Pomimo kapryśnej, deszczowej pogody mieszkańcy Pruszkowa nie zawiedli. Na terenie Szkoły Podstawowej nr 6 im. Henryka Sienkiewicza odbył się rodzinny piknik zorganizowany przez zaangażowanych rodziców uczniów. Wydarzenie trwało od godziny 10:00 do 13:00 i przyciągnęło liczne grono dzieci wraz z opiekunami.
Organizatorzy przygotowali dla najmłodszych mnóstwo atrakcji, zabaw i niespodzianek. Nie zabrakło konkursów, animacji oraz słodkich poczęstunków. Pomimo deszczu na twarzach uczestników przez cały czas gościły uśmiechy, a dzieci chętnie korzystały ze wszystkich przygotowanych atrakcji.
Rodzinna atmosfera, świetna organizacja oraz zaangażowanie rodziców sprawiły, że wydarzenie można uznać za bardzo udane. Każde dziecko opuszczało teren festynu zadowolone i pełne pozytywnych wrażeń.
Na miejscu obecny był również nasz reporter, który obserwował przebieg wydarzenia. Szczególne podziękowania należą się rodzicom za ogrom pracy włożonej w przygotowanie pikniku oraz dyrekcji szkoły za udostępnienie terenu placówki i wsparcie organizacji wydarzenia.
Takie inicjatywy pokazują, jak ważna jest współpraca rodziców, szkoły i lokalnej społeczności, dzięki której można stworzyć wyjątkowe wydarzenie integrujące mieszkańców i dostarczające dzieciom wielu niezapomnianych chwil.
Fot: Warszawska Grupa Luka&Maro
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Młody mężczyzna był przetrzymywany i bity przez dwa dni, w jednym z mieszkań przy ulicy Kopernika 9 w Pruszkowie, w tym czasie sprawcy posługiwali się jego dowodem osobistym i wyłudzili ponad 1000 złotych. Zatrzymani oprawcy trafili do aresztu.
Jak informowaliśmy w poniedziałek, w ubiegłym tygodniu 16 kwietnia około godziny 15:30 do Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy Hubala 4 w Pruszkowie, wbiegł młody pół nagi zakrwawiony mężczyzna, twierdząc, że był przetrzymywany i torturowany w sąsiednim budynku, przy ulicy Kopernika 9. Na miejsce wezwano policję oraz zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami został zabrany do szpitala.
Podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy, przekazała wówczas, że jeszcze tego samego dnia około godziny 17:30 policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, w wyniku przeprowadzonych działań dokonali zatrzymania pięciu mężczyzn.
Nowe informacje w tej sprawie przekazuje Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Pokrzywdzony mężczyzna był przetrzymywany siłą w mieszkaniu w Pruszkowie dwa dni, 15 i 16 kwietnia – poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Został on zmuszony do tego, by zadzwonić do matki i zdobyć od niej 1,5 tysiąca złotych – dodaje.
Sprawcy używali przemocy fizycznej, powodując w efekcie u pokrzywdzonego obrażenia ciała w postaci drobnych złamań bez przemieszczenia obu kości nosowych, ból żeber, licznych podbiegnięć krwawych na twarzy i całym ciele – tłumaczy Skiba. Zabrali mu też jego dowód osobisty.
Zatrzymani trafili do aresztu. Grozi im pięć lat więzienia
W sobotę Kamil S., Bartłomiej S., Stanisław S., Piotr W. i Jakub I. zostali zatrzymani. Usłyszeli już zarzuty dotyczące pozbawienia wolności, zmuszania do określonego zachowania, pobicia oraz posługiwania się cudzym dokumentem tożsamości.
Wobec wyżej wymienionych skierowano do Sądu Rejonowego w Pruszkowie wnioski o ich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy, które to zostały uwzględnione – poinformował na koniec prokurator Antoni Skiba.
Prokuratura nie chce ujawniać informacji o motywach, jakimi kierowali się sprawcy ani ich wieku. Zatrzymanym grozi do pięciu lat więzienia.
Z nieoficjalnych i niepotwierdzonych informacji, jakie otrzymaliśmy wynika, że więzionego mężczyznę miał uwolnić jeden z jego oprawców pod nieobecność pozostałych.
Jednocześnie ta sprawa pokazuje jak wielka wśród społeczeństwa panuje znieczulica. Młody więziony chłopak na pewno w jakiś sposób próbował szukać pomocy. Odgłosy krzyków, bicia też z pewnością były słyszalne. Teraz wszyscy sąsiedzi, którzy nie chcieli w żaden zareagować powinni odpowiedzieć sobie na jedno pytanie…czy dobrze zrobiłem/am, że wezwałem pomocy, przecież ten chłopak mógł zostać pobity na śmierć.
Policja kolejny raz apeluje, aby nie pozostawać obojętnym na widoczną przemoc domową czy nawet jej odgłosy. Służby zapewnią całkowitą anonimowość osobom zgłaszającym i świadkom.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Do jednej ze szkół wbiega pobity zakrwawiony mężczyzna, chwilę później policja otacza jeden z budynków mieszkalnych i zatrzymuje pięć osób. Brzmi jak fragment scenariusza do filmu, jednak te sceny wydarzyły się naprawdę w Pruszkowie.
W czwartek 16 kwietnia przed godziną 16, do Szkoły Podstawowej przy ulicy Hubala w Pruszkowie wbiega pół nagi zakrwawiony młody mężczyzna, twierdząc, że był więziony w sąsiednim bloku przy ulicy Kopernika. Pracownicy szkoły udzielili mu niezbędnej pomocy, na miejsce została wezwana policja i zespół ratownictwa medycznego, który zabrał mężczyznę do szpitala.
Jak informuje policja w wyniku przeprowadzonych czynności, jeszcze tego samego dnia dokonano zatrzymania aż pięciu osób.
Potwierdzamy, że w związku z tym zdarzeniem zostało przyjęte zawiadomienie i tego samego dnia zostało zatrzymanych pięciu mężczyzn – przekazała podkom. Monika Orlik Oficer Prasowy pruszkowskiej komendy.
Od piątku trwa śledztwo. Czynności z zatrzymanymi wykonuje sam prokurator – dodaje.
Obecnie śledztwo prowadzone jest o przestępstwo z art. 189 Kodeksu Karnego, czyli dotyczące pozbawienia wolności. Jeżeli dalsze czynności nie doprowadzą do zmiany kwalifikacji czynu, zatrzymanym grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas
Uczniowie klas pierwszych – zarówno mundurowych, jak i cywilnych – szkół prowadzonych przez Zakład Doskonalenia Zawodowego w Ostrowcu Świętokrzyskim złożyli w czwartek, 16 kwietnia, uroczyste ślubowanie na sztandar placówki. Ceremonia, która od lat stanowi jeden z najważniejszych punktów w kalendarzu szkolnym, odbyła się na płycie ostrowieckiego Rynku, gromadząc licznych gości oraz mieszkańców miasta.
Obchody zainaugurowała msza święta w Kolegiacie pw. św. Michała Archanioła. Po jej zakończeniu uczestnicy, w asyście pocztów sztandarowych i przy dźwiękach Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Obrony Terytorialnej z Radomia, przemaszerowali na Rynek, gdzie miała miejsce oficjalna część wydarzenia. Ślubowaniu towarzyszył efektowny pokaz musztry paradnej
W trakcie ceremonii dyrektor szkoły Izabela Pustuła podkreśliła rangę ślubowania jako symbolicznego momentu włączającego młodzież w społeczność szkolną. Zwróciła uwagę na rolę placówki w kształtowaniu postaw obywatelskich, odpowiedzialności oraz przygotowaniu uczniów do przyszłych wyzwań zawodowych.
W obecności przedstawicieli władz państwowych i samorządowych, a także służb mundurowych i instytucji współpracujących ze szkołą, uczniowie wypowiedzieli rotę ślubowania, zobowiązując się do godnego reprezentowania szkoły oraz przestrzegania jej wartości.
Po części oficjalnej delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym egzekucję mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego z 1942 roku, oddając hołd ofiarom okupacji niemieckiej.
Zwieńczeniem uroczystości był koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Obrony Terytorialnej z Radomia pod batutą podporucznika Szymona Kieca, a także widowiskowa defilada pododdziałów, która spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem zgromadzonej publiczności.
W uroczystości nie zabrakło również absolwentki placówki, naszej wiceprezes Emilii Śliwińskiej, która ukończyła szkołę w 2014 roku. Emilia Śliwińska, znana w regionie strażaczka i poetka, reprezentowała OSP Kunów, z którym aktywnie współpracuje. Jej obecność była nie tylko wyróżnieniem dla organizatorów, ale i inspiracją dla młodych uczestników wydarzenia.
Fot. Marek Śliwiński
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Niedzielne popołudnie, które dla wielu mieszkańców Ząbek miało być spokojnym zakończeniem weekendu, nagle zamieniło się w scenę rodem z thrillera. W rejonie Szkoły Podstawowej nr 6 im. Małgorzaty Dydek w Ząbkach, gdzie zwykle słychać śmiech dzieci i rozmowy spacerujących rodzin, doszło do zdarzenia, które na długo pozostanie w pamięci świadków.
Było około godziny 15. Okolica tętniła życiem – przechodnie, dzieci wracające z zajęć, rodzice korzystający z wolnego czasu. Właśnie wtedy w pobliżu pojawił się samochód marki Toyota Prius, który początkowo nie wzbudził większych podejrzeń. Dopiero po chwili sytuacja przybrała dramatyczny obrót.
Z pojazdu wysiadł mężczyzna z zasłoniętą twarzą. Kominiarka, szybkie ruchy i wyraźnie nerwowe zachowanie sprawiły, że atmosfera w jednej chwili zgęstniała. Zanim ktokolwiek zdążył zareagować, napastnik podbiegł do dziewczynki i próbował siłą wciągnąć ją do auta. Wszystko działo się błyskawicznie – bez ostrzeżenia, bez chwili na zastanowienie.
Najbardziej przerażający był fakt, że zdarzenie rozegrało się w miejscu, gdzie niemal zawsze są ludzie. Sprawcy działali z zaskakującą pewnością siebie, jakby nie obawiali się świadków. To rodzi przypuszczenia, że ich ruch nie był przypadkowy, a cała akcja mogła być wcześniej zaplanowana.
Co więcej, pojawiły się nowe, niepokojące informacje od świadka, który skontaktował się z nami po publikacji pierwszych doniesień. Z jego relacji wynika, że już wcześniej jeszcze przed próbą uprowadzenia w okolicy szkoły kręciło się dwóch mężczyzn. Mieli oni zachowywać się podejrzanie, obserwując dzieci przebywające w pobliżu placówki. Świadek zwrócił uwagę, że ich zachowanie mogło wskazywać na wybór konkretnej ofiary.
– „Wyglądali, jakby na coś czekali. Stali, rozglądali się i przyglądali dzieciom. To nie było normalne” – relacjonuje.
Jeśli te informacje się potwierdzą, może to oznaczać, że całe zdarzenie było wcześniej zaplanowane, a dziewczynka nie była przypadkową osobą.
W tej dramatycznej chwili kluczową rolę odegrał jednak ktoś, kto nie zawahał się ani sekundy. W pobliżu znajdowała się matka dziewczynki. Jej reakcja była natychmiastowa – krzyk, zdecydowane działanie i próba zwrócenia uwagi otoczenia. Ten moment okazał się przełomowy.
Napastnicy, zaskoczeni i spłoszeni, porzucili swój zamiar. W jednej chwili wsiedli z powrotem do samochodu i odjechali, znikając tak nagle, jak się pojawili. Cała sytuacja trwała zaledwie kilkadziesiąt sekund, ale jej konsekwencje mogły być tragiczne.
