Błyskawiczna ucieczka i jeszcze szybsze wyznanie. Tak zakończyła się interwencja

Próba ucieczki trwała dobrą chwilę, za to wyjaśnienie jej powodu padło błyskawicznie. Gdy strażnicy miejscy zapytali 35-latka, dlaczego zaczął uciekać, usłyszeli odpowiedź, która zaskoczyła nawet ich.

Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego pełniąc służbę w rejonie Pragi-Północ w czwartek 9 lipca, otrzymali zlecenie udania się na ulicę Ząbkowską. Zgłoszenie dotyczyło mężczyzn spożywających alkohol obok sklepu. Patrol dotarł na miejsce o godzinie 07:35. Trzech panów raczyło się alkoholem na tyłach sklepu. Wśród nich jeden na widok strażników, zaczął zdradzać wyraźne objawy zdenerwowania. W trakcie wypisywania mandatów próbował oddalić się z miejsca wykroczenia. Choć ucieczka trwała zaledwie chwilę, rekord szczerości padł niemal natychmiast. Zapytany o powód swojego zachowania, 35-latek bez wahania przyznał, że może być poszukiwany za pobicie. W takiej sytuacji oprócz wypisania trzech mandatów, funkcjonariusze wezwali na miejsce patrol policji. Przybyli na miejsce policjanci potwierdzili, że ujęty mówił prawdę. Był poszukiwany. Ujętego przez strażników mężczyznę przekazano policjantom, którzy „zafundowali” mu jeszcze transport do KRP VI w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Wieczorna interwencja nad Wisłą. 18-latek odpowie za atak na funkcjonariusza

Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego interweniowali nad Wisłą po tym, jak grupa osób goniła młodego mężczyznę podejrzewanego o agresywne zachowanie.

W piątek, 3 lipca wieczorem, strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego patrolowali nadwiślańskie tereny w rejonie mostu Świętokrzyskiego. W pewnym momencie funkcjonariusze zauważyli grupę osób biegnących za młodym mężczyzną. Widząc, że osoby te mają agresywne zamiary, strażnicy ruszyli za biegnącymi. Szybko ich dogonili, a po opanowaniu sytuacji i uspokojeniu wszystkich osób zaczęli wyjaśniać okoliczności zajścia. Jedna z obecnych na miejscu kobiet powiedziała funkcjonariuszom, że uciekający mężczyzna wcześniej uderzył inną kobietę. Strażnicy poprosili ujętego mężczyznę o okazanie dokumentu tożsamości. Wówczas mężczyzna stał się agresywny i wulgarny, a po chwili podjął próbę wyrwania się strażnikom, kopiąc jednego z nich. To przesądziło o dalszym przebiegu interwencji. Strażnicy obezwładnili agresora i wezwali na miejsce patrol policji. Po przyjeździe policjantów mężczyzna został im przekazany i przewieziony do KRP przy ulicy Wilczej, gdzie został zatrzymany do wyjaśnienia wszystkich okoliczności. 18 latkowi grożą zarzuty z art. 222 oraz art. 226 Kodeksu karnego za znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariusza.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Ukradł gaśnicę i próbował uciec. Wpadł przez… fifkę i list gończy

Strażnicy w trakcie patrolu Pragi-Południe zauważyli podejrzanie zachowującego się człowieka. Mężczyzna szybko wybiegł z pobliskiej stacji paliw, chowając coś pod ubranie. Funkcjonariusze postanowili podjąć interwencję.

W czwartek, 18 czerwca, funkcjonariusze z VII Oddziału Terenowego kontrolując około 10:15, rejon ulicy Chodakowskiej zauważyli dziwną sytuację. Ze stacji paliw nagle, szybkim krokiem wyszedł mężczyzna, który był wyraźnie zdenerwowany, chował coś pod bluzą. Takie zachowanie wzmogło czujność strażników. Postanowili podjąć interwencję. Na widok zbliżającego się umundurowanego patrolu, człowiek w bluzie zaczął uciekać. Został jednak sprawnie, szybko i bezpiecznie ujęty. Po doprowadzeniu do stacji paliw, kierownik stacji potwierdził kradzież gaśnicy o wartości 54,99 zł. Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji. W trakcie odbierania „łupu” 34-letniemu mieszkańcowi Białej Podlaskiej, wypadła szklana fifka z resztką brunatno-zielonego suszu. Policjanci sprawdzili w bazie dane ujętego przez strażników amatora darmowych gaśnic. Wtedy na jaw wyszło, że 34-latek jest poszukiwany do osadzenia w zakładzie karnym. Na ręce złodzieja trafiły policyjne kajdanki. Mężczyzna został przekazany do dalszych czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Uciekał mimo kajdanek. Finał pościgu na przystanku tramwajowym

Mężczyzna, który pobił spacerowicza w Ogrodzie Krasińskich, schronił się w pobliskim kinie. Próba ucieczki zakończyła się ujęciem na przystanku tramwajowym.

Popołudniu, w poniedziałek 15 czerwca, kinomani szykujący się do seansu w kinie Muranów sami przeżyli scenę, jak żywcem wyjętą z filmów akcji. W pewnym momencie do kinowego foyer wpadł mężczyzna w czerwonej bluzie, który wślizgnął się pod jeden z foteli. Zaraz po nim do kina wbiegli: funkcjonariusz straży miejskiej, policjant oraz mężczyzna w cywilu, którzy po chwili wyciągnęli zbiega z kryjówki, po czym obezwładnili go i założyli na jego ręce kajdanki. Okazało się, że ujętym był prawdopodobny sprawca pobicia w Ogrodzie Krasińskich. Gdy funkcjonariusze zajęli się ustalaniem stanu poszkodowanego, mimo rąk w kajdankach, ujęty mężczyzna zaczął ponownie uciekać. Powtórny pościg zakończył się dopiero po drugiej stronie ulicy Andersa, kiedy nienaturalnie pobudzony uciekinier usiłował wdrapać się na dach wiaty przystankowej. Według świadków, mężczyzna miał wcześniej w Ogrodzie Krasińskich agresywnie zaatakować kilka osób, u jednej z nich powodując rozległą ranę głowy. Prawdopodobny sprawca został przekazy policji.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Interwencja przy ulicy Smoczej. 25-latka miała 6 gramów marihuany

Ratownicy z pogotowia poprosili o pomoc w przewiezieniu nietrzeźwej kobiety do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Przy 25-latce strażnicy miejscy ujawnili pudełko z 6 gramami marihuany.

W czwartek około godziny 23:00 funkcjonariusze z IV Oddziału Terenowego otrzymali od dyżurnego zlecenie udania się na ulicę Smoczą. Na miejscu załoga pogotowia przekazała strażnikom kobietę w stanie upojenia alkoholowego z zaleceniem przewiezienia do SOdON. Pomysł ten wyraźnie nie spodobał się pijanej 25-latce. Swoje niezadowolenie wyraziła obrzucając stekiem wulgaryzmów ratowników i strażników. Przed umieszczeniem kobiety w przedziale przewozowym radiowozu, funkcjonariusze sprawdzili, czy nie ma przy sobie niebezpiecznych przedmiotów. W trakcie kontroli, w torebce nietrzeźwej ujawnili pudełko z 6 gramami brązowo-zielonego suszu. Na pytanie, co to jest – właścicielka oświadczyła, że marihuana. Ponieważ posiadanie jej jest prawnie zakazane, strażnicy wezwali na miejsce patrol policji, który po użyciu testera potwierdził, że w pudełku rzeczywiście jest narkotyk. 25-latka została przewieziona do KRP IV przy ulicy Żytniej, gdzie zatrzymano ją do złożenia dalszych wyjaśnień – po wytrzeźwieniu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Grochowska: agresywny mężczyzna z kluczem i wkrętem atakował przechodniów – interwencja straży miejskiej

Strażnicy miejscy obezwładnili agresywnego 33-latka, który wygrażał niebezpiecznymi narzędziami dwóm mężczyznom. Według relacji świadków, napastnik rzucał butelkami i zaczepiał przechodniów.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w piątek, 20 marca po siódmej rano. Strażnicy z Oddziału Specjalistycznego wychodzący do pracy w terenie zauważyli przy ulicy Grochowskiej młodego mężczyznę, który wygrażał dwóm innym mężczyznom, niebezpiecznymi narzędziami. Agresor miał w rękach klucz nasadowy i długi na 25 centymetrów wkręt, zakończony szpikulcem. Funkcjonariusze wezwali go do zachowania zgodnego z prawem i odrzucenia niebezpiecznych przedmiotów, a ponieważ nie zareagował, obezwładnili napastnika. Według relacji zaatakowanych mężczyzn, wcześniej miał rzucać butelkami i zaczepiać przechodniów. Gdy zwrócili mu uwagę, odpowiedział napaścią. Uderzył jednego z interweniujących, powodując rozcięcie na twarzy i nacierał dalej. W tym momencie został obezwładniony przez strażników. Na miejsce wezwano pogotowie oraz policję, która przejęła ujętego i dalsze czynności. Poszkodowany został opatrzony na miejscu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Koniec sześcioletniej ucieczki. Zatrzymanie tuż po wyjściu z taksówki

To miał być spokojny, romantyczny powrót z walentynkowej wycieczki do Pragi. 29-latek nie przypuszczał jednak, że jego plany zakończą się spotkaniem z funkcjonariuszami z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

W poniedziałek, 16 lutego, opolscy „łowcy głów” namierzyli i zatrzymali mężczyznę na terenie Śląska. Do akcji doszło chwilę po tym, jak wysiadł z taksówki. 29-latek od blisko sześciu lat ukrywał się w Holandii. Był poszukiwany za włamania i oszustwa. Do Polski przyjechał tylko na krótki czas — nie spodziewał się jednak, że jego pobyt tak szybko się zakończy.

Na widok policjantów próbował jeszcze uciekać, lecz nie miał żadnych szans. Funkcjonariusze szybko obezwładnili i zatrzymali mężczyznę.

Najbliższe sześć lat spędzi w zakładzie karnym, gdzie odbędzie zasądzoną wcześniej karę pozbawienia wolności.

Zdjęcia: Opolska Policja

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Brutalny rozbój na Białołęce rozliczony po latach. Policja rozbiła międzynarodową grupę przestępczą

Funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw zakończyli wielomiesięczne, skomplikowane śledztwo dotyczące brutalnego rozboju, do którego doszło w czerwcu 2023 roku na warszawskiej Białołęce. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz szeroko zakrojonej współpracy międzynarodowej zatrzymano głównych sprawców napadu oraz osoby powiązane z innymi poważnymi przestępstwami.

Do ataku doszło, gdy 62-letni mężczyzna wychodził z domu. Został obezwładniony przez kilku napastników, siłą wciągnięty do piwnicy i skrępowany taśmą izolacyjną. Sprawcy brutalnie go pobili, a następnie – grożąc użyciem siekiery oraz pętlą ze sznura – zmusili do wydania kluczy do sejfu. Po ich zdobyciu zabrali gotówkę i biżuterię o łącznej wartości blisko pół miliona złotych. Ofiarę pozostawili związaną w piwnicy, gdzie spędziła niemal 20 godzin. Dopiero odnalezienie przez zięcia umożliwiło udzielenie pomocy i wezwanie służb. Poszkodowany trafił do szpitala.

Na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli ślady i rozpoczęli intensywne czynności procesowe. Kluczowe znaczenie miała szybka współpraca z Narodową Policją Ukrainy. Już kilka dni po napadzie funkcjonariusze we Lwowie odnaleźli część skradzionej biżuterii w jednym z lombardów, gdzie została sprzedana przez jednego ze sprawców.

W toku dalszych ustaleń śledczy wykazali, że członkowie tej samej grupy mogą odpowiadać także za przestępczość samochodową na terenie kilku państw Unii Europejskiej. Wspólne działania z policją z Niemiec, Czech i Holandii pozwoliły powiązać podejrzanych z serią kradzieży samochodów, głównie marek Mercedes i Mazda. Część pojazdów, w tym kilka Mazd CX-5, została odzyskana – niektóre zaledwie dwa dni po kradzieży.

Kulminacją śledztwa były realizacje przeprowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa–Praga. W kwietniu ubiegłego roku, przy wsparciu policjantów z Dolnego Śląska, kontrterrorystów z Wrocławia i Radomia oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej, zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat. Do zatrzymań doszło na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego. Podczas czynności zabezpieczono również specjalistyczne urządzenia służące do kradzieży pojazdów.

Zatrzymani trafili do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty obejmujące m.in. rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia połączony z pozbawieniem wolności ze szczególnym okrucieństwem, a także kradzieże z włamaniem i paserstwo. Wobec trzech podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt. Dwóch innych decyzją administracyjną zostało wydalonych z terytorium Polski w kwietniu 2025 roku.

Śledztwo miało charakter rozwojowy. W maju 2025 roku w Zgorzelcu zatrzymano kolejnego mężczyznę podejrzewanego o udział w rozboju na Białołęce oraz w kradzieżach pojazdów w krajach UE. Odpowiada on również za włamanie do samochodu należącego do właściciela kantoru w Rzeszowie, skąd w lipcu 2023 roku skradziono około 115 tysięcy złotych.

Jesienią ubiegłego roku jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowy zarzut dotyczący usiłowania napadu rabunkowego z 2021 roku w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Sprawcy, po wtargnięciu do domu właściciela kantoru, brutalnie pobili domowników i grozili im śmiercią, próbując wymusić informacje o miejscu przechowywania pieniędzy. Dzięki zabezpieczonym śladom biologicznym i ich porównaniu udało się powiązać podejrzanego z tym zdarzeniem.

W listopadzie na przejściu granicznym w Hrebennem zatrzymano kolejną osobę związaną z tą sprawą. Mężczyzna przewoził przez granicę skradzione złoto oraz znaczną ilość niezgłoszonej gotówki – 400 tysięcy euro. Ustalono również, że w poprzednim roku przetransportował z Ukrainy do Polski niemal 2,5 miliona euro. Jak wykazały ustalenia, w przeszłości był on funkcjonariuszem ukraińskiej straży granicznej.

Sprawa brutalnego rozboju na Białołęce pokazuje skalę i bezwzględność działania zorganizowanych grup przestępczych, ale również skuteczność wieloetapowych działań polskich służb oraz znaczenie międzynarodowej współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej.

Foto: WTKiZ KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Raszyn: Uciekał z miejsca kolizji. Był pod wpływem alkoholu

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie zatrzymali kierowcę, który spowodował kolizję, a następnie uciekł z miejsca zderzenia. Mężczyzna był pijany. O jego losie zdecyduje sąd.

W trakcie rutynowej służby policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego, do którego doszło na terenie gminy Raszyn. Z treści zgłoszenia wynikało, że sprawca kolizji oddalił się z miejsca zdarzenia.

Podczas wykonywanych czynności mających na celu ustalenie okoliczności kolizji, pokrzywdzony wskazał kierunek, w którym oddalił się sprawca. W toku dalszych działań w terenie policjanci zauważyli pojazd posiadający uszkodzenia mogące świadczyć o udziale w zdarzeniu drogowym. Funkcjonariusze podjęli natychmiastową decyzję o zatrzymaniu kierującego i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych.

Już po otwarciu drzwi pojazdu szybko wyjaśnił się powód ucieczki z miejsca kolizji. Przeprowadzone badanie potwierdziło blisko 3 promile alkoholu w organizmie kierującego. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa, do którego się przyznał.

Obecnie sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. O dalszym losie mężczyzny i wymiarze kary zadecyduje już sąd.

Policja po raz kolejny apeluje o odpowiedzialność na drodze i przypomina, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Zdjęcia/nagranie – KPP Pruszków

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Noc grozy w Pruszkowie! 17-latek po alkoholu demolował auta i klatkę schodową”

Pruszkowscy policjanci zatrzymali 17-letniego mieszkańca miasta, który według ustaleń mundurowych miał zniszczyć kilka zaparkowanych samochodów oraz uszkodzić drzwi wejściowe do jednej z klatek schodowych. Do zdarzenia doszło w godzinach nocnych, gdy większość mieszkańców spała i nie była świadoma dewastacji.

Zgłoszenie o agresywnym zachowaniu młodego mężczyzny wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie kilkanaście minut po północy. Z relacji świadków wynikało, że wandal kopie i uderza w zaparkowane auta, powodując widoczne uszkodzenia karoserii. Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol.

Po przyjeździe na wskazaną ulicę funkcjonariusze nie zastali już sprawcy. Nie zakończyli jednak interwencji — rozpoczęli penetrację terenu oraz rozpytania świadków. Dzięki szybkim działaniom oraz nagraniom z monitoringów okolicznych budynków policjanci w krótkim czasie ustalili i namierzyli podejrzanego. 17-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy.

Młody mężczyzna znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu, dlatego czynności z jego udziałem przeprowadzono dopiero po wytrzeźwieniu. Jak informuje policja, podczas przesłuchania przyznał się do zniszczenia mienia i nie kwestionował swojej odpowiedzialności. W rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczył, że działał pod wpływem silnych emocji i alkoholu.

Nastolatek usłyszał zarzut z artykułu dotyczącego umyślnego uszkodzenia mienia. W świetle Kodeksu karnego za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie, która będzie analizować okoliczności nocnego incydentu oraz skalę wyrządzonych szkód. Policja apeluje do mieszkańców o zgłaszanie wszelkich aktów wandalizmu i przypomina, że szybka reakcja świadków znacząco ułatwia zatrzymywanie sprawców na gorącym uczynku.

📸fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!