Szybka reakcja strażników miejskich uratowała rannego seniora na Kruczej

Starszy mężczyzna przewrócił się na ulicy Kruczej, doznając urazu głowy i nosa. Na szczęście błyskawicznie zareagowali strażnicy miejscy, którzy zatamowali krwawienie i wezwali pogotowie, ratując seniorowi zdrowie, a być może i życie.

Przed południem 23 lipca, strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego realizowali swoje zadania w rejonie ulicy Brackiej. W pewnym momencie, w znacznej odległości od funkcjonariuszy, na ulicy Kruczej zauważyli leżącą na chodniku osobę. – Natychmiast wzięliśmy z radiowozu plecak ratunkowy i ruszyliśmy w kierunku leżącego człowieka – mówi młodszy inspektor Krzysztof Beń, ratownik KPP. Po chwili funkcjonariusze dotarli na miejsce, gdzie okazało się, że poszkodowanym był starszy mężczyzna, który podczas upadku doznał urazu głowy i nosa. Funkcjonariusze od razu podjęli akcję ratunkową – zatamowali krwawienie z głowy, założyli opatrunek i opatrzyli ranę nosa. – Mężczyzna był osłabiony, mówił z trudem i nieskładnie. Nie pamiętał momentu, w którym się przewrócił – dodaje funkcjonariusz. Po opatrzeniu ran i ułożeniu 64-latka w bezpiecznej pozycji na miejsce przyjechało wezwane wcześniej pogotowie ratunkowe. Po zbadaniu poszkodowanego ratownicy natychmiast zdecydowali o przewiezieniu go do szpitala.

Na ulicach Warszawy służbę pełni już stu strażników miejskich, którzy posiadają uprawnienia ratowników kwalifikowanej pierwszej pomocy lub są wykwalifikowanymi ratownikami medycznymi. Wszyscy strażnicy regularnie uczestniczą w specjalistycznych szkoleniach z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Zajęcia prowadzone są zgodnie z międzynarodowymi protokołami TCCC (Tactical Combat Casualty Care).

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

📸 fot. Olga Gałecka

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Senior Poszkodowany na Wieczornym Spacerze w Sadybie: Szybka Reakcja Straży Miejskiej Zapobiegła Tragedii

Nieprzyjemny w skutkach wypadek przydarzył się seniorowi, który wyszedł na wieczorny spacer po Sadybie. Na szczęście w pobliżu był ratowniczy patrol straży miejskiej, który zapobiegł poważniejszym konsekwencjom zdarzenia.

Strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego, patrolujący w piątkowy wieczór 17 stycznia, rejon Sadyby, zauważyli że ktoś leży przy Powsińskiej na drodze dla rowerów. Okazało się, że był to mocno poobijany 70-latek, który upadł w czasie spaceru. Mężczyzna uderzając twarzą w asfalt, doznał głębokiego rozcięcia łuku brwiowego, stłuczenia nosa i kilku mniejszych otarć na twarzy. 70-latek nie mógł sam się podnieść. Na szczęście patrol, który podjął tę interwencję dysponował specjalistycznym plecakiem ratowniczym, a co ważniejsze – jeden z funkcjonariuszy ukończył kurs ratownika kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Strażnicy dobrze wiedzieli, co robić. Na miejsce zostało wezwane pogotowie. Strażnik przeprowadził wywiad ratowniczy, równocześnie tamując krwawienie z łuku brwiowego i nosa. Starszy pan został też zabezpieczony przed wychłodzeniem kocem termicznym i w ten sposób oczekiwał na przyjazd karetki. W tym czasie strażnicy udzielali poszkodowanemu wsparcia psychologicznego, obserwując czy jego stan nie ulega pogorszeniu. Udało im się też uzyskać adres syna mężczyzny. Pojechali powiadomić go o przykrej przygodzie ojca, gdy karetka zabrała seniora do szpitala.

Już blisko stu warszawskich strażników miejskich posiada uprawnienia ratownika medycznego lub ukończony kurs ratownika kwalifikowanej pomocy przedmedycznej. Funkcjonariusze wyposażeni są w specjalistyczne plecaki ratownicze, a każdy Oddział Terenowy straży miejskiej dysponuje defibrylatorem AED.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy