Z ostatniej chwili! Warszawskie stacje przygotowują się do zmian. Kierowcy przez kilka godzin nie zatankują

Dziś wieczorem na części warszawskich stacji BP pojawiły się informacje o czasowym wstrzymaniu sprzedaży paliwa. Przerwa ma potrwać od godz. 23:50 do 2:30. Powód nie jest związany ani z brakiem paliwa, ani z awarią.

Stacje przygotowują się do wejścia w życie nowych zasad dotyczących cen paliw i zmian podatkowych. Konieczne jest m.in. dostosowanie systemów kasowych i rozliczeniowych do nowych stawek.

Od soboty 3 października obowiązywać będą nowe maksymalne ceny paliw. Według ogłoszonych limitów:

  • Pb95 – maksymalnie 6,73 zł/l
  • Pb98 – maksymalnie 7,59 zł/l
  • olej napędowy – maksymalnie 7,88 zł/l

Są to ceny maksymalne, a więc stacje mogą sprzedawać paliwo taniej, ale nie powinny przekroczyć ustalonych limitów.

Zmiany obejmują również obniżenie stawki VAT na objęte programem paliwa z 23 do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy.

Dla kierowców oznacza to możliwość znacznie niższych rachunków za tankowanie. Przy tankowaniu 50 litrów i obniżce o około 1,20–1,30 zł na litrze różnica może wynieść około 60–65 zł.

Osoby planujące nocne tankowanie powinny jednak sprawdzić sytuację na konkretnej stacji. Na kilku sprawdzonych przez nas punktach BP sprzedaż ma zostać czasowo wstrzymana właśnie w godzinach 23:50–2:30.

To nie oznacza, że paliwa zabraknie. Jest to przerwa związana z przygotowaniem stacji do zmian, które zaczną obowiązywać od soboty.

Już w sobotę rano kierowcy będą mogli sprawdzić, jak nowe przepisy przełożą się na rzeczywiste ceny na warszawskich stacjach.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.

Rosną ceny paliw w Polsce. Kierowcy oburzeni codziennymi podwyżkami na stacjach

Kierowcy w Polsce coraz częściej zauważają, że każda kolejna wizyta na stacji benzynowej oznacza wyższy rachunek. W ostatnich tygodniach ceny paliw systematycznie rosną, co jest bezpośrednio związane z sytuacją na światowych rynkach ropy.

Głównym powodem podwyżek jest dynamiczny wzrost cen surowca, który nastąpił w wyniku zaostrzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Region ten od lat pozostaje jednym z najważniejszych obszarów wydobycia ropy naftowej, dlatego wszelkie napięcia polityczne czy militarne bardzo szybko wpływają na notowania ropy. Gdy pojawiają się obawy o ograniczenie dostaw, ceny natychmiast reagują, a skutki tych zmian w krótkim czasie odczuwają także kierowcy przy dystrybutorach.

O opinię zapytaliśmy kierowców tankujących na jednej z warszawskich stacji paliw. Wielu z nich nie kryje frustracji i złości z powodu rosnących kosztów.

– „Jeszcze kilka dni temu płaciłem wyraźnie mniej. Teraz mam wrażenie, że ceny rosną praktycznie każdego dnia. Człowiek jedzie zatankować i znowu jest drożej” – mówi pan Daniel, kierowca z Warszawy.

Podobne zdanie ma pani Anna, która codziennie dojeżdża samochodem do pracy.

– „To zaczyna być naprawdę odczuwalne dla domowego budżetu. Tankuję kilka razy w miesiącu i za każdym razem rachunek jest większy. Trudno zrozumieć, dlaczego ceny zmieniają się tak szybko” – podkreśla.

Część kierowców podejrzewa, że poza sytuacją międzynarodową na ceny mogą mieć wpływ również działania spekulacyjne.

– „Rozumiem, że na świecie są konflikty i to wpływa na ceny ropy, ale nie wierzę, że podwyżki muszą pojawiać się niemal z dnia na dzień. Wygląda to tak, jakby ktoś na tym po prostu zarabiał” – dodaje jeden z kierowców.

Eksperci rynku paliw przypominają jednak, że ceny na stacjach w dużej mierze zależą od notowań ropy na światowych giełdach, kursów walut oraz kosztów transportu i przetwarzania surowca. Gdy cena baryłki rośnie, zmiany prędzej czy później pojawiają się także na polskich stacjach.

Jeśli napięta sytuacja geopolityczna utrzyma się przez dłuższy czas, analitycy nie wykluczają dalszych wzrostów cen paliw. Dla wielu kierowców oznacza to konieczność jeszcze większego liczenia się z wydatkami na codzienne podróże.

Fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!