Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei uratowali mężczyznę na torowisku

12 stycznia około godziny 19:00 dyżurny ruchu, zatrudniony w spółce PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., poinformował Komendanta zmiany Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Bydgoszczy o osobie znajdującej się na czynnym torowisku. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna przemieszcza się po torach w rejonie nastawni.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol Straży Ochrony Kolei. Podczas sprawdzania terenu funkcjonariusze zauważyli mężczyznę leżącego bezpośrednio na torach. Mundurowi niezwłocznie podjęli interwencję, ściągając go z torowiska i przenosząc w bezpieczne miejsce na peron.

Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji sokistów zapobiegnięto tragedii. 43-letni mężczyzna przyznał, że zamierzał odebrać sobie życie, wskazując na trudną sytuację osobistą jako przyczynę swojego zachowania. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego oraz patrol Policji.

Mieszkaniec województwa śląskiego został przekazany pod opiekę lekarzy, a jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Policjanci z Komisariatu Policji Bydgoszcz-Śródmieście przeprowadzili badanie trzeźwości, które wykazało, że mężczyzna znajdował się w stanie znacznego upojenia alkoholowego — miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.

FOT. Marek Śliwiński
Straż Ochrony Kolei

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Strażnicy miejscy udzielili pomocy mężczyźnie w konwulsjach. Dramat rozegrał się na oczach dzieci

Dramatyczne sceny rozegrały się przy al. Niepodległości w Warszawie. Strażnicy miejscy udzielili natychmiastowej pomocy mężczyźnie w ciężkim ataku epilepsji, jednocześnie zapewniając wsparcie jego dzieciom.

3 grudnia 2025 roku, około godziny 13 przy al. Niepodległości, strażnicy z II Oddziału Terenowego zauważyli leżącego na chodniku mężczyznę. Nad 43-latkiem pochylała się trójka dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie 3 lata. Mężczyzna był w konwulsjach. Gdy tylko funkcjonariusze znaleźli się przy cierpiącym, jedno z dzieci powiedziało: „Tata ma 43 lata, cierpi na padaczkę.” To znacznie ułatwiło działania ratunkowe. Strażnicy wezwali pogotowie ratunkowe, ułożyli mężczyznę w pozycji bocznej bezpiecznej i podtrzymując kontakt werbalny zabezpieczali jego głowę przed uszkodzeniem podczas kolejnych napadów drgawek. Ataki co chwilę się nasilały, a po nich chory tracił przytomność. Ratujący przez cały czas monitorowali jego parametry życiowe. Zadbali też o komfort termiczny, zabezpieczając go folią ratunkową z apteczki. Funkcjonariusze – ratując mężczyznę – musieli równocześnie otoczyć opieką zaniepokojone dzieci. W przerwach pomiędzy napadami udało się ustalić telefon i nawiązać kontakt z matką nieletnich. Po kilkunastu minutach na miejsce przybyła załoga pogotowia, która po przeprowadzeniu diagnostyki, zabrała mężczyznę do szpitala. Strażnicy pozostali z dziećmi, opiekując się nimi w oczekiwaniu na przyjazd opiekuna. Tuż przed godziną 14 przybyła ciocia dzieci, która zabrała je do domu.

W warszawskiej straży miejskiej jest już ponad 120 funkcjonariuszy posiada uprawnienia ratownicze. Szkolenia z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej przechodzą regularnie każda strażniczka i każdy strażnik.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Strażnicy miejscy eskortowali ojca z chorym synem do szpitala

Na co dzień zajmują się usuwaniem z warszawskich dróg porzuconych pojazdów. Tym razem wystąpili w roli eskorty. Pilnej pomocy potrzebował tata, wiozący do szpitala chorego syna.

Strażnicy miejscy z Referatu do spraw Pojazdów zajmują się w Oddziale Ochrony Środowiska usuwaniem z przestrzeni publicznej wraków i porzuconych samochodów. 2 września około godziny 9.00 funkcjonariuszy kierujących się do realizacji codziennych zadań zatrzymał w al. Armii Ludowej zdenerwowany tata. Mężczyzna utknął w korku w drodze do szpitala z chorym synem. Chłopiec dosłownie „lał się przez ręce”. Nastolatek był półświadomy, co chwila tracił przytomność. Sytuacja była krytyczna. Do szpitala było już niedaleko, ale ulica stanęła w korku. Po relacji funkcjonariuszy o zagrożeniu zdrowia lub życia chłopca, operator natychmiast wyraził strażnikom zgodę na użycie sygnałów pojazdu uprzywilejowanego. Samochód z chorym nastolatkiem ruszył za radiowozem Trasą Łazienkowską, Wawelską, Żwirki i Wigury, a wreszcie Banacha i dzięki stworzonemu przez innych kierowców korytarzowi życia, w zaledwie kilka minut był pod izbą przyjęć. Młodemu pacjentowi strażnicy życzyli szybkiego powrotu do zdrowia.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Strażnicy miejscy uratowali młodą kobietę w kryzysie psychicznym

Roztrzęsiona młoda kobieta, która w środku nocy weszła na cudzą posesję i desperacko pukała do drzwi, potrzebowała natychmiastowej pomocy. Dzięki szybkiej i empatycznej reakcji strażników miejskich z VI Oddziału Terenowego oraz interwencji medycznej, kobieta trafiła pod opiekę specjalistów.

Wieczorem 8 maja, około godziny 20:10, strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego otrzymali zgłoszenie o roztrzęsionej młodej kobiecie przebywającej przy ulicy Chojnowskiej. Z relacji zgłaszającego wynikało, że dziewczyna weszła na jego posesję przez ogrodzenie i gwałtownie pukała do drzwi. Była wyraźnie zdenerwowana, mówiła nieskładnie i sprawiała wrażenie osoby potrzebującej pomocy. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce. Kobieta była zdezorientowana, wykazywała gwałtowne zmiany nastroju – raz płakała, raz się śmiała, a chwilami krzyczała. Nie miała przy sobie żadnych dokumentów ani telefonu. W trakcie rozmowy przyznała, że od trzech dni nie zażywała leków, a poprzedniej nocy spożywała alkohol. – Podczas takich interwencji potrzebna jest cierpliwość i wyrozumiałość. Musiałam bardzo empatycznie rozmawiać z dziewczyną, zanim zdecydowała się podać numer telefonu do ojca – mówi starsza inspektor Justyna Faltynowska, która jest również ratownikiem medycznym KPP. Strażniczka nawiązała kontakt z ojcem 20-latki. Mężczyzna, wyraźnie zaniepokojony, potwierdził, że córka zmaga się z problemami psychicznymi i poprosił funkcjonariuszy o zaopiekowanie się nią do czasu jego przyjazdu, informując, że już po nią jedzie. Strażnicy potwierdzili, że dziewczyna nie znajduje się pod wpływem alkoholu. Ze względu na jej stan psychiczny na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. Chwilę później przybyli zarówno ratownicy medyczni, jak i ojciec kobiety. W trakcie rozmowy z ojcem lekarz zdecydował, że 20-latka powinna zostać przewieziona do szpitala. Ojciec wyraził na to zgodę, a już po kilku minutach zespół ratunkowy zabrał ją do placówki, gdzie trafiła pod opiekę specjalistów. Ojciec pojechał za karetką.
W Straży Miejskiej m.st. Warszawy już ponad 100 funkcjonariuszy posiada uprawnienia ratownicze. Każdy strażnik regularnie uczestniczy także w szkoleniach z udzielania pomocy przedmedycznej. Strażnicy są przygotowani do podejmowania działań w trudnych i wymagających sytuacjach, takich jak ta interwencja.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy