Nocny incydent w Ursynowie: kierowca stracił panowanie i wjechał w bariery

W nocy ze środy na czwartek, na wiadukcie Korbońskiego, na wjeździe w ulicę Rosoła, doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierowca samochodu osobowego, jadąc zbyt szybko, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył z impetem w bariery ochronne.

Siła zderzenia była na tyle duża, że przód pojazdu został poważnie uszkodzony. Na miejsce zdarzenia najechała prywatna karetka, której załoga sprawdziła stan kierowcy oraz ewentualnych pasażerów.

Na szczęście nikomu nic się nie stało, a zdarzenie zakończyło się jedynie na stratach materialnych. Policja ustala dokładne okoliczności i przyczyny kolizji.

Zdarzenie po raz kolejny przypomina, jak niebezpieczna może być nadmierna prędkość, zwłaszcza w nocy i na śliskiej lub słabo oświetlonej nawierzchni.

📸fot. Piotr

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Poważny wypadek w gminie Poświętne. Dwie osoby ranne. Lądował śmigłowiec LPR

Do groźnego wypadku drogowego doszło w środę, 24 września 2025 roku w miejscowości Cygów, przy ulicy Jana Pawła II, w gminie Poświętne (powiat wołomiński, województwo mazowieckie).

Zderzyły się tam dwa samochody osobowe. Siła uderzenia była tak duża, że jeden z pojazdów wypadł z jezdni i zatrzymał się w przydrożnym rowie. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały dwie osoby. Obie trafiły do szpitala.

Na miejscu działy służby ratunkowe: straż pożarna, zespoły ratownictwa medycznego, policja oraz Załoga LPR. Droga w obu kierunkach była całkowicie zabłokowana na czas akcji ratunkowej i czynności policyjnych.

Policja wyjaśnia dokładne okoliczności i przyczyny wypadku.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Uliczny Patrol Medyczny znów na wysokości zadania – pomoc w pustostanie na Targówku

W trakcie kontroli pustostanu na Targówku strażnicy miejscy zastali tam ukraińską rodzinę. Mężczyzna potrzebował pomocy, ale nie wiedział, dokąd się po nią udać.

W sobotę, 26 lipca dwoje strażników miejskich z VI Oddziału Terenowego kontrolowało rejon Targówka. W ramach przydzielonych tego dnia zadań odwiedzili między innymi opuszczoną posesję przy ulicy Swojskiej. W ukrytej z dala od drogi pozostałości przedwojennego domu zdarzało im się już wcześniej spotykać osoby w kryzysie bezdomności. Także tym razem byli tam ludzie. Wśród trójki obywateli Ukrainy zauważyli utykającego, około 50-letniego mężczyznę. Miał on widoczne uszkodzenia dłoni, ale uwagę zwracała przede wszystkim opuchnięta lewa noga, na której z trudem się opierał. Poszkodowany na widok strażników z początku nieco się speszył, lecz po chwili zapytał, czy mogliby mu pomóc. Przeszkoleni w zakresie ratownictwa funkcjonariusze, wyposażeni w specjalistyczny plecak, dokładnie zdezynfekowali rany na nodze mężczyzny i opatrzyli poobijaną kończynę. Jak przyznał poszkodowany – dzień wcześniej, na jego podudzie upadła ciężka, drewniana bela. Ponieważ ból się nasilał, chciał udać się po pomoc, ale nie wiedział, dokąd. Funkcjonariusze dokładnie zbadali ciągłość tkanek kostnych i zalecili wizytę w przychodni „Jesteśmy Nadzieją”, specjalizującej się w pomocy osobom w kryzysie bezdomności. O sytuacji trójki zastanych przy Swojskiej osób powiadomili też terenowy oddział pomocy społecznej, który zaproponuje wsparcie mieszkańcom pustostanu.

Strażnicy miejscy regularnie monitorują ponad 100 skupisk przebywania osób w kryzysie bezdomności. Zapobiegają zjawiskom patologicznym oraz każdego dnia proponują wsparcie wyspecjalizowanych placówek i niosą pomoc przedmedyczną w ramach Ulicznego Patrolu Medycznego, współtworzonego z Caritas Polska i przychodnią „Jesteśmy Nadzieją”. Kiedy nadchodzą zimne dni rusza też akcja „Trochę ciepła dla bezdomnego”, w ramach której osobom żyjącym w warunkach bezdomności dostarczane są ciepłe ubrania i posiłki.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

DRAMATYCZNY WYPADEK NA PRZEJŚCIU! Mężczyzna walczy o życie po potrąceniu na oczach świadków

W czwartek, 29 maja, tuż po godzinie 19:00, na ulicy Broniewskiego na warszawskim Żoliborzu doszło do dramatycznego wypadku.

Kierowca forda, pędząc od al. Jana Pawła II w stronę trasy S8, uderzył z impetem w pieszego, który przechodził przez oznakowane przejście – bez sygnalizacji świetlnej, ale dobrze widoczne.

Siła uderzenia była tak duża, że poszkodowany upadł bezwładnie na jezdnię. Świadkowie natychmiast wezwali pomoc. Na miejscu zjawili się ratownicy KAM-MED oraz karetka systemowa z Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Mężczyzna w stanie krytycznym został zabrany do szpitala. Lekarze walczą o jego życie.

Sprawca – kierujący fordem – został zatrzymany przez policję i przewieziony na komisariat. Okoliczności tragedii badają śledczy.

‼️ Ten dramat to kolejny sygnał, że na pasach nie ma miejsca na brawurę ani chwilę nieuwagi.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. Kamil Kozak

Profesjonalizm i determinacja – strażnicy miejscy przywrócili funkcje życiowe mężczyzny

Strażnicy miejscy z III Oddziału Terenowego uratowali człowieka. Zgłoszenie o mężczyźnie leżącym na placu Narutowicza wpłynęło na numer 986 w sobotę, w godzinach porannych.

Dziesięć minut po ósmej w sobotę 29 marca, operator numeru 986 odebrał priorytetowe zgłoszenie: przed kościołem na placu Narutowicza leży mężczyzna. Tego typu komunikaty zawsze traktowane są jako potencjalne zagrożenie życia. Patrol, który dotarł na miejsce po 5 minutach, zauważył leżącego na schodach pięćdziesięciokilkuletniego mężczyznę. Był nieprzytomny, blady, jego usta były sine, a oddech płytki i nieregularny. Nagle przestał oddychać. Umierał. Funkcjonariusze natychmiast podjęli akcję resuscytacyjną i wezwali pogotowie. Przez 15 minut dwóch strażników miejskich na przemian uciskało klatkę piersiową mężczyzny, wtłaczając powietrze z worka AMBU w podręcznikowym rytmie: 30 uciśnięć- 2 wdechy ratownicze, do czasu przyjazdu pogotowia. W chwili, gdy resuscytację przejął podłączony przez ratowników, profesjonalny aparat, kreska na monitorze – początkowo płaska – zaczęła podskakiwać, a zmęczeni akcją strażnicy usłyszeli wyczekiwane słowo: „Zaskoczył”.
– Zrobiliście doskonałą robotę – podsumował lekarz z karetki. Mężczyzna został zabrany do szpitala.

W Straży Miejskiej m.st. Warszawy już ponad 100 funkcjonariuszy ma uprawnienia ratownicze, jednak każdy strażnik regularnie przechodzi szkolenia z udzielania pomocy przedmedycznej. To właśnie dwóch, wyszkolonych w ten sposób funkcjonariuszy uratowało w sobotę ludzkie życie.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

GRUPA POSZUKIWAWCZO-RATOWNICZA ANIKAR OGŁASZA NABÓR – DOŁĄCZ I POMAGAJ!

Chcesz pomagać innym? Lubisz wyzwania i pracę zespołową? Masz w sobie ducha ratownika? Dołącz do Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej ANIKAR i zostań częścią zespołu, który ratuje życie!

Kogo szukamy?

🔹 Osób zaangażowanych i gotowych do działania w trudnych warunkach
🔹 Tych, którzy chcą zdobyć wiedzę z zakresu ratownictwa i pierwszej pomocy
🔹 Miłośników przygód, którzy nie boją się pracy w terenie
🔹 Osób gotowych do współpracy ze służbami ratunkowymi

Co oferujemy?

✅ Szkolenia z zakresu ratownictwa i pierwszej pomocy
✅ Możliwość uczestnictwa w realnych akcjach poszukiwawczych
✅ Pracę w zespole pełnym pasji i doświadczenia
✅ Satysfakcję z niesienia pomocy potrzebującym

Nie musisz mieć doświadczenia – wszystkiego Cię nauczymy! Wystarczy chęć do działania i gotowość do poświęcenia swojego czasu dla innych.

📩 Zgłoszenia i więcej informacji: https://forms.gle/TMAhSq8LiaibtwHn9

Dołącz do nas i zostań bohaterem w prawdziwym życiu! 🚑🔥

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Kolizja na węźle Salomea – auto uderzyło w bariery energochłonne

Do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego doszło na węźle Salomea w Warszawie. Samochód osobowy, którego kierowca stracił panowanie nad pojazdem, uderzył z impetem w bariery energochłonne w kierunku Białegostoku.

Według wstępnych ustaleń, przyczyną zdarzenia mogła być nadmierna prędkość. Auto wypadło z toru jazdy i uderzyło w zabezpieczenia drogowe, co doprowadziło do chwilowego utrudnienia ruchu w tym rejonie.

Na szczęście zarówno kierowca, jak i pasażer pojazdu nie odnieśli obrażeń. Na miejscu pojawiły się służby ratunkowe, które zabezpieczyły miejsce zdarzenia oraz usunęły skutki kolizji. Policja prowadziła czynności wyjaśniające w celu ustalenia dokładnych okoliczności wypadku.

Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego zależy od odpowiedzialnego zachowania za kierownicą.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Kamil Kozak

Stołeczna Straż Miejska z coraz większym wsparciem ratowników – 100 funkcjonariuszy z uprawnieniami, 1500 interwencji w 2024 roku

W warszawskiej straży miejskiej służy już 100 funkcjonariuszy z uprawnieniami ratowniczymi. W 2024 roku strażnicy miejscy z Warszawy podjęli blisko 1500 interwencji związanych z ratowaniem zdrowia i życia ludzkiego.

Wszyscy warszawscy strażnicy miejscy przechodzą regularne szkolenia z udzielania pomocy przedmedycznej. Pierwsze takie szkolenie odbywa się już w czasie kursu podstawowego, poprzedzającego przyjęcie nowego funkcjonariusza do pracy w rejonie. Następnie, kilka razy do roku uzupełniają i odnawiają wiedzę.

19 lat temu grupka strażników miejskich przekonała ówczesne kierownictwo Straży Miejskiej m.st. Warszawy, że warto skierować ich do studium ratownictwa medycznego. W tym roku liczba funkcjonariuszy warszawskiej Straży posiadająca specjalistyczne kwalifikacje ratownicze przekroczyła 100 osób (6 to ratownicy medyczni, pozostali skończyli i regularnie recertyfikują uprawnienia KPP – Kwalifikowanej Pomocy Przedmedycznej).

Strażnicy-ratownicy stanowią wsparcie, ale nie są alternatywą dla pogotowia ratunkowego, czy innych służb odpowiedzialnych za ratowanie życia. Na co dzień wykonują obowiązki z zakresu  ochrony porządku publicznego w Warszawie, dbając o bezpieczeństwo uczniów, ekologię, udzielając pomocy osobom w kryzysie bezdomności, egzekwując przepisy ruchu drogowego, czy zabezpieczając miejskie wydarzenia. Wyróżniają się za sprawą charakterystycznych – czerwonych kamizelek taktycznych, które dzięki licznym kieszeniom, pełnią też funkcję nasobnych apteczek. Strażnicy z uprawnieniami ratownika KPP rozpoczynając służbę logują się jako patrol ratowniczy. Jeśli ktoś w rejonie ich działania będzie potrzebował pomocy przedmedycznej, to właśnie taki patrol będzie pierwszym wyborem dyspozytora z oddziału.

Interwencje dotyczące ratowania zdrowia i życia osób to chleb powszedni strażników miejskich. W 2024 roku funkcjonariusze zrealizowali półtora tysiąca takich czynności. Niosąc pomoc w czasie pracy i w czasie wolnym – nierzadko ratując ludzkie życie (w dalszej części kilka przykładów zdarzeń z ubiegłego roku).

Na wyposażeniu każdego z siedmiu warszawskich Oddziałów Terenowych oraz Oddziału Specjalistycznego są nie tylko specjalistyczne plecaki ratownicze, ale również elektryczne defibrylatory AED, które o ponad połowę zwiększają szanse powodzenia resuscytacji osoby, u której zatrzymało się krążenie.

Jeżeli w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia zobaczycie w pobliżu strażnika miejskiego, koniecznie poproście go o pomoc. Na pewno nie odmówi i będzie wiedział, co robić.

Przykłady interwencji z 2024 roku:

9 lutego: Mężczyzna, który stracił przytomność na progu sklepu w Ursusie miał szczęście. Zasłabnięcie zauważyli strażnicy miejscy, którzy natychmiast podjęli resuscytację. Pogotowie zabrało poszkodowanego do szpitala.
https://strazmiejska.waw.pl/aktualnosci/ochota/7622-straznicy-z-ochoty-uratowali-zycie-klienta-sklepu

26 maja: Niezwykle niebezpiecznego krwotoku tętniczego doznała 42-letnia mieszkanka Woli, która przewróciła się w czasie rodzinnej, rowerowej wycieczki na Starówkę. Kobiecie, której życie było zagrożone, pomocy udzieliło dwoje strażników miejskich.
https://strazmiejska.waw.pl/aktualnosci/srodmiescie/7940-tragiczny-wypadek-podczas-rodzinnej-wycieczki

19 listopada: Dramatyczna akcja ratunkowa na warszawskiej Białołęce. Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego, z pomocą pracownika pobliskiego instytutu przeprowadzili skuteczną resuscytację nieprzytomnego mężczyzny. Człowiek, który według zgłoszenia „spał od dłuższego czasu na ławce przy Marywilskiej” w rzeczywistości był nieprzytomny.
https://strazmiejska.waw.pl/aktualnosci/bialoleka/8435-straznicy-uratowali-zycie-z-uzyciem-aed-przyniesionego-przez-mieszkanca

Ratowanie życia i zdrowia poza służbą

4 lipca: Kilkuosobowa banda napadła na mężczyznę na pl. Konstytucji. Ofiara została brutalnie pobita i skopana do nieprzytomności. Gdyby nie interwencja strażnika miejskiego, który w dniu wolnym od pracy przejeżdżał obok, napad mógł skończyć się tragicznie.

https://strazmiejska.waw.pl/aktualnosci/srodmiescie/8090-w-bialy-dzien-napadli-na-mezczyzne-w-srodmiesciu?h

28 sierpnia: Usłyszał straszny huk i natychmiast ruszył na pomoc. Strażnik miejski z Oddziału Specjalistycznego brał udział w akcji ratowniczej podczas tragicznego wypadku w Brodach Dużych. To między innymi dzięki jego zaangażowaniu udało się ocalić życie jednej z poszkodowanych osób.

W naszej straży miejskiej już 100 funkcjonariuszy posiada uprawnienia ratownika medycznego lub ratownika kwalifikowanej pierwszej pomocy. Te bezcenne kwalifikacje wykorzystał poza służbą starszy inspektor Mariusz Pielat z Oddziału Specjalistycznego. To właśnie nasz kolega był jedną z pierwszych osób udzielających pomocy poszkodowanym w wypadku, do którego doszło w niedzielę 25 sierpnia. W feralny poranek przebywał na prywatnej działce w powiecie płockim, kiedy usłyszał huk dochodzący od strony drogi krajowej nr 62.

– Od razu pomyślałem, że stało się coś złego. W okolicy skrzyżowania tej szosy krajowej z drogą podporządkowaną już wcześniej zdarzały się stłuczki. Jednak tym razem hałas był przerażający – opowiada o tym zdarzeniu. – Złapałem podręczną apteczkę, wsiadłem na skuter i pojechałem ratować ludzi – mówi starszy inspektor Mariusz Pielat. Razem z załogą Ochotniczej Straży Pożarnej był jedną z pierwszych osób na miejscu strasznego wypadku. Podczas gdy strażacy zajęli się zabezpieczeniem miejsca zdarzenia, przystąpił do oceny stanu poszkodowanych. Wśród nich była leżąca poza samochodem, nieprzytomna młoda kobieta, z dużymi problemami z oddychaniem. Nasz kolega niezwłocznie udrożnił drogi oddechowe poszkodowanej i przekazał ją w ręce strażaków z OSP, udając się na pomoc kolejnym uczestnikom zdarzenia.

Niestety, nie wszystkim można było pomóc. W wypadku zginęły dwie osoby. Pogotowie ratunkowe czwórkę poszkodowanych zabrało do szpitala – w tym właśnie nastoletnią pasażerkę jednego z samochodów, do której uratowania przyczynił się nasz funkcjonariusz.

