Strażnicy miejscy i policja zabezpieczyli porzucone dokumenty z adresami i danymi mieszkańców

Błysk białej kartki doprowadził strażników miejskich do dokumentów pełnych poufnych informacji.

W ostatni dzień listopada, podczas kontroli nadwiślańskich terenów zielonych, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego patrolowali rejon Wału Miedzeszyńskiego. Teren był niezaśmiecony, dlatego z daleka uwagę strażniczki i strażnika przykuła ostra biel czegoś, co wystawało zza jednego z pagórków. Wiedzeni intuicją funkcjonariusze udali się w tym kierunku. Po chwili ich oczom ukazał się niewielki plik dokumentów.
– Wydawać się mogło, że są to zwykłe śmieci – mówi starszy inspektor Piotr Pomarański. – Kartki papieru rozwiewane przez wiatr. Dopiero gdy zobaczyliśmy, co się na nich znajduje, zdaliśmy sobie sprawę z powagi sytuacji. Okazało się, że były to dokumenty zawierające cenne i wrażliwe dane osobowe, które mogły wpaść w niepowołane ręce. Wśród dokumentów były akty notarialne, postanowienia sądowe, dane z dowodów osobistych oraz adresy zamieszkania. Wszystko, czego potrzebować może przestępca, chcący dokonać nieuczciwej transakcji.


Strażnicy natychmiast zabezpieczyli dokumenty i wezwali na miejsce policjantów. W czasie oczekiwania na ich przyjazd pobliski teren skrupulatnie sprawdzili, aby mieć pewność, że żaden dokument nie pozostał na miejscu. Po kilku minutach przyjechała załoga policji, z którą strażnicy udali się do KRP VII, celem spisania protokołu z zabezpieczenia i przekazania wrażliwych dokumentów.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas!

„Niebezpieczny incydent na Targówku Fabrycznym: 1000 litrów kwasu wyciekło z porzuconego pojemnika”

1000-litrowy, przeciekający pojemnik z silnym kwasem ktoś porzucił na bezdrożach Targówka Fabrycznego. Strażnicy miejscy zabezpieczali miejsce do czasu przekazania niebezpiecznego znaleziska właścicielowi terenu.

Zgłoszenie o pojemniku, zawierającym substancję chemiczną przekierowano do straży miejskiej z Miejskiego Centrum Kontaktu 19115. Namierzenie potencjalnie groźnego znaleziska nie było łatwe. Lokalizacja z zawiadomienia nie była precyzyjna, bo okoliczny teren obejmuje las, łąki i bezdroża.

Odkształcony, przeciekający pojemnik znajdował się na polnej drodze, biegnącej wzdłuż rur ciepłowniczych przy ulicy Swojskiej. Przy uszkodzonym zbiorniku, który według etykiety miał zawierać szkodliwy styren, powstała już duża kałuża cieczy. Wokół roztaczały się gryzące w oczy opary. Strażnicy z VI Oddziału Terenowego, przekazali informację o znalezisku jednostce chemicznej Straży Pożarnej. Na miejscu stawili się też dyżurny ze Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa i patrol policji. Strażacy zbadali ciecz, która okazała się kwasem siarkowym. Zawartość dziurawego pojemnika przelano do szczelnych beczek. Zneutralizowano też substancję, która wyciekła ze zbiornika. Utylizacją chemikaliów zajmie się właściciel terenu, na którym znaleziono niebezpieczne odpady.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m. st Warszawy