie 7:00, strażnicy miejscy zauważyli z daleka ślady opon i koleiny na przylegającym do jezdni trawniku. Z bliska, okazało się, że dalej od krawędzi jezdni, na oddzielonej chodnikiem i jeszcze jednym pasem zieleni na drodze dla rowerów, stoi uszkodzona skoda. Strażnicy podbiegli, aby sprawdzić, co się stało i wtedy zauważyli siedzącą obok auta kobietę. Nie miała widocznych obrażeń, lecz była w silnym szoku. Funkcjonariusze zaopiekowali się poszkodowaną, wezwali pogotowie ratunkowe oraz patrol policji. Gdy strażniczka i strażnik próbowali rozmawiać z kobietą, początkowo nie była ona w stanie wypowiedzieć słowa. Dopiero po kilku minutach uspokoiła się i wyjaśniła, co się wydarzyło. Jechała w kierunku Ochoty, gdy nagle poczuła, że auto wpada w poślizg. Kierująca w żaden sposób nie potrafiła opanować samochodu.
— To był moment — tłumaczyła. Zatrzymała się dopiero kilkadziesiąt metrów od miejsca, w którym zjechała z jezdni, uszkadzając po drodze znak drogowy i drzewo. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Wkrótce na miejsce przybyło pogotowie. Po przeprowadzeniu kontrolnego badania, ratownicy potwierdzili, że pobyt w szpitalu nie jest potrzebny. Kobieta pozostała do dyspozycji patrolu policji, który przejął dalsze czynności. Strażnicy wrócili do dalszej służby.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

[PILNE] Wypadek na ul. Broniewskiego nad trasą S8 – utrudnienia w ruchu

Z ostatniej chwili – na ul. Broniewskiego nad trasą S8 w Warszawie doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Według wstępnych ustaleń, kierowca Hyundaia prawdopodobnie wjechał na czerwonym świetle i zderzył się z taksówką.

Na miejscu pracują służby ratunkowe – straż pożarna, policja oraz zespół ratownictwa medycznego. Jedna osoba jest badana w karetce pogotowia.

Ruch w rejonie zdarzenia jest utrudniony, tworzą się korki. Policja kieruje ruchem i apeluje do kierowców o omijanie tego odcinka.

📸fot. Kamil

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

O włos od tragedii! Mercedes wjechał pod tramwaj na Grójeckiej

W obecnej chwili na warszawskiej Ochocie doszło do kolizji samochodu osobowego marki Mercedes z tramwajem linii 15. Do zdarzenia doszło na ulicy Grójeckiej.

Na szczęście nikt nie został poszkodowany. Na miejsce jako pierwsi przybyli ratownicy z prywatnej karetki KAM-MED Ratownictwo Medyczne, którzy zabezpieczyli teren i sprawdzili stan uczestników zdarzenia. Po chwili dotarł również zespół systemowego pogotowia ratunkowego.

W rejonie kolizji występują utrudnienia w ruchu tramwajowym i drogowym. Służby pracują nad usunięciem rozbitego pojazdu z torowiska i przywróceniem normalnego ruchu.

Przyczyny zdarzenia będą wyjaśniane przez policję.

📸fot. Kamil Kozak

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!