Strażnicy miejscy są często pierwsi na miejscach wypadków komunikacyjnych i udzielają pomocy przedmedycznej. Działają wszędzie tam, gdzie jest potrzeba ratowania zdrowia i życia ludzi. To bardzo ważne, by mieszkańcy i odwiedzający Warszawę wiedzieli, że w razie zagrożenia zawsze mogą liczyć na pomoc strażniczek i strażników miejskich – ratowników, bo życie ludzkie jest najwyższą wartością. – powiedziała podczas konferencji Komendant Straży Miejskiej m.st. Warszawy Magdalena Ejsmont.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

Zdjęcia: Olga Gałecka

12-latka dostała ataku przed szkołą. Nikt nie wiedział, jak pomóc – zareagowali strażnicy miejscy

12-latka trzęsąc się leżała na ziemi przed szkołą. Nikt nie wiedział, jak jej pomóc. Sytuację opanowali strażnicy miejscy.

We czwartek 30 stycznia, w godzinach wieczornych, do niebezpiecznego zdarzenia doszło przed jedną ze szkół na Białołęce. Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego, którzy dbali o bezpieczeństwo uczestników balu ósmoklasistów, w pewnej chwili zaobserwowali, że przed wejściem do budynku zbierają się zdenerwowani ludzie. Na ziemi leżała, drżąc i nerwowo łapiąc powietrze mała dziewczynka. Nikt z zebranych za bardzo nie wiedział, jak jej pomóc.

Na szczęście strażnicy są wyszkoleni z pomocy przedmedycznej, a dodatkowo jeden z funkcjonariuszy jest ratownikiem medycznym. Strażnicy zadbali o komfort i bezpieczeństwo dziecka oraz zabezpieczyli, by w czasie drgawek nie uszkodziło sobie głowy. Dziewczynka wciąż jednak gwałtownie oddychała. Aby zapobiec hiperwentylacji, interweniujący zastosowali sprawdzony sposób: dziecku podano gumową rękawiczkę ochronną i zalecono, aby przez jakiś czas wdmuchiwała i wyciągała z niej to samo powietrze. Gdy tą metodą udało się ustabilizować oddech, w ramach wywiadu ratowniczego ustalono prawdopodobną przyczynę zdarzenia. Strażników wsparł w interwencji dyżurujący przy balu ostatnich klas ratownik medyczny, którego o zajściu poinformowała szkoła. We trójkę zapewnili dziewczynce komfort w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia i zawiadomionej przez szkołę – mamy. Karetka zabrała 12-latkę w towarzystwie jej matki do Szpitala Bródnowskiego.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Zdjęcia: Straż Miejska m.st. Warszawy

Groźny wypadek na skrzyżowaniu Połczyńskiej z Gierdziejewskiego

W środę nad ranem doszło do poważnego wypadku na skrzyżowaniu ulic Połczyńskiej z Kazimierza Gierdziejewskiego w kierunku Ursusa. Około godziny 5:00, gdy ruch na drodze był minimalny, samochód osobowy marki Audi wjechał z dużą siłą w słup sygnalizacji świetlnej. W wyniku zdarzenia jedna osoba została poszkodowana.

Jak ustalił nasz reporter, w pojeździe znajdowały się trzy młode osoby – dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Kierowca, prawdopodobnie jadąc z nadmierną prędkością, na wjeździe na skrzyżowanie usłyszał od pasażera okrzyk „skręcaj!”. Niestety, manewr zakończył się tragicznie – pojazd nie zdołał zmieścić się w zakręcie, staranował znaki drogowe i czołowo uderzył w słup sygnalizacji świetlnej. Siła zderzenia była tak duża, że silnik auta wystawał na zewnątrz pojazdu, a sygnalizacja odpadła i zawisła na przewodzie.

Najciężej poszkodowany został jeden z pasażerów, który doznał obrażeń i był opatrywany na miejscu przez ratowników medycznych. Jego stan zdrowia pozostaje nieznany.

Na miejscu pracowały służby ratunkowe, które zabezpieczyły teren i prowadziły działania mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności zdarzenia. Nie wyklucza się, że prędkość i brak ostrożności mogły przyczynić się do wypadku. Ruch na skrzyżowaniu był przez jakiś czas utrudniony.

Policja apeluje o zachowanie rozwagi i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze, szczególnie w godzinach nocnych i porannych, gdy widoczność jest ograniczona.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński