XXIII TURNIEJ RYCERSKI O PIERŚCIEŃ KSIĘŻNEJ ANNY – LIW 2026

W sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, Zamek w Liwie ponownie ożył średniowiecznym klimatem. Na zamkowych błoniach rozległ się szczęk stali, pojawiły się historyczne chorągwie, rycerze w zbrojach oraz tłumy widzów, którzy przyjechali zobaczyć jedno z najbardziej widowiskowych wydarzeń historycznych na Mazowszu – XXIII Turniej Rycerski o Pierścień Księżnej Anny.

Położony w malowniczej Dolinie Liwca gotycki zamek książęcy, wzniesiony w XV wieku jako strażnica graniczna, stał się tego dnia wyjątkową areną zmagań rekonstruktorów. Organizowane od lat wydarzenie przyciągnęło miłośników historii, rycerstwa i rekonstrukcji historycznej z różnych części Polski.

Od pierwszych godzin imprezy odwiedzający mogli poczuć atmosferę dawnych wieków. Nie zabrakło rycerskich pojedynków, pokazów historycznych, średniowiecznego rzemiosła oraz atrakcji przygotowanych zarówno dla dorosłych, jak i najmłodszych uczestników.

Jednym z najważniejszych punktów programu były walki rycerskie, w których zawodnicy mierzyli się w wymagających konkurencjach. Na polu walki liczyła się nie tylko siła, ale przede wszystkim technika, szybkość, doświadczenie i umiejętność wykorzystania odpowiedniej taktyki. Wśród konkurencji znalazły się m.in. pojedynki o tytuł Fechmistrza Liwskiego, walki mieczem długim oraz starcia drużynowe „2 na 2”.

Nie zabrakło również widowiskowych pokazów rycerstwa konnego, podczas których publiczność mogła podziwiać umiejętności jeźdźców i ich koni. Dynamiczne przejazdy oraz rycerskie zmagania dostarczyły widzom wielu emocji i doskonale uzupełniły atmosferę całego wydarzenia.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się także pokazy ptaków drapieżnych, koncert muzyki dawnej oraz kolejne prezentacje związane z kulturą i życiem w średniowieczu. Na terenie wydarzenia można było również znaleźć kramy z historycznym rękodziełem oraz strefę gastronomiczną.

Kulminacyjnym elementem turnieju była inscenizacja bitwy o zamek. Rycerze ponownie stanęli naprzeciw siebie, a zamkowe mury stały się tłem dla widowiska przypominającego o burzliwej historii średniowiecznych warowni.

Organizatorzy zadbali również o miłośników bardziej współczesnej formy rycerskiej rywalizacji. Publiczność mogła zobaczyć Galę Profesjonalnych Walk Rycerskich „Stalowa Arena”, podczas której zawodnicy zaprezentowali pełnokontaktowe starcia.

Zamek w Liwie to nie tylko miejsce organizacji turnieju. Na jego terenie działa Muzeum Zbrojownia na Zamku w Liwie, posiadające kolekcję broni obejmującą eksponaty od starożytności aż po XX wiek. Zwiedzający mogą również zobaczyć zamkową wieżę z punktem widokowym oraz gotyckie piwnice.

Sobotnie wydarzenie po raz kolejny pokazało, że historia może być nie tylko lekcją z podręcznika, ale również niezwykłym widowiskiem, które angażuje całe rodziny. Rycerskie pojedynki, konie, muzyka, dawne rzemiosło i inscenizacje sprawiły, że przez kilka godzin Liw naprawdę pozwolił swoim gościom cofnąć się o setki lat.

XXIII Turniej Rycerski o Pierścień Księżnej Anny przeszedł już do historii. Zamek w Liwie po raz kolejny udowodnił, że średniowieczny klimat można poczuć nie tylko na kartach książek, ale również na własne oczy – wystarczyło pojawić się 8 sierpnia w Liwie.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Wojsko szykuje spektakularną defiladę. Byliśmy na Media Day w 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej

WARSZAWA WESOŁA – 6 sierpnia na terenie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej przy ul. Okuniewskiej 1 odbył się Media Day, zorganizowany w ramach przygotowań do centralnych obchodów Święta Wojska Polskiego, których kulminacyjnym punktem będzie wielka defilada wojskowa zaplanowana na 15 sierpnia na warszawskiej Wisłostradzie. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele mediów z całej Polski, którzy mieli okazję zobaczyć kulisy przygotowań oraz z bliska przyjrzeć się żołnierzom i sprzętowi wojskowemu.

Podczas spotkania zaprezentowano intensywne szkolenie pododdziałów odpowiedzialnych za przejazd ciężkiego sprzętu. Żołnierze ćwiczyli utrzymanie odpowiednich odstępów, precyzyjne manewry oraz zachowanie idealnego szyku – elementy, które podczas defilady muszą zostać wykonane z najwyższą dokładnością. Każdy przejazd był wielokrotnie powtarzany i analizowany, aby 15 sierpnia prezentacja przebiegła bez najmniejszych błędów.

Media Day był również okazją do rozmów z żołnierzami oraz przedstawicielami jednostki, którzy opowiadali o skali przedsięwzięcia i wyzwaniach związanych z organizacją jednego z najważniejszych wydarzeń wojskowych w kraju. Dziennikarze mogli z bliska obejrzeć nowoczesny sprzęt wojskowy przygotowywany do udziału w defiladzie, a także obserwować pracę załóg odpowiedzialnych za jego obsługę.

Przygotowania do tegorocznych obchodów prowadzone są z dużym rozmachem. W zgrupowaniu na terenie 1. Warszawskiej Brygady Pancernej uczestniczą setki żołnierzy oraz ponad 200 jednostek sprzętu wojskowego. Równolegle odbywają się szkolenia pododdziałów pieszych oraz komponentu lotniczego, które wspólnie stworzą widowiskową oprawę centralnych obchodów Święta Wojska Polskiego.

Defilada wojskowa odbędzie się 15 sierpnia i będzie jednym z najważniejszych elementów obchodów Święta Wojska Polskiego. Na warszawskiej Wisłostradzie zaprezentują się tysiące żołnierzy reprezentujących wszystkie rodzaje Sił Zbrojnych RP oraz wojska sojusznicze. Widzowie będą mogli podziwiać najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, w tym czołgi, bojowe wozy piechoty, transportery opancerzone, artylerię, systemy rakietowe oraz efektowny pokaz lotniczy. Tegoroczne obchody odbywają się pod hasłem „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”.

Media Day pokazał, ile wysiłku, profesjonalizmu i zaangażowania wymaga przygotowanie tak dużego przedsięwzięcia. Dla żołnierzy jest to nie tylko okazja do zaprezentowania swoich umiejętności, ale również wyraz dumy z reprezentowania Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej podczas jednego z najważniejszych świąt państwowych.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Utrudnienia na trasie S2 w kierunku Ursynowa po zdarzeniu drogowym

Na trasie S2 w kierunku Ursynowa, na prawym pasie ruchu, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych.

Według wstępnych informacji prawdopodobnie jedna osoba została poszkodowana. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe, które zabezpieczały miejsce zdarzenia oraz udzielały pomocy.

W związku ze zdarzeniem występowały utrudnienia w ruchu. Przejazd w kierunku Ursynowa był spowolniony, a kierowcy musieli liczyć się z tworzącymi się zatorami.

Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Pieszo z Polski do Japonii. Niezwykła wyprawa Mateusza Krzyżanowskiego. „Ta podróż zmieniła całe moje życie”

Nie każdy odważyłby się zostawić dotychczasowe życie, spakować plecak i wyruszyć w drogę liczącą dziesiątki tysięcy kilometrów. Dla Mateusza Krzyżanowskiego z Myśliszewic koło Radomia nie był to jednak spontaniczny impuls. To decyzja, która dojrzewała przez lata i całkowicie odmieniła jego życie.

Od ponad 600 dni przemierza świat pieszo. Za sobą ma już Europę i znaczną część Azji. Przeszedł przez Rumunię, Turcję, kraje Kaukazu, Kazachstan, Afganistan, Indie i Nepal. Przed nim kolejne wyzwania oraz wymarzony cel – Sapporo w Japonii.

Rozmawialiśmy z podróżnikiem o tym, co skłoniło go do podjęcia tej niezwykłej wyprawy, o chwilach zwątpienia, spotkaniach z niedźwiedziem, gościnności mieszkańców Afganistanu oraz marzeniu, które prowadzi go każdego dnia.

„Zrozumiałem, że muszę zmienić swoje życie”

Początek tej historii nie wydarzył się na górskim szlaku ani na lotnisku. Wszystko zaczęło się podczas spokojnej rozmowy na żaglówce z przyjacielem.

Zrozumiałem, że nie jestem szczęśliwy. Chciałem zerwać z dotychczasowymi nawykami i w końcu zrobić coś, co naprawdę mnie odmieni. Wtedy pojawiła się myśl: „A może pójdę pieszo z Polski do Japonii?” – wspomina Mateusz.

Choć pomysł brzmiał jak szaleństwo, nie ruszył od razu. Przez kolejne dwa lata przygotowywał organizm, kompletował sprzęt, planował trasę i zdobywał wiedzę, która mogła okazać się bezcenna podczas wyprawy.

Nie wszyscy wierzyli

Kiedy powiedział bliskim o swoim planie, większość nie potraktowała go poważnie.

– Słyszałem, że to niemożliwe i że nawet nie wyjdę z Polski – mówi z uśmiechem.

Najtrudniejsza była rozmowa z żoną. Wiedziała, że jeśli podejmie decyzję, zrobi wszystko, by doprowadzić ją do końca. Dziś, mimo tysięcy kilometrów, które ich dzielą, jest jego największym wsparciem.

Życie w drodze

Mateusz nie planował dokładnego budżetu całej wyprawy. Przed wyjazdem zgromadził oszczędności, a dziś ogromnym wsparciem są osoby śledzące jego podróż w mediach społecznościowych.

Jak przyznaje, są kraje, w których praktycznie nie wydaje pieniędzy.

Największym zaskoczeniem okazał się Afganistan.

– Przez większość pobytu niemal codziennie ktoś zapraszał mnie do swojego domu. Pierwsze większe wydatki poniosłem dopiero w Kabulu – opowiada.

Najczęściej nocuje w namiocie, ale zdarzało mu się spać również w świątyniach, hotelach, prywatnych domach, a nawet na posterunkach policji.

– Nigdy nie wiem, gdzie spędzę następną noc. I właśnie to jest piękne w tej podróży.

Samotność, która porządkuje życie

Kilkanaście godzin marszu każdego dnia daje mnóstwo czasu na przemyślenia.

– Wracają stare wspomnienia, analizuję przeszłość, planuję kolejne etapy wyprawy albo po prostu cieszę się tym, co mnie otacza. Taki marsz naprawdę porządkuje człowiekowi głowę.

Choć fizycznie wędruje sam, samotność nie jest jego codziennością. Regularnie prowadzi transmisje na żywo w mediach społecznościowych, podczas których rozmawia z obserwatorami i pokazuje miejsca, przez które przechodzi.

– Wielu ludzi pisze, że podróżują razem ze mną. Dzięki nim nigdy nie czuję się samotny.

Niedźwiedź, lód i złamane żebra

Tak długa wyprawa nie mogła obyć się bez niebezpiecznych sytuacji.

Jedną z najbardziej pamiętnych było nocne spotkanie z niedźwiedziem w rumuńskich górach.

– Chodził wokół mojego namiotu. Rano zostały tylko ślady jego łap.

Innym razem załamał się pod nim lód podczas przeprawy przez rzekę.

Najpoważniejszym wydarzeniem był jednak wypadek na skuterze w Indiach. Mateusz doznał trzech złamań żeber oraz zakażenia. Przez trzy miesiące leczył się w Wietnamie. Gdy wrócił do zdrowia, ponownie ruszył na trasę.

Największe zaskoczenie? Afganistan

Zapytany o kraj, który zrobił na nim największe wrażenie, odpowiada bez chwili wahania.

To Afganistan.

Nie z powodu trudnych warunków czy zagrożeń, ale niezwykłej życzliwości mieszkańców.

– Niemal codziennie byłem zapraszany do czyjegoś domu.

Z kolei największym logistycznym wyzwaniem okazał się Kazachstan.

– Na jednym z odcinków przez około 690 kilometrów miałem tylko jedno miasto, trzy wioski i kolejne miasto. Dlatego kupiłem taczkę, żeby przewozić większe zapasy jedzenia i wody.

Everest nie był najtrudniejszy

Choć zdobycie Everest Base Camp dla wielu jest marzeniem życia, Mateusz przyznaje, że po ponad 600 dniach marszu trekking nie okazał się największym wyzwaniem.

Znacznie trudniejsze były wejścia na Chukhung Ri i Chukhung Tse, gdzie wysokość dawała się we znaki.

Ogromne emocje wzbudziły natomiast pomniki polskich himalaistów, zwłaszcza Jerzego Kukuczki.

– Poczułem ogromną dumę z tego, jaką historię Polacy zapisali w Himalajach.

Przed nim jeszcze tysiące kilometrów

Najbliższe miesiące będą kolejnym wielkim wyzwaniem. Po Nepalu wróci do Indii, następnie planuje przejść przez Bangladesz, Birmę, Tajlandię, Kambodżę, Wietnam i Chiny.

Do Japonii dotrze samolotem z Chin lub Hongkongu, jednak nie oznacza to końca wyprawy.

Po wylądowaniu czeka go jeszcze około 2200 kilometrów marszu do Sapporo.

„Najbardziej marzę o zwykłym spacerze z żoną”

Zapytaliśmy Mateusza, co zrobi jako pierwsze po osiągnięciu celu.

Odpowiedź zaskakuje swoją prostotą.

– Najpierw napiszę list do mojej żony. Potem będę chciał po prostu wrócić do domu i wyjść z nią na zwykły spacer ulicami Radomia.

Po setkach dni spędzonych na szlakach świata właśnie takie, pozornie zwyczajne chwile stały się dla niego największym marzeniem.

Bo ta wyprawa to nie tylko droga z Polski do Japonii. To przede wszystkim podróż, która odmieniła jego życie i pozwoliła odnaleźć samego siebie.

Redakcja Luka&Maro wspiera Mateusza w drodze do Japonii

6 sierpnia 2026 roku Mateusz Krzyżanowski, będąc tysiące kilometrów od Polski, nagrał dla naszej redakcji specjalne pozdrowienia. Serdecznie za nie dziękujemy!

Historia Mateusza pokazuje, jak wiele może zmienić jedna decyzja, determinacja i konsekwentne dążenie do celu. Przed nim wciąż długa droga, kolejne kraje, tysiące kilometrów i wyzwania, których dziś nie sposób przewidzieć.

Jako redakcja Luka&Maro jesteśmy z Mateuszem i wspieramy jego niezwykłą wyprawę. Będziemy z zainteresowaniem śledzić kolejne etapy drogi aż do upragnionego celu – Sapporo w Japonii.

Mateusz, dziękujemy za rozmowę, poświęcony czas i pozdrowienia dla naszej redakcji. Życzymy bezpiecznej drogi, życzliwych ludzi na szlaku, zdrowia, siły i wytrwałości.

Trzymamy kciuki za każdy kolejny kilometr. Do zobaczenia na mecie! 🇵🇱🥾🇯🇵

Fot. archiwum prywatne Mateusza Krzyżanowskiego

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Nowe przepisy dla właścicieli psów i kotów. Straż miejska zyska prawo do kontroli

Właścicieli psów i kotów czekają ważne zmiany. Prezydent podpisał ustawę o utworzeniu Krajowego Rejestru Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK), która wprowadzi obowiązek znakowania i rejestracji zwierząt. Nowe przepisy mają pomóc w szybszym odnajdywaniu zaginionych pupili, ograniczeniu porzucania zwierząt oraz skuteczniejszym egzekwowaniu odpowiedzialności właścicieli.

Obowiązkowe czipowanie obejmie wszystkie psy oraz koty posiadające właścicieli. Zwierzęta, które już mają mikroczip zgodny z obowiązującymi normami, nie będą musiały być czipowane ponownie – konieczne będzie jedynie ich wpisanie do nowego rejestru.

Na wdrożenie systemu przewidziano kilkuletni okres przejściowy, dlatego obowiązek nie zacznie obowiązywać natychmiast. Dopiero po pełnym uruchomieniu rejestru i zakończeniu okresu dostosowawczego zaczną obowiązywać sankcje za brak oznakowania lub rejestracji zwierzęcia.

Kontrole będą mogły prowadzić m.in. Policja, Inspekcja Weterynaryjna oraz straże miejskie i gminne. Funkcjonariusze będą uprawnieni do sprawdzenia, czy zwierzę posiada mikroczip oraz czy jego dane znajdują się w centralnym rejestrze.

Za niedopełnienie obowiązku właścicielowi może grozić grzywna sięgająca nawet 5 tysięcy złotych. Nowy system zostanie również zintegrowany z aplikacją mObywatel, dzięki czemu opiekunowie będą mogli sprawdzić dane swojego pupila oraz otrzymywać przypomnienia o obowiązkowych szczepieniach.

Nowe przepisy mają przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo zwierząt, ułatwić ich identyfikację oraz ograniczyć liczbę przypadków porzucania czworonogów.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Wola oddała hołd swoim mieszkańcom. Wzruszające uroczystości ku pamięci ofiar Rzezi Woli

Warszawa po raz kolejny zatrzymała się, by uczcić pamięć tysięcy niewinnych ludzi zamordowanych podczas Powstania Warszawskiego. 5 sierpnia 2026 roku na Skwerze Pamięci, pod Pomnikiem Pamięci 50 Tysięcy Mieszkańców Woli Zamordowanych przez Niemców, odbyły się uroczystości poświęcone cywilnym ofiarom Rzezi Woli – jednej z najtragiczniejszych kart w historii stolicy.

W miejscu, które od lat przypomina o niewyobrażalnym cierpieniu mieszkańców tej dzielnicy, zgromadzili się przedstawiciele władz, służb mundurowych, organizacji społecznych, kombatanci oraz mieszkańcy Warszawy. Wspólnie oddali cześć tym, którzy w sierpniu 1944 roku zostali brutalnie zamordowani przez niemieckich okupantów tylko dlatego, że byli Polakami.

Podczas uroczystości składano wieńce i zapalano znicze, a cisza, jaka zapadła pod pomnikiem, była wymowniejsza od wielu słów. To właśnie pamięć o ofiarach i szacunek dla ich poświęcenia były najważniejszym przesłaniem tego dnia.

W obchodach uczestniczyła również delegacja Państwowej Straży Pożarnej. Hołd pomordowanym oddali między innymi zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, st. bryg. Waldemar Wysowski, oraz zastępca Komendanta Miejskiego PSP m.st. Warszawy, bryg. Jakub Okólski. Strażacy złożyli wieniec pod pomnikiem, oddając cześć wszystkim ofiarom tragicznych wydarzeń sprzed 82 lat.

Po zakończeniu oficjalnych uroczystości rozpoczął się Marsz Pamięci. Uczestnicy przeszli z miejsca pamięci na Woli w kierunku Cmentarza Powstańców Warszawy, niosąc ze sobą pamięć o mieszkańcach stolicy, którzy zginęli podczas Powstania Warszawskiego. Na trasie przemarszu, w 21 miejscach związanych z masowymi egzekucjami ludności cywilnej, wolontariusze składali kwiaty i zapalali znicze. Każdy z tych przystanków przypominał o dramacie ludzi, których życie zostało przerwane przez niemiecki terror.

Rzeź Woli pozostaje jednym z najbardziej tragicznych symboli niemieckich zbrodni dokonanych na ludności cywilnej podczas II wojny światowej. Szacuje się, że w ciągu zaledwie kilku dni sierpnia 1944 roku życie straciło około 50 tysięcy mieszkańców dzielnicy – kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, którzy nie brali udziału w walkach.

Każdego roku mieszkańcy Warszawy wracają w to miejsce, by przypomnieć, że pamięć o ofiarach nie przemija. To nie tylko lekcja historii, ale również zobowiązanie kolejnych pokoleń do pielęgnowania prawdy o wydarzeniach, które na zawsze zapisały się w dziejach Polski.

Cześć i chwała wszystkim ofiarom Rzezi Woli. Niech pamięć o Nich trwa na zawsze.

Fot. Warszawska Grupa Luka&Maro

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Policyjny pościg przez Targówek, Wawer i Ząbki. 33-latek zatrzymany

To mogło skończyć się tragedią. Chwile grozy przeżywali kierowcy i mieszkańcy, gdy ulicami warszawskiego Targówka, Wawra oraz Ząbek pędził Jaguar, którego kierowca za wszelką cenę próbował uniknąć policyjnej kontroli. Brawurowa ucieczka zakończyła się dopiero wtedy, gdy 33-letni mężczyzna porzucił samochód i podjął desperacką próbę ucieczki pieszo. Policjanci byli jednak szybsi.

Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie, około godziny 15:30. Funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego z Targówka wydali kierowcy Jaguara wyraźny sygnał do zatrzymania. Mężczyzna zamiast podporządkować się poleceniom, gwałtownie przyspieszył i rozpoczął niebezpieczną ucieczkę ulicami Warszawy oraz pobliskich Ząbek.

Policjanci natychmiast ruszyli w pościg, jednocześnie przekazując drogą radiową informacje o trasie ucieczki kolejnym patrolom. Dzięki sprawnej koordynacji działania objęły kilka załóg, które próbowały bezpiecznie zatrzymać uciekający pojazd.

Podczas szaleńczej jazdy kierowca doprowadził do kolizji z policyjnym radiowozem. To jednak nie powstrzymało go przed dalszą próbą ucieczki. W końcu porzucił Jaguara przy ulicy Naddnieprzańskiej, pozostawiając w środku pasażera, po czym ruszył do ucieczki pieszo.

Nie zdołał jednak zbiec daleko. Jeden z policjantów błyskawicznie ruszył za nim i po krótkim pościgu obezwładnił oraz zatrzymał 33-latka. W działania włączyli się również funkcjonariusze z południowopraskich jednostek, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia i wspierali akcję.

Szybko wyszło na jaw, dlaczego kierowca zrobił wszystko, by uniknąć kontroli. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad pół promila alkoholu. To jednak nie był koniec problemów. Mężczyzna nie posiadał również uprawnień do kierowania pojazdami, a Jaguar, którym uciekał, nie miał ważnego ubezpieczenia OC ani aktualnych badań technicznych.

33-latek został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano mu krew do dalszych badań pod kątem obecności środków odurzających.

Śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za te przestępstwa grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo odpowie przed sądem za prowadzenie samochodu bez wymaganych uprawnień.

Po wykonaniu czynności procesowych podejrzany został przekazany do dyspozycji Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego policyjnego dozoru.

Ta sytuacja pokazuje, jak niebezpieczne mogą być próby ucieczki przed policją. Każda taka decyzja stwarza realne zagrożenie nie tylko dla funkcjonariuszy, ale przede wszystkim dla przypadkowych kierowców, pieszych i pasażerów znajdujących się na trasie pościgu. Dzięki szybkiej i skoordynowanej reakcji policjantów tym razem udało się uniknąć tragedii.

Fot. KRP VI – Białołęka, Praga Północ, Targówek

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Każde dziecko chciało usiąść za kierownicą radiowozu. Wyjątkowe spotkanie w Pruszkowie

Radość, ciekawość i mnóstwo pytań – tak wyglądało wyjątkowe spotkanie dzieci ze Żłobka Miejskiego nr 2 w Pruszkowie z policjantką Komendy Powiatowej Policji. Najmłodszych odwiedziła asp. Katarzyna Ambroziak, która w przystępny i pełen ciepła sposób opowiedziała o codziennej służbie policjantów oraz o tym, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo.

Dla wielu maluchów była to pierwsza okazja, aby z bliska zobaczyć policyjne wyposażenie i porozmawiać z funkcjonariuszką w mundurze. Spotkanie miało nie tylko charakter edukacyjny, ale również pomogło przełamać obawy, jakie najmłodsze dzieci mogą odczuwać na widok umundurowanych służb. Policjantka wyjaśniła, że zadaniem funkcjonariuszy jest przede wszystkim niesienie pomocy i ochrona mieszkańców.

Ogromnym zainteresowaniem cieszyła się prezentacja policyjnego umundurowania oraz wyposażenia. Dzieci mogły przymierzyć policyjną czapkę, obejrzeć z bliska tarczę do kierowania ruchem drogowym, potocznie nazywaną „lizakiem”, a także dowiedzieć się, do czego służą poszczególne elementy wyposażenia policjanta. Starsze grupy z dużym zaangażowaniem odpowiadały na pytania i chętnie dzieliły się swoimi spostrzeżeniami na temat bezpieczeństwa.

Największą atrakcją okazało się jednak spotkanie z policyjnym radiowozem. Każde dziecko mogło zajrzeć do wnętrza oznakowanego pojazdu, usiąść za kierownicą i przez chwilę poczuć się jak prawdziwy policjant. Emocji i szerokich uśmiechów nie brakowało, a możliwość zobaczenia radiowozu od środka na długo pozostanie w pamięci najmłodszych.

Takie spotkania odgrywają ważną rolę w budowaniu zaufania do służb mundurowych już od najmłodszych lat. Poprzez wspólną zabawę i rozmowę dzieci uczą się podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz przekonują się, że policjant jest osobą, do której zawsze można zwrócić się o pomoc.

Wizyta asp. Katarzyny Ambroziak przebiegła w niezwykle serdecznej atmosferze i zakończyła się wspólnymi zdjęciami oraz gromkimi brawami od najmłodszych uczestników spotkania.

Fot. KPP w Pruszkowie

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Niewybuch w centrum Warszawy. Remont torowiska natychmiast przerwany

Kolejny niewybuch znaleziony w Warszawie. Tym razem podczas remontu torowiska w ścisłym centrum miasta. Strażnicy miejscy zabezpieczyli teren, chroniąc osoby postronne.

Nie tylko obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przypominają nam o strasznych doświadczeniach naszej stolicy. Prace związane z remontami ulic, torowisk czy innych elementów infrastruktury naszego miasta zawsze niosą za sobą ryzyko odkrycia niebezpiecznych pamiątek z tragicznego okresu w dziejach Warszawy. Wymiana torowiska w Alei Solidarności jest tego przykładem. We wtorek, 4 sierpnia, około godziny 14-tej pracownicy zajmujący się pracami remontowymi, odkryli zakopany głęboko w ziemi, pocisk z czasów II wojny światowej. Remont natychmiast został przerwany. Na pomoc wezwano odpowiednie służby. Strażniczki z I Oddziału Terenowego otrzymały zlecenie pilnego udania się na miejsce. Wspólnie z policjantami, funkcjonariuszki zabezpieczyły teren przed ciekawskimi oraz informowały mieszkańców o procedurach bezpieczeństwa, jakie muszą zachować. Ze wsparciem przybył drugi patrol straży miejskiej. Na miejsce zostali wezwani wojskowi saperzy, którzy bezpiecznie usunęli kolejną groźną pamiątkę z terenu naszego miasta.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas

Strażackie święto w Poznaniu! Już w sobotę rusza IX Ogólnopolski Zlot Czerwonych Samochodów

Miłośnicy straży pożarnej, motoryzacji i ratownictwa już mogą szykować się na wyjątkowe wydarzenie. W sobotę, 8 sierpnia 2026 roku, teren Międzynarodowych Targów Poznańskich ponownie zamieni się w strażacką stolicę Polski. To właśnie tam odbędzie się IX Ogólnopolski Zlot Czerwonych Samochodów, który co roku przyciąga tysiące odwiedzających z całego kraju.

Na uczestników czeka imponująca wystawa pojazdów pożarniczych – od zabytkowych, historycznych samochodów, po najnowocześniejsze wozy ratowniczo-gaśnicze wykorzystywane podczas najbardziej wymagających akcji. Będzie można z bliska obejrzeć specjalistyczny sprzęt, porozmawiać ze strażakami i dowiedzieć się, jak wygląda ich codzienna służba.

Organizatorzy przygotowali również wiele widowiskowych atrakcji. W programie znalazły się pokazy ratownicze, prezentacje nowoczesnego wyposażenia straży pożarnej, pokazy psów ratowniczych oraz Dakar Day z udziałem Kamen Rally Team. Nie zabraknie także stoisk partnerów i wystawców prezentujących innowacyjne rozwiązania dla służb ratowniczych.

Ogromną część wydarzenia stanowić będzie strefa rodzinna. Najmłodsi będą mogli korzystać z dmuchańców, animacji, konkursów i gier edukacyjnych. Dzieci będą miały również wyjątkową okazję usiąść za kierownicą prawdziwego wozu strażackiego, poznać pracę strażaków od środka oraz zobaczyć pokazy dziecięcych drużyn pożarniczych.

Nie zabraknie również edukacji. Specjaliści pokażą, jak prawidłowo udzielać pierwszej pomocy, nauczą podstaw resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz opowiedzą, jak zachować się w sytuacjach zagrożenia. To praktyczna wiedza, która może uratować czyjeś życie.

IX Ogólnopolski Zlot Czerwonych Samochodów to wydarzenie, które łączy pasję, edukację i świetną zabawę. To doskonała propozycja dla całych rodzin, strażaków, sympatyków pożarnictwa i wszystkich, którzy chcą spędzić dzień pełen emocji oraz poznać świat ratowników z bliska.

Link do zakupu biletów:

https://tobilet.pl/viii-ogolnopolski-zlot-czerwonych-samochodow-w-poznaniu-2026.html

Wydarzenie na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/

Zapraszamy już 8 sierpnia na Międzynarodowe Targi Poznańskie. Partnerem wydarzenia jest Samorząd Województwa Wielkopolskiego.

Materiały prasowe

  • Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem  wypadku lub pożaru, masz dla nas ciekawy temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas