Wieczorna interwencja nad Wisłą. 18-latek odpowie za atak na funkcjonariusza

Strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego interweniowali nad Wisłą po tym, jak grupa osób goniła młodego mężczyznę podejrzewanego o agresywne zachowanie.

W piątek, 3 lipca wieczorem, strażnicy miejscy z I Oddziału Terenowego patrolowali nadwiślańskie tereny w rejonie mostu Świętokrzyskiego. W pewnym momencie funkcjonariusze zauważyli grupę osób biegnących za młodym mężczyzną. Widząc, że osoby te mają agresywne zamiary, strażnicy ruszyli za biegnącymi. Szybko ich dogonili, a po opanowaniu sytuacji i uspokojeniu wszystkich osób zaczęli wyjaśniać okoliczności zajścia. Jedna z obecnych na miejscu kobiet powiedziała funkcjonariuszom, że uciekający mężczyzna wcześniej uderzył inną kobietę. Strażnicy poprosili ujętego mężczyznę o okazanie dokumentu tożsamości. Wówczas mężczyzna stał się agresywny i wulgarny, a po chwili podjął próbę wyrwania się strażnikom, kopiąc jednego z nich. To przesądziło o dalszym przebiegu interwencji. Strażnicy obezwładnili agresora i wezwali na miejsce patrol policji. Po przyjeździe policjantów mężczyzna został im przekazany i przewieziony do KRP przy ulicy Wilczej, gdzie został zatrzymany do wyjaśnienia wszystkich okoliczności. 18 latkowi grożą zarzuty z art. 222 oraz art. 226 Kodeksu karnego za znieważenie i naruszenie nietykalności funkcjonariusza.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Autor: Emilia "Chyża" Śliwińska

Reporterka, wiceprezes portalu, strażaczka-ochotniczka i poetka. W swoich wierszach porusza temat poświęcenia strażaków, ukazując emocje i wyzwania, z jakimi mierzą się w codziennej służbie w tomiku wierszy „Strażackie Serce”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *