Wandale złapani na gorącym uczynku. Rodzice zapłacą za ich „sztukę”

Warszawa to jedno z miast, które zmagają się z problemem mazania sprejem po ścianach budynków, płotach i miejskiej infrastrukturze. W miniony weekend strażnicy miejscy ujęli trzech młodzieńców, za popisy których zapłacą rodzice.

Mimo istnienia w Warszawie wielu miejsc, gdzie wielbiciele graffiti mogą uprawiać legalnie swoją sztukę, wciąż nie brakuje chętnych do niszczenia cudzych ścian. W miniony weekend strażnicy miejscy ujęli i przekazali policji trzech sprawców wandalizmu. W piątek, 15 maja około godziny 13:40, funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego zauważyli młodego mężczyznę, malującego po parkanie ogródków działkowych przy Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Nie można mu odmówić odrobiny talentu, jednak miejsce jakie wybrał, by pokazać go światu, było zupełnie nieodpowiednie. O bazgrołach, jakie powstały na płocie posesji przy ulicy Czerskiej w niedzielę 17 maja, około godziny 16 nie można powiedzieć już nic dobrego. O ich pojawieniu się powiadomił patrolujących ten rejon strażników miejskich z Oddziału Specjalistycznego przechodzień, który widział dwóch niszczących cudzy parkan, nastolatków. Strażnicy, którzy postanowili rozejrzeć się po okolicy, po kilku minutach zauważyli młodzieńców, z których jeden miał dłonie ubrudzone farbą. W papierowej torbie nieśli puszki z farbą. W obu przypadkach sprawcy okazali się nieletni. Na miejsce wezwano policję i rodziców, którzy prawdopodobnie poniosą koszty drogiego hobby potomków. Zdarza się, że przywracanie ścianom dawnego wyglądu może kosztować kilka tysięcy złotych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Nielegalny „artysta” zatrzymany po nocnym pościgu w Warszawie

Niezamieszkały budynek na rogu Miedzianej i Pańskiej nie raz padał już ofiarą dewastacji. Na ścianie pustostanu w biurowym centrum Woli trzeba było zamazywać bazgroły i wulgarne wyrazy. W nocy z 24 na 25 września sprawcę kolejnego zniszczenia ujęli na gorącym uczynku strażnicy miejscy.

Funkcjonariusze Oddziału Specjalistycznego, którzy co noc patrolują miasto, zauważyli dwóch mężczyzn malujących po ścianie budynku Miedziana 20. Sprawcy wandalizmu doskonale wiedzieli, że dopuszczają się czynu zabronionego, bo na widok strażników miejskich rzucili się do ucieczki. Mundurowi błyskawicznie wybrali jednego z nich i ruszyli w pogoń. Sprawdzian biegowy wypadł na korzyść funkcjonariuszy, którzy zastosowali wobec 28-letniego nocnego malarza środki przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających i kajdanek. Po około pół godzinie mężczyznę odebrał z rąk strażników zawiadomiony o zdarzeniu patrol policji, która poprowadzi dalsze czynności.

W Warszawie jest wiele miejsc, gdzie można – w zgodzie z prawem – dać upust artystycznym skłonnościom i wenie. Ich lista aktualizowana jest na stronie internetowej Zarządu Dróg Miejskich, pod adresem: bit.ly/FreeGraffitiWwa. Tworzenie malunków w innych miejscach wymaga zgody zarządcy terenu lub nieruchomości. W przeciwnym razie grozi wysokimi kosztami i nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!