NOCNY POŚCIG NA BEMOWIE. PIJANY KIEROWCA ZATRZYMANY DZIĘKI REAKCJI ŚWIADKÓW

Prawidłowa reakcja świadków przyczyniła się do zatrzymania kierującego Volvo, który miał w organizmie 1,5 promila.

W miniony wtorek wieczorem, dyżurny stołecznej komendy otrzymał informację o ujęciu pijanego kierującego na ul. Lazurowej. Na ulicach Bemowa świadkowie z białego mercedesa ścigali osobowego volvo. Uciekający kierowca uszkodził jeden z pojazdów. Na miejscu interwencji mundurowi ustalili, że świadkowie zdarzenia, zauważyli, że na ul. Lazurowej kierujący volvo mężczyzna uderzył w tył Volkswagena, a następnie odjechał kilka metrów i zaczął uciekać pieszo. Został ujęty przed skrzyżowaniem ul. Lazurowej z Narwik w kierunku trasy S8 przez dwie kobiety i trzech mężczyzn z mercedesa. Sprawca, z uwagi na obrażenia ciała, został przewieziony do szpitala w asyście policjantów.

Pojazd, którym kierował sprawca został zabezpieczony, a on sam trafi do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

Brawa należą się świadkom, którzy prawidłowo zareagowali w tej sytuacji. Policja apeluje, aby zawsze podejmować zdecydowane działania, kiedy mamy przypuszczenie, że kierowca może być pod wpływem alkoholu. Pamiętajmy, że pijany za kierownicą, to zawsze wielkie niebezpieczeństwo dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński

KONAR SPADŁ NA CHODNIK I ULICĘ PRZY DZIECI WARSZAWY W URSUSIE

Nadłamany konar drzewa spadł na chodnik i jezdnię przy ul. Dzieci Warszawy na wysokości parku Achera w Ursusie.

Kolejny dzień doświadczamy nie tylko upalnej pogody, ale również deszczu i silnych podmuchów wiatru. Do zdarzenia doszło około godz. 19:45.  Mieszkańcy zauważyli, że podczas burzy silny wiatr uszkodził konar drzewa, który spadł na chodnik i utrudniał przejście. Na szczęście nikt akurat w tym momencie nie jechał ani nie przechodził. Na miejsce zadysponowano jeden zastęp straży pożarnej z JRG 16 Warszawa , który szybko usunął zagrożenie. 

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński

ZDERZENIE TRZECH AUT W AL. JEROZOLIMSKICH

Do zdarzenia drogowego doszło w pobliżu Dworca Zachodniego w Warszawie z udziałem trzech pojazdów. Na szczęście nikt nie został ranny. Występowały utrudnienia w ruchu. Zajęty był lewy pas jezdni w kierunku centrum.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Emilia „Chyża” Śliwińska

Burze dały w kość Warszawiakom

Gwałtowne burze, które przeszły nad stolicą w ostatni weekend, połamały sporo drzew i gałęzi. Mieszkańcy zgłaszali szkody i zagrożenia także do straży miejskiej. Od piątku do niedzieli włącznie funkcjonariusze przeprowadzili blisko 80 interwencji związanych z wiatrołomami.

Podczas kontroli otoczenia szkoły przy ul. Kajki, gdzie odbywają się zajęcia Lata w Mieście, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli gruby konar tarasujący przejście chodnikiem do placówki i uniemożliwiający przejście przez pasy. W koronie drzewa funkcjonariusze dostrzegli kolejną suchą gałąź, która zagrażała przechodniom. Aby uniknąć niebezpieczeństwa, teren wokół został przez strażników wygrodzony. Funkcjonariusze wezwali też straż pożarną, która dokonała przecinki gałęzi i usunęła zwisające konary. Gruby konar zablokował przejazd jednym z pasów ruchu al. Jana Pawła II na wysokości ul. Dzielnej. Strażnicy zabezpieczyli zagrożony odcinek ulicy i wezwali straż pożarną, która udrożniła przejazd. Wichura złamała też gałąź o grubości ok. 60 cm na wysokim drzewie w al. Jerozolimskich nieopodal Nowego Światu. Ciężki konar zawisł na resztkach kory nad parkingiem mieszkańców ok. 12 metrów nad ziemią. Dzięki interwencji strażników zagrożenie zostało usunięte przez wezwanych strażaków.

Przy ul. Gierymskiego korzenie wysokiej na ponad 25 m topoli nie wytrzymały naporu wiatru. Drzewo, którego pień miał ok. 70 cm średnicy, przechyliło się na bok i oparło o narożnik budynku. Strażnicy zabezpieczyli zagrożony teren, wygradzając dostęp do przyjazdu straży pożarnej. Na tyłach dawnego boiska i parku linowego w Fortach Bema tuż nad ziemią pękł pień starej akacji. Korona oparła się o sąsiednie drzewa, lecz przejście pod nią groziło wypadkiem. Tutaj także strażnicy wygrodzili zagrożony teren i powiadomili strażaków o konieczności wycięcia drzewa. Na ul. Krasnołęckiej nadłamane przez wiatr drzewo zagrażało upadkiem na zaparkowane pod nim samochody. Wezwano straż pożarną. Część mieszkańców przeparkowała pojazdy w bezpieczniejsze miejsca, ale ze względu na uszkodzenia drzewa niezbędne było wezwanie specjalistycznego pojazdu. Przy ul. Myśliborskiej drzewo zwaliło się na zaparkowanego forda. Podobnie było na ul. Szekspira, gdzie drzewo oparło się o samochód zaparkowany przed blokiem. Drzewa przewróciły się lub połamały także na ul. Klimczaka, Miłej, Jakubowskiej, Polskiej, Nabielaka, Kubańskiej, Czeczota, Olbrachta oraz w Parku Stawy Kellera. Część z blisko 80 zgłoszeń dotyczyła połamanych gałęzi. Mieszkańcy informowali także o niedrożnych studzienkach, awariach oświetlenia, pochylonych przez wichurę znakach drogowych.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

POŻAR NA TERENIE MAZOWIECKIEGO SPECJALISTYCZNEGO CENTRUM ZDROWIA W TWORKACH

Dzisiejszej nocy na terenie Mazowieckiego Specjalistycznego Centrum Zdrowia, przy ulicy Partyzantów 2/4 w Pruszkowskiej dzielnicy Tworki, doszło do pożaru opuszczonych garaży o drewniano-murowanej konstrukcji.

Łuna ognia, która widoczna była także w Warszawskiej dzielnicy Ursus, zaniepokoiła mieszkańców Pruszkowa i Warszawy. Od mieszkańców pobliskich zabudowań mieszczących się na terenie szpitala, dowiedzieliśmy się, że zarówno garaże, które doszczętnie spłonęły oraz sąsiednie także opuszczone budynki, to pozostałość po mieszczącej się tu siedzibie Straży Pożarnej, która niegdyś działała na terenie szpitala.

Jak mogliśmy usłyszeć Dyrekcja MSCZ w ogóle nie interesuje się tą częścią szpitala, a tym bardziej opuszczonymi budynkami. Zdaniem mieszkańców budynki te są całkowicie odcięte od prądu, co było więc przyczyną pożaru, zapewne ustali policyjne dochodzenie, jednak sami świadkowie nie wykluczają możliwości podpalenia. Do walki z pożarem skierowano liczne siły Straży Pożarnych z terenu powiatu pruszkowskiego. W zdarzeniu na szczęście nie było osób poszkodowanych.

Nasi reporterzy podejmą próbę kontaktu z Dyrekcją szpitala w związku z zaistniałą sytuacją.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Kamil Tuzek

POŻAR HALI MAGAZYNOWEJ W DZIELNICY NOWY PORT W GDAŃSKU

Płonie hala magazynowa przy ulicy Oliwskiej na terenie portu w Gdańsku. Na miejsce zdarzenia zadysponowano 12 zastępów straży pożarnej. W obecnej chwili nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Nad dzielnicą Nowy Port w Gdańsku unoszą się gęste kłęby czarnego dymu.

Do pożaru hali magazynowej doszło około godziny 16:55 . W związku z tym, że pożar pojawił się w magazynie zabawek z tworzywami sztucznymi, w powietrzu unosi się duszący dym. Wiadomo, że pożarem objęta jest hala o wymiarach 50 na 80 metrów.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Kamil Kozak

PO NAWAŁNICACH OGROMNE DRZEWO RUNĘŁO NA DROGĘ I USZKODZIŁO OGRODZENIE

Pogoda nie rozpieszcza Polski. W kraju burze pozrywały dachy z domów, kilkanaście razy musiała interweniować straż pożarna. Wiele dróg zostało zablokowanych przez powalone drzewa.

Z piątku na sobotę mocno lało i wiał silny wiatr. Jak relacjonowała jedna z mieszkanek miejscowości Miecierzysz w powiecie warszawskim zachodnim, w gminie Ożarów Mazowiecki po bardzo silnym wietrze pojawił się nawalny deszcz. Przewróciło się też drzewo. Do zdarzenia doszło przy ulicy Poznańskiej. Na miejsce zadysponowano jeden zastęp straży pożarnej z OSP Ożarów Mazowiecki. W tym przypadku zakończyło się na uszkodzonym ogrodzeniu i zatarasowanej drodze.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Marek Śliwiński

W biały dzień napadli na mężczyznę w Śródmieściu

Kilkuosobowa banda napadła na mężczyznę na pl. Konstytucji. Ofiara została brutalnie pobita i skopana do nieprzytomności. Gdyby nie interwencja strażnika miejskiego, który w dniu wolnym od pracy przejeżdżał obok, napad mógł skończyć się tragicznie.

Dochodziła 13:30, gdy 4 lipca na parkingu miejskim na placu Konstytucji kilkuosobowa grupa mężczyzn napadła na około 40-letniego mężczyznę.
– Dojeżdżałem do parkingu, gdy zobaczyłem, jak napastnicy zadają mu ciosy pięściami. Po jednym z nich około 40-letni mężczyzna upadł. Wtedy zaczęli go kopać. Zatrzymałem samochód, wezwałem służby przez 112 i pobiegłem w stronę tych ludzi. Napastnicy zaczęli uciekać – powiedział młodszy inspektor Hubert Bałaban z I Oddziału Terenowego.
Gdy strażnik podbiegł do pobitego, mężczyzna był nieprzytomny, ale oddychał. Funkcjonariusz ułożył go w pozycji bocznej bezpiecznej. Po chwili przyjechało pogotowie, policja, a z pobliskiej restauracji zaczęli podchodzić ludzie, którzy widzieli zajście. Ofiara pobicia kilka minut później odzyskała przytomność. – Miał bardzo zakrwawioną głowę. Zapytał, kto uratował mu życie, a gdy ludzie wskazali na mnie, z trudem podszedł i podziękował mi – dodał strażnik. Sprawą pobicia zajmuje się śródmiejska policja, która ustala świadków, by wyjaśnić okoliczności i przyczynę brutalnego napadu.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

KIEROWCA DOSTAWCZAKA POTRĄCIL PIESZEGO NA PASACH

Stołeczni policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia drogowego, do którego doszło w piątek na ulicy Kazimierza Gierdziejewskiego w kierunku Ursusa.

Na miejscu wypadku, na skrzyżowaniu ul. Gierdziejewskiego i Krańcowej w Warszawie pojawili się policjanci, a także załoga pogotowia. Jak wstępnie ustalili mundurowi, kierujący Fordem jechał ulicą Gierdziejewskiego, potrącił pieszego przechodzącego przez oznakowane przejście, który z urazem głowy został odwieziony do szpitala.  Kierujący Fordem był trzeźwy. 

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Patryk Rudnik

Marsz Pamięci poświęcony polskim ofiarom ukraińskiego ludobójstwa

W lipcu każdego roku, na ulicach wielu polskich miast odbywa się Marsz Pamięci poświęcony polskim ofiarom ukraińskiego ludobójstwa, zwanego także rzezią wołyńską. To wydarzenie, które miało miejsce w latach 1943-1945, do dziś pozostaje bolesnym rozdziałem w historii Polski. Marsz Pamięci jest okazją do uczczenia pamięci tysięcy Polaków, którzy padli ofiarą brutalnych działań Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

Rzeź wołyńska to seria masowych mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich na polskiej ludności cywilnej w okresie II wojny światowej. Konflikt narodowościowy, eskalujący od lat międzywojennych, osiągnął kulminację w tragicznych wydarzeniach lat 1943-1945. Szacuje się, że zginęło wówczas od 50 do 100 tysięcy Polaków, w tym kobiet, dzieci i starców. Akty ludobójstwa były szczególnie brutalne i miały na celu oczyszczenie terenów z ludności polskiej.

Marsze Pamięci organizowane są przez różne stowarzyszenia i organizacje, takie jak Stowarzyszenie Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu. Uczestnicy marszów niosą biało-czerwone flagi, zapalają znicze i składają kwiaty pod pomnikami upamiętniającymi ofiary rzezi. W trakcie marszu często odczytywane są nazwiska ofiar, a także odbywają się modlitwy i msze święte w ich intencji.

Marsze odbywają się w wielu miastach Polski, w tym w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Lublinie i innych. Wydarzenie przyciąga nie tylko rodziny ofiar, ale również historyków, polityków, działaczy społecznych i zwykłych obywateli, którzy chcą oddać hołd poległym.

Marsz Pamięci ma na celu przede wszystkim uczczenie pamięci ofiar i przypomnienie o tragicznych wydarzeniach, które miały miejsce na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Jest to również okazja do edukacji społeczeństwa na temat historii relacji polsko-ukraińskich oraz przypomnienie o konieczności dialogu i pojednania między narodami.

Organizatorzy marszów podkreślają, że pamięć o tych wydarzeniach jest ważna nie tylko dla rodzin ofiar, ale dla całego narodu polskiego. Jest to również przestroga przed nacjonalizmem i ekstremizmem, które mogą prowadzić do podobnych tragedii w przyszłości.

Marsze Pamięci, choć mają na celu przede wszystkim uczczenie ofiar, nie są wolne od kontrowersji. Współczesne relacje polsko-ukraińskie, choć w dużej mierze pozytywne, nadal obciążone są trudną przeszłością. W niektórych przypadkach marsze spotykają się z krytyką ze strony ukraińskiej, która postrzega je jako próbę podważenia własnej historii i bohaterstwa UPA.

W Polsce natomiast, wydarzenie to jest postrzegane jako ważny element pamięci narodowej i dążenie do prawdy historycznej. Wielu uczestników podkreśla, że marsz nie jest wymierzony przeciwko współczesnym Ukraińcom, ale ma na celu upamiętnienie ofiar i przypomnienie o tragicznych wydarzeniach z przeszłości.

Marsz Pamięci poświęcony polskim ofiarom ukraińskiego ludobójstwa to ważne wydarzenie, które przypomina o bolesnych kartach historii i o konieczności pamięci o tych, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach. To również apel o pokój, dialog i pojednanie między narodami, które przez wieki dzieliły wspólną historię. Każdy rok, w którym odbywa się marsz, to kolejna okazja do refleksji i uczczenia pamięci tych, którzy padli ofiarą ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.

Zdjęcia: Emilia „Chyża” Buczyńska