Goście z Rygi ponownie w akcji – wspólna interwencja w centrum Warszawy

Strażnicy miejscy z Warszawy z biorącymi udział w wymianie łotewskimi kolegami z Rygi ponownie natknęli się na sytuację wymagającą ich interwencji. Funkcjonariusze ujęli sprawców kradzieży alkoholu w sklepie spożywczym w Śródmieściu.

27 listopada, wizyta policjantów municypalnych z Rygi powoli dobiegała końca. W drodze na prywatną kolację cała czwórka, już bez mundurów, zauważyła zamieszanie przy sklepie spożywczym w przejściu podziemnym pod rondem ONZ. Pracownik sklepowej ochrony szarpał się z dwoma mężczyznami. Warszawsko-ryski patrol wkroczył do akcji. Szybka ocena sytuacji i dwa porozumiewawcze spojrzenia wystarczyły, by funkcjonariusze obu służb podjęli decyzję o dokonaniu obywatelskiego ujęcia sprawców. Czwórka mundurowych nie miała problemu z odcięciem drogi ucieczki podejrzanych. Niedoszli złodzieje grejpfrutowej wódki pozostali pod ich nadzorem aż do przyjazdu policji.

Wizyta Łotyszy w Warszawie z pewnością na długo zapadnie w pamięć obu stronom. W ciągu zaledwie kilku dni, goście z Rygi wzięli udział w dwóch wspólnych interwencjach z warszawskimi strażnikami. Kilka dni przed ujęciem sprawców kradzieży alkoholu, polsko-łotewscy mundurowi udzielili pomocy 17-latce w głębokim kryzysie psychicznym, o czym pisaliśmy tu.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Plac Szembeka: kradzione telefony odzyskane, para zatrzymana

„Weź to skitraj” – krzyknął do kobiety mężczyzna i zaczął uciekać na hulajnodze. Strażnicy miejscy wraz z policjantami ujęli dwoje ludzi, przy których ujawniono kradzione telefony komórkowe.

W poniedziałkowe popołudnie, 15 września, uwagę strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego patrolujących okolice placu Szembeka, zwróciła para młodych ludzi. Na widok radiowozu mężczyzna, który palił susz z fifki, szybko połknął coś, co wcześniej trzymał w dłoni. Tuż potem wskoczył na hulajnogę elektryczną. Strażnicy zobaczyli jeszcze, jak przekazywał coś towarzyszącej mu kobiecie, krzycząc „skitraj to” i zaczął się szybko oddalać. Funkcjonariusze błyskawicznie zawiadomili dyżurującą w rejonie załogę policji o ucieczce hulajnogisty, sami zaś nie pozwolili, by oddaliła się towarzyszka z przekazanym przez niego pakunkiem. Jeszcze w czasie legitymowania kobiety, strażnicy dostali informację, że uciekinier został ujęty. W ramach sprawdzenia ujętych osób, policjanci znaleźli przy nich cztery telefony komórkowe, z których dwa widniały w kartotekach jako skradzione. W trakcie interwencji, na jeden z nich zadzwonił mężczyzna, któremu na innym urządzeniu wyświetliło się, że ktoś właśnie włączył zrabowany dwa dni wcześniej, telefon. Ujęci próbowali przerzucać się winą, twierdząc, że urządzenia należą do tej drugiej osoby, jednak policjanci ucięli te dyskusje – zatrzymując oboje w celu przeprowadzenia dalszych czynności. Odnalezione telefony wrócą do właścicieli, wobec zatrzymanych zostały zastosowane środki stosowne do ich roli w tej sprawie.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Strażnik miejski kontra złodzieje działkowi – skuteczna interwencja poza służbą

Strażnik miejski dokonał ujęcia trzyosobowej grupki plądrującej ogródki działkowe.

W niedzielę, 27 lipca około godziny 19-tej, przebywający poza pracą strażnik miejski otrzymał od znajomego działkowicza informację o wtargnięciu na teren ogródków przy ulicy Słomińskiego, podejrzanie zachowującej się grupy osób. Takie sytuacje zdarzały się na działkach już wcześniej, więc strażnik, mimo że nie był w mundurze, natychmiast ruszył na poszukiwania intruzów. Znajomego poprosił o złożenie zawiadomienia na numer alarmowy. Po chwili, na terenie przyległym do działek, strażnik w cywilu zauważył trzyosobową grupę młodych ludzi, którzy próbowali otworzyć metalową kasetkę, prawdopodobnie pochodzącą z kradzieży. Obok nich leżały także inne przedmioty – przyrządy do uprawy roślin, narzędzia i bezprzewodowy głośnik. Młodzi ludzie byli tak zaskoczeni pojawieniem się i stanowczością interweniującego, że nawet szczególnie nie stawiali oporu. Strażnik w cywilu dokonał ujęcia całej grupy oraz przekazał ujętych patrolowi policji, który niedługo potem przybył na miejsce w odpowiedzi na zgłoszenie działkowca. Dwójka „specjalistów” od plądrowania ogródków okazała się nieletnia, najstarszy – nie tylko był dorosły, ale już poszukiwany. Policja przejęła dalsze czynności.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

Podszywali się pod funkcjonariuszy – trafili w ręce prawdziwych policjantów

W piątkowy wieczór, 6 czerwca 2025 roku, czujność znajomego starszego małżeństwa z gminy Kluki pozwoliła zapobiec poważnemu oszustwu. Dzięki jego zgłoszeniu oraz błyskawicznej reakcji policjantów z Wydziału Kryminalnego w Bełchatowie, zatrzymano dwoje podejrzanych, którzy próbowali wyłudzić pieniądze metodą „na policjanta”.

Wszystko zaczęło się od podejrzanego telefonu na numer stacjonarny seniorów. Rozmówca, podający się za kuriera, poprosił o adres oraz numer telefonu komórkowego. Po chwili zadzwonił ponownie, tym razem jako „funkcjonariusz CBŚP”, podając fikcyjne imię, nazwisko i stopień służbowy. Twierdził, że wcześniejszy rozmówca to oszust i polecił, by małżonkowie przekazali mu informacje na temat posiadanej gotówki.

Podszywający się pod policjanta mężczyzna rozmawiał głównie z seniorką. Przekonywał ją, że pieniądze w ich domu są fałszywe i że tylko on może je zabezpieczyć oraz „wymienić” na prawdziwe. Polecił, by wszystkie banknoty – rzekomo fałszywe i prawdziwe – spakować do reklamówki i pozostawić ją na ogrodzeniu posesji.

Na szczęście interweniował znajomy rodziny, który natychmiast zawiadomił policję. Na miejsce skierowano kryminalnych, którzy opracowali plan zatrzymania sprawców. W miejsce gotówki w reklamówce znalazła się… krzyżówka. Przestępcy przybyli na posesję taksówką i odebrali pakunek, po czym zostali natychmiast zatrzymani przez funkcjonariuszy.

Zatrzymani to 46-letnia kobieta z Rudy Śląskiej – wcześniej wielokrotnie notowana i poszukiwana listami gończymi – oraz 20-letni mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego. Ich wyjaśnienia były niespójne. Obecnie oboje usłyszeli zarzuty usiłowania oszustwa, za co grozi do 8 lat więzienia. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

🛑 Policja przypomina:

  • Funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy.
  • Nie angażują obywateli w „tajne akcje” telefonicznie.
  • W przypadku podejrzanych rozmów natychmiast należy się rozłączyć i zadzwonić pod numer alarmowy 112.
  • Rozmawiajmy z seniorami o metodach oszustw – świadomość to najlepsza ochrona.
  • Czujność bliskich i sąsiadów, jak w tej historii, może uchronić przed utratą oszczędności całego życia.
  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

📸 fot. policja.pl

Eksplozja bankomatu w warszawskim Wawrze: trwają poszukiwania sprawców

Wysadzić, wyrwać, wynieść w całości to metody przestępców którzy kradną lub usiłują ukraść bankomaty na terenie całej Polski. Złodzieje częściej decydują się na metody siłowe. Takie przestępstwa są najczęściej dziełem mniej lub bardziej zorganizowanych grup.

W poniedziałek, 3 stycznia, nad ranem doszło do groźnego incydentu w warszawskiej dzielnicy Wawer. Około godziny 4:00 przy ulicy Patriotów 110 nieznani sprawcy dokonali eksplozji bankomatu zlokalizowanego tuż obok wejścia do popularnego sklepu Biedronka, w centrum usługowo-biurowym Miedzeszyn.

Siła wybuchu była na tyle duża, że fragmenty bankomatu zostały rozrzucone na znacznej powierzchni wokół miejsca zdarzenia. Eksplozja spowodowała uszkodzenia części elewacji budynku oraz witryn sklepowych, jednak na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. W chwili zdarzenia w pobliskim sklepie nie przebywały żadne osoby, co zapobiegło ewentualnym ofiarom wśród cywilów.

Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, w tym patrole policji, jednostki straży pożarnej oraz wyspecjalizowana grupa pirotechniczno-saperska. Funkcjonariusze zabezpieczyli teren i przeprowadzili wstępną analizę, aby wykluczyć ryzyko kolejnych zagrożeń.

Z informacji przekazanych przez rzecznika prasowego Komendy Stołecznej Policji wynika, że sprawcy prawdopodobnie użyli materiałów wybuchowych o dużej sile rażenia. Celem ataku był dostęp do kasetek z gotówką znajdujących się wewnątrz urządzenia. Mimo przeprowadzonej eksplozji przestępcom nie udało się dostać do zabezpieczonych środków finansowych, a uszkodzony bankomat pozostał na miejscu zdarzenia.

Policja prowadzi intensywne śledztwo w celu ustalenia tożsamości sprawców. Funkcjonariusze analizują nagrania z monitoringów znajdujących się w pobliżu oraz przesłuchują potencjalnych świadków. Apelują także do mieszkańców okolicy o przekazywanie wszelkich informacji, które mogłyby pomóc w ustaleniu przebiegu zdarzenia.

To nie pierwszy przypadek tego typu przestępstwa w stolicy. Eksplozje bankomatów stają się coraz częściej stosowaną metodą przez zorganizowane grupy przestępcze. Policja podkreśla, że takie działania stwarzają ogromne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców oraz powodują znaczne straty materialne.

Śledztwo trwa, a policja zapewnia, że dołoży wszelkich starań, aby sprawcy zostali szybko zatrzymani i pociągnięci do odpowiedzialności karnej.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński

„Areszt dla złodziei katalizatorów terroryzujących miasto”

W listopadzie 2024 roku łódzcy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji w wieku 27 i 29 lat, podejrzanych o seryjne kradzieże katalizatorów. Dzięki współpracy funkcjonariuszy z różnych jednostek, mężczyznom przedstawiono zarzuty dotyczące 15 kradzieży, a łączna wartość skradzionych elementów przekroczyła 198 tysięcy złotych. Sprawcom grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zidentyfikowali działalność grupy przestępczej specjalizującej się w wycinaniu katalizatorów oraz filtrów cząstek stałych z pojazdów, szczególnie dostawczych. Sprawcy wybierali samochody zaparkowane na terenach firm transportowych i salonów samochodowych. Ich sposób był prosty i skuteczny: pod osłoną nocy precyzyjnie wycinali cenne elementy układów wydechowych.

Współpraca łódzkich kryminalnych z funkcjonariuszami z Gdańska i Lublina okazała się kluczowa w ściganiu tej grupy. Analiza zabezpieczonych nagrań monitoringu oraz szczegółowe przesłuchiwania doprowadziły do namierzenia podejrzanych.

Zbierając kolejne dowody, policjanci ustalili, że sprawcy ukrywają się na terenie Warszawy. W wyniku koordynacji łódzkich i stołecznych funkcjonariuszy doszło do zatrzymania. Operacja przeprowadzona została w jednym z warszawskich budynków, gdzie przebywali podejrzani.

Pierwszy z nich, 27-latek, został zatrzymany na klatce schodowej, stawiając agresywny opór. Policjanci skutecznie go obezwładnili i założyli kajdanki. W typowanym mieszkaniu przebywało pięciu mężczyzn, w tym wspólnik zatrzymanego — 29-latek. Funkcjonariusze zatrzymali wszystkich obecnych na miejscu, jednak po przesłuchaniach czterech z nich zwolniono, potwierdzając ich brak związku z przestępstwem.

Główni podejrzani usłyszeli zarzuty kradzieży 15 katalizatorów i 3 filtrów cząstek stałych. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu. Sprawa nadal jest w toku, a policja nie wyklucza postawienia kolejnych zarzutów w miarę ujawniania dalszych dowodów.

Kradzieże katalizatorów to problem, który w ostatnich latach przybrał na sile, powodując znaczne straty finansowe dla właścicieli pojazdów. Łódzcy funkcjonariusze podkreślają, że determinacja i skuteczna współpraca między jednostkami policji stanowią klucz do zwalczania tego rodzaju przestępczości.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: KWP w Łodzi