Brutalny rozbój na Białołęce rozliczony po latach. Policja rozbiła międzynarodową grupę przestępczą

Funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw zakończyli wielomiesięczne, skomplikowane śledztwo dotyczące brutalnego rozboju, do którego doszło w czerwcu 2023 roku na warszawskiej Białołęce. Dzięki intensywnej pracy operacyjnej oraz szeroko zakrojonej współpracy międzynarodowej zatrzymano głównych sprawców napadu oraz osoby powiązane z innymi poważnymi przestępstwami.

Do ataku doszło, gdy 62-letni mężczyzna wychodził z domu. Został obezwładniony przez kilku napastników, siłą wciągnięty do piwnicy i skrępowany taśmą izolacyjną. Sprawcy brutalnie go pobili, a następnie – grożąc użyciem siekiery oraz pętlą ze sznura – zmusili do wydania kluczy do sejfu. Po ich zdobyciu zabrali gotówkę i biżuterię o łącznej wartości blisko pół miliona złotych. Ofiarę pozostawili związaną w piwnicy, gdzie spędziła niemal 20 godzin. Dopiero odnalezienie przez zięcia umożliwiło udzielenie pomocy i wezwanie służb. Poszkodowany trafił do szpitala.

Na miejscu zdarzenia policjanci zabezpieczyli ślady i rozpoczęli intensywne czynności procesowe. Kluczowe znaczenie miała szybka współpraca z Narodową Policją Ukrainy. Już kilka dni po napadzie funkcjonariusze we Lwowie odnaleźli część skradzionej biżuterii w jednym z lombardów, gdzie została sprzedana przez jednego ze sprawców.

W toku dalszych ustaleń śledczy wykazali, że członkowie tej samej grupy mogą odpowiadać także za przestępczość samochodową na terenie kilku państw Unii Europejskiej. Wspólne działania z policją z Niemiec, Czech i Holandii pozwoliły powiązać podejrzanych z serią kradzieży samochodów, głównie marek Mercedes i Mazda. Część pojazdów, w tym kilka Mazd CX-5, została odzyskana – niektóre zaledwie dwa dni po kradzieży.

Kulminacją śledztwa były realizacje przeprowadzone pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa–Praga. W kwietniu ubiegłego roku, przy wsparciu policjantów z Dolnego Śląska, kontrterrorystów z Wrocławia i Radomia oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej, zatrzymano siedmioro obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 48 lat. Do zatrzymań doszło na terenie województw dolnośląskiego i łódzkiego. Podczas czynności zabezpieczono również specjalistyczne urządzenia służące do kradzieży pojazdów.

Zatrzymani trafili do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty obejmujące m.in. rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia połączony z pozbawieniem wolności ze szczególnym okrucieństwem, a także kradzieże z włamaniem i paserstwo. Wobec trzech podejrzanych sąd zastosował tymczasowy areszt. Dwóch innych decyzją administracyjną zostało wydalonych z terytorium Polski w kwietniu 2025 roku.

Śledztwo miało charakter rozwojowy. W maju 2025 roku w Zgorzelcu zatrzymano kolejnego mężczyznę podejrzewanego o udział w rozboju na Białołęce oraz w kradzieżach pojazdów w krajach UE. Odpowiada on również za włamanie do samochodu należącego do właściciela kantoru w Rzeszowie, skąd w lipcu 2023 roku skradziono około 115 tysięcy złotych.

Jesienią ubiegłego roku jeden z podejrzanych usłyszał dodatkowy zarzut dotyczący usiłowania napadu rabunkowego z 2021 roku w rejonie Tomaszowa Lubelskiego. Sprawcy, po wtargnięciu do domu właściciela kantoru, brutalnie pobili domowników i grozili im śmiercią, próbując wymusić informacje o miejscu przechowywania pieniędzy. Dzięki zabezpieczonym śladom biologicznym i ich porównaniu udało się powiązać podejrzanego z tym zdarzeniem.

W listopadzie na przejściu granicznym w Hrebennem zatrzymano kolejną osobę związaną z tą sprawą. Mężczyzna przewoził przez granicę skradzione złoto oraz znaczną ilość niezgłoszonej gotówki – 400 tysięcy euro. Ustalono również, że w poprzednim roku przetransportował z Ukrainy do Polski niemal 2,5 miliona euro. Jak wykazały ustalenia, w przeszłości był on funkcjonariuszem ukraińskiej straży granicznej.

Sprawa brutalnego rozboju na Białołęce pokazuje skalę i bezwzględność działania zorganizowanych grup przestępczych, ale również skuteczność wieloetapowych działań polskich służb oraz znaczenie międzynarodowej współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej.

Foto: WTKiZ KSP

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Raszyn: Uciekał z miejsca kolizji. Był pod wpływem alkoholu

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie zatrzymali kierowcę, który spowodował kolizję, a następnie uciekł z miejsca zderzenia. Mężczyzna był pijany. O jego losie zdecyduje sąd.

W trakcie rutynowej służby policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego otrzymali zgłoszenie dotyczące zdarzenia drogowego, do którego doszło na terenie gminy Raszyn. Z treści zgłoszenia wynikało, że sprawca kolizji oddalił się z miejsca zdarzenia.

Podczas wykonywanych czynności mających na celu ustalenie okoliczności kolizji, pokrzywdzony wskazał kierunek, w którym oddalił się sprawca. W toku dalszych działań w terenie policjanci zauważyli pojazd posiadający uszkodzenia mogące świadczyć o udziale w zdarzeniu drogowym. Funkcjonariusze podjęli natychmiastową decyzję o zatrzymaniu kierującego i przy użyciu sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych.

Już po otwarciu drzwi pojazdu szybko wyjaśnił się powód ucieczki z miejsca kolizji. Przeprowadzone badanie potwierdziło blisko 3 promile alkoholu w organizmie kierującego. Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa, do którego się przyznał.

Obecnie sprawa prowadzona jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie. O dalszym losie mężczyzny i wymiarze kary zadecyduje już sąd.

Policja po raz kolejny apeluje o odpowiedzialność na drodze i przypomina, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Zdjęcia/nagranie – KPP Pruszków

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Noc grozy w Pruszkowie! 17-latek po alkoholu demolował auta i klatkę schodową”

Pruszkowscy policjanci zatrzymali 17-letniego mieszkańca miasta, który według ustaleń mundurowych miał zniszczyć kilka zaparkowanych samochodów oraz uszkodzić drzwi wejściowe do jednej z klatek schodowych. Do zdarzenia doszło w godzinach nocnych, gdy większość mieszkańców spała i nie była świadoma dewastacji.

Zgłoszenie o agresywnym zachowaniu młodego mężczyzny wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie kilkanaście minut po północy. Z relacji świadków wynikało, że wandal kopie i uderza w zaparkowane auta, powodując widoczne uszkodzenia karoserii. Na miejsce natychmiast wysłano policyjny patrol.

Po przyjeździe na wskazaną ulicę funkcjonariusze nie zastali już sprawcy. Nie zakończyli jednak interwencji — rozpoczęli penetrację terenu oraz rozpytania świadków. Dzięki szybkim działaniom oraz nagraniom z monitoringów okolicznych budynków policjanci w krótkim czasie ustalili i namierzyli podejrzanego. 17-latek został zatrzymany i przewieziony do komendy.

Młody mężczyzna znajdował się pod wyraźnym wpływem alkoholu, dlatego czynności z jego udziałem przeprowadzono dopiero po wytrzeźwieniu. Jak informuje policja, podczas przesłuchania przyznał się do zniszczenia mienia i nie kwestionował swojej odpowiedzialności. W rozmowie z funkcjonariuszami tłumaczył, że działał pod wpływem silnych emocji i alkoholu.

Nastolatek usłyszał zarzut z artykułu dotyczącego umyślnego uszkodzenia mienia. W świetle Kodeksu karnego za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie, która będzie analizować okoliczności nocnego incydentu oraz skalę wyrządzonych szkód. Policja apeluje do mieszkańców o zgłaszanie wszelkich aktów wandalizmu i przypomina, że szybka reakcja świadków znacząco ułatwia zatrzymywanie sprawców na gorącym uczynku.

📸fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Nocna interwencja na Woli: od alkoholu do zatrzymania za narkotyki

Spał za przystankiem i pachniał alkoholem – wszystko wskazywało na rutynową interwencję wobec osoby nietrzeźwej. Jednak w kieszeni mężczyzny znajdowało coś, co całkowicie zmieniło przebieg zdarzenia.

W nocy z 8 na 9 listopada strażnicy miejscy z IV Oddziału Terenowego podjęli interwencję wobec mężczyzny, który zasnął przy przystanku autobusowym niedaleko wolskiego ratusza. Silna woń alkoholu wskazywała, że interwencja zakończy się przewiezieniem mężczyzny do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych. Finał okazał się jednak zupełnie inny. Z trudem dobudzony mężczyzna chwiał się na nogach i bełkotliwie próbował wyjaśnić strażnikom, że nic się nie stało. Funkcjonariusze zaopiekowali się nietrzeźwym, a przed umieszczeniem go w przedziale przewozowym radiowozu sprawdzili, czy nie posiada niebezpiecznych przedmiotów. Mężczyzna okazał się niegroźny, ale strażnicy ujawnili przy nim woreczek strunowy z zielono-brunatnym suszem roślinnym. Gdy jeden z funkcjonariuszy zapytał, co to jest, mężczyzna bez wahania odpowiedział: „Jak to co? Marihuana”. W związku z posiadaniem zabronionego narkotyku, strażnicy wezwali na miejsce policję, która przejęła ujętego mężczyznę oraz jego zakazaną własność.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Dramat rodzinny w Kampinosie. Matka ugodzona nożem, córka zatrzymana przez policję

W środę, 22 października 2025 roku około godziny 9:50, na ulicy Chopina w Kampinosie (powiat warszawski-zachodni) doszło do poważnego zdarzenia o charakterze kryminalnym. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, kobieta w wieku około 36 lat podczas kłótni miała ugodzić nożem swoją 60-letnią matkę.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że pomiędzy kobietami doszło do gwałtownej sprzeczki, która przerodziła się w rękoczyny. W pewnym momencie młodsza z kobiet chwyciła za nóż i raniła matkę.

Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Jako pierwsi na miejsce zdarzenia przybyli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kampinosie. Zabezpieczyli teren i udzielili kobiecie pierwszej pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu medyków. Następnie poszkodowaną przejęła załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która przetransportowała ją śmigłowcem do jednego z warszawskich szpitali.

Sprawczyni po zdarzeniu oddaliła się z miejsca, prawdopodobnie w panice. Dzięki szybkim działaniom funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Starych Babicach została jednak w krótkim czasie zatrzymana. 36-latka przebywa obecnie w dyspozycji policji, a śledczy pod nadzorem prokuratora ustalają dokładne okoliczności tego rodzinnego dramatu.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki, którzy prowadzili oględziny i zabezpieczali ślady.

📸fot. Marek Śliwiński

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Chciał się ratować, więc ukradł defibrylator!

Gdańscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież defibrylatora AED z okolic stacji SKM Przymorze. Urządzenie, warte około 5 tysięcy złotych i należące do Urzędu Miejskiego w Gdańsku, miało służyć mieszkańcom oraz turystom w nagłych sytuacjach zagrożenia życia.

Do zdarzenia doszło 18 października. Zainstalowany w przestrzeni publicznej defibrylator nagle zniknął z obudowy przy skrzyżowaniu ulic Kołobrzeskiej i Słupskiej. Jak ustalili funkcjonariusze, sprzęt został zabrany przez 39-letniego mieszkańca Gdańska.

Kilka dni później mężczyzna został rozpoznany przez ochroniarza jednego z supermarketów, który zwrócił uwagę na podejrzany plecak. Po przybyciu patrolu policji okazało się, że w środku znajduje się właśnie skradzione urządzenie AED.

Zatrzymany tłumaczył policjantom, że zabrał defibrylator, ponieważ „poczuł się źle i chciał sobie pomóc”. Swoje zachowanie próbował więc usprawiedliwiać nagłym pogorszeniem stanu zdrowia.

Sprzęt został zabezpieczony i niebawem powróci na swoje miejsce. 39-latek natomiast usłyszał zarzut kradzieży, której dopuścił się w warunkach recydywy.

Policja przypomina, że defibrylatory AED to urządzenia ratujące życie, dostępne w wielu punktach miasta po to, by każdy mógł z nich skorzystać w razie nagłego zatrzymania krążenia. Ich zniszczenie lub kradzież to nie tylko przestępstwo, ale również działanie mogące opóźnić udzielenie pomocy osobie potrzebującej i zagrozić czyjemuś życiu.

📸FOTO: KWP w Gdańsku

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Areszt za narkotyki. W rękach policji 31-latek z Ukrainy i 80 kilogramów nielegalnych substancji

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie zatrzymali 31-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet 13 lat więzienia.

Do zatrzymania doszło kilka dni temu w Wejherowie, po godzinie 17:00. Policjanci od dłuższego czasu prowadzili działania operacyjne, które doprowadziły ich do 31-latka. Podczas przeszukania należących do niego pojazdów funkcjonariusze natrafili na ogromne ilości narkotyków oraz substancji służących do ich produkcji.

W pierwszym z samochodów ujawniono prawie kilogram substancji przypominającej mefedron. W kolejnym pojeździe kryminalni zabezpieczyli ponad 32 kilogramy marihuany, 8 kilogramów mefedronu i blisko 20 kilogramów amfetaminy.

To jednak nie koniec odkryć – w trzecim aucie funkcjonariusze znaleźli 320 litrów płynnych prekursorów wykorzystywanych do wytwarzania narkotyków. Oprócz tego zabezpieczono 14 worków z substancją o właściwościach mefedronu (ponad 14 kg), 7 worków z zawartością przypominającą amfetaminę (ok. 7 kg) oraz kilka kolejnych partii o łącznej wadze przekraczającej 1,5 kg.

Łącznie policjanci przejęli ponad 80 kilogramów gotowych narkotyków oraz 320 litrów substancji chemicznych, które mogły posłużyć do dalszej produkcji środków odurzających.

Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu, gdzie usłyszał zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz przewożenia prekursorów chemicznych przeznaczonych do ich wytwarzania. Sprawa prowadzona jest pod nadzorem prokuratury.

Decyzją Sądu Rejonowego w Wejherowie mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

📸fot. Policja Pomorska

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Napad na dostawcę jedzenia – dwóch mężczyzn zatrzymanych przez policjantów z Pragi-Północ

Policjanci z wydziału kryminalnego na Pradze-Północ zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o brutalny napad na 32-letniego dostawcę jedzenia. Do zdarzenia doszło wieczorem 7 sierpnia br. przy ulicy Stalowej w Warszawie.

Według ustaleń śledczych, gdy kurier przekazał zamówienie i poprosił o zapłatę 83 złotych, został nagle zaatakowany przez dwóch klientów. Napastnicy pobili go, a następnie okradli, po czym schronili się w jednym z mieszkań na tej samej ulicy. Poszkodowany, obywatel Pakistanu, natychmiast powiadomił policję.

Funkcjonariusze szybko rozpoczęli działania operacyjne. Zabezpieczyli miejsce zdarzenia, przeprowadzili czynności dochodzeniowe i ustalili tożsamość sprawców. W krótkim czasie w ręce policjantów trafili 19-letni mieszkaniec Pruszkowa oraz jego 35-letni wspólnik.

Obaj zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Północ, gdzie usłyszeli zarzuty rozboju. Prokurator zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Za to przestępstwo grozi im kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.

📸fot. KRP VI -Białołęka, Praga Północ, Targówek

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Marihuana zamiast warzyw – akcja kryminalnych w Piasecznie

Kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie zatrzymali 52-letniego mieszkańca Warszawy, który odpowie za nielegalną uprawę konopi indyjskich oraz posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Mężczyzna, korzystając z działki na terenie Rodzinnych Ogródków Działkowych, oprócz warzyw i owoców pielęgnował również krzewy marihuany.

Podczas akcji przeprowadzonej 7 września 2025 roku funkcjonariusze zabezpieczyli 21 roślin w różnych fazach wzrostu oraz susz, z którego można by wytworzyć ponad tysiąc porcji narkotyku. Część marihuany znajdowała się już w pomieszczeniach gospodarczych, gotowa do dalszego wykorzystania. Zatrzymany przyznał, że cała uprawa należała do niego.

Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Zebrane dowody pozwoliły prokuraturze postawić mu zarzuty dotyczące zarówno posiadania znacznych ilości narkotyków, jak i uprawy konopi indyjskich. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego policyjnego dozoru. Za te przestępstwa 52-latkowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.

Policja przypomina, że narkotyki to nie tylko złamanie prawa, ale także realne zagrożenie dla zdrowia i życia. Eksperymentowanie z nimi bardzo szybko może przerodzić się w uzależnienie, które rujnuje życie prywatne, rodzinne i zawodowe. Każdy kontakt z narkotykami to krok w stronę problemów, z których niełatwo się uwolnić.

📸 fot. KPP w Piasecznie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Fałszywy policjant w Ostrołęce zatrzymany po jednym dniu

Błyskawiczna reakcja policjantów z Ostrołęki zakończyła nietypową sprawę oszustwa. 21-letni mieszkaniec miasta, który podszywając się pod funkcjonariusza wyłudził pieniądze od starszego małżeństwa, wpadł w ręce kryminalnych już po kilkunastu godzinach od zgłoszenia.

Do zdarzenia doszło w środę, 27 sierpnia. Do komendy zgłosił się 75-letni mężczyzna, informując, że został wraz z żoną oszukany. Para seniorów poruszała się rowerami przez przejazd na zielonym świetle, gdy zatrzymał ich młody mężczyzna jadący na hulajnodze. Przedstawił się jako policjant wydziału kryminalnego i zarzucił im złamanie przepisów ruchu drogowego, twierdząc, że rowery powinny być przeprowadzane, a nie przejeżdżane.

Aby uwiarygodnić swoje słowa, pokazał im przez chwilę dokument wyglądający na legitymację służbową, a następnie poinformował o konieczności zapłaty mandatu elektronicznego w wysokości 400 zł. Gdy starsze małżeństwo wyjaśniło, że nie ma przy sobie całej sumy, oszust przyjął 200 zł i odjechał.

O całym incydencie seniorzy powiadomili policję. Kryminalni natychmiast podjęli działania operacyjne, które bardzo szybko przyniosły efekt – już następnego dnia ustalono i zatrzymano sprawcę. Okazał się nim 21-letni ostrołęczanin.

Zebrane dowody pozwoliły postawić mu zarzuty oszustwa oraz podszywania się pod funkcjonariusza publicznego. Mężczyzna przyznał się do winy i odpowie teraz przed sądem.

📸 fot. KMP w Ostrołęce

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!