Dramat na Białołęce. Ciało znalezione w Wiśle

W poniedziałek, około godziny 15:00 na warszawskiej Białołęce, przypadkowy przechodzień zauważył ciało unoszące się na powierzchni Wisły i natychmiast powiadomił służby.

Do interwencji doszło w rejonie nadwiślańskich terenów spacerowych, chętnie odwiedzanych przez mieszkańców poszukujących spokoju i kontaktu z naturą. Tym razem miejsce to stało się sceną tragicznego odkrycia.

Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji, którzy zabezpieczyli teren i rozpoczęli czynności pod nadzorem prokuratora.

Według wstępnych ustaleń, ujawnione ciało – najprawdopodobniej mężczyzny – znajdowało się w zaawansowanym stanie rozkładu. Okoliczność ta może znacząco utrudnić identyfikację oraz ustalenie dokładnego czasu i przyczyn śmierci.

Na obecnym etapie nie są znane szczegóły dotyczące tożsamości zmarłego ani okoliczności jego śmierci. Ciało zostanie poddane sekcji zwłok, która ma pomóc w ustaleniu czasu zgonu oraz wyjaśnieniu, czy do śmierci mogły przyczynić się osoby trzecie.

Policja analizuje również zgłoszenia dotyczące osób zaginionych, co może okazać się kluczowe dla identyfikacji mężczyzny.

Foto: Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Brutalny rozbój na Białołęce rozliczony po latach. Policja rozbiła międzynarodową grupę przestępczą

Funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw zakończyli wielomiesięczne, skomplikowane śledztwo dotyczące brutalnego rozboju, do którego doszło w czerwcu 2023 roku na warszawskiej Białołęce. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz szeroko zakrojonej współpracy międzynarodowej zatrzymano głównych sprawców napadu oraz osoby powiązane z innymi poważnymi przestępstwami.

Do ataku doszło, gdy 62-letni mężczyzna wychodził z domu. Został obezwładniony przez kilku napastników, siłą wciągnięty do piwnicy i skrępowany taśmą izolacyjną. Sprawcy brutalnie go pobili, a następnie – grożąc użyciem siekiery oraz pętlą ze sznura – zmusili do wydania kluczy do sejfu. Po ich zdobyciu zabrali gotówkę i biżuterię o łącznej wartości blisko pół miliona złotych. Ofiarę pozostawili związaną w piwnicy, gdzie spędziła niemal 20 godzin. Dopiero odnalezienie przez zięcia umożliwiło udzielenie pomocy i wezwanie służb. Poszkodowany trafił do szpitala.

Na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli ślady i rozpoczęli intensywne czynności procesowe. Kluczowe znaczenie miała szybka współpraca z Narodową Policją Ukrainy. Już kilka dni po napadzie funkcjonariusze we Lwowie odnaleźli część skradzionej biżuterii w jednym z lombardów, gdzie została sprzedana przez jednego ze sprawców.

W toku dalszych ustaleń śledczy wykazali, że członkowie tej samej grupy mogą odpowiadać także za przestępczość samochodową na terenie kilku państw Unii Europejskiej. Wspólne działania z policją z Niemiec, Czech i Holandii pozwoliły powiązać podejrzanych z serią kradzieży samochodów, głównie marek Mercedes i Mazda. Część pojazdów, w tym kilka Mazd CX-5, została odzyskana – niektóre zaledwie dwa dni po kradzieży.

Kulminacją śledztwa były realizacje przeprowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa–Praga. W kwietniu ubiegłego roku, przy wsparciu policjantów z Dolnego Śląska, kontrterrorystów z Wrocławia i Radomia oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej, zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat. Do zatrzymań doszło na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego. Podczas czynności zabezpieczono również specjalistyczne urządzenia służące do kradzieży pojazdów.

Zatrzymani trafili do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty obejmujące m.in. rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia połączony z pozbawieniem wolności ze szczególnym okrucieństwem, a także kradzieże z włamaniem i paserstwo. Wobec trzech podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt. Dwóch innych decyzją administracyjną zostało wydalonych z terytorium Polski w kwietniu 2025 roku.

Śledztwo miało charakter rozwojowy. W maju 2025 roku w Zgorzelcu zatrzymano kolejnego mężczyznę podejrzewanego o udział w rozboju na Białołęce oraz w kradzieżach pojazdów w krajach UE. Odpowiada on również za włamanie do samochodu należącego do właściciela kantoru w Rzeszowie, skąd w lipcu 2023 roku skradziono około 115 tysięcy złotych.

Jesienią ubiegłego roku jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowy zarzut dotyczący usiłowania napadu rabunkowego z 2021 roku w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Sprawcy, po wtargnięciu do domu właściciela kantoru, brutalnie pobili domowników i grozili im śmiercią, próbując wymusić informacje o miejscu przechowywania pieniędzy. Dzięki zabezpieczonym śladom biologicznym i ich porównaniu udało się powiązać podejrzanego z tym zdarzeniem.

W listopadzie na przejściu granicznym w Hrebennem zatrzymano kolejną osobę związaną z tą sprawą. Mężczyzna przewoził przez granicę skradzione złoto oraz znaczną ilość niezgłoszonej gotówki – 400 tysięcy euro. Ustalono również, że w poprzednim roku przetransportował z Ukrainy do Polski niemal 2,5 miliona euro. Jak wykazały ustalenia, w przeszłości był on funkcjonariuszem ukraińskiej straży granicznej.

Sprawa brutalnego rozboju na Białołęce pokazuje skalę i bezwzględność działania zorganizowanych grup przestępczych, ale również skuteczność wieloetapowych działań polskich służb oraz znaczenie międzynarodowej współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej.

Foto: WTKiZ KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Noc grozy na Ołówkowej. Krzyk, strach i brutalny atak na dwie kobiety w Pruszkowie

Cisza pruszkowskiej nocy została brutalnie przerwana. Wąska ulica Ołówkowa, zwykle spokojna i niepozorna, zamieniła się w scenę przemocy, która wstrząsnęła lokalną społecznością. W nocy z soboty na niedzielę doszło tam do brutalnego pobicia dwóch kobiet.

Na miejsce szybko dotarli policjanci z Pruszkowa. Ich działania doprowadziły do zatrzymania czterech osób – trzech mężczyzn w wieku 23, 35 i 50 lat oraz 45-letniej kobiety. Wszyscy zostali przewiezieni do policyjnego aresztu, gdzie trwają wobec nich czynności procesowe.

Ofiarami napaści są kobiety narodowości ukraińskiej. Po ataku wymagały pomocy medycznej. Na szczęście lekarze potwierdzili, że odniesione obrażenia nie zagrażają ich życiu. Trauma, strach i poczucie zagrożenia pozostaną jednak na długo.

Śledczy wciąż odtwarzają dokładny przebieg dramatycznych wydarzeń. Sprawdzają również, czy w ataku mogły brać udział inne osoby. Jak podkreśla policja, dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają informacji krążących w części mediów, jakoby za napaścią stała zorganizowana grupa pseudokibiców lokalnego klubu piłkarskiego.

W dniu zdarzenia rzeczywiście odbywał się mecz Znicza Pruszków z Wieczystą Kraków, jednak jak z naszych informacji do jakich dotarliśmy, był to prawdopodobnie jedynie zbieg okoliczności. Według wstępnych ustaleń sprawcy mogli jedynie próbować podszyć się pod pseudokibiców, licząc na chaos i dezinformację.

Mieszkańcy okolicy mówią o zamaskowanych osobach poruszających się nocą, uzbrojonych m.in. w kije bejsbolowe i gaz pieprzowy. Co niepokojące, nikt wcześniej nie powiadomił służb o ich obecności. Alarm podniesiono dopiero wtedy, gdy doszło do brutalnego ataku.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie, a policja zapowiada, że żaden wątek nie zostanie pominięty. Zatrzymani wciąż przebywają w areszcie i oczekują na przesłuchania.

Ta noc pozostawiła po sobie więcej niż tylko ślady interwencji służb. Zostawiła pytania o bezpieczeństwo, o obojętność świadków i o to, jak łatwo strach może wtargnąć tam, gdzie nikt się go nie spodziewał.

Fot. Materiały policyjne

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Stołeczna Policja reaguje po tragedii w Ruścu. Ruszyły wewnętrzne postępowania kontrolne

Komenda Stołeczna Policji poinformowała o rozpoczęciu szeroko zakrojonych działań kontrolnych związanych ze sprawą zabójstwa 46-letniej mieszkanki miejscowości Rusiec. Decyzję o wszczęciu wewnętrznych procedur podjął osobiście Komendant Stołeczny Policji, który — jak zaznaczono — natychmiast po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi wydarzeń poprzedzających tragedię, polecił dokładne sprawdzenie przebiegu działań funkcjonariuszy.

Kontrola obejmie policjanta odpowiedzialnego za prowadzenie postępowania przygotowawczego, a także Zastępcę Komendanta Komisariatu w Nadarzynie, będącego przełożonym nadzorującym tę sprawę. Analizie poddane zostaną również działania Komendanta nadarzyńskiego komisariatu, by ustalić, czy w toku prowadzonych czynności nie doszło do zaniedbań lub błędów wpływających na bezpieczeństwo pokrzywdzonej.

Równolegle sprawdzane jest także kierownictwo jednostki nadrzędnej — Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Czynności wyjaśniające mają określić, w jakim stopniu nadzór prowadzony nad komisariatem w Nadarzynie był adekwatny oraz czy przełożeni prawidłowo reagowali na sygnały związane ze sprawą, która zakończyła się tragicznym finałem.

Jak podkreślają przedstawiciele Komendy Stołecznej Policji, celem działań jest rzetelne ustalenie odpowiedzialności poszczególnych funkcjonariuszy oraz wyciągnięcie konsekwencji, jeśli potwierdzą się jakiekolwiek nieprawidłowości. Policja zapewnia również, że priorytetem jest odbudowanie zaufania społecznego oraz zagwarantowanie, że podobne sytuacje zostaną w przyszłości wyeliminowane.

📸fot. archiwum Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Policja zatrzymała 29-latka podejrzanego o sprowadzenie pożaru w Grodzisku Mazowieckim

Dzięki intensywnej pracy policjantów z Grodziska Mazowieckiego oraz funkcjonariuszy stołecznego Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw udało się zatrzymać mężczyznę podejrzanego o podpalenie sklepu wielkopowierzchniowego. Zatrzymany to 29-letni obywatel Polski, który usłyszał zarzut spowodowania pożaru stanowiącego zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia znacznej wartości.

Na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Grodzisku Mazowieckim zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, czyn ten zagrożony jest karą do 20 lat pozbawienia wolności.

Do pożaru doszło w nocy – już od pierwszych chwil na miejscu pracowali funkcjonariusze grodziskiej komendy, którzy zabezpieczali teren zdarzenia. W działaniach uczestniczyli również policjanci z Oddziału Prewencji, wspierający akcję gaśniczą oraz późniejsze czynności dochodzeniowe.

Równolegle prowadzone były intensywne czynności operacyjne mające na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i osób, które mogły mieć związek z pożarem. W miejscu zdarzenia przeprowadzono szczegółowe oględziny z udziałem biegłych z zakresu pożarnictwa i informatyki, prokuratorów oraz grupy dochodzeniowo-śledczej. Zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazywał, że ogień został podłożony celowo.

Dzięki skrupulatnej analizie zebranych informacji policjanci w krótkim czasie ustalili i zatrzymali osobę podejrzaną o dokonanie tego przestępstwa. 29-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzut sprowadzenia pożaru, który mógł spowodować zagrożenie dla wielu osób i przyniósł straty przekraczające 6 milionów złotych.

📸fot. KP PSP Grodzisk Maz., KPP w Grodzisku Mazowieckim

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Szpiegowska kamera na znaku drogowym! Zaskakujące odkrycie w centrum stolicy

Strażnicy miejscy odkryli w Śródmieściu tajemniczą kamerę przymocowaną do znaku drogowego. Nieoznakowane urządzenie, skierowane w stronę pobliskiego budynku, zostało zabezpieczone przez policję, która wyjaśni, co mogło rejestrować.

7 listopada około godziny 9 strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego, podczas patrolu w rejonie Śródmieścia zauważyli szare „pudełko” o wymiarach około 10×10 cm przytwierdzone do rewersu znaku drogowego D18, oznaczającego parking. Strażnicy skontaktowali się z zarządcą infrastruktury drogowej, ustalając, że zagadkowo, choć niepozornie wyglądający przedmiot nie jest oficjalnym elementem oznakowania. Na miejsce wezwano przedstawiciela ZTP oraz patrol policji. Po dokładniejszych oględzinach i zdjęciu ze znaku pudełka, ujawniono, że w środku znajdowała się kamera, wycelowana w stronę pobliskiego budynku. Sprzęt nie wyglądał na profesjonalny. Dla bezpieczeństwa został jednak zabrany do dalszych czynności. Policjanci spróbują ustalić, co tak naprawdę filmowała kamera, po co i do kogo należy.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Areszt za narkotyki. W rękach policji 31-latek z Ukrainy i 80 kilogramów nielegalnych substancji

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie zatrzymali 31-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet 13 lat więzienia.

Do zatrzymania doszło kilka dni temu w Wejherowie, po godzinie 17:00. Policjanci od dłuższego czasu prowadzili działania operacyjne, które doprowadziły ich do 31-latka. Podczas przeszukania należących do niego pojazdów funkcjonariusze natrafili na ogromne ilości narkotyków oraz substancji służących do ich produkcji.

W pierwszym z samochodów ujawniono prawie kilogram substancji przypominającej mefedron. W kolejnym pojeździe kryminalni zabezpieczyli ponad 32 kilogramy marihuany, 8 kilogramów mefedronu i blisko 20 kilogramów amfetaminy.

To jednak nie koniec odkryć – w trzecim aucie funkcjonariusze znaleźli 320 litrów płynnych prekursorów wykorzystywanych do wytwarzania narkotyków. Oprócz tego zabezpieczono 14 worków z substancją o właściwościach mefedronu (ponad 14 kg), 7 worków z zawartością przypominającą amfetaminę (ok. 7 kg) oraz kilka kolejnych partii o łącznej wadze przekraczającej 1,5 kg.

Łącznie policjanci przejęli ponad 80 kilogramów gotowych narkotyków oraz 320 litrów substancji chemicznych, które mogły posłużyć do dalszej produkcji środków odurzających.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz przewożenia prekursorów chemicznych przeznaczonych do ich wytwarzania. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem prokuratury.

Decyzją Sądu Rejonowego w Wejherowie mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

📸fot. Policja Pomorska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!