Zdarzenie zostało zgłoszone odpowiednim służbom. Funkcjonariusze rozpoczęli działania, analizując dostępne informacje i próbując ustalić tożsamość sprawców oraz pochodzenie pojazdu, który jak się przypuszcza – mógł mieć nielegalne tablice rejestracyjne.
Wieść o incydencie szybko rozeszła się wśród mieszkańców. Rodzice dzieci uczęszczających do pobliskich szkół nie kryją niepokoju. W mediach społecznościowych zawrzało – pojawiły się ostrzeżenia, a także apele o wzmożoną czujność.
To zdarzenie pokazuje, jak cienka bywa granica między codziennością a tragedią. Tym razem udało się jej uniknąć dzięki odwadze i błyskawicznej reakcji. Jednak wielu mieszkańców zadaje sobie dziś jedno pytanie: czy to był przypadek… czy dopiero początek czegoś znacznie bardziej niepokojącego?
Na koniec warto zadać sobie jedno ważne pytanie – co by było, gdyby w tej sytuacji zabrakło reakcji? Czasem wystarczy kilka sekund, jeden krzyk, jedno zdecydowane działanie, by zapobiec tragedii. To zdarzenie pokazuje, jak ogromne znaczenie ma czujność i odwaga zwykłych ludzi.
Nie bądźmy obojętni. Jeśli widzimy coś, co budzi niepokój – reagujmy. Osoby postronne w takich sytuacjach mogą odegrać kluczową rolę: zwrócić uwagę, podejść, zapytać, wezwać pomoc. Sama obecność i zainteresowanie często potrafią spłoszyć sprawcę.
W takich przypadkach powinna być natychmiast powiadomiona policja – najlepiej od razu na miejscu zdarzenia. Szybka reakcja i przekazanie informacji służbom może zdecydować o czyimś bezpieczeństwie i pomóc w ujęciu sprawców.
Rozmawiajmy też z najmłodszymi – uczmy je ostrożności, tłumaczmy, jak reagować w sytuacji zagrożenia i do kogo zwrócić się o pomoc. Wspólna odpowiedzialność i wzajemna troska to dziś nasza najważniejsza ochrona.
Bo bezpieczeństwo zaczyna się od reakcji.
Grafika: Marek Śliwiński
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Jak co roku 1 września ruszyła kolejna edycja akcji „Bezpieczna droga do szkoły”, organizowanej przez Straż Miejską m.st. Warszawy. Przez pierwsze dwa tygodnie roku szkolnego – od 1 do 12 września – stołeczni strażnicy miejscy będą obecni w rejonie szkół, przy przejściach dla pieszych i na skrzyżowaniach, które codziennie pokonują uczniowie.
Wrzesień to dla uczniów czas powrotu do szkolnych obowiązków, a dla rodziców – do codziennej organizacji dnia. Do szkół ruszają też pierwszoklasiści i ich rodzice, dla których jest to zupełnie nowe doświadczenie. Początek roku szkolnego oznacza również większy ruch na ulicach Warszawy i wzmożone wyzwania dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. Po wakacyjnej przerwie dzieci mogą być mniej uważne i nie pamiętać o zasadach bezpiecznego poruszania się po mieście. Strażnicy miejscy wspólnie z policjantami zadbają o to, aby nasze pociechy mogły bezpiecznie dotrzeć na zajęcia. – Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo najmłodszych. Początek roku szkolnego to okres, w którym uczniowie dopiero oswajają się z codziennymi trasami i potrzebują szczególnej uwagi dorosłych. Dlatego obecność strażników w pobliżu szkół ma zarówno chronić, jak i uczyć właściwych zachowań na drodze – podkreśla Naczelnik Referatu Profilaktyki Straży Miejskiej m.st. Warszawy Grzegorz Staniszewski. Szczególną uwagę funkcjonariusze poświęcą miejscom, gdzie ruch jest największy i gdzie brak sygnalizacji świetlnej może zwiększać ryzyko wypadków.
Straż miejska apeluje do kierowców o zachowanie wyjątkowej ostrożności w rejonie szkół, a do rodziców – o rozmowy z dziećmi na temat zasad bezpiecznego poruszania się po mieście. Powrót do szkoły to ważny moment w życiu najmłodszych warszawiaków. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu dorosłych – strażników, nauczycieli, rodziców i kierowców – droga do szkoły w nowym roku szkolnym może być bezpieczna i spokojna.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
Pierwszy dzwonek coraz bliżej. Trwają ostatnie przygotowania do roku szkolnego. Stołeczni strażnicy miejscy sprawdzają, czy trasy prowadzące do szkół są bezpieczne i wolne od zagrożeń.
Funkcjonariusze kontrolują m.in. widoczność i poprawność oznakowania drogowego, ze szczególnym naciskiem na przejścia dla pieszych. Sprawdzają stan barier ochronnych, które mają zapobiegać wbieganiu dzieci na jezdnię oraz jakość nawierzchni chodników w okolicy szkół. W trakcie kontroli strażnicy miejscy zwracają uwagę na wszystkie czynniki mogące wpływać na bezpieczeństwo uczniów. W wielu przypadkach okazuje się, że konieczne jest odnowienie oznakowania poziomego na przejściach, które z powodu intensywnego użytkowania uległo zużyciu. Strażnicy zwracają też uwagę na problem zasłaniania znaków drogowych przez wybujałą zieleń. W przypadku wykrycia nieprawidłowości, patrole informują zarządcę terenu, aby podjął odpowiednie kroki naprawcze. Strażnicy kontrolują również tereny przyległe do szkół, gdzie znajdują się boiska oraz place zabaw. Po przekazaniu zaleceń, funkcjonariusze prowadzą ponowne kontrole w celu sprawdzenia czy nieprawidłowości zostały usunięte.
Działania strażników miejskich podejmowane są w trosce o bezpieczeństwo uczniów, którzy po wakacjach będą wracać „do ławek”. To także wstęp do rozpoczynającej się 1 września corocznej akcji „Bezpieczna droga do szkoły”. Przez pierwsze 2 tygodnie roku szkolnego strażnicy będą obecni przy wybranych warszawskich placówkach edukacyjnych. Jak zawsze będą pomagać najmłodszym bezpiecznie dotrzeć na lekcje i przypominać zasady bezpiecznego poruszania się po drodze. Z konsekwencjami muszą liczyć się kierujący, którzy nie będą stosować się do przepisów w zakresie zatrzymania i postoju pojazdów. Zadecydowane interwencje będą podejmowane również w wypadku innych nieprawidłowości i naruszeń bezpieczeństwa.
Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!
W czwartek, 6 marca 2025 roku, w okolicach ulic Kościuszki i Urbanistów w Markach (powiat wołomiński, województwo mazowieckie), rodzice zgłosili niepokojące zachowanie nieznanego mężczyzny. Mężczyzna ten, poruszający się srebrnym volkswagenem, oferował dzieciom cukierki w pobliżu jednej ze szkół.
Zgłoszenie trafiło do placówki oświatowej, która natychmiast powiadomiła policję. Na miejsce skierowano patrol, który podjął działania w celu ustalenia tożsamości podejrzanego oraz wyjaśnienia sytuacji.
Policja apeluje do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności. Zaleca się rozmowy z dziećmi na temat bezpieczeństwa oraz unikania kontaktu z obcymi osobami. Wszelkie podejrzane sytuacje należy natychmiast zgłaszać odpowiednim służbom.
Służby proszą również o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości mężczyzny pod numerem alarmowym 112 lub w najbliższym komisariacie policji.
Będziemy monitorować rozwój sytuacji i na bieżąco informować o nowych ustaleniach.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
W Szkole Podstawowej w Żółwinie (gmina Brwinów) odbyło się ważne spotkanie profilaktyczne, które poprowadziła podkomisarz Monika Orlik z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie. Wydarzenie skierowane było do uczniów klas VI-VIII i skupiło się na problematyce odpowiedzialności prawnej nieletnich, cyberzagrożeń oraz hejtu w przestrzeni wirtualnej i codziennym życiu.
Podkom. Monika Orlik przedstawiła uczniom aktualne przepisy dotyczące odpowiedzialności prawnej nieletnich. Policjantka podkreśliła, że pomimo młodego wieku, każda osoba ponosi konsekwencje swoich czynów, zwłaszcza gdy ich działania naruszają prawo lub prowadzą do krzywdy innych. Uczniowie dowiedzieli się, jakie są skutki prawne przemocy fizycznej, psychicznej, a także cyberprzemocy, która staje się coraz powszechniejszym problemem w społeczeństwie.
Współczesne technologie niosą ze sobą liczne zagrożenia, o których młodzi ludzie często nie mają pełnej wiedzy. Podkomisarz Orlik omówiła zjawisko hejtu, mowy nienawiści oraz zagrożeń wynikających z niewłaściwego korzystania z Internetu. Uczniowie usłyszeli o skutkach udostępniania prywatnych informacji, cyberprzemocy i wchodzenia w kontakt z nieznajomymi w sieci. Policjantka zwróciła uwagę na to, jak ważna jest umiejętność rozpoznawania zagrożeń i reagowania na nie w sposób bezpieczny i odpowiedzialny.
Spotkanie miało na celu nie tylko edukację w zakresie przepisów prawnych, ale także budowanie postaw obywatelskiej odpowiedzialności. Podkomisarz Orlik podkreśliła, jak ważne jest reagowanie na przejawy przemocy, zarówno w świecie rzeczywistym, jak i wirtualnym. Uczniowie zostali zachęceni do tego, by nie być biernymi świadkami przemocy czy nadużyć oraz by szukać wsparcia u dorosłych w sytuacjach trudnych.
Na zakończenie spotkania każdy z uczniów otrzymał zakładkę z numerami telefonów zaufania i instytucji pomocowych dedykowanych dzieciom i młodzieży. To praktyczne narzędzie, które może okazać się nieocenioną pomocą w trudnych i niezrozumiałych sytuacjach, z jakimi młodzi ludzie mogą się spotkać.
Spotkania profilaktyczne tego typu odgrywają kluczową rolę w kształtowaniu świadomości prawnej młodzieży oraz w budowaniu bezpiecznej i wspierającej się społeczności szkolnej.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
12-latka trzęsąc się leżała na ziemi przed szkołą. Nikt nie wiedział, jak jej pomóc. Sytuację opanowali strażnicy miejscy.
We czwartek 30 stycznia, w godzinach wieczornych, do niebezpiecznego zdarzenia doszło przed jedną ze szkół na Białołęce. Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego, którzy dbali o bezpieczeństwo uczestników balu ósmoklasistów, w pewnej chwili zaobserwowali, że przed wejściem do budynku zbierają się zdenerwowani ludzie. Na ziemi leżała, drżąc i nerwowo łapiąc powietrze mała dziewczynka. Nikt z zebranych za bardzo nie wiedział, jak jej pomóc.
Na szczęście strażnicy są wyszkoleni z pomocy przedmedycznej, a dodatkowo jeden z funkcjonariuszy jest ratownikiem medycznym. Strażnicy zadbali o komfort i bezpieczeństwo dziecka oraz zabezpieczyli, by w czasie drgawek nie uszkodziło sobie głowy. Dziewczynka wciąż jednak gwałtownie oddychała. Aby zapobiec hiperwentylacji, interweniujący zastosowali sprawdzony sposób: dziecku podano gumową rękawiczkę ochronną i zalecono, aby przez jakiś czas wdmuchiwała i wyciągała z niej to samo powietrze. Gdy tą metodą udało się ustabilizować oddech, w ramach wywiadu ratowniczego ustalono prawdopodobną przyczynę zdarzenia. Strażników wsparł w interwencji dyżurujący przy balu ostatnich klas ratownik medyczny, którego o zajściu poinformowała szkoła. We trójkę zapewnili dziewczynce komfort w oczekiwaniu na przyjazd pogotowia i zawiadomionej przez szkołę – mamy. Karetka zabrała 12-latkę w towarzystwie jej matki do Szpitala Bródnowskiego.